Tradycja i Wiara

Katechizm Rzymski o małżeństwie: (13) Powody zawarcia małżeństwa (i) Różnica płci

Pierwszym powodem zawarcia małżeństwa jest różnorodność płci i związany z tym popęd.
Posłuchaj
Oceń post

Ponieważ polszczyzna Katechizmu Rzymskiego pochodzi z końca XVI wieku, a niniejsze jego wydanie z roku 1866,[1] dlatego opierać będziemy się na wersji łacińskiej, by lepiej zrozumieć o co właściwie chodzi. I tak poniższy tytuł we współczesnej polszczyźnie oznacza „Dla jakich przyczyn należy zawierać małżeństwo”. Najwyraźniej nie każdy je zawierać powinien i nie dla każdej przyczyny.

Różnica płci

Pierwsza godziwa przyczyna to

ipsa diversi sexus naturae instinctu expetita societas – „pożądana społeczność [wypływająca] z samej różnorodności płci poprzez instynkt natury”.

Przyjrzyjmy się tym określeniom, bo jak zwykle, łacina jest zarówno bogatsza jak i bardziej precyzyjna. Częścią składową tej pierwszej przyczyny małżeństwa jest:

Sexus diversus – „różna płeć” to jest różność lub różnorodność płci

Oczywiście w czasach totalitarnej politycznej poprawności powiedzenie, że (i) płcie są dwie i (ii) są one różnorodne jest pierwszej wody herezją, w niektórych krajach karalną. Ale niestety patrząc na niektóre realnie żyjące jednostki stwierdzić trzeba, że ich płeć lub przynależność płciowa nie jest aż tak jasna nawet dla nich samych. Do tego, że się w ogóle nad różnorodnością płci zastanawiamy społeczeństwa Zachodu doszły dosyć długą drogą, której etapy to:

  1. Emancypacja kobiet, praca poza domem i wykonywanie zawodów męskich.
  2. Noszenie przez kobiety męskiego odzienia – spodni.
  3. Rozwody i wychowywanie synów przez samotne matki.
  4. Akceptacja homoseksualizmu.
  5. Akceptacja transgenderyzmu.

Ad 1.  Emancypacja lub zmężnienie kobiet

Chociaż termin „emancypacja” tłumaczony jest jako „równouprawnienie”, to tłumaczony być winny jako „zmężnienie” lub „maskulinizacja”. Fakt, iż kobiety od fabryk zbrojeniowych podczas Pierwszej Wojny Światowej począwszy zaczęły wykonywać z braku mężczyzn męskie zawody spowodowało zmianę i własnego myślenia, jak i społecznego postrzegania.

Kobiety w fabrykach zbrojeniowych – przymusowa emancypacja

Stwierdzono bowiem nie tylko, że kobiety pewne rzeczy w ogóle robić potrafią, ale doprowadziło do tego przekonania, że robić to na stałe powinny. Ale przecież wykonując niekobiecą pracę np. wsypywania prochu do haubicy przez kilkanaście godzin dziennie każda z tych kobiet nabrała innych odruchów i zmieniła swoją mowę działa, nie mówiąc już o psychice. Przecież ruchy konieczne do wykonywania różnych czynności w pracy pozostają na stałe, prowadząc do innego zachowania, do innej mowy ciała i ostatecznie do zmiany kobiecego stroju. Praca w fabrykach zbrojeniowych była przymusowa, bo i trudno wyobrazić sobie, by kobiety o niej marzyły, ale po Pierwszej Wojnie niektóre rzeczywiście chciały wrócić „do zawodu” i uważały to za „postęp” i „emancypację”, bo tak głosiła propaganda. Po Pierwszej Wojnie Światowej nastąpiła Wojna Druga, a następnie przymusowa komunistyczna emancypacja przynajmniej w pewnej części Europy.

Traktorzystki zdobywały wiosnę

Ale także ogólnie przyjąć trzeba, że począwszy od Pierwszej Wojny Światowej każdej pokolenie kobiece stawało się mniej kobiece właśnie. I wydaje się, że nie tylko pod względem psychicznym, ale także fizjologicznym.

Ad 2. Spodnie

Ponieważ przejęcie ról męskich podczas wojny przez kobiety wymagało innego stroju, toteż moda kobieca, która zawsze była „stanowa”, stała się z czasem coraz prostsza, proletariacka i męska. Spodnie zaczęły wchodzić ukradkiem już w latach 1920-tych,

Zaczęło się w 1920-tych

potem w latach 1930-tych nastały tzw. spodnie Marleny Dietrich, a w 1960-tych latach zagościły na dobre, nad czym już ubolewaliśmy.  

Spodnie Marleny Dietrich – Marlene-Hose

Spodnie nie są jednak ubiorem kobiecym ani ubiorem kobiecości służącym, gdyż stały ucisk na wewnętrzną część ud i organy kobiece powoduje dodatkowe wydzielanie testosteronu z nadnercza. Nosząc spodnie kobiety stale stymulują się hormonalnie w sposób dla nich samych niekorzystny. I stąd noszenie spodni powoduje zmężnienie kobiet także pod względem anatomicznym, gdyż mają one wyższy poziom testosteronu niż gdyby nosiły spódnicę. Zatem kobiety, które nosząc spodnie chcą być męskie przez to noszenie spodni takowe się stają. Noszenie spodni powoduje również bardziej męską mowę ciała, bo bywają kobiety, które przyzwyczajone do spodni nigdy już spódnicy lub sukienki na siebie nie włożą. Do tego dochodzą problemy z prawdziwą lub wydumaną otyłością, gdyż każda kobieta o normalnej wadze ciała wygląda w spodniach – odzieniu męskim – grubo, o czym nie omieszka poinformować samej siebie i innych.

Ad 3. Samotne matki

Kolejny przyczynkiem do zaniku różnic płci jest plaga rozwodów i wychowywanie dzieci, także synów, przez samotne matki. Chłopiec pozbawiony ojca automatycznie przejmuje poglądy, emocje, mowę ciała i system wartości własnej matki, która jest jego jedynym punktem odniesienia. Niewieścieje czasami psychicznie, czasami fizycznie, z czego nie zawsze sam sobie zdaje sprawę. Z drugiej strony niekiedy córki przejmują rolę nieobecnego mężczyzny w domu, co ich kobiecej tożsamości nie wychodzi na dobre. Piszący te słowa mieszka w kraju tak zniewieściałych mężczyzn i tak zmężniałych kobiet, że musi z całą odpowiedzialnością za słowo powiedzieć, że niestety nie jest dla niego naoczne, że płcie są tylko dwie i że są one komplementarne. Powstają więc pytania o fizykalne lub chemiczne podłoże tego zjawiska. Bo nie jest to tylko kwestia ubioru czy mowy ciała, ale żeńska anatomia u młodych chłopców (szeroka miednica, wąskie barki) oraz męska sylwetka u młodych kobiet:

 Czy jest coś w wodzie?

Czy istnieją jakieś ogólne toksyny, które to zawirowanie płci spowodowały?

Czy komuś, pomijając demony, na tym zależy?

Ad 4. Homoseksualizm

Wydaje się, że akceptacja homoseksualizmu jest coraz bardziej powszechna także dlatego, że jest go po prostu coraz więcej. A przynajmniej jest więcej osób, które się w pewnym okresie swojego życia praktykom homoseksualnym oddają. Ogólnie homoseksualizm dotyczy maks. 2% osób, ale odsetek ten różni się w zależności od grupy wiekowej. Im grupa młodsza, tym odsetek wyższy. Piszący te słowa dowiedział się, że jego dwóch kolegów z pracy, którzy noszą to samo nazwisko i są do siebie dosyć podobni nie są braćmi lub kuzynami, jak sądził, ale „homoseksualnym małżeństwem” o 11 stażu, co zostało dodane z pewną emfazą. Oczywiście w tym wypadku o żadnej różnorodności płci i o instynkcie szukania tego, co przeciwległe mowy być nie może. Z drugiej strony zastanawiające jest to, dlaczego ktoś „żeni się” sam z sobą, bo w homoseksualnych parach podobieństwo fizyczne partnerów jest raczej regułą nie wyjątkiem. Odpowiedź daje stara psychiatria, dla której podłożem homoseksualizmu jest narcyzm.

Ad. 5 Transgenderyzm

Ostatnim etapem zamieszania różnorodności płci jest prawdziwy lub propagandowy transgenderyzm, gdyż istnieje sporo osób, którzy się z żadną płcią nie utożsamiają, a popęd płciowy miewa lub też nie.

Back to normal?

Wracając do katolickiej nauki o małżeństwie rzec trzeba, że aby zawrzeć małżeństwo z sensownych przyczyn trzeba się ze swoją biologiczną płcią utożsamiać, uważać ją za normalną i mieć popęd seksualny do płci przeciwnej od własnej. O ile punktem wyjścia jest diversitas – „różnorodność” lub diversa natura – „różnorodna natura”, o tyle punktem dojścia jest societas – „wspólnota”, „zjednoczenie”, „związek”.[2] Przypomnijmy sobie raz jeszcze definicję godziwej przyczyny małżeństwa:

ipsa diversi sexus naturae instinctu expetita societas – „pożądana społeczność [wypływająca] z samej różnorodności płci poprzez instynkt natury”

Jeśli jest zatem „różnorodność płci” (sexus diversus), to jest i „instynkt natury” (instinctus naturae), co prowadzi do „pożądanej społeczności” (societas expetita). Poprzez „społeczność” (societas) nie należy rozumieć zjednoczenia płciowego, gdyż to określane jest przez łacińskie copula, ale niejako stowarzyszenie dwóch osób, które dlatego stowarzyszyć się mogą, bo są od siebie odrębne. Niestety mało, gdzie dzieciom przekazywane są męskie i żeńskie wzorce oraz męskie i żeńskie role, co prowadzi do tego, że wszyscy robią wszystko i przez to świadomie lub nieświadomie ze sobą konkurują. Mnóstwo młodych mężczyzn mieszka samodzielnie, więc z konieczności gotują, prasują i sprzątają lub wykonują inne żeńskie czynności, nierzadko lepiej od swojej przyszłej potencjalnej małżonki, która jest tą dawką perfekcjonizmu przerażona. Niektóre młode kobiety też z konieczności świetnie majsterkują, przytwierdzają regały, szafy czy reperują zlewy lub koszą trawniki, co z kolei przeraża ich potencjalnych narzeczonych. Ludzie żenią się dzisiaj dużo później, bo się tego boją, przez co są dłużej samotni, o ile nie mieszkają u rodziców, przez co stają się niesamodzielni.

O ile jeszcze w latach 1950-tych lub w epoce przez Soborem Watykańskim II mniej więcej każdy mógł powiedzieć, czego oczekuje się w małżeństwie od przyszłego męża lub od przyszłej żony, to tego obecnie nawet teoretycznie nie wiadomo, bo umieć trzeba wszystko lub nic, co dla drugiej strony związku wychodzi na to samo. I wydaje się, że porażka tylu małżeństw nie bierze się koniecznie ze złej woli, ale po prostu z braku wiedzy. Potrzebne są molierowskie „Szkoły mężów” i „Szkoły żon”.

I tak w roku 2021 widzimy konsekwencje rozwoju ludzkości, który nastąpił przynajmniej od 1914 roku. Trudno wyobrazić sobie, co wydarzyć się musi, by powszechne wyobrażenie o roli płci powróciło do jej katolickiej normalności. Gdyż to, że teraz teoretycznie i praktycznie wszystko wolno nie oznacza jeszcze tego, że ludzie są przez to szczęśliwi czy to w pojedynkę czy we dwoje.


[1] Katechizm Rzymski według uchwały Ś. Soboru Trydenckiego dla plebanów ułożony, z rozkazu najprzód Piusa V., potem Klemensa XIII po łacinie wydany, na polski język w lat cztery po Soborze przez Imci księdza Walentego Kuczorskiego, Archidyakona Pomorskiego przetłumaczony teraz zaś z małemi poprawkami i z niektóremi dodatkami przedurowana, Jasło 1866.

[2] Plezia, M., Słownik łacińsko-polski, Tom V. S-Z, Warszawa 1999, 166.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Najnowsze komentarze

Popularne

Czy Desiderio desideravi szykuje Nową Ekumeniczną Mszę? (1 z 3)
Rod Dreher się rozwodzi lub o religijnych mężczyznach
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
2-go Lipca. Uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
Komu wolno błogosławić lub o błogosławieństwach przez świeckich
Refleksje po lekturze “wszystkich” objawień maryjnych (1 z 3)

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Tradycja i Wiara