Flagellum daemonum – Bicz na demony. Demonologia potrydencka. (cz.1)

flagellum1Wprowadzenie do Flagellum daemonum o. Hieronima Menghiego O.F.M.

 

 Demonologia a metodologia nauk teologicznych

Słuchając wywiadów z obecnymi egzorcystami, obserwując ich wystąpienia telewizyjne lub internetowe oraz czytając ich wypowiedzi w prasie świeckiej i katolickiej odnieść można wrażenie, iż egzorcyzmy odbywają się w Kościele dopiero od kilku lat, żadna wiedza teoretyczno-teologiczna na ten temat w katolicyzmie nie występuje i dlatego, z przyczyn praktyczno-ekumenicznych, sięgać trzeba po pozycje demonologiczne protestanckie lub zielonoświątkowe. Te ostatnie charakteryzują się jednak tym, że oprócz dosłownych cytatów z Pisma Świętego, szczególnie ze Starego Testamentu, zawierają wyłącznie poglądy i doświadczenie konkretnego kaznodziei lub jego wspólnoty, wedle amerykańskiego nastawienia it works for us – „u nas to działa”.

Jednak egzorcysta lub teolog katolicki musi argumentować inaczej. Kościół Katolicki pojmuje sam siebie jako jedyny i prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa, który zawiera wszystkie przymioty Kościoła (jeden, święty, powszechny i apostolski) i pełnię prawdy objawionej. Inne wyznania chrześcijańskie zawierają co najwyżej „liczne pierwiastki uświęcenia i prawdy, które jako właściwe dary Kościoła Chrystusowego nakłaniają do jedności katolickiej” (Lumen gentium 8). Oznacza to, że w wyznaniach innych niż katolickie jest niestety więcej błędu niż prawdy lub jest tam prawda ze bardzo dużą przymieszką błędu. Po Kościele Katolickim największą ilość prawdy zawierają kościoły prawosławne, następnie kościoły protestanckie (luteranie, kalwiniści, metodyści i inni), natomiast na samym końcu tej hierarchii znajdują się zgromadzenia zielonoświątkowe postrzegane nawet przez wolne kościoły protestanckie, czyli takie które uformowały się samodzielnie z dala od bezpośredniej tradycji protestanckiej, za błądzące i wysoce niebezpieczne.1 Dlatego też korzystanie z demonologii zielonoświątkowej i ogólnie niekatolickiej przez egzorcystów katolickich stanowi zabieg niedopuszczalny i z pewnością osłabia ich egzorcystyczną skuteczność.

Inaczej niż w protestantyzmie, gdzie podaje się głównie dwa punkty 1. Pismo Święte i 2. ja dowodzenie teologiczne w katolicyzmie przebiega według pewnego porządku, który wyznacza nauka o tzw. miejscach lub źródłach teologii (loci vel fontes theologiae). Ta klasyczna argumentacja teologiczna najbardziej przypomina argumentację prawną. Aby dowieść, że jakiś czyn, np. wyjedzenie rabatek przez kozę sąsiada, jest sprzeczny z prawem, prawnik strony skarżącej musi ukazać, że czyn ten jest wykroczeniem w świetle prawa partykularnego A. (np. prawa własności), a prawo partykularne A. podlega prawu ogólnemu (konstytucja Polski) B., które z kolei podlega jeszcze ogólniejszemu prawu C. (prawa człowieka). Zatem koza nadgryzająca rabatkę gwałci jako przedmiot należący do sąsiada czyjeś prawo do własności, do którego właściciel ten ma prawo na mocy konstytucji Polski, która z kolei jest zgodna z prawem Unii Europejskiej, a te z nadrzędnymi w naszym ustawodawstwie prawami człowieka. Podobnie rzecz ma się z argumentacją teologiczną. Teolog katolicki musi dowieść, że jakaś szczegółowa prawda teologiczna jest zakorzeniona w ogólniejszej prawdzie, która jest znowu zakorzeniona w prawdzie jeszcze bardziej nadrzędnej a ta znowu pośrednio lub bezpośrednio w Piśmie Świętym, stanowiącym norma non normata (normę nie znormowaną) i norma normans (normę normującą) teologii. Tak w największym skrócie przedstawić można zasadę stojącą za nauką o loci theologici. Nauka ta sięga korzeniami do wczesnej scholastyki,2 ale w prezentowanej poniżej formie pojawiła się po raz pierwszy w okresie kontrreformacji u Melchiora Cano OP około roku 1563.3 Na samym początku reformacji protestanci podawali się za katolików prawdziwszych od samych katolików twierdząc, iż nie przedstawiają oni żadnych nowych nauk, lecz prezentują nauki jak najbardziej katolickie, lecz zapomniane, lub prezentują je we właściwym, a nie jak dotychczas fałszywym, rozumieniu. W związku z tym teologowie katoliccy chcąc udowodnić nowość protestanckich poglądów, w rozumieniu pejoratywnego nowinkarstwa, zestawili hierarchię dowodzenia prawd teologii katolickiej, by dowieść argumentem ex traditione (na podstawie Tradycji) lub ex auctoritate (na podstawie autorytetu Urzędu Nauczycielskiego lub jakiegoś Ojca lub Doktora Kościoła), że poglądy protestanckie są rzeczywistą heretycką nowością, która nigdy dotychczas w Kościele miejsca nie miała.

Źródła lub miejsca teologii (fontes vel loci theologiae) stanowią4:

1. Piśmo Święte
2. Niepisana tradycja Chrystusa i Apostołów
3. Praktyka Kościoła Powszechnego czyli liturgia
4. Orzeczenia Soborów Powszechnych
5. Orzeczenia Kościoła Rzymskiego czyli papieży
6. Wypowiedzi Ojców i Doktorów Kościoła
7. Wypowiedzi teologów
8. Rozum ludzki
9. Filozofia
10. Historia ludzka

Pierwsze siedem to źródła własne teologii, pozostałe trzy to źródła dodane. W ujęciu skrótowym źródła teologii stanowią: (a) Pismo Święte (1.), (b) Tradycja (2. – 4.) i (c) Urząd Nauczycielski Kościoła (5. – 7.). Nie zamierzamy w tym miejscu przedstawiać bliżej metodologii nauk teologicznych oraz szczegółowych rozróżnień ww. hierarchii. Warto jednak nadmienić, iż w przypadku gdy jakieś twierdzenie (np. „spoczynek w duchu pochodzi od Boga”) nie znajduje potwierdzenia i umiejscowienia w powyższej hierarchii, wówczas należy odrzucić je jako niekatolickie. Im niższy numer przyporządkowania (1., 2. lub 3.) tym jest to prawda pewniejsza i bardziej zobowiązująca do wierzenia. Istnieją również prawdy odznaczające się wyższym numerem przyporządkowania (np. 6. lub 7.), które odznaczają się niższym stopniem pewności. Zatem twierdzenie poszczególnego teologa jest mniej zobowiązujące lub pewne aniżeli twierdzenie Magisterium, jeżeli na dany temat zostało wydane. Tak na przykład niektórzy pisarze teologiczni, Ojcowie lub Doktorzy Kościoła twierdzą, że Pan Bóg nie może, na skutek swojej doskonałości, bezpośrednio przemawiać do duszy i czyni to wyłącznie poprzez aniołów, a zatem pośrednio. Inni autorzy uważają natomiast, że takie bezpośrednie oddziaływanie Boga na duszę jest możliwe. Ponieważ nie ma na ten temat rozstrzygającej wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego Kościoła (5. – 4.), dlatego też w kwestii tej, która jest jedynie opinią teologiczną (opinio theologica) każdy może pozostać przy swoim zdaniu, nie potępiając opinii przeciwnej i pozostawać tym samym w obrębie prawowiernego nauczania Kościoła. Wyżej wymieniona hierarchia prawd teologicznych i związana z nią argumentacja wychodzi z założenia, iż:

a) Bóg jest niezmienny.
b) Natura anielska lub demoniczna jest niezmienna.
c) Natura ludzka jest niezmienna.
d) Objawienie zostało już dane raz na zawsze.
e) Pełnia prawdy chrześcijańskiej zawarta jest w Kościele katolickim.
f) Prawda jest jedna i jako taka jest poznawalna przez ludzi.

I z tych właśnie względów dowodzenie teologiczne przypomina dowodzenie nauk formalnych, takich jak matematyka i logiki, ponieważ, niezależnie od czasów i dowodzących, może ono dotrzeć do jednej i stałej prawdy. Wychodząc z powyższych założeń przynajmniej do 1960-tych lat zakładano, iż rzeczy całkowicie nowe są na gruncie katolickim z gruntu podejrzane, gdyż nie może być dobrym coś, czego nigdy dotychczas w ortodoksyjnym czyli prawowiernym Kościele nie było. Posoborowy rozwój dowiódł ex contrario słuszności tego założenia, gdyż to co posoborowe i nowe wcale nie okazało się lepsze.

Uwzględniając powyższe założenia i powyższą metodologię stwierdzić trzeba, iż każdy egzorcysta lub demonolog katolicki winien dla uzasadnienia swoich poglądów powoływać się na wyżej wymienione autorytety, a nie jedynie na swój własny. O ile prawda o upadłych aniołach ma podstawy w Piśmie Świętym (1.), praktyka egzorcystyczna od początków Kościoła ma miejsce w jego praktyce i liturgii (2. – 3.), prawda o tym, że upadłe anioły zostały stworzone jako dobre jest dogmatem wiary (Denzinger-Hünermann 286, 457, 800, 1078) (4.), a prawda o istnieniu złych duchów i konieczności walki z nimi przewija się od początku przez nauczanie papieży (5.), to szczegóły demonologiczne lub wykład demonologii pojawiają się dopiero na poziomie nauki Ojców i Doktorów Kościoła oraz Teologów (6. i 7.). Natomiast traktaty teologiczne poszczególnych egzorcystów katolickich, znajdują się dopiero na pozycji 7. i jako takie winne być rozpatrywane. Niestety obecne czasy nie grzeszą nadmiarem prawdziwie katolickich traktatów demonologicznych lub egzorcystycznych uwzględniających metody dowodzenia według hierarchii loci theologici. Publikacje o drapieżnie brzmiących tytułach „Wyznania egzorcysty”, „Oko w oko w demonem”, „Demon i ja”, „Ja i demon”, „Z demonem przez życie”, „Bez demona przez życie” etc. są w najlepszym razie osobistym świadectwem egzorcysty, jak w przypadku o. Gabriela Amortha, a nie normatywnym traktatem teologicznym. Publikacje tego typu pozostają na poziomie 7. oraz mają wartość dowodową typu: „Jeden egzorcysta powiedział to, a inny tamto”.

 

1 Istnieje na ten temat bardzo bogata literatura polemiczna głównie w Stanach Zjednoczonych. Większość amerykańskich protestantów postrzega ruch pentokostalny czyli protestancki ruch charyzmatyczny za zagrożenie dla chrześcijaństwa, gdyż uważa go za przejawy New Age. Problem ten naświetlimy w innej publikacji. Zainteresowany polecamy film https://www.youtube.com/watch?v=HHPO9yMNYoY (youtube Satanism Pentecostalism) nie będący co prawda katolickim naświetleniem tej problematyki, ukazujący jednak dosyć przerażającą rzeczywistość.

2 Jej ślady odnaleźć można u Tomasza z Akwinu, Summ. Theol. Ia q.1. art. 8.

3 Melchior Cano, De locis theologicis libri XII, Sa 1563.

4 Zestawienie locii theologiae za Lexikon für Theologie und Kirche, t. VI, Herder: Freiburg-Basel-Wien 1997, kol. 1015-6; Waldenfels Hans, Kontextuelle Fundamentaltheologie, Schöningh 1985, 451; Diekamp, Franciskus, Theologiae dogmaticae manuale, t. 1, Paris 1949, 27-29; Tanquerey, Adolphus, Synopsis theologiae dogmaticae, t. 2, Parisiis 1935, wyd. 24, I. Fontes quibus theologiae utitur; II. Methodum in theologiae sequendam, 189-221

/wotiw/

Tradycja i Wiara – Prenumerata

Automatyczna 19,90 zł lub 29,90 zł miesięcznie

Manualna 160 lub 90 zł co 3 miesiące

Manualna 2120 zł lub 180 zł co 6 miesięcy

error: Content is protected !!
pl_PLPolski
en_USEnglish pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: