Tradycja i Wiara

Kard. Bona. "O rozpoznawaniu duchów" (25). O poruszeniach wątpliwych.

Posłuchaj
Oceń post

Po bardzo długiej przerwie powracamy do komentowania traktatu kardynała Bony. Obecnie wstępujemy rzeczywiście w rejony przeznaczone dla zaawansowanych, mianowicie dla tych, którzy żyją w cnocie, to jest porzucili grzech ciężki. Czy mogą być spokojni? Niestety nie, gdyż zły duch puka do nich najpierw w przebraniu namiętności, następnie w przebraniu cnoty. Bardzo ciekawe jest zdanie św. Grzegorza Wielkiego:

aby pożądliwość cielesna nie przybrała postaci rzekomo duchowej i nie przedstawiła nam tego za cnotę, co jest występkiem.

Czy chodzi tutaj o seks? Owszem także, ale również o każdą inną konkupiscencję, to jest nieuporządkowaną namiętność, której dajemy miejsce. Piszący te słowa długo zastanawiał się, jak to możliwe, że naprawdę wszystkie ruchy posoborowe i tylu pojedynczych duchowych lub ludzi chcących żyć duchem kończy w gnozie oraz w grzechach przeciwko Szóstemu Przykazaniu. Ano właśnie tak. Najpierw zły duch przedstawia im samą pożądliwość jako coś dobrego, a następnie wynikające w niej czyny jako dobre. Otóż diabeł podłącza się najpierw pod nasze emocje, następnie pod myśli i czyny jak program trackingowy, następnie zaciemnia poznania tak, że człowiekowi wydaje się, że postępuje cnotliwie, a swoje postępowanie dodatkowo racjonalizuje. Stąd należy początki każdego poruszenia skrupulatnie badać, a konkretnie towarzyszące im emocje. Głośne, brutalne, gryzące – to te pochodzące od złego ducha, ich przeciwieństwo pochodzi od ducha dobrego, natomiast ich medium jest nasza natura. Podobnie jak programy antywirusowe skanują nasz komputer bez przerwy, podobnie i my powinniśmy śledzić przebieg myśli lub wtedy, gdy nastąpi lawina akcji i reakcji zatrzymać się i zastanowić się, kto się za tym kryje, a następnie wzbudzić jakiś akt strzelisty:

O Maryjo bez zmazy poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy?

lub

Jezu Chryste Synu Boga Żywego, zmiłuj się nade mną biednym grzesznikiem?

Wówczas zauważymy, że myśl lub afekt jakby się rozmywają i opuszczają nas, gdyż nie pochodziły od nas.

O rozpoznawaniu duchów.

Kard. Jan Bona

Rozdział VII

Zdarzają się poruszenia niejasne i podejrzane, o których zachodzi wątpliwość, od jakiego ducha pochodzą. Jak się w takich wypadkach zachować? Kilka wskazówek do ich rozpoznania. O nadzwyczajnych sposobach życia niektórych osób i o darze łez.

Dokument1(3)
 
Dokument1(5)
 
Dokument1(6)
 
 

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (3 z 3)
Objawienia prywatne o. Rodrigue lub ponownie o tym, czy Ann Barnhardt jest opętana?
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
O. Wojciech Gołaski OP odchodzi do FSSPX lub "gdy zabraknie cukierków".

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
Tradycja i Wiara