Tradycja i Wiara

Czyściec istnieje. (8) Czyściec w nauczaniu Kościoła. Orzeczenia de fide

Posłuchaj
Oceń post

Czyściec w nauczaniu Kościoła

Istnienie czyścca jest dogmatem wiary katolickiej czyli orzeczeniem dogmatycznym de fide (DH 838, 856, 4657, 1010, 1487, 1820, 1867, 3554) Ujmując rzecz inaczej: każdy kto istnieniu czyścca zaprzecza, głosi herezje.

Czyściec w prawosławiu

Jak to jednak zwykle w historii Kościoła bywało do zdogmatyzowania wyznanego już uprzednio artykułu wiary doszło także w przypadku czyścca dopiero wtedy, gdy artykuł ten był kwestionowany. Miało to miejsce dopiero w XIII wieku, kiedy to co prawda w Kościele Zachodnim nikt w istnienie czyścca nie wątpił, ale na skutek pertraktacji unijnych z Kościołami Wschodnimi Kościoł Zachodni skonfrontowany został z powstałymi tam herezjami, bo niestety po odłączeniu się od Rzymu w 1054 w Wielkiej Schizmie Wschodniej schizmatyckie Kościoły Wschodnie dryfowały coraz bardziej w kierunku nieprawowierności. Kwestie te omówimy być może kiedyś w innym miejscu. Odnośnie czyścca przyznać trzeba, że ze strony schizmatyckich Greków i Rusinów dały się słyszeć głosy negujące istnienie czyścca. Piszący te słowa w chwili obecnej mało zbieżnej nauki na temat czyścca w wszystkich Kościołów Wschodnich, do których należą obecnie Kościół Grecko Prawosławny, Cerkiew Rosyjsko Prawosławna, Cerkiew Rumuńska Prawosławna, Cerkiew Serbsko-Prawosławna i wiele innych Kościołów względnie Cerkwii przedstawić nie potrafi, ani tym bardziej podać, jak wyglądały te kwestie w XIII wieku. Jednak dogmatyka Diekampa-Jüssena pisze o rozbieżnościach w prawosławnej nauce o czyśccu i tego będziemy się tutaj trzymać.[1] Może jakiś czytający nas teolog prawosławny zechce nam te kwestie z podaniem literatury i źródeł przedstawić, za co będziemy wdzięczni. Jednak nawet ci teologowie prawosławni, którzy istnienie czyścca przyjmowali, kwestionowali fakt, iż dusze w czyśccu cierpiące doznają oczyszczenia poprzez własne cierpienia, a utrzymywali, że oczyszczenia doświadczają wyłącznie na skutek tzw. suffragiów czyli ofiar i modlitw wiernych.[2] Krótko mówiąc: ciężki los prawosławnej duszy czyśccowej, jak nikt za nią na mszę u popa nie daje. Zdaniem innych prawosławnych teologów, podajemy za Diekampem-Jüssenem, którzy negują istnienie czyścca, a uznają jedynie istnienie nieba i piekła, suffragia mogą przed Sądem Ostatecznym wyciągnąć dusze nawet z piekła lub ulżyć ich cierpieniom.

„No, co to, to nie!”, stanowczo jako katolicy odpowiadamy, gdyż piekło jest stanem końcowym i ostatecznym. Ale po poglądach tych widać, że z braku czyścca cechy czyścca przenoszone są do innego stanu eschatycznego czyli do piekła. Czyli tam, gdzie czyściec się drzwiami wyrzuca, tam on oknem wchodzi.

Trzynastowieczne pertraktacje unijne objawiające różnice doktrynalne pomiędzy Wschodem i Zachodem brały się stąd, że Bizancjum czyli mówiąc ogólnie Kościół Grecko-Prawosławny domagał się pomocy zbrojnej od Zachodu oraz wsparcia moralnego przez papiestwo w obronie przed islamem, co rozumiemy dzisiaj lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Papieże odpowiadali: „będzie unia – będzie pomoc zbrojna”, rozumiając przez unię dyscyplinarne podporządkowanie Kościołów Wschodnim prymatowi papieża oraz przyjęcie dogmatów Kościoła Katolickiego przy zachowaniu własnych rytów liturgicznych. Żadna unia niestety na dłuższą metę, pomijając Unię Lubelską, nie przetrwała, bo zrywana była głównie przez stronę wschodnią, gdy sytuacja wojskowo-polityczna się poprawiała. Także i Zachód się z pomocą wojskową nie kwapił, bo, pomijając Pierwszą Wyprawę Krzyżową (1095-1099), każda następna kończyła sie fiaskiem i przypominała wejście Amerykanów do Iraku lub Afganistanu z wiadomym końcem.

Czyściec w orzeczeniach de fide

To właśnie dzięki uniom z Grekami, czyli z Kościołem Wschodnim Kościół Katolicki po raz pierwszy zdogmatyzował istnienie czyścca. To, że czyścciec dopiero w XIII wieku został zdogmatyzowany nie znaczy bynajmniej, że jest to jakaś nowa średniowieczna nauka. Podobnie odwieczne Bóstwo Chrystusa zostało zdogmatyzowane w roku 325 na Soborze Nicejskim, co nie znaczy, że Słowo nie było przed 325 rokiem współistnotne Ojcu albo przed rokiem 325 nie było odwiecznym Bogiem.

Pierwszy Sobór Lyoński (1245)

I tak ustalenia I. Soboru Lyońskiego (1245) odnośnie czyścca stanowią:

„[O losie zmarłych] 23 § 18. Ponieważ Prawda [Chrystus WOTIW] w Ewangelii zapewnia, że jeżeli ktoś bluźni przeciwko Duchowi Świętemu, nie zostanie mu to odpuszczone, ani w tym życiu (saeculo), ani w przyszłym (por. Mt 12, 32); przez co dane jest poznać, że niektóre winy odpuszczane są w tym życiu, niektóre natomiast w przyszłym życiu odpuszczone zostaną (relaxari), a Apostoł mówi, że „ogień wypróbuje, jakie są czyny każdego” oraz „ten, którego czyny zgorzeją, utraci nagrodę; sam wprawdzie będzie zbawiony, ale dopiero po przejściu przez ogień” (1 Kor 3, 13-15). Mówi się, że Grecy sami prawdziwie i niewątpliwie wierzą i utrzymują, że dusze doznają oczyszczenia po śmierci i mogą doznać pomocy od Kościoła (suffragiis Ecclesiae), jeśli wierni – podjąwszy pokutę (sucepta poenitentia) – umierają nie dopełniwszy (ea non peracta) jej albo jeśli bez grzechu śmiertelnego, jednak z powszednimi (cum venialibus) i drobnymi odchodzą z tego świata. Ponieważ mówią, że miejsca tego rodzaju oczyszczenia ich teologowowie nie oznaczyli jakąś pewną i określoną nazwą, przeto my zgodnie z Tradycją i powagą Świętych Ojców nazywając je „Czyśccem” (Purgatorium) chcemy, aby i oni w przyszłości tak je nazywali. Tym bowiem przejściowym ogniem (transitorio igne) oczyszczają się oczywiście grzechy, jednak nie śmiertelne lub ciężkie, które wpierw nie zostały odpuszczone przez pokutę, lecz małe i błahe, które obciążają także po śmierci, nawet jeśli za życia były odpuszczone (si in vita fuerunt relaxata).” (DH 838, BF VIII.104)

Przyjrzyjmy się tej argumentacji bliżej.

  1. Sam Chrystus mówił o możliwości odpuszczenia grzechów w życiu przyszłym (Mt 12, 32). Ale w jakim życiu przyszłym?
    1. W niebie nie ma czego odpuszczać, bo grzechów nie ma.
    2. W piekle nie ma czego odpuszczać, bo potępienie wieczne.
    3. Zatem musi być stan pośredni, czyli czyściec.
  2. Także Grecy przyjmują, o czym już pisaliśmy, że dusze, które
    1. Podjęły pokutę (sucepta poenitentia), a zatem uprzednio zgrzeszyły,
    2. Ale jej nie dokończyły (ea non peracta), czyli nie odpokutowały do końca,
    3. Zmarłszy w grzechach powszednich (cum venialibus)
    4. Odchodzą w miejsce oczyszczenia, zwanego w Kościele Zachodnim czyśccem (purgatorium) czyli miejscem oczyszczenia.
  3. W czyśccu grzechy oczyszczane są ogniem przejściowym (transitorio igne) i to grzechy
    1. Małe i błahe
    2. Nawet jeżeli za życia były odpuszczone (si in vita fuerunt relaxata).

Nic dodać, nic ująć. Na tym orzeczeniu de fide swoje postanowienia, także de fide, opierały kolejne Sobory.

Sobór Lyoński (1274)

Tak Sobór Powszechny Lyoński II (1274) stanowi następująco:

„Jeśliby prawdziwie pokutujący zakończyli życie w miłości [Boga] jeszcze przed godnym zadośćuczynieniem czynami pokutnymi za popełnione grzechy i zaniedbania, wówczas ich dusze […] zostają po śmierci oczyszczone karami czyśścowymi, czyli ekspiacyjnymi. Do złagodzenia tego rodzaju kar dopomaga wstawiennictwo wiernych żyjących (suffragia), a mianowicie ofiary Mszy św., modlitwy, jałmużny i inne akty pobożności, które zgodnie z postanowieniami Kościoła jedni wierni zwykli ofiarować za innych wiernych.” (DH 856, BF 106)

Powyższe orzeczenie Soboru Lyońskiego (1274) dotyczy nie tylko istnienia czyścca, ale także pomocy, którą żywi mogą nieść zmarłym, czyli suffragiów.

Kościół wielokrotnie potępił głoszenie opinii negujących istnienie czyścca. W kontekście Kościoła Zachodniego zrobił to odnośnie twierdzeń Lutra.

Bulla Exsurge Domine (1520) Leona X

I tak w bulli Leona X Exsurge Domine (1520) znajdujemy następujące potępione zdania:

[Nie jest tak, że] „Czyścca nie da się udowodnić z ksiąg Pisma św. zawartych w kanonie.” (DH 1487; BF VIII. 115)

Na ten temat już pisaliśmy, że się da i to księgami kanonu katolickiego, nie luterańskiego.

[Nie jest tak, że] „Dusze w czyśćcu nie są pewne swego zbawienia a przynajmniej nie wszystkie. Nie da się wykazać ani żadnymi dowodami rozumowymi, ani z Pisma św., że są one poza stanem zasługiwania (extra statum merendi) lub pomnożenia miłości (vel augendi caritati).” (DH 1488; BF VIII. 116)

I tutaj znowu widzimy, że heretycy nie potrafią logicznie myśleć. Bo jeżeli czyścca nie ma, to po co zastanawiać się nad losem dusz czyśccowych, skoro nie istnieją? Stan zasługiwania lub zdobywania zasług (status merendi) to nasz stan na ziemie, kiedy to możemy zdobywać zasługi przed Bogiem, które nam w niebie wynagrodzi. Ten stan trwa jednak tak długo, jak trwa ziemskie życie, czyli życie duszy w ciele. Po śmierci, czyli po odłączenia duszy od ciała, stan zdobywania zasług (status merendi) dla wszystkich się kończy i te zasługi lub ich brak jest niejako podliczany. Przy dużych zasługach – niebo, przy braku – piekło, a przy średnich -czyściec. Ponieważ brak zasług przed Bogiem to zwykle grzech, bo nie ma próżni, a są i grzechy zaniedbania, dlatego podział ten nie musi nikogo dziwić. Stan zdobywania zasług (status merendi) jest równoznaczny ze stanem zdobywania miłości do Boga lub przyrostu miłości (status augendi caritati). I mówimy tutaj o miłości do Boga, nie do ładnej, młodej narzeczonej, gdyż miłość bliźniego jest jedynie pochodną miłości do Boga. Nie odwrotnie. Oczywiście, że po śmierci stan przyrostu miłości także się kończy, bo się już działać przestaje, skoro się już nie żyje.

[Nie jest tak, że] „Dusze w czyśccu grzeszą bezustannie, jak długo szukają spoczynku i lękają się kary.” (DH 1489)

I tutaj Luter zdaje się przenosi swoją autobiografię na dusze czyśccowe i to w dodatku w sposób sprzeczny z poprzednim potępionym twierdzeniem. Bo jeżeli dusze czyśccowe nie zdobywają zasług ani miłości do Boga, to dlaczego „bezustannie grzeszą”? Przecież mogą nic nie robić! I to w czyśccu, którego, według Lutra, nie ma?! Oj, Luter, Luter…. I tutaj nasz herezjarcha jakoś myli czyściec z Hadesem czy innym mitycznym czy mitologicznym królestwem umarłych, gdzie się dusze błąkają i szukają spoczynku. To nie to! Po śmierci dusze nie są już aktywne. Śmierć kończy wszelką samodzielną działalność duszy, która działa tak długo jak jest związana z ciałem, którego jest formą substancjalną, jak to określił św. Tomasz z Akwinu. Św. Augusty twierdził, że dusza posługuje się ciałem, a ciało jest ożywiane duszą. Jeśli dusza rozstaje się z ciałem, to nie ma czego ożywiać i przestaje działać w rozumieniu zmiany, bo nie ma czym! Jasne?!

[Nie jest tak, że] „Dusze uwolnione z czyścca suffragiami żywych stają się mniej święte (minus beantur), aniżeli gdyby same czyniły za siebie zadośćuczynienie (si per se satisfeccissent)” (DH 1490)

Oj, ta logika heretycka, tak logika… W czyśccu zatem, którego według Lutra nie ma, znajdują się jednak dusze, które cały czas grzeszą i na dodatek się błąkają, znajdując się poza stanem zdobywania zasług. Z tego czyścca zostają suffragiami, czyli modlitwami, ofiarowaniem Mszy św. i innymi ofiarami żywych wyciągnięte, ale jakoś ciągle jest nie tak, w tym czyśccu, którego nie ma. Bo te dusze minus beantur, czyli – tłumacząc dosłownie – „osiągają stan mniejszej świętości” dzięki suffragiom, aniżeli gdyby same w czyśccu, którego nie ma, za siebie czyniły zadość, czyli pokutowały za swoje grzechy. Ech…. A dlaczego teraz mają tam pokutować, skoro i tak bezustannie grzeszą? Ręce opadają, duszom czyśccowym chyba też przy tych bzdurach, na szczęście potępionych przedsoborowo. I ludzie się pytają: „Po co była inkwizycja?” Właśnie po to!

Sobór Trydencki, Dekret o czyśccu (1563)

I dlatego Sobór Trydencki, w sesji XX (1563) w Dekrecie o czyśccu postanowił co następuje:

„Ponieważ Kościół Katolicki pouczony przez Ducha Świętego, na podstawie Pisma św. i starożytnej Tradycji Ojców, na świętych Soborach, a ostatnio na tym ekumenicznym [Trydenckim] Soborze podał naukę, że istnieje czyściec, a dusze tam zatrzymane są wspomagane wstawiennictwem wiernych, zwłaszcza zaś miłą [Bogu] Ofiarą Ołtarza. Święty Sobór nakazuje biskupom pilnie starać się, ażeby w zdrową naukę o czyśccu przekazaną przez świętych Ojców i święte Sobory wierni wierzyli, by jej przestrzegano, nauczano i ją wszędzie głoszono.” (DH 1820, BF VIII.107)

Co niniejszym czynimy, posłuszni nakazom Soboru (Trydenckiego).

Bulla Iuncta nobis (1564) Piusa IV

Naukę tę potwierdził  Pius IV bullą Iunctum nobis, z 13. Listopada 1564, zwaną też Credo Trydenckim, gdzie przeczytać można:

„Utrzymuję stanowczo (constanter teneo), iż czyściec istnieje i że duszom tam przetrzymywanym pomóc można suffragiami wiernych […]” (DH 1867).

Pismo Kongregacji ds Wiary Recentiores episcoporum synodi (1979)

Istnienie czyścca potwierdzone zostało także po Soborze Watykańskim II przez pismo Kongregacji ds Wiary do wszystkich biskupów Recentiores episcoporum synodi z 17. Maja 1979, w którym przeczytać można:

„Kościół wierzy […], iż co się tyczy wybranych, to istnieć może oczyszczenie (purificatio) przed wizją uszczęśliwiającą, które jednak różni się całkowicie od kary potępionych (a damnatorum poena). To Kościół ma na myśli mówiąc o piekle i czyśccu (de Purgatorio).” (DH 4657)

Powyższe orzeczenie nie należy rozumieć w ten sposób, że być może jest czyścciec, ale w ten sposó, że także dla wybranych, czyli dla tych, którzy nieba dostąpią, może wystąpić konieczność czyścca, będąca oczyszczeniem (purificatio) przejściowym.

Podsumowując powyższe wypowiedzi stwierdzić stanowczo trzeba, że istnienie czyścca jest dogmatem wiary katolickiej ogłaszanym wielokrotnie de fide. Zatem kwestionowanie istnienia czyścca jest herezją formalną.

[1] Diekamp-Jüssen, Dogmatik, 1195.

[2] Tamże, 1202-1203.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Najnowsze komentarze

Popularne

Czy Desiderio desideravi szykuje Nową Ekumeniczną Mszę? (1 z 3)
Rod Dreher się rozwodzi lub o religijnych mężczyznach
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
2-go Lipca. Uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
Komu wolno błogosławić lub o błogosławieństwach przez świeckich
Refleksje po lekturze “wszystkich” objawień maryjnych (1 z 3)

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Tradycja i Wiara