Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXV. Pragnienie zjednoczenia mistycznego (89) (VIII)

Data

Święci radzą, żeby zmierzać cały czas w kierunku Boga i nie ustawać. Nie powinniśmy się zatrzymywać w pół drogi, na niższych poziomach duchowości, tylko cały czas dążyć do góry. W pewnym momencie za podjęty trud zostanie wynagrodzony taką łaską, która będzie dla nas znakiem i przedsmakiem tego co w niebie czeka na kochających Boga.

25. Św. Bonawentura:

1. Mówiąc o ciemnym poznaniu opisanym przez Dionizego Mistyka:

Miłość się tam rozpala w przedziwny sposób. Widać to z oczywistością u tych; którzy miewają od czasu do czasu ekstazy. Sądzę, że tu na ziemi każdy człowiek sprawiedliwy powinien wzdychać do tego sposobu poznawania Boga (Sent. II, dyst. 23, a. 2, kw. 3, do 6).

2. W Itinerarium (r. 7), gdzie omawia zjednoczenie ekstatyczne, pisze o św. Franciszku:

On przeszedł do Boga przez ekstazę i stał się wzorem doskonałej kontemplacji, jak był nim poprzednio w życiu czynnym… I tak bardziej przez przykład niż przez słowa wzywa wszystkich prawdziwie uduchowionych do trudnego przejścia do tej ekstazy… Jest to działanie mistyczne, bardzo tajemnicze; nie pojmuje go, kto go nie otrzymał, a otrzymuje je tylko ten, kto pragnie.

Zob. jeszcze wśród jego dzieł rozprawę o siedmiu drogach wiodących do wieczności (Droga, 6, dyst. 7). Ten rozdział nosi tytuł: “Jak duch nasz bywa zapraszany do doświadczalnego zejście w głębiny Boże”.

26. Bł. Albert Wielki:

Celem człowieka duchowego oraz kresem jego myśli i wysiłków powinno być zasłużenie sobie na posiadanie w tym ciele śmiertelnym obrazu szczęśliwości przyszłej, aby mieć już tu pewien przedsmak tego szczęścia, tego życia i tej chwały (De adhaerendo Deo, r. 13).

Nie miej ani spoczynku, ani wy tchnienia, dopóki nie dojdziesz do kosztowania tego, co można nazwać zadatkiem i doświadczeniem przyszłej pełności, dopóki nie otrzymasz choć maleńkich pierwocin słodyczy Bożej. Bez ustanku biegnij ku niej za wonią jej wonności, aż będzie ci dane oglądać najwyższego Boga na Syjonie (tamże, r. 7).

27. Św. Gertruda: Zdając sobie sprawę, że Bóg chciał, aby zostawiła opis łask, które otrzymała, pytała samej siebie, jaką korzyść mogłoby to przynieść… Pan jej odpowiedział:

Czytając to, niejeden z ludzi będzie pociągnięty do proszenia o podobne łaski i pod wpływem tej myśli będzie pracował nad swoją poprawą (Herold, ks. 1, r. 15).

28. Bł. Aniela z Foligno:

1. Pragnę, mój synu, żeby serce twoje było wolne od wszystkiego, co nie jest Istota niestworzoną, żeby Ją poznawało i kochało oraz żeby twoja dusza nie próbowała napełniać się czym innym. Jeśli nie możesz aż tam sięgnąć, napełniaj się przynajmniej myślą o Bogu–Człowieku, który cierpiał i był ukrzyżowany. Jeśli to drugie widzenie będzie dla ciebie niedostępne tak jak pierwsze, nie zaznaj spoczynku, aż odzyskasz jedno z tych doznań, które nasycają serce i umysł… Dusza mądra nie poprzestaje na powierzchownym poznaniu Boga przez jakiekolwiek rozważanie, chce Go poznawać w prawdzie, kosztować Jego najwyższej dobroci i doświadczać Jego nieskończonej ceny. On jest nie tylko dobrem dla niej, lecz najwyższym dobrem jako takim. Ona kocha Go dla tej dobroci i kochając pragnie Go posiąść. Pan, nad wyraz dobry, oddaje się duszy, która czuje i kosztuje Jego słodycz z niezmierną rozkoszą. W takim uczestnictwie Tego, który jest najwyższą miłością, dusza też zapala się miłością, porwana serdecznym uczuciem, chce przytulić się do Ukochanego, bierze Go w ramiona, ściska i łączy się z Nim. Bóg zaś przyciąga ja przez pieszczoty, aby moc miłości przetworzyła obu kochających jednego w drugi… Człowiek się ubóstwia, nie tracąc jednak własnej substancji… Lecz nie może dojść do tego głębokiego poznania ani sam przez się, ani przez Pismo św., ani przez wiedzę, ani przez żaden środek stworzony, choć te rzeczy mogą do tego pomóc i usposobić. Sprawia to bowiem tylko światło Boże i łaska. Otóż żeby prędko i bezpiecznie osiągnąć ten cel i otrzymać od Boga najwyższe dobro, najczystsze światło i najgorętszą miłość, nie znam lepszego środka jak pobożna, czysta, ustawiczną, pokorną a usilna prośba, i to prośbę zanoszoną nie koniec warg, lecz tryskającą z umysłu, z serca, ze wszystkich władz duchowych i cielesnych, prośbę, która porywa łaskę przez ogromne pragnienie (Żywot, r. 57).

2. Bóg powiedział mi słowa, które mi ukazuje głębię Jego miłości: Gdyby ktoś chciał mnie odczuwać w swoim umyśle, nie uchyliłbym się od tego; gdyby chciał mnie widzieć, dał bym mu chętnie widzenie mej istoty: gdyby chciał ze mną mówić, udzieliłbym mu tej laski (r. 33).

29. Ruysbroeck:

1. Ludzie, którzy mają słabe tylko pragnienia, nie dochodzą do tego, aby lgnąć całą mocą do Istoty Bożej i u Niej zawisać. Nie otrzymują oni promienia Bożego, nie mają zetknięcia z Istotą, która jest ponad wszelkim rodzajem bytu, ale trzymają się samych siebie i w sobie trwają. Nie umieją zanurzyć się w głębinie, w której traci się samego siebie! Nie są pochłonięci przez przepaść szczęścia (Livre des amants de Dieu, r. 30).

2. [Przygoda Zacheusza:] Gdy dusza już usiłowała szukać doskonałości, gdy doszła do tego, by swoje życie i swoje czyny odnosić do czci i chwały Bożej, bywa wtedy nieraz, że czuje w sobie bodziec i naglące pragnienie poznania i ujrzenia Tego, który jest jej Oblubieńcem, to jest tego Jezusa, który z miłości stał się człowiekiem i na śmierć się oddał .. tego Jezusa, który gotów jest dać ciału wszystko, co mu jest potrzebne, duszy zaś słodycz i pociechę wraz z tysiącem innych darów. Gdy dusza zastanawia się nad tym wszystkim, czuje się porwaną niezmiernym pragnieniem widzenia Chrystusa, swego Oblubieńca i poznania Go takim, jakim jest, sam w sobie. Poznaje Go już w pewien sposób z Jego dzieł, lecz to już jej nie wystarcza. Wtedy postępuje jak Zacheusz, który gwałtownie pragnął ujrzeć Chrystusa. Opuszcza tłum stworzeń, które przy jej niskim wzroście przesłaniają jej widok Boskiego Mistrza. Wychodzi na drzewo wiary, które w Bogu ma swoje korzenie i dwanaście tych gałęzi, jakimi są artykuły symbolu wiary. Gałęzie niższe mówią o człowieczeństwie Zbawiciela i o dobrach ciał i dusz; gałęzie wyższe przedstawiają Bóstwo, troistość Osób, jedność natury Bożej. W tę wyższą stronę drzewa wznosi się dusza, bo tam będzie przechodził Chrystus ze wszystkimi swoimi darami. Jezus przechodząc widzi ją w świetle wiary poucza, że jak Bóg jest On nieograniczony, niepojęty, niedostępny, przechodzący wszelką możność stworzoną. Stoi ona wobec przepaści bezdennej. Jest to najwyższe poznanie Boga, jakie można mieć w tym ruchliwym życiu; pozwala nam zrozumieć, że Bóg nie może być w pełni pojęty (L’ornement des noces, t. 1, r. 36).

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

error: Content is protected !!
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: