Charyzmaty pomocą w przepowiadaniu wiary prawdziwej lub krótka nauka o charyzmatach według św. Tomasza z Akwinu (2 z 6)

Data

Zesłanie

Posoborowa pneumatologia zgubną izolacją

Wracając zatem to podejmowanego tematu stwierdzić można, że ani ruch charyzmatyczny ani protestancki pentekostalizm dobrym być nie może, skoro Franciszek je popiera. Jednak z teologicznego punktu widzenia zasadniczym błędem katolickiego piśmiennictwa charyzmatycznego jest oderwanie charyzmatów od traktatu o łasce czyli od charetologii. Nauka o łasce (De gratia) jawi się jako dosyć późny traktat pod koniec tradycyjnej dogmatyki, a mianowicie jako ósmy traktat z dziesięciu.[1] Natomiast tematyka Ducha Świętego, tzw. pneumatologia, omawiana jest wyłącznie w ramach drugiego traktatu o Trójcy Świętej (De Deo Trino). Jednak po Soborze pneumatologia, która awansowała do samodzielnego traktatu, omawiana jest często niezależnie od teologii trynitarnej, a w sumie wtedy, kiedy wykładowca uzna to za stosowne. Podobnie jak tematyka charyzmatów pneumatologia w ten sposób została wyizolowana z całego teologicznego kontekstu, dzięki czemu Duch Święty urasta do jakiegoś rodzaju nadbóstwa, któremu wszystko, co nie może być racjonalnie lub teologiczne przewidziane, przypisywane bywa.

Ponieważ kwestia posługiwania się bądź nieposługiwania się charyzmatami lub „charyzmatami” jest dla niektórych katolików dosyć żywotna, dla innych znowu dosyć kontrowersyjna, dlatego możemy sobie wyobrazić, a w sumie jedynie obserwować, jak niszczący wpływ na praktykę pobożności ma tak złe ustawienie teologii na poziomie teoretycznym. Przeciętny katolik chodzący na spotkania Odnowy uważa, że jest to coś katolickiego i dobrego, bo księża to popierają. Księża to natomiast popierają, bo popierał to karynał Suenens, a o charyzmatach mówią dokumenty Kościoła. Niestety nigdy nie bywa tak, że jakaś błędna teoria na poziomie teoretycznym funkcjonuje bez jakiegokolwiek wpływu na praktykę. Co prawda najpierw powstał ruch charyzmatyczny w Kościele, a następnie kardynał Suenens i inni dorabiali do tego teorię, ale owo wyizolowanie pneumatologii z kontekstu trynitarnego zaczęło się już chyba wcześniej. Są to kwestie warte uwagi i dopracowania. Warto by prześledzić, kiedy to wyodrębnianie Ducha Świętego z kontekstu Trójcy Świętej się w katolickiej teologii zaczęło i dlaczego się tak stało. Wydaje nam się, że zaczęło się to od Yvesa Congara OP i tzw. Nouvelle théologie, ale możemy się tutaj mylić. Przyczyną całego tego procesu rozchwiania teologii także w dziedzinie pneumatologii było odejście od tomizmu lub neotomizmu na rzecz czegoś, co miało być współczesne, lepsze, nowocześniejsze etc., a co w sumie okazało się bardzo zgubne. Nowsze ujęcia Ducha Świętego, które pozostają w większości w ramach katolickiej ortodoksji, nie doprowadziły niestety do niczego dobrego, a tylko do rosnącego zamętu oraz do wypowiedzi typu: „Jeszcze nie wiem, jak mnie Duch Święty dziś natchnie”.

[1] Patrz Ad 5. Zarys teologii dogmatycznej https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/02/16/3523/

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
×
×

Koszyk