Tradycja i Wiara

Nasze Subskrypcje - Tanio jak nigdy

Miesięczna online

19,90 zł

3 dni próby gratis
Subskrybuj

Roczna online

199 zł

7 dni próby gratis
Subskrybuj

3 miesiące przelewem

60 zł

Przelewem z góry
Subskrybuj

6 miesięcy przelewem

120 zł

Przelewem z góry
Subskrybuj

12 miesięcy przelewem

240 zł

Przelewem z góry
Subskrybuj

Rodzinna miesięczna

Online do 6 osób

29,90 zł

3 dni próby gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Online do 6 osób

349 zł

7 dni próby gratis
Subskrybuj

Jak rozpoznać “katolicką sektę”? (6 z 6) Sekta “oszustwem matrymonialnym”

Posłuchaj
5/5 - (1 głosy)

 

Sekta „oszustwem matrymonialnym”

Na pytanie, dlaczego czasami skądinąd inteligentni i radzący sobie w życiu ludzie trafiają do sekt, odpowiedzieć można, że dzieje się tak dlatego, ponieważ zakładają oni, iż w rzeczywistości nadprzyrodzonej nie obowiązują zdroworozsądkowe reguły dotychczasowo im znane. A to wielki błąd, bo zdroworozsądkowe reguły obowiązują zawsze i wszędzie, gdyż rozum jest wielkim darem Pana Boga! Za analogię niechaj służy przypadek oszustów matrymonialnych. Piszący te słowa oglądał kiedyś dokument na temat oszustów i oszustek matrymonialnych, nie dotyczący jednak Polski. Wypowiadały się w nim szczerze dwie kobiety i jeden mężczyzna. Wszyscy ci ludzie byli dojrzali, po 40-tce, trzeźwi, radzący sobie w życiu, czyli nie byli niewinnymi nastolatkami z ciemnego lasu. Jedna z tych kobiet była dosyć w danym kraju znaną prezenterką telewizyjną, inna była jakąś majętną businesswomen, a mężczyzna był jakimś normalnym, zarabiającym człowiekiem bez nałogów. Wszystkie trzy osoby padły ofiarą oszustów matrymonialnych, którzy wykorzystali je emocjonalnie i finansowo. Jak do tego doszło?

Ponieważ każdy oszustów podawał się za kogoś z zupełnie innej sfery aniżeli ta, do której należała jego ofiara. Oszust żerujący na prezenterce twierdził, że ma firmę budowlaną i jest businessmanem, oszust żerujący na businesswomen twierdził, że jest arystokratą bardzo wysokiego rodu spokrewnionym z angielską rodziną królewską, a oszustka żerująca na mężczyźnie pochodziła z zupełnie innego kraju aniżeli on i tłumaczyła mu, że u nich, to taka kultura i tak trzeba. Zatem żadna z ofiar nie była w stanie zweryfikować ani wiarygodności ani informacji, ponieważ pani z telewizji znała się na charakterach telewizyjnych i już na odległość wiedziała, kto jest asystenem reżysera, kto rokującą gwiazką i ogólnie kto z kim. Businesswomen znała się na ludziach interesu i interesach, a nie na arystokratach, a jedyny mężczyzna w tej grupie znał się na kobietach ze swojego kraju i swojej sfery. W każdy z tych trzech przypadków w grę wchodziło także zaślepienie emocjonalne oraz odgrywał rolę fakt, że ofiary trafiły na „fachowców”, czyli na oszustów, którzy działali tak od lat i to skutecznie. Mogli tak działać, ponieważ byli bardzo dobrymi aktorami i manipulatorami, co także jest pewnym, choć destrukcyjnym w tym przypadku, talentem. Ofiary były zatem bez szans, co po fakcie przyznawały same. Ale błędne było jednak ich założenie na poziomie racjonalnym, że tam, skąd pochodzi „książę” lub „księżniczka” z bajki obowiązują zupełnie inne i nieznane im dotychczas reguły. I podobnie jest w sektach/wspólnotach. Jeżeli coś jest niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i normalnością, to nie jest od Boga. I dlatego osoby ze środowisk patologicznych, albo osoby chore fizycznie czy psychiczne, które nigdy żadnej normalności nie doświadczyły, są właśnie dlatego na sekty podatne, bo nie mają żadnego punktu odniesienia do normalności. I aby go też nie zdobyły, dlatego sekty izolują swoich członków, jak tylko mogą. Trzeba zatem włączyć rozum, jak otworzyć spadochron przy wyskakiwaniu z samolutu, i być przekonanym, że Pan Bóg jest wszędzie, że jest silniejszy niż zło i że owieczki, która go kocha i szuka nie opuści i prędzej, czy później ukaże jej jakąś drogę.

Sekty tradycjonalistyczne?

Pod koniec tego wpisu warto zadać sobie pytanie, czy uczęszczanie na Mszę Trydencką, czytanie przedsoborowych katechizmów lub słuchanie wykładów na temat mądrości św. Tomasza z Akwinu zabezpieczy nas przed sekciarstwem? Niestety nie, bo istnieje oczywiście także możliwość, że jakaś grupa wiernych zgrupowanych wokół tym razem tradycjonalistycznego księdza z charyzmą, a nie charyzmatycznego księdza bez tradycji, przekształci się w sektę. Dlatego i w tym kontekście należy włączyć rozum i przyjrzeć się, czy nie występują i tam podane przez nas cechy sekt. Być może tradycjonaliści są jeszcze bardziej narażeni na tendencje sekciarskie od innych, skoro odrzucają lub kwestionują posoborowe nauczanie Kościoła jako modernistyczne. Mają w tym rację, bo jeżeli coś jest wewnętrznie sprzeczne, to nie może być od Boga. Ale faktycznie wybiórczość, po grecku hairesis, i tutaj ma miejsce, podobnie jak protestancki subiektywizm, gdyż zachwiany został obiektywizm Kościoła, który przestał się jednoznacznie wypowiadać. Co zatem czynić? Czy słuchać zaprzeczającego samemu sobie papieża Franciszka, który już wszelkie ślady ortodoksji, tradycji i zdrowego rozsądku pozostawił za sobą? Czy słuchać się własnego biskupa, który np. popiera homo-związki lub jak kardynał Ravasi pisze do “Braci masonów“, a nie jak Mickiewicz “Do braci Moskali”? Niestety to nie żarty, ale same fakty, a nie wyrywki z jakiejś traditional fiction. Co zatem czynić? Sami sobie zadajemy to pytanie i odpowiadamy:

  1. Należy przyjąć, że na innych wpływu nie mamy, a jedynie na własne zbawienie.
  2. Trwać w stanie łaski, spowiadać się, przystępować do komunii św. i nie uczestniczyć we mszach suspendowanych kapłanów i bractw, bo wówczas ze stanu łaski wypadamy, a diabeł ma do nas dostęp.
  3. Ponieważ tylu hierarchów upadło zarówno doktrynalnie, jak i moralnie, to tym bardziej przynajmniej kilka osób musi żyć jeszcze bardziej przykładnie, aby Panu Bogu to wynagrodzić i może jakąś łaskę i światło otrzymać.
  4. Kierować się logiką i zdrowym rozsądkiem i zawsze liczyć się z tym, że można samemu upaść i pobłądzić, gdyż do chwili śmierci jest walka o naszą duszę.
  5. Wybierać to, co trudniejsze i pewniejsze.
  6. W kwestiach doktrynalnych iść za rozwiązaniem bezsprzecznym, za rozwiązaniem większości w skali historii całego Kościoła, czyli za tym “co zawsze, wszędzie, przez wszystkich było głoszone”.
  7. Jeżeli jakaś nowa nauka, która może pojawić się i dlatego, ponieważ występują rzeczywiście nowe fenomeny (zapłodnienie in vitro, manipulacja genetyczna etc.) nie ma oparcia, przynajmniej implicite, w tym, co było dotychczas, to nas nie obowiązuje, gdyż nie reprezentuje rzeczywistego Magisterium jako przekaziciela Tradycji.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Ks. Arndt - Zestawienie odpustów nieautentycznych: 15 Modlitw św. Brygidy (całość)
Świadectwo: Moje doświadczenie z 15 Modlitwami św. Brygidy
Czy ks. Dariusz Olewiński - Katolicki teolog odpowiada - jest rzeczywiście kapłanem archidiecezji wiedeńskiej?
Ponowne święcenia kapłańskie ks. Jacka Bałemby SDB. Kapłaństwo jako takie (1 z 4)
Czyżby kolejny łańcuszek? 12 "złotych piątków"
Teologia ruchu lub "a teraz przyniosą wiadro"

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
%d bloggers like this: