39. Św. Jan od Krzyża:
Jeśli z takim naciskiem mówiliśmy o odsuwaniu objawień i wizji, nie znaczy to wcale, żeby ojcowie duchowni mieli z tego powodu okazywać duszom niechęć lub wzgardę, co pobudziłoby je do zbytniej rezerwy i odebrałoby im odwagę do wynurzeń. Zamykając w ten sposób drzwi ich swobodnym zwierzeniom, naraża się je na wiele niebezpieczeństw… Trzeba postępować z wielką słodycze, dobrocią i spokojem oraz do dawać duszom odwagi przez ułatwianie szczerych wyznań… W istocie bowiem doświadczają one nieraz tak wielkich trudności w tych zeznaniach, że trzeba użyć wszystkich środków, by im tę sprawę ułatwić (Droga, ks. 2, r. 22).
40. Św. Teresa:
1. [Co do obawy oszukania w modlitwie]: Są to wielkie lęki, w jakie wtrąca owa przykrość i trzeba dużo roztropności z osobami, które cierpią, zwłaszcza gdy to są słabe kobiety. Można im wyrządzić dużo złego, mówiąc im bez ogródek, że to, co się w nich dzieje, pochodzi od złego ducha… Moim zdaniem trzeba prowadzić kobiety z największą ostrożnością, dodając im odwagi i oczekując cierpliwie chwili Pańskiej (Życie, r. 23).
2. [O słowach nadprzyrodzonych]: Iluzja w tym punkcie może być częsta, zwłaszcza u osób o słabej wyobraźni albo wyraźnie melancholijnych. Dlatego nie trzeba brać na serio tego, co mówią, choć zaręczają, że to widziały lub słyszały, ani też pogrążać ich w smutku, mówiąc, że szatan je oszukał, lecz po prostu wysłuchać je i traktować jak osoby chore. Przeorysza i spowiednik, którym zdadzą sprawę, co się w nich dzieje, poprzestaną na tym, żeby im powiedzieć, że te rzeczy nie są ważne i nie są niczym istotnym w służbie Bożej i że już szatan w ten sposób niejedną duszę oszukał, ale dodadzą, by ich nie martwić, że one pewnie do takich nie należą. Gdyby im powiedzieć, że to, co widziały lub słyszały, jest wypływem melancholii (powiedziano by dziś: nerwowego temperamentu), nie miałyby nigdy spokoju, gdyż są tak przekonane o prawdzie tego, co widziały lub słyszały, że gotowe są na to przysięgać… Ale trzeba im odradzić dłuższe modlitwy i na wszelki sposób im tłumaczyć. by nie przywiązywać wagi do tego, co się w nich dzieje (Twierdza, 6, r. 3).
Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!
















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.