Tradycja i Wiara

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXV. Pragnienie zjednoczenia mistycznego (88) (VII)

Jak powinniśmy pochodzić do Boga? W miłości i bez bojaźni. Modląc się w taki sposób czynimy nasze prośby i dziękczynienia bardziej owocne i miłe Bogu. Św. Alfons Liguori stwierdził, że nawet jeśli upadniemy to tym bardziej powinniśmy modlić się o wybaczenie i nawrócenie. Jedyną osobą chcącą nam zasiać strach przed Bogiem i rozmową z Nim jest diabeł, ponieważ jest to skuteczny sposób żeby nas odwieść od dobrej drogi. Dlatego warto praktykować częste i krótkie akty strzeliste, by zwiększyć naszą miłość do Boga i dojść do większej doskonałości.
Posłuchaj
Oceń post

24. Św. Bernard w komentarzu do Pieśni nad Pieśniami:

1.

Jeśli ktoś z nas znajdzie jak Prorok (Ps. 72, 28) szczęście przylgnięcia do Boga, albo, żeby jaśniej się wyrazić, jeśli jest tak dalece człowiekiem pragnień, że wzdycha do zjednoczenia Chrystusem po śmierci, i jeśli pragnienia jego są płomienne, pożerające i ustawiczne — otrzyma Słowo, które odwiedzi go jako Oblubieniec. Pozna godzinę tego nawiedzenia, kiedy poczuje się objętym przez ramiona Boskiej Mądrości i kiedy słodycz świętej miłości zostanie wlana w jego duszę. Więc już na tej ziemi pragnienie serca jego zostanie wysłuchane, chociaż częściowo i zawsze na krótko. Kiedy bowiem będziemy szukać Oblubieńca przez nasze czuwania, błagania, wysiłki i potoki łez, On przyjdzie. Kiedy zaś nam się będzie zdawać, że Go trzymamy, nagle zniknie. Nowe łzy i nowe starania sprowadzą Go na powrót, ale choć pozwoli się uchwycić, jednak nie na zawsze. Raz jeszcze z rąk naszych się wyrwie… Nie ujrzymy Go znowu, póki nie będziemy Go pragnąć całym sercem. Oto jak w tym życiu można się cieszyć obecnością Oblubieńca: często, lecz nie do woli. Jego nawiedzenie rozwesela, ale jego przerwy sprawiają cierpienie. Umiłowana musi zdać się na tę próbę aż do chwili, kiedy porzuciwszy gniotący ciężar tego ciała, potrafi i ona ulecieć na skrzydłach pragnienia poprzez pola kontemplacji. Tam będzie mogła swobodnie iść za Oblubieńcem wszędzie, gdzie On pójdzie (kaz. 32, n. 2x).

2. W kazaniu o Pieśni (9) wyobraża sobie, że przyjaciele Oblubieńca przyszli odwiedzić Oblubienicę. Zastają ją w jękach bólu i przytłoczoną nudą. W długim dialogu dopytują się o przyczynę tego stanu, potem mówią:

Powiedz nam, co moglibyśmy zrobić dla ciebie? Niestety odpowiada – nie będę miała spokoju, póki mi nie da pocałunku ust swoich. Jestem mu wdzięczna, że pozwolił ucałować swoje nogi, a potem ręce [4]. Ale jeśli Mu chodzi o mnie, niech da mi i pocałunek ust. Nie nazywajcie tego zuchwalstwo wiem: to miłość mnie ponosi. Uszanowanie próbuje mnie zatrzymać, miłość jednak zwycięża. Wiem jednak, że do Króla należy mnie zaprosić. Ale poryw miłości nie pozwala mi czekać na zaproszenie ani słuchać rad czy ulegać wstydowi, czy też trzymać się samego tylko rozumu.

Potem rozwija Święty ten symbol w odniesieniu do swych zakonników.

W poufnych rozmowach, jakie miewają oni ze mną, skarżą się przeważnie jak Oblubienica na oschłość, przygnębienie, otępienie duchowe. Widzą się niezdolnymi do wnikania w głębie i subtelności rzeczy Bożych; mało albo wcale nie odczuwają słodyczy Bożej. I cóż oni wtedy czynią, jak nie tęsknią do pocałunku? Tak jest, wołają o niego; ich pierś zdyszana pragnie jakby podmuchu Ducha mądrości i rozumienia, aby dosięgnąć Istoty, której szukają; mądrości, aby zakosztować tego, co rozum uchwyci. Takie były, jak sądzę, uczucia Króla–Proroka, gdy woła: “Jakby tłustością niech będzie napełniona dusza moja i wargami wesołości będą wychwalać usta moje” (62, 6). Z pewnością prosił o pocałunek, i to pocałunek ust, cały skąpany w namaszczeniu tej łaski duchowej, o której mówi znowu: ”Niech usta moje napełnione będą chwałą, abym cały dzień śpiewał chwałę i wielkość Twoją” (70, 8). A kiedy już zakosztował, nie może Prorok powstrzymać się od wołania: “Jakże wielkie mnóstwo słodkości Twojej, Panie, którą zachowałeś dla bojących się Ciebie” (30, 20).

3. Gdzie indziej Święty odpowiada na przedstawione trudności:

Jakże to więc duszo moja? Ty szukasz światła, gdy zasługujesz tylko na ciemności! Biegniesz do Oblubieńca, kiedy raczej godna jesteś kary niż pocałunków! Sędziego znajdziesz, nie Oblubieńca. Szczęśliwy ten, który słyszy odpowiedź swojej duszy: Nie lękam się, bo kocham; a kocham, bo byłam najpierw umiłowaną. Tak, jestem kochaną, kochana zaś nie ma czego się obawiać. Zostawmy bojaźń tym, którzy nie kochają. Oni mogą podejrzewać, że są znienawidzeni. Ja zaś, kochająca, jestem tak pewna tego, że jestem kochana, jak tego, że kocham. Nie mogę lękać się twarzy, na której czytałam życzliwość. Takiej, jaką byłam, nie tylko szukał, lecz kochał i dał poznać, że szuka… Jakże by miał mnie odepchnąć, gdy przychodzę do Niego, On, który pierwszy do mnie przyszedł wtedy, kiedy Go jeszcze nie umiałam kochać (kaz. 84).

4.

Przedstawiaj Bogu swe potrzeby i proś Go o nabożeństwo przez częste westchnienia i niewymowne jęki. Jeśli to będziesz robił, ufam Temu, który rzekł: Proście, a będzie wam dane, pukajcie, a nie odejdziecie z pustymi rękoma… Będziesz mógł wtedy mówić w prawdzie, że Król cię wprowadził do piwnicy winnej (kaz. 42, n. 3).

[4] Przez te trzy pocałunki św. Bernard rozumie trzy rodzaje przysposobienia i odpowiednią do nich modlitwę. Pierwszy pocałunek symbolizuje żal za grzechy; rzucamy się do nóg Tego, któregośmy obrazili. To droga oczyszczająca. Drugi pocałunek to droga oświecająca, praca nad nabyciem cnót. Błagamy o rękę, która może nas podźwignąć i wzmocnić osłabione kolana. Otrzymawszy tę łaskę dzięki wielu modlitwom i łzom, może odważymy się podnieść głowę ku ustom chwały, nie tylko – mówię to z drżeniem – żeby na nie spojrzeć, lecz żeby je ucałować (trzecie kaz. o Pieśni, n. 5). To droga jednocząca. Święty przypuszcza, że to droga wysokiej kontemplacji i “manna ukryta” (tamże, n. 1).

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (3 z 3)
Objawienia prywatne o. Rodrigue lub ponownie o tym, czy Ann Barnhardt jest opętana?
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
Czy Neokatechumenat jest sektą?

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
Tradycja i Wiara