„Dzieje grzechu” lub o tym, że Bractwo św. Piusa X nie jest ratunkiem Kościoła (21 z 22).

Data

Nasz cykl na temat szkodliwości FSSPX.

5. Brak jurysdykcji do słuchania spowiedzi w FSSPX

ii. Kiedy zasada Ecclesia supplet nie ma zastosowania

Kościół uzupełnia bowiem te braki, które obiektywnie zachodzą i na które wierny obiektywnie wpływu nie ma. Jeśli jednak wierny wie, iż dany człowiek nie jest księdzem albo jest księdzem ekskomunikowanym lub suspendowanym, a mimo to, bez absolutnej konieczności przyjmuje za jego rąk sakramenty, wówczas okoliczność obiektywnej niewiedzy nie zachodzi, a zasada Ecclesia supplet nie obowiązuje.

Kościół nauczał zawsze, iż ważnie wyświęcony kapłan, nawet ekskomunikowany lub zasuspendowany, kapłanem pozostaje, jednak z jego posług korzystać można jedynie wtedy, gdy się absolutnie innych możliwości nie ma.

Tak na przykład ktoś umierający w stanie grzechu ciężkiego, a mieszkający na terenie bez regularnych kanonicznie księży, np. w jakimś kraju arabskim, może wezwać do siebie zasuspendowanego, ekskomunikowanego lub byłego księdza, który może go ważnie rozgrzeszyć, pragnąc mimo swojego osobistego moralnego i kanonicznego stanu czynić to, co czyni Kościół. Jednak robienie z zasady Ecclesia supplet systemowego wytrychu, jak czyni to FSSPX, jest niedopuszczalne i stanowi poważne nadużycie. Chociaż Bractwo zapatruje się na ten fakt inaczej, to jednak widzialny Kościół nadal istnieje, hierarchia katolicka nie została wybita, a regularnie wyświęcani i inkardynowani księża posoborowego Kościoła mają jurysdykcję (potestas) odpuszczania grzechów i błogosławienia małżeństw.

Jeśli katolik spowiada się Bractwie nie wiedząc o braku jurysdykcji dostępuje on rozgrzeszenia, jako że zasada Ecclesia supplet w tym wypadku działa. Jeśli natomiast wie o tym stanie, a mimo to się spowiada, gdyż uważa rozstrzygnięcia kanoniczne oficjalnego Kościoła za nieważne, wówczas rozgrzeszenia nie dostępuje. W związku z powyższymi wywodami założyć zatem trzeba, iż większość spowiedzi członków i wiernych Bractwa jest nieważnych. Znane są nam przykłady księży Bractwa spowiadających się poza Bractwem i to u regularnych kanonicznie księży Kościoła. Podobnie słyszeliśmy świadectwo kogoś, kto nie wiedząc o zakazie, spowiadał się u księży FSSPX i chociaż chwalił ich zaawansowany poziom poradnictwa w konfesjonale, nie czuł się mimo to rozgrzeszony, chociaż zwykle rozgrzeszenie odczuwał. Oczywiście odczucia to jedno, a fakty kanoniczne to drugie, ale w niektórych wypadkach te dwa obszary się pokrywają.

Bractwo oszukuje zatem swoich wiernych twierdząc, iż spowiedzi pomimo braku jurysdykcji, na skutek jurysdykcji zastępczej powodowanej kryzysem Kościoła, są ważne. Stwierdzenie przez FSSPX stanu wyższej konieczności uprawniającego do swoistej anarchii jeszcze takiego stanu obiektywnie nie wprowadza. W przeciwnym razie każdy ksiądz lub każdy zakon mógłby sobie taki stan wyższej konieczności ogłosić i założyć swój własny kościół. FSSPX odwodzi również katolików od korzystania z sakramentu spowiedzi w regularnym kanonicznie Kościele twierdząc, iż poleganie na spowiednikach wątpliwej wiary, chociaż dysponujących wymaganą jurysdykcją, może czyjemuś sumieniu zaszkodzić.[64] Jest to prawda, ale argument ten nie rozróżnia pomiędzy (1) faktem ważnego rozgrzeszenia w Kościele, którego Bractwo oferować nie może, a (2) kierownictwem w konfesjonale, które sakramentem nie jest. Nawet bardzo grzeszny i herezje głoszący ksiądz posiadający jurysdykcję i inkardynację w Kościele rozgrzesza ważnie, natomiast nawet bardzo świątobliwy i prawowierny kapłan Bractwa nie rozgrzesza wcale, a wyjątkiem niebezpieczeństwa śmierci lub absolutnej niewiedzy, tzw. ignorancji niezawinionej, penitenta.

[64] Katholischer Katechismus zur kirchlichen Krise, 190-191.

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Fides

    Szczęść Boże,
    chciałbym zadać pytanie o ważność sakramentu spowiedzi w kontekście kapłana. Zakładając że ze strony penitenta dochowuje się wszystkim wymagań tzn. wymienia wszystkie grzechy, żałuje za nie, odbywa pokutę, czynie zadość bliźnim którym wyrządzono krzywdy, jak to jest ze strony spowiednika.

    1) Kiedy następuje rozgrzeszenie, czy w momencie wymówienia formuły: „(…) I ja odpuszczam Tobie grzechy…”. Co jest wtedy jeśli kapłan:
    a) nie wymówi jej w ogóle,
    b) powie ją niedbale i niezrozumiale, np opuści jakiś wyraz. Czy tak spowiedź jest ważna.

    2) W artykule o Medjugorie wspomnieliście państwo o jurysdykcji miejscowej do słuchania spowiedzi, czy macie już odpowiedź co w sytuacji kiedy kapłan spowiada w innej diecezji bez zgody ordynariusza miejscowego, albo jak w przypadku Medjugoria przy zdecydowanym sprzeciwie biskupa co do pielgrzymek kapłanów, czyli de facto do słuchania spowiedzi również.

  2. Administracja

    @ Fides.

    Zasada Ecclesia supplet działa na korzyść penitenta, zatem in dubio pro reo.

    1. Oznacza to, że w 99% przypadków penitent dopełniwszy wszystkich warunków spowiedzi i spowiadając się u księdza, którego za księdza katolickiego uważa otrzymuje rozgrzeszenie na na zasadzie Ecclesia supplet, nawet jeżeli spowiadający go (a) nie ma święceń lub (b) jurysdykcji do słuchania spowiedzi, a penitent o tym nie wie. Jeżeli penitent natomiast o (a) i (b) wie, a mimo to się spowiada rozgrzeszenia nie otrzymuje. Ponieważ świadomość penitenta może być różna, dlatego pozostawiamy tutaj 1% niepewności, bo życie nie zawsze jest takie proste.

    2. Formuła rozgrzeszenia stanowi formę sakramentu (DH 1673, BF VII. 455), dlatego słowa rozgrzeszenia paść muszą, gdyż rozgrzeszenie porównywane jest do wyroku, który przecież też wygłaszany lub odczytywany jest głośno.

    a. Absolutnym miminum rozgrzeszenia są słowa „Ja ciebie rozgrzeszam” (DH 1673, BF VII. 455) i Kościół przewiduje formułę krótszą i dłuższą rozgrzeszenia.

    b. Pytanie, czy kapłan mając intencję rozgrzeszania może nie wypowiedzieć formuły rozgrzeszenia lub wypowiedzieć ją tak cicho, iż penitent jej nie słyszy jest pytaniem ciekawym i jak na razie nie znaleźliśmy wypowiedzi jakiegoś autorytetu na ten temat, więc spróbujemy odpowiedzieć samodzielnie. Istnieją trzy możliwości:

    i. Kapłan może tej formuły nie wypowiedzieć, ponieważ nie ma intencji udzielenia rozgrzeszenia. W takim jednak razie winien powiedzieć: „Nie mogę udzielić rozgrzeszenia z takich, a takich powodów”. W tym wypadku rozgrzeszenia nie ma.

    ii. Kapłan może być już tak zmęczony czy śpiący, co się też to zdarza po wielogodzinnych spowiedziach, iż wypowiada tę formułę wewnętrznie, a uważa że wypowiada ją też zewnętrznie czyli na głos. W tym wypadku, naszym zdaniem, rozgrzeszenie ma miejsce, bo kapłan ma zamiar czynienia to, co czyni Kościół.

    iii. Kapłan wypowiada formułę w sposób dla penitenta niesłyszalny, co ma np. miejsce wtedy, gdy penitent nie dosłyszy, a kapłan mówi np. zbyt cicho lub niewyraźnie. W tym przypadku rozgrzeszenie ma miejsce.

    c. Należy zdroworozsądkowo i zgodnie z zasadą Ecclesia supplet założyć, że wszędzi tam, gdzie kapłan wyraźnie nie mówi, że rozgrzeszenia nie udziela, rozgrzeszenie ma miejsce. Inaczej penitent wpada w absolutny wir skrupułów: czy to jeszcze, czy już nie.

    d. Należy też zdroworozsądkowo założyć, że ksiądz siedzący w konfesjonale, wysłuchujący spowiedzi, zadający pytania, wygłaszający pouczenie i podnoszący rękę w geście odpuszczania ma intencję czynienie tego, co czyni Kościół, bo inaczej by tego nie czynił i nawet, gdy rozgrzeszenie jest dla penitenta niesłyszalne, jest ono ważne.

    3. Odnośnie spowiedzi w prawdziwych miejscach pielgrzymkowych, bo od pielgrzymek do Medjugorje odradzamy, należy przyjąć zasadę, że kapłan zgadzający się na spowiedź i ją przyjmujący, wie co robi i ewentualne braki wynikające z braku jurysdykcji obarczają jego sumienie, a nie sumienie penitenta. W przeciwnym razie penitent musiałby przed każdą spowiedzią rządać kompletu aktualnych dokumentów księdza, najlepiej potwierdzonych notarialnie, do wglądu, czego wymagać przecież nie można.

    a. W miejscach pielgrzymkowych najlepiej spowiadać się u kapłanów oficjalnie do tego wyznaczonych. Czasami przy nagłym natłoku wiernych proboszcz danego miejsca może pytać przyjezdnych księży, czy mogliby spowiadać i daje im jurysdykcję, co dzieje się w formie ustnej. Tu obowiązuje zasada: salus animarum suprema lex – najwyższym prawem jest zbawienie dusz.

    b. Ksiądz, który jurysdykcji w danym miejscu nie ma, winien o tym wiernego powiadomomić i zwykle to czyni. Ja sam byłem wiele lat temu w Taize, dokąd zawitała niespodziewanie delegacja polskich biskupów. Ponieważ chciałem się wyspowiadać, podszedłem do jednego księdza, a tamten powiedział mu, że lepiej do biskupa nie podając wszakże przyczyny. Podszedłem do jednego biskupa, który na mocy prawa kanonicznego ma moc spowiadania także poza własną, o ile nie sprzeciwia się temu biskup danej diecezji (kan. 967 § 1), ten biskup zgodził się i spowiedź przyjął.

    c. Upoważnienie do słuchania spowiedzi na całym świecie ma papież, kardynałowie i biskupi z uwarunkowaniem jak wyżej (kan. 967 § 1).

    4. Odpowiedzi z Medjugorje nie mamy, więc nie wiemy. Być może proboszcz parafii Medjugorje udziele czasowej jurysdykcji do słuchania spowiedzi obecnym tam księżom, to byłoby podejście właściwe, ale nie wiemy, czy tak rzeczywiście jest, skoro w Medjugorje i tak wszyscy robią, co chcą.

    Uwaga ogólna: Jeżeli dopełnił Pan ze swojej strony wszystkich warunków spowiedzi i została ona przyjęta, może wyjść Pan z założenia, że jest ona ważna. Inaczej wpadnie Pan w skrupuły. Jeżeli wyznał Pan grzechy ciężkie u jakiegoś podejrzanego księdza w podejrzanym miejscu w dobrej wierze, to zasada Ecclesia supplet tutaj obowiązuje, ale dla spokoju sumienia zaleca się wyznanie ich raz jeszcze księdzu, co do którego żadne podejrzenia nie zachodzą.

    W ten sposób zagrodzi Pan drogę diabłu, który będzie Pana tymi wątpliwościami i skrupułami męczył. Okazuje się bowiem, że wyznanie nie tylko grzechów ciężkich, ale i lekkich, a nawet jakichś myśli, wątpliwości, emocji czy skłonności, chociaż grzechami nie są, wyzwala nas spod ich władzy, gdyż zagradza diabłu właśnie tę drogę dręczenia nas. Postępowanie te zalecają mistrzowi życia duchowego. Czym jest bowiem spowiedź? Niszczeniem mocy diabła poprzez upokorzenie się, a wyznanie nie tylko grzechów, ale i słabości czy skłonności, jest, o ile szczere, zawsze upokarzające. Oczywiście ta ostatnia porada odnosi się do spowiedzi u stałego spowiednika, który ma czas i siłę nas wysłuchiwać, zna naszą sytuację duchową oraz ma w kwestiach życia duchowego rozeznanie.

    Ale ogólnie przyjąć trzeba in dubio pro, bo się tych wątpliwości nigdy nie zakończy oraz spowiadać się tam, gdzie żadne wątpliwości nie zachodzą.

    1. Fides

      Dziękuję serdecznie za odpowiedź.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

error: Content is protected !!
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: