Tradycja i Wiara

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXV. Pragnienie zjednoczenia mistycznego (91) (X)

Najpierw jest pragnienie doskonałości, następnie wytrwałe zdobywanie cnoty. Z takim podejściem możemy prosić Boga o dar kontemplacji nadprzyrodzonej. Trzeba jednak prosić z odpowiednim podejściem, jeśli Bóg nam udzieli tej łaski, należy podziękować, jeśli nie udzieli nie należy się tym martwić i dalej modlić.
Posłuchaj
Oceń post

34. O. Alvarez de Paz omawia pragnienie kontemplacji nabytej i zwraca uwagę, iż nie należy pragnąć objawień i wizji rzeczy stworzonych ani tym bardziej nie silić się naiwnie o ich nabycie. Tak pisze dalej:

Istnieje jednak inna kontemplacja nadprzyrodzona, prosta, bez rozumowania, która przez dar Mądrości wywołuje w duszy podniesienie, zawieszenie, podziw i miłość serdeczną. Dusze powołane do doskonałości i dobrze wyćwiczone w cnocie mogą jej pragnąć gorąco i z pokorą prosić o nią. Bo i dlaczego nie miałyby tego czynić, skoro jest tak pożyteczna? Jest dźwignią bardzo skuteczną do osiągnięcia doskonałości. Jeśli wolno pragnąć celu, czy nie wolno pragnąć środków, które doń prowadzą?[5]… Jeżeli więc, człowiecze Boży, przysposobiłeś się w takiej mierze, w jakiej na to pozwala słabość ludzka, jeśli czujesz się pobudzonym przez bodziec miłości Bożej, wylewaj zdroje łez dniem i nocą, by ten dar otrzymać. Nie zatrzymuj się w drodze! Jesteś mały, lecz mali są po to, by stali się wielkimi. Gdyby chodziło o społeczność ziemską, byłoby pychą szukać pierwszych miejsc i wysokich godności, ale w domu Bożym jest to właśnie wielkością wzdychać do wyższego miejsca i do świętości… Bądź zatem mężny i powiedz Bogu: Jeśli znalazłem łaskę u Ciebie, ukaż mi oblicze Twoje przez doskonałą kontemplację… Jeśli nie zostaniesz wysłuchany, po zostań spokojnym i zadowolonym (De natura contemplationis, ks. 5, cz. 2, r. 13).

35. Wiel. O. da Ponte:

1. Uznaje słuszność takich pragnień w następującym zdaniu z życiorysu O. Baltazara Alvareza:

Jest rzeczą słuszną, żeby ci, którzy mają dojść do kontemplacji i złączyć się duchowo z Bożą mądrością, przez szereg lat pracowali w pocie czoła nad otrzymaniem takiego dobra… Ich pragnienia i wysiłki wzrastają ciągle, aby dostąpić tego, co tak wysoko sobie cenią. Ich cierpliwość i ufność oczyszczają się w próbie, oni zaś okazują zawsze takie samo męstwo, chociaż opóźnia się nadejście wielkiego dobra.

2. Przytacza on potem zachętę do stałości pragnień, którą O. Alvarez kierował do swoich nowicjuszy.

Stójmy wytrwale – mówił im – u drzwi tego wielkiego Boga, chociaż drżymy z zimna; bo w chwili, której się nie spodziewamy, prawdziwy Aswerus każe Mardocheuszowi wejść. Pokorny sługa ujrzy oblicze króla i zostanie obsypany tylu łaskami, że zapomni wszystkiego, co wycierpiał przez długie dni czekania u drzwi, gdy czuł się zziębniętym i twardym jak kamień [I na potwierdzenie przytaczał własny przykład].

3. O. da Ponte mówi o ekstazach (r 14), że są to rzeczy z natury swojej niebezpieczne. Już to samo świadczy, że nie miał on na myśli ich strony wewnętrznej[6]. Widać stąd, że pisząc potem o wysokiej kontemplacji (r. 15) w ten sposób wyraża to bez żadnych zastrzeżeń:

O. Baltazar Alvarez miał zwyczaj mówić, że kiedy Bóg odbiera duszy rozważanie w modlitwie, jest to znak, że sam chce być jej mistrzem. Bo wchodzi do duszy, kiedy wszystkie jej drzwi są zamknięte, jest Jego wyłącznym przywilejem, właściwym temu, który sam duszę stworzył, i to mocą nie możliwą do udzielenia ani dobremu, ani złemu duchowi. Toteż ta łaska jest bardzo bezpieczna i wolna od iluzji (Le guide spirituel, tr. 3, r. 6, § 1 i tamże, r. 2, § 1).

36. O. Ludwik Lallemant:

Dzisiaj, jeżeli ktoś wzdycha do któregoś z darów modlitwy nieco wyższej niż zwykła, mówi mu się bez ogródek, że to są dary nadzwyczajne, których Bóg nie udziela inaczej, jak według swojego upodobania i że dlatego nie trzeba ich ani pragnąć, ani o nie prosić. W taki sposób zamyka się na zawsze drzwi do tych darów, co jest wielkim nadużyciem (Doctrine spirit., zasada 7, r. 1, a. 3, § 2).

37. Józef od Ducha Świętego daje tu następujący argument:

Kontemplacja wlana jest aktem darów Ducha Świętego. A wolno nam pragnąć stałego aktu daru danego dla naszego pożytku, tzn. dla zdobywania zasług. Tego bowiem celu nie osiągniemy przez sam habitus, lecz przez jego akty (t. 2, disp. A 11, n. 28 i n. 23 i t. 4, disp. 23, n. 100; t. 3, disp. 7, n. 100).

38. Można też zasięgać rady u innych autorów: 1) Filipa od Trójcy Świętej (cz. 2, tr. 3, d. 1, a. 4); 2) Vallgornery (g. 3, d. 3, a. 3, n. 604 i q. 4, d. 1, a. 12, n. 927); 3) Antoniego od Ducha Świętego (tr. 4, n. 42; tr. 3, n. 229). Ci trzej głoszą tezę identyczną i dalej wiodącą niż moja. Każdy z nich ma dwa rozdziały, których odnośne tytuły są następujące: “Wszystkie dusze powinny dążyć do kontemplacji nadprzyrodzonej”. “Wszystkie dusze, zwłaszcza poświęcone Bogu, powinny pragnąć odczuwalnego zjednoczenia z Bogiem i do Niego dążyć”. 4) Courbon (cz. 4, instr. 3); 5) Brancati (op. 8, r. 10; op. 6, r. 11); 6) O. Mey nard (3 wyd. 1899, t. 2, n. 75); 7) O. Jeiler w Kirchenlexicon (przy słowie ”Beschaffung”, s. 503); 8) ks. Lejeune, Introd. à la vie mystique, (r. 1, n. 2); 9) ks. Saudreau, gdy chodzi o sprawę ”ukojenia” – passim.; 10) Dom Vital (cz. 3, r. 13); 11) O. Vermeersch, Quaestiones morales (t. 1, n. 73). Ogółem 31 autorów.

[5] Nie zarzucam, że gdy chodzi o nabycie doskonałości, trzeba poprzestawać na zwyczajnych, koniecznych środkach. Zarzut ten nie ma podstawy. Bo samo życie zakonne nie jest konieczne do doskonałości i wymaga specjalnego powołania. A jednak wszyscy zgadzają się na to, że wolno pragnąć go i prosić Boga, aby nas do niego powołał, Można w taki sam sposób modlić się o zjednoczenie mistyczne pod warunkami, jakie de Paz wymienia.

[6] Niektórzy autorzy piszą o ekstazie (np. de Paz), że nie trzeba jej pragnąć tak samo, jak objawień. Jest to nieporozumienie, którego musimy się strzec. Mówią oni o ekstazie ujawniającej się na zewnątrz tak silnie, że nie można jej ukryć przed ludźmi, a nie o jej istocie ukrytej. Józef od Ducha Świętego dobrze określa ten punkt widzenia:

Są dwie rzeczy w zachwyceniu: odejście od zmysłów i jego powód. Nie pierwsza z tych rzeczy ubogaca duszę, bo inaczej wzbogacaliby się śpiący. Co zaś do przyczyny tego stanu, ludzie duchowni nie chcą być jej pozbawieni i owszem, pragną jej z całej siły. Illam totis suis virt bus concupiscunt (t. 3, disp. 17, n. 110, str. 293).

Jest więc jasne, że pragnąc zjednoczenia mistycznego, pragniemy nie jego strony cielesnej i nie to mamy na celu, aby ukazywać się w ekstazie przed innymi.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (3 z 3)
Objawienia prywatne o. Rodrigue lub ponownie o tym, czy Ann Barnhardt jest opętana?
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
O. Wojciech Gołaski OP odchodzi do FSSPX lub "gdy zabraknie cukierków".

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
Tradycja i Wiara