Kardynał Bona pisze, że nawet ci, którzy zaczynają jakieś dzieło dla Boga pomału i po kryjomu szukają samych siebie. Jest to widać nieuniknione, bo człowiek zawsze wybiera to, co jest mu bliższe i wygodniejsze. Dlatego też Pan Bóg przygotowuje nas do swojej służby różnymi utrapieniami, byśmy mniej szukali samych siebie. I tak św. Józef Calassanti, założyciel piarów, pod koniec życia doświadczył całkowitego rozkładu swojego dzieła, a przeżywał tyle niepowodzeń, że współcześni nazywali go „nowym Hiobem”. W kontekście różnych posoborowych ruchów pada pytanie, czy ich założyciele, jak w przypadku Arki, Legionistów Chrystusa, Wspólnoty Błogosławieństw, Ruchu Szensztanckiego w ogóle kiedykolwiek zamierzali pełnić wolę Bożą, czy też po to tworzyli te ruchy, by mieć nieograniczoną władzę i możliwość molestowania seksualnego. Najwyraźniej jest tak, że jeśli coś przebiega zbyt gładko, to nie pochodzi to od Boga. Pan Bóg planuje na wieki i dlatego fundament założyciela musi być zdrowy i oczyszczony.
Kard. Jan Bona
Rozdział XII.
O duchu ludzkim. O dziwnych jego odmianach. Skąd one pochodzą? Jak trudno i po czem go poznać?


Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!
















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.