
Kard. Gousset, Traktat o prawach. (32) O prawach boskich (iii) Prawo naturalne
O tym, że prawo naturalne nie jest wystarczające do zbawienia.

O tym, że prawo naturalne nie jest wystarczające do zbawienia.

O podziale praw.

O tym, że prawo stanowić może ten z władzą rządzenia i zastosowanie tego prawidła do pontyfikatu Bergoglio.

O obowiązku niedzielnym i usprawiedliwieniu z nieobecności na Mszy Św.

O trwałości prawa.

O tym, że przeklinanie przed innymi jest grzechem zgorszenia.

Nawet prawo pozwalające na obyczaje niechrześcijańskie nie jest niesprawiedliwe, bo prawo ludzkie nie może zabronić wszystkiego, czego zabrania prawo naturalne. Trzeba je znosić.

O tym, jak wyjść stopniowo z nałogu przeklinania i o tym, czym przeklinanie jest.

O filozofii prawa w kontekście teologii moralnej i pontyfikatu Franciszka.

O tym, że kapłan w konfesjonale ma stosować prawo.

„[…] z powodu usposobień penitenta, dla którego wyczerpało się wszystkie zasoby miłości ..” Więc i tak przed Soborem bywało.

Spowiednik jak prawnik winien badać najnowsze orzecznictwo, zwłaszcza w sprawach wątpliwych, gdzie dopuszczalne są różne mniemania.

Spowiednik nie może czynić się wyrocznią tam, gdy kwestie nie są rozstrzygnięte.

Nie należy odmawiać rozgrzeszenia, gdy spór dotyczy jedynie sporu szkół teologicznych.

Zdaniem kardynała Gousseta spowiednik nie powinien być sadystą i nie wolno mu straszyć penitenta grzechem śmiertelnym, jeśli taka ocena jest wątpliwa.

Chociaż trudno to niekiedy uznać, ale w dziedzinie teologii moralnej istnieją niekiedy równoważne, przeciwstawne opinie, w takim wypadku spowiednik nie może nakazywać nikomu czegoś pod karą grzechu.

Zdaniem św. Alfonsa, jeśli: zdanie A jest pewniejsze, np. szczepionka przeciwko covid-19 jest wskazana, a zdanie nie-A jest równie prawdopodobne,… Pełen dostęp do treści

Prawo musi być jasno i wyraźnie ogłoszone, by zobowiązywać. Jeśli o czymś nie wiem, nie jestem zobowiązany to czynić. Pełen dostęp do treści i

Iść za tym, co pewne, nie za tym, co prawdopodobne.

Iść za tym, co pewne, nie za tym, co prawdopodobne.

Lekarz i sędzia zobowiązani są do pójścia za tym, co bardziej pewne a nie mniej prawdopodobne. Niby jasne, ale przypomnieć miło.

Sakramenty są ze względu na ludzi, a nie odwrotnie i dlatego w kwestii ich ważności można pójść za tym, co prawdopodobne.

W kwestiach moralnych musimy iść za tym, co pewniejsze, gdyż wchodząc na drogę prawdopodobieństwa wstępujemy na równię pochyłą. Niestety niżej… Pełen dostęp do treści

Zastosowanie abstrakcyjnych reguł teologii moralnej na przykładzie Amoris Laetitia.
You cannot copy content of this page
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.