Jeśli coś wygląda jak kaczka, kwacze jak kaczka i porusza się jak kaczka to przypuszczalnie jest kaczką. Niestety przeniesienie tej zasady na sprawy kościelne napotyka na mnóstwo oporu ze strony zagorzałych katolików.
Jeśli bowiem jakiś ksiądz, biskup lub papież mówi jak mason, pisze jak mason, realizuje wszelkie postulaty masonerii, to zapewne masonem nie jest.
Wobec tych, którzy uważają inaczej stosuje się gaslighting, zastraszenie i pomówienie. Gdyż duchowny będący masonem jest oczywiście nie do pomyślenia.
O tym, że Jan XXIII był masonem mówiło się od dawna, ale dopiero w roku 2019 sama masoneria w postaci Grande Oriente Democratico, przyznała, że papież Jan XXIII był jednym z nich. Donosi o tym strona Tradition in Action, której artykuł niniejszym zamieszczamy.
A jeśli był masonem, to czy był naprawdę papieżem?
Piszący te słowa uważa, że jednak był, gdyż bulla Piusa V Cum apostolatu officio (1559) mówi o publicznej apostazji przed wyborem na papieża, która czyniłaby taki wybór nieważnym. Roncalli przez przynależność do masonerii apostazję popełnił, ale nie publiczną.
Zaciągnął także ekskomunikę latae sententiae – to jest wiążącą mocą samego prawa według kanonu 2335 Kodeksu prawa kanonicznego (1917) względnie na mocy In Eminenti (1738).
Zatem jako ekskomunikowany nie był w momencie wyboru katolikiem, jednak fakt jego odstępstwa nie był wybierającym go kardynałom znany. Zakładamy bowiem – być może zbyt naiwnie – że znając jego przynależność do masonerii elektorzy by go nie wybrali.
Jawność apostazji musi być gwarantowana, inaczej o każdym można by powiedzieć, że jest ekskomunikowanym masonem, a dowody na to mamy „w Peterburku, w biurku”, to jest nigdzie.
No cóż, masoneria była i jest bardzo skuteczna, gdyż poprzez infiltrację i przejęcie Kościoła narzuciła swoje poglądy całemu światu. Nie gra większej roli, czy papieże po Janie XXIII też byli masonami, gdyż trzymając się postanowień Vat.II wprowadzali masoński program.
Obecnie mamy już równość wszelkich religii z pewną wyższością islamu, błogosławienie homoseksualistów. Czekamy jeszcze na akceptację eutanazji oraz transhumanizmu.
Grande Oriente Democratico: Jan XXIII był masonem
Strona internetowa Grande Oriente Democratico to miejsce, w którym włoscy masoni, a w szczególności członkowie Wielkiego Wschodu Włoch w Palazzo Giustiniani, mogą wyrażać swoje idee i opinie.
Tekst opublikowany na tej stronie 6 października 2019 roku upamiętnia wybór arcybiskupa Bolonii, Matteo Zuppiego, na członka Kolegium Kardynałów. Strona chwali Zuppiego i dodaje, że nie jest on masonem, w przeciwieństwie do „Brata” Jana XXIII, który był masonem.
Ten prosty dodatek, dodany mimochodem, w kontekście innego tematu, daje nam po raz pierwszy „oficjalne” źródło masońskie reprezentujące włoską masonerię, potwierdzające bez cienia wątpliwości, że Jan XXIII był masonem.
Czytelnik może zachować ten dokument do wykorzystania w przyszłości. Poniższy tekst jest naszym tłumaczeniem z języka włoskiego tekstu, który znajduje się w kserokopii zamieszczonej później. Oryginał można przeczytać tutaj .
Matteo Zuppi, nowo mianowany kardynałem, w sposób znaczący cytuje świętego Jana XXIII (brata Angelo Roncalliego) na temat duchowego ojcostwa i braterstwa.
Ponawiając nasze gratulacje dla nowego kardynała prezbitera Sant’Egidio, złożone już tutaj, wyrażamy szczególną radość, że nie-mason Matteo Zuppi, niedawno mianowany kardynałem, zechciał w sposób znaczący wspomnieć o świętym Kościoła, takim jak papież Jan XXIII (nasz mason brat Angelo Roncalli na świecie), aby przypieczętować swoją nową misję duszpasterską, podziękować za serdeczną bliskość mieszkańców Bolonii z jego dziełem i jego osobą oraz podkreślić duchowe, inkluzywne znaczenie niedawnego święta św. Petroniusza, patrona Bolonii.
Jak donosimy tutaj, Matteo Zuppi powiedział:
„Powiedziałbym, że jednym z najbardziej wzruszających momentów piątku, oprócz wypełnionej Bazyliki św. Petroniusza i bliskości ludzi, było błogosławieństwo osób zgromadzonych na Piazza Maggiore. Braterstwo i ojcostwo, jak wskazał Jan XXIII, są wyrazem wspólnoty, która modli się za swojego brata, a to jest coś bardzo pięknego i bardzo ważnego”.
Słowa te nawiązują zatem do niezwykle ważnego przemówienia do Księżyca z 11 października 1962 roku, którym papież Jan XXIII zainaugurował Sobór Watykański II. Przemówienia, które trafnie zinterpretowano w jego ezoterycznym i egzoterycznym, religijnym i inicjacyjnym, katolickim i masońskim znaczeniu duchowym, w rozdziale IV książki „Masoni. Towarzystwo nieograniczonej odpowiedzialności. Odkrycie pra-lóż”, Chiarelettere, na stronach 160–162.
Wszystko to zdaje się być dobrym znakiem dla Kościoła rzymskokatolickiego, który zmierza drogą – również pod przewodnictwem takich książąt katolicyzmu jak Matteo Zuppi – w kierunku Soboru Watykańskiego III, który może udzielić właściwej odpowiedzi na duchowe oczekiwania chrześcijan w Trzecim Tysiącleciu.

Aby zobaczyć większą kopię kliknij tutaj

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!
















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.