Co, jeśli chrztu nie było? (2 z 8)

Data

Katolicki realizm sakramentalny

Protestanci i moderniści zarzucają katolikom „magiczne pojmowanie sakramentów”, co można przełożyć na ich „pojmowanie realistyczne”. Sakramenty czynią bowiem dokładnie to, co oznaczają nie będąc żadną metaforą lub przenośnią. W tak Sobór Trydencki w Sesji VII (1547) w Kanonach o sakramentach w ogólności twierdzi:

Kan. 6 Jeśliby ktoś twierdził, że sakramenty Nowego Przymierza nie zawierają łaski, którą oznaczają (non continere gratiam, quam significant), albo że nie dają tej łaski tym, którzy jej nie stawiają przeszkody, jak gdyby były tylko znakiem zewnętrznym łaski lub sprawiedliwości otrzymanej przez wiarę czy jakimiś cechami chrześcijańskiego wyznania, którymi wśród ludzi różnią się wierni od niewiernych – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1606, BF 380)

Zatem w pozytywnym sformułowaniu oznacza to, że sakramenty zawierają łaskę, którą oznaczają.[1] Są one jakby duchową radioaktywnością działającą zawsze i wszędzie. Dają obiektywnie łaskę tym, którzy nie stawiają przeszkody (obex), to znaczy tym, którzy znajdują się w stanie łaski będąc wolnymi od grzechu ciężkiego. Sakramenty są zatem jakby promieniami Rentgena, które napromieniują wszystko i wszystkich wyjąwszy tych, którzy noszą na sobie ołowiany fartuch. I właśnie tą przeszkodą (obex) jest grzech śmiertelny, bo człowiek ma wolną wolę i może się na Boga zamknąć. Zatem sakrament przyjęty w stanie łaski uświęcającej, a nie „z wiarą”, jak chcą posoborowi księża, obiektywnie powoduje uświęcenie, a konkretnie wzrost łaski uświęcającej (DH 1600)[2] oraz udziela konkretnej łaski sakramentalnej związanej z danym sakramentem (DH 1603, 1310)[3].

Ponieważ sakramenty działają obiektywnie, dlatego są one do zbawienia konieczne:

Kan. 4. Jeśliby ktoś twierdził, że sakramenty Nowego Przymierza nie są konieczne do zbawienia, ale że są zbyteczne i że bez nich lub bez ich pragnienia przez samą wiarę ludzie otrzymują od Boga łaskę usprawiedliwienia, chociaż nie wszystkie są konieczne każdemu człowiekowi – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1604, BF 378)

Sakramenty nie są jedynie dodatkiem do wiary będąc jakimś „radosnym i wspólnotowym jej przeżywaniem”:

Kan. 5. Jeśliby ktoś twierdził, że te sakramenty zostały ustanowione wyłącznie dla ożywiania wiary – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1605, BF 379)

Każdy, kto wyrósł w oazach wie, że podstawą jest „osobista więź z Chrystusem”, natomiast sakramenty jawią się jakby pewien dodatek „dla nas, katolików”. Chociaż piszący te słowa nie zetknął się w swoich oazowych czasach z żadną herezją dotyczącą sakramentów, to jednak to oazowo-protestantyzujące podejście, które jest jeszcze dużo silniejsze w Odnowie w Duchu Świętym na długo ukształtowało jego mentalność. Uczono go bowiem, że „same sakramenty nic nie znaczą”, co nie jest prawdą, bo znaczą bardzo wiele.

Sakramenty udzielają łaski zawsze i wszystkim, którzy je należycie przyjmują, a nie tylko w pewnych miejscach i niektórych:

Kan. 7. Jeśliby ktoś twierdził, że te sakramenty nie zawsze i nie wszystkim udzielają łaski, jeśli chodzi o Boga, chociażby należycie je przyjmowali, ale udzielają jej tylko niekiedy i niektórym – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1607, BF 381)

I teoretycznie jest to przyjętą prawdą, ale praktycznie jeździ się do cudownych miejsc i cudownych księży, gdzie tej łaski jest więcej.

Sakramenty udzielają łaskę poprzez sakramentalny obrzęd, ex opere operato, to jest na mocy „uczynionego czynu”, przez sam fakt sprawowania ich:

Kan. 8. Jeśliby ktoś twierdził, że sakramenty Nowego Przymierza nie udzielają łaski mocą sakramentalnego obrzędu (ex opere operato), ale że do uzyskania łaski wystarcza tylko wiara w obietnicę Bożą – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1608, BF 382)

I temu kanonowi przeciwstawia się posoborowe nastawienie przyjmowania sakramentów „z wiarą”, gdyż inaczej nie są one skuteczne.

Szafarze sakramentów, to jest głównie kapłani muszą mieć odpowiednią intencję czynienia tego, co danym sakramentem czyni Kościół:

Kan. 11. Jeśliby ktoś twierdził, że szafarzom, którzy sprawują sakramenty i ich udzielają, nie jest potrzebna intencja przynajmniej czynienia tego, co czyni Kościół (intentio faciendi quod facit Ecclesia) – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1611, BF 385)

Do ważności sakramentów stan łaski u szafarzy nie jest wymagany:

Kan. 12. Jeśliby ktoś twierdził, że szafarz będący w grzechu ciężkim, choćby zachował wszystko, co do dokonania i udzielenia sakramentu jest istotne, nie sprawuje sakramentu ani go nie udziela – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1612, BF 386)

Obrzędy sakramentów należy pod grzechem zachowywać i nie wolno ich zmieniać:

Kan. 13. Jeśliby ktoś twierdził, że można lekceważyć przyjęte i uznane w Kościele katolickim obrzędy, które się zwykle stosuje przy uroczystym udzielaniu sakramentów, albo że szafarze mogą je bez żadnego grzechu dowolnie pomijać, albo że którykolwiek z pasterzy Kościoła (per quemcumque ecclesiarum pastorem) może je zmieniać na jakieś nowe obrzędy – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych. (DH 1613, BF 387)

Wygląda więc na to, że cała reforma liturgiczna Vat. II była pogwałceniem kanonu 13, Sesji o Sakramentach Soboru Trydenckiego, gdyż papież Paweł VI był „którymkolwiek z pasterzy Kościoła”. Zauważmy, że brak tutaj sformułowania „istotne obrzędy” lub „zasadnicze obrzędy”, jakby były obrzędy mniej lub bardziej ważne, ale mowa jest o „uroczystym udzielaniu sakramentów”, to jest o udzielaniu zwykłym w przeciwieństwie do rytu skróconego w niebezpieczeństwie śmierci, gdzie pewne rzeczy pomijać wolno. Zatem zarówno pomijanie jaki zmienianie obrzędów jest grzechem i to ciężkim, jak ujmują to przedsoborowe teologie moralne.[4] Jeśli przyjrzymy się powyższym kanonom na temat sakramentów oraz obecnemu stanowi duchowieństwa i wiernych, to zdecydowanie zapytać trzeba, gdzie są te wszystkie sakramenty, skoro nie działają? Natomiast wydarzenia z archidiecezji Detroit ukazują nam smutną prawdę: sakramenty nie działają, bo ich nie ma.


[1] Ott, Katholische Dogmatik, Bonn 2010, 457.

[2] Tamże, 461.

[3] Tamże, 462.

[4] Peeters, H., Manuale Theologiae Moralis, Vol. III, Pars sacramentaria, Roma 1963, 19-20;

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: