Tradycja i Wiara

Kategoria: Skrupuły

Autorzy życia duchowego

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (59). § 3. Przykrości wewnętrzne. Dwanaście pierwszych rodzajów (i)

Kogo Bóg kocha tego próbuje jak złoto w ogniu, a celem pokus jest tylko i aż wzmocnienie nas w cnotach i danie możliwości dźwigania krzyża w celu zdobycia zasług. Święci nie mieli łatwo i spotykały ich ciężkie pokusy, ale bez nich nie mogli by zostać świętymi. I tak św. Alfons Liguori miał ogromne skrupuły, św. Benedykt Labre pokusy przeciw czystości a św. Małgorzata Maria pokusy do pychy. Pokusy przynoszą nam czasem zaciemnienie rozumu, lecz zawsze nasza reakcja na nie ujawnia nam ile jeszcze mamy pracy nad sobą. Skoro zaś święci mieli ciężko to dlaczego my mamy mieć łatwo, szczególnie biorąc pod uwagę, że również mamy być święci jak Ojciec nasz w Niebie?

Czytaj dalej »
Autorzy życia duchowego

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (57). § 2. O dwóch pierwszych rodzajach prób (i)

Bóg na każdego człowieka zsyła próby, żeby miał szansę zdobyć zasługi do nieba. Jedne z prób są wewnętrzne, a inne zewnętrzne. Pierwsze dwie dotyczą chorób i prześladowań, dzięki którym można wypracować cnoty, co udowodniło wielu świętych w tym: św. Franciszek z Asyżu, św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa. Życie to walka, więc trzeba przywyknąć do tego.

Czytaj dalej »
Autorzy życia duchowego

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (80). § 8. Przykłady prób długotrwałych (V)

Patrząc na niniejsze próby, a także Zbawiciela pokazującego bł. Marii co czeka człowieka przyjmującego krzyż, można uzmysłowić sobie dokładniej, że żywot człowieka zaiste jest wojowaniem. Krzyż to bolesny i wymagający samotnego przejścia etap, podczas którego możemy liczyć na siebie i na to jak bardzo jesteśmy zdeterminowani by być z Bogiem oraz wytrwać z Jego łaską w ogniu próby. Same pokusy i doświadczenia będące częścią życia opisanych osób są zastanawiające, ponieważ ich ilość, rodzaj i natężenie niejednego z nas doprowadziłyby niemal do całkowitego marazmu duchowego i kompletnej kapitulacji. Jednak nawet w tej najciemniejszej z chwil, kiedy wydawać by się mogło, że zaraz się poddamy przychodzi pomoc, czy to jako wytchnienie, czy inna łaska, która nas umacnia i pozwala przetrwać. Wydaje się, że na to wszystko warto włożyć wysiłek oraz spojrzeć z dystansu, ponieważ koniec końców wszystko co nas spotyka może przyczynić się do skrócenia, czy nawet uniknięcia czyśćca oraz zebrania większych skarbów w niebie i jeszcze większej przyszłej radości wiecznej. Patrząc z tej perspektywy przeżycia na ziemi w porównaniu do nagrody będą miały cenę porównywalną do podniesienia palca przez człowieka z fresku „Stworzenie Adama” Michała Anioła. Jak dodamy do przedstawionego obrazu cenę za poddanie się grzechowi, zamiast walkę lub ucieczkę od niego, czyli ogień piekielny oraz różnorakie tortury, którym nie będzie końca wizja tego do czego powinniśmy dążyć i zabiegać ze wszystkich sił klaruje się bardzo wyraźnie.

Czytaj dalej »
[the_ad id="99657"]

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski