Tradycja i Wiara

Czyściec istnieje. (7) Czyściec w Tradycji Kościoła. Tradycja jako praktyka Kościoła

Posłuchaj
Oceń post

Praktyka Kościoła

W kontekście nauki o czyśccu warto sobie przypomnieć, że nie tylko to, czego Kościół naucza stanowi jego Tradycję, ale także to, co Kościół od początku czyni. Odsyłając po raz kolejny wszystkich do naszego niestety mało czytanego cyklu De Traditione[1] pragniemy w tym miejscu powtórzyć, iż, według cytowanej przez nas Dogmatyki Diekampa:

„Tradycja (Traditio) w rozumieniu teologicznym oznacza od strony przedmiotowej (objective) doktrynę (doctrina) lub instytucję (institutio) religijną w pismach (scriptis) (por. 2 Tes 2,15) lub w inny sposób przekazaną (aliis communicatam).”[9]

Zatem praktyki liturgiczne lub pobożnościowe praktykowane przez Kościół stanowią właśnie „instytucję”, w rozumieniu ustanowienia pewnej praktyki, „w inny sposób przekazaną”.[2] Przypominamy, że Tradycję od strony przedmiowej czyli tego, co jest przekazywane, różnicujemy:[11]

1.     Tradycję ze względu na jej autora lub jej pochodzenie.

W kontekście tym wyróżniamy:

  1. Tradycję Boską (divina) lub
  2. Tradycję czysto apostolską (mere apostolica) lub
  3. Tradycję czysto kościelną (mere ecclesiastica).

 Ad a. Tradycja Boska (Traditio divina)

 Ta Tradycja ma bezpośrednio Boga za autora i jest nadprzyrodzoną prawdą objawioną o wymiarze uniwersalnym (universa veritas revelata supernaturalis), którą Chrystus Apostołom do przepowiadania powierzył, a którą nazywamy depozytem wiary (depositum fidei).

 Traditio divina dzieli się dodatkowo na:

  1. Tradycję Pańską (traditio dominica), która jest tym, co Chrystus osobiście powierzył Apostołom oraz na
  2. Tradycję Bosko-Apostolską (traditio divino-apostolica), którą Apostołom za pośrednictwem natchnienia prorockiego powierzył Duch Święty (po. Denz. 783/DH 1501).[12]

 Ad b. Tradycja czysto apostolska (mere apostolica)

Jest to ta Tradycja, która została wprowadzona bez bezpośredniego Objawienia Bożego na mocy autorytetu i mocy urzędowej Apostołów – Książąt Kościoła.

Ad c. Tradycja czysto kościelna (mere ecclesiastica)

To ta tradycja, która została wprowadzona dopiero przez następców Apostołów czyli przez biskupów i papieży.

2.     Rozróżniamy Tradycję ze względu na formę: ustną i pisemną.

3.     Rozróżniamy Tradycję ze względu na treść, czy jest to:

    1. Tradycja dotycząca prawd wiary czy
    2. Tradycja dotycząca obyczajów czy
    3. Tradycja dotycząca kultu czy
    4. Tradycja dotycząca dyscypliny.

4.     Rozróżniamy Tradycję ze względu na trwałość, to jest tradycję przemijającą lub wieczną.

5.     Rozróżniamy Tradycję ze względu na miejsce, to jest tradycję miejscową lub powszechną.

6.     Rozróżniamy Tradycję ze względu na obowiązywalność, to jest tradycję wiążącą i niewiążącą.

Msza za zmarłych w starożytnych świadectwach

Pamiętając o powyższych rozróżnieniach stwierdzić trzeba, że zanoszenie ofiary Eucharystycznej za zmarłych czyli mówiąc bardziej współcześnie odprawianie mszy w ich intencji najstarszą praktyką Kościoła przynajmniej w rozumieniu:

  • Tradycji czysto kościelnej (Traditio mere ecclesiastica),
  • Tradycji trwałej,
  • Tradycji powszechnej,
  • Tradycji wiążęcej

Praktyka ta z pewnościa sięgała tradycji czysto apostolskiej (mere apostolica), bo trudno sobie wyobrazić, że Kościół wprowadziłby coś, co przynajmniej pośrednio z przekazu apostolskiego się nie wywodziło.

Starożytność ofiary mszy za zmarłych poświadczają pochodzące z końca II wieku Acta Joannis czy „Dzieje św. Jana”, będące co prawda gnostyckim apokryfem, ukazujące tymniemniej praktykę Kościoła, którą gnostycy zwalczali.[3]

O zwyczaju mszy świętej rocznicowej wspomina także Tertulian (zm. 220) w swoim piśmie O jednożeństwie (De monog. 10).[4] Pismo to pochodzi, co prawda, z okresu montanistycznego, w którym Tertulian opuścił już Kościół Katolicki i głosił rygorystyczne poglądy montanistów, według których powtórne małżeństwo, nawet po śmierci małżonka, było cudzołóstwem. Oczywiście Kościół tak nie uważał i nie nadal uważa. (Małżeństwo za życia współmałżonka jest jednak cudzołóstwem.) Jednak nas interesuje w tym kontekście jedynie przedstawiana przez Tertuliana troska żony o zmarłego męża, z którym, nawet po jego śmierci jest duchowo związana. Tertulian pisze:

„I dlatego modli się za jego duszę i uprasza dla niego miejsce orzeźwienia (refrigerium) oraz prosi przy pierwszym zmartwychwstaniu [ciał] (por. Ap 20, 5-6) o jego towarzystwo ofiarując [msze święte] w rocznice jego zaśnięcia.”

Enim vero et pro anima ejus orat, et refrigerium interim adpostulat ei, et in prima resurrectione consortium, et offert annuis diebus dormitionis ejus. (De monogamia 10, PL 2, col. 942D)

Zatem zdaniem Tertuliana dowodem miłości wdowy do zmarłego męża są jej modlitwy, by przeszedł do miejsca orzeźwienia lub ochłody (refrigerium), przez co zakłada się niejako, że w czyśccu chłodno nie jest, jak mówi późniejsza pieśń Przez czyśccowe upalenia, której pierwsza zwrotka brzmi:

„Przez czyśccowe upalenia

Które gładzą przewinienia,

Łzy lejąc bez pocieszenia,

Żebrzą Twego użalenia O Maryja!”

Ponieważ wdowa w tekście Tertuliana to miejsce orzeźwienia (refrigerium) uprasza (adpostulat), toteż założyć trzeba, że zmarły mąż jeszcze tam nie jest. Wdowa pragnie cieszyć się towarzystwem lub obecnością (consortium) męża przy zmartwychwstaniu ciał i dlatego „ofiaruje” (ofert) czyli ofiaruje w jego imieniu mszę świętą, tzw. intencję, bo przecież kapłanem nie jest i sama odprawić czyli „ofiarować” nie może. A czyni tak annuis diebus dosł. „w corocznych dniach jego zaśnięcia” czyli rzeklibyśmy dziś „w rocznice” jego śmierci. Oczywiście taka trwająca po śmierci miłość wdowy lub wdowca jest czymś pięknym, czasami się zdaża, a ludziom tym, nie przyszłoby na myśl wychodzić za mąż lub żenić się powtórnie, gdyż uważaliby to za zdradę zmarłego, ale przecież istniejącego po śmierci małżonka. Ale takiego heroizmu czy takiej miłości nie od każdego wymagać można i dlatego, między innymi, Kościół rygoryzm montanistów potępił. Ponieważ wiemy, że po roku 207 Tertulian przeszedł do obozu montanistów i zaczął zwalczać Kościół Katolicki, dlatego opisuje on tutaj bardzo wczesną praktykę pochodzącą przynajmniej z końca drugiego wieku.

O zwyczaju ofiarowania mszy świętej za zmarłych piszą także inni Ojcowie czy pisarze kościelnie na przykład św. Cyprian z Kartaginy,[5] Św. Augustyn [6] oraz wspomniani już w poprzednim wpisie św. Cyryl Jerozoliski, św. Eferm, św. Jan Chryzostom oraz Eustracjusz.

Także liczne, starożytne synody określały w swoich kanonach przypisy dotyczące tego zwyczaju, tak np.

  • Synod Kartagiński z 397 roku, kanon 29
  • Synod z Vaison z 529 roku, rozdz. 3,
  • Synod z Orleans z 533 roku, rodz. 15,
  • Synod z Bragi z 563 roku, kan. 16 i rodz. 16
  • Synod z Toledo 675, rodz. 12,
  • Synod z Chalons z roku 813 kan. 39,
  • Synod z Worms (Wormacji) z 868 roku, kan. 80.

Zatem zwyczaj dawny, gdyż wspomniane synody regulowały po prostu praktykę odprawiania mszy za dusze zmarłych, której by regulować nie musiały, gdyby takiej praktyki nie było.

Z podanych przykładów wynika, że zwyczaj ofiarowania mszy świętej za zmarłych jest starożytną, potwierdzoną przynajmniej od końca II wieku czyli od roku 150 wzyż praktyką Kościoła. Praktyka ta zakładała istnienie miejsca kary po śmierci, którym ofiara ta, podobnie jak modlitwy żywych, miała pomóc w przejściu do miejsca ochłody (refrigerium).

Podobnie tłumaczyć trzeba liczne inskrypcje na grobach chrześcijan, na których żywi proszą o światło (lux), orzeźwienie lub ochłodę (refrigerium), życie (vita) oraz w których prosi się innych chrześcijan za duszą zmarłego, aby ta „dotarła do Boga”.

[1] https://wobronietradycjiiwiary.com/category/teologia/teologia-jako-nauka/tradycja-i-tradycja/de-traditione/

[2] Por. https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/05/01/tradycja-i-tradycja-w-ujeciu-teologii-katolickiej-podzial-tradycji-czesc-3/

[3] Po angielsku można je poczytać tu: http://www.gnosis.org/library/actjohn.htm

[4] Świadectwa patrystyczne referuję za Diekamp-Jüssen, Dogmatik, 1197-1198, 989.

[5] Św. Cyprian, Ep. 66,2.

[6] Św. Augustyn, Wyznania IX, 22 sq. Enchir.110, Sermo 172, 3.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Rod Dreher się rozwodzi lub o religijnych mężczyznach
Kard. Bona, "Feniks odrodzony czyli ćwiczenia duchowne", (1) Wstęp
Monachijska ekspertyza bezlitośnie nokautuje Benedykta XVI.
Rozmyślania na każdy dzień maja – DZIEŃ 15

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
Tradycja i Wiara