Tradycja i Wiara

Carol Byrne, „Msza dialogowana”. (38.2 z 94): Postępowy sprzeciw wobec systemu kaplic rodowych

Posłuchaj
5/5 - (3 głosy)

Nienawiść Jungmanna do kaplic rodowych [chantries]

Jungmann nie tolerował istnienia kaplic rodowych [chantries] jak każdy protestant z XVI wieku, który potępije jako „pomniki papiestwa”. Kiedy zostały zdelegalizowane jako „przesądne praktyki”, a ich związany z nimi tytuł własności skonfiskowany został przez państwo, Jungmann nie ronił łez z powodu ich zguby. Nie okazał też współczucia dla odprawionych kapłanów, dla dobroczyńców, których testament został unieważniony, ani dla dusz wiernych zmarłych, za których nikt nie odmawiał już modlitw o ich uwolnienie z czyśćca. Wyglądało to tak, jakby Jungmann także chciał odciąć się od wszelkich „papieskich skaz”.

Kaplica i grób biskupa Henry’ego Beauforta w katedrze w Winchester

W rzeczywistości postrzegał system kaplic rodowzch jedynie w negatywnych, uwłaczających terminach jako niefortunną skazę na obliczu Kościoła:

„I tak powstało w ostatnich wiekach średniowiecza nienaturalne pomnożenie Mszy, a wraz z nim nienaturalny wzrost duchowieństwa”.[1]

Wielu protestantów skarżyło się na to samo. Na przykład Luter złorzeczył „całym rojom księży odprawiających Mszę”, którzy byli wspierani finansowo przez wiernych,[2] podczas gdy Thomas Fuller, inny przywódca protestancki, opisał księży odprawiających Msze w kaplicach rodowych jako „ul trutni (nie pszczół, pracowicie posuwających się naprzód naukę i religię).”[3] 

Jungmann ewidentnie się z tym zgodził, ponieważ zastosował metaforę drona do księży odprawiających w kaplicach rodowych, sugerując, że nie wykonywali oni prawdziwej pracy (jak gdyby odmawianie Mszy było bezproduktywne lub nie miało nieskończonej wartości), ale żyli z „nektaru” zebranego przez innych:

„Pod koniec w Średniowiecza każde miasto miało niezliczonych „altarystów” („ołtarzystów”), którzy nie mieli innego obowiązku poza odprawianiem Mszy i oficjum… z których przynajmniej część czerpała cały swój dochód z Mszy albo poprzez darowizny (fundacje lub kaplice rodowe/grobowe/cechowe) lub w drodze stypendiów mszalnych”.[4]  

To nie jest bez znaczenia, że Jungmann ubolewał nad „mnożeniem się jak grzyby po deszczu” [dosł. mushrooming] duchowieństwa – z towarzyszącym temu rozprzestrzeniania cichych Mszy i ołtarzy bocznych – i postrzegał to jako „element, który przyczynił się w niemałym stopniu do kościelnego kryzysu w XIV wieku.”[5] 

Jak zobaczymy poniżej, wszystko w jego opisie jest albo tendencyjne, albo historycznie niepoprawne – dwa atrybuty, które często są obecne w pismach Jungmanna – i ma niewielki związek z całością rzeczywistości średniowiecznego życia.

Przyjrzyjmy się każdemu z oskarżeń Jungmanna z osobna:

Sprzeciw wobec mnożenia Mszy

Użycie przez Jungmanna słowa „nienaturalne” do opisania roli księży chantrystów, jak również ich święceń implikuje, że generalnie przyłączali się oni do kapłaństwa masowo, aby zrobić lukratywną karierę poprzez odprawianie jak największej liczby mszy każdego dnia. Jest to wciąż progrestywistyczna interpretacja średniowiecznego systemu kaplic rodowych [chantry].[6] 

Jungmann powtarza kłamstwa Lutra o „zbyt wielu mszach”

Kościół zawsze zachęcał do zwiększenia celebracji Mszy, ale nie przez tego samego księdza tego samego dnia. Jak każdy inny aspekt liturgii, który w przeciwnym razie mógłby stać się nieporęczny, system kaplic rodowych [chantry] podlegał regulacjom. Papież Innocenty III ustanowił w 1206 r., że każdy kapłan może odprawiać tylko jedną Mszę dziennie, z wyjątkiem przypadku konieczności[7] i było to powszechnie przestrzegane.

Rozprzestrzenianie się mszy i wyposażenie specjalnej klasy tak zwanych „kapłanów mszalnych”, dalekie od bycia nienaturalnymi, były koniecznością w czasach, gdy zwiększone prośby [o odprawianie Mszy], z uwagi na ich sam rząd wielkości, nie mogły być spełnione przez zwykłe kanały: klasztory i proboszczowie. Nie ma zatem podstaw, by sądzić, że świadczenie takich usług było daremne lub zbyteczne.

Sprzeciw wobec fundacji kaplic rodowych

Karykatura Jungmanna armii bezczynnych i pasożytniczych księży, którzy w dużej mierze mogli prowadzić wygodne życie w czasie wolnym [od obowiązków] i w dostatku kosztem wiernych, opierał się na ignorancji. Aby zrehabilitować reputację, którą ci księża zdobyli niesłusznie przez uprzedzenia i złośliwość, musimy zwrócić się nie do Ruchu Liturgicznego, ale do świeckiego pola badań naukowych,[8] które stworzyło obszerne źródła dokumentalne dotyczące kaplic rodowych [chantries].[9] 

Badania naukowe obalają protestanckie kłamstwa o kaplicach rodowych

Z nich wynika, że ​​istniała wielka różnorodność i złożoność kaplic rodowych i że kapłani, którzy w nich posługiwali, zostali wezwani do wypełniania różnych ról. Zgodnie z świadectwami na temat kaplic rodowych i innymi zachowanymi dowodami, ich akty założycielskie często określały, że oprócz podstawowego obowiązku odprawiania Mszy, ich członkowie regularnie uczestniczą w nabożeństwach w chórze, pomagają proboszczowi w sprawowaniu sakramentów, działają jako nauczyciele dla biednych dzieci z parafii i jako kapelani szpitalni lub więzienni. Byli też przydatni w posłudze wiernym w peryferyjnych dzielnicach, gdzie warunki geograficzne lub klimatyczne uniemożliwiały dostęp do kościoła parafialnego.

Zostało to odnotowane, że bez wiernej pracy tych księży w ich niejasnych kaplicach komfortu „uzdrawianie dusz w przedreformacyjnej Anglii byłoby poważnie osłabione”.[10] 

A w czasach zarazy kościoły były często i bohatersko obsadzane przez księży chantrystów, którzy jako prawdziwi pasterze żyli i umierali obok wiernych, którym służyli.

Jeśli chodzi o ich dochody, z dokumentów wynika, że ​​generalnie ponad połowa otrzymanych pieniędzy została przekazana biednym.[11]  I chociaż niektórzy księża zakonni byli odbiorcami dużych dobrodziejstw od osób zamożnych, oszacowano, że ich średni dochód był „wystarczający, aby utrzymać przy życiu jednego żyjącego w celibacie i w miarę wygodnym” i że „wielu z nich było rzeczywiście biednych z jakiejkolwiek definicji”.[12] 

Następnie przyjrzymy się podstawowym przyczynom nienawiści Jungmanna do kaplic rodowych [chantries]. 

Źródło


[1] J. Jungmann, The Mass of the Roman Rite, vol. 1, p. 130.

[2] Marcin Luter, Komentarz do Listu św. Pawła do Galatów, Filadelfia, John Highlands, 1891, s. 115.

[3] Thomas Fuller, The Church History of Britain, from the Birth of Jesus Christ Until the Year 1648, London, T. Tegg, 1837, 3 vols. vol. 2, p. 269.  Fuller (1608-1661), był duchownym i kaznodzieją protestanckim. Nawiązanie do ula trutni miało być analogią do kościołów, w których odmawiano modlitwy za zmarłych.

[4] J. Jungmann, The Mass of the Roman Rite, p. 130, note 20.

[5] Ibid., pp. 223-224.

[6] Ks. Na przykład Thomas Bokenkotter skarżył się na „mnożenie prywatnych mszy – mszy odprawianych bez wiernych – przez żądnych stypendiów mszalnych księży, którzy sprzedawali msze… i odprawiali wiele mszy jednego dnia”. (Dynamic Catholicism, Crown Publishing Group, 2010, p. 214).

[7] Dekret ten znajduje się w Dekretałach Grzegorza IX (1234) rozdział 3, księga 41, tytuł 3. Dekretały Grzegorza IX są kompilacją poprzednich zbiorów dekretów papieskich i stały się oficjalnym Kodeksem Prawa Kanonicznego.

[8] Katherine Wood-Legh’s Perpetual Chantries in Britain, opublikowane w 1965 roku, było pierwszym poważnym dogłębnym studium instytucji kaplic rodowych [chantries].

[9] Badania te bardzo szczegółowo ujawniły historyczne tło kaplic rodowych: ich założenie, lokalizację i zarządzanie; wielorakie obowiązki księży chantrystów; ich mieszkania, wynagrodzenie, nadzór nad nimi i warunki pracy, a w końcu ich zniesienie.

[10] Alan Kreider, English Chantries, The Road to Dissolution, Cambridge, Mass., 1979, p. 57.

[11] Francis Gasquet, powołując się na Certyfikaty kaplic rodowych [Chantry Certificates] sporządzone przez komisarzy królewskich w pierwszym roku panowania Edwarda VI, podaje kilka przykładów tej praktyki. Zob. Francis Gasquet, Parish Life in Medieval England, Methuen and Co. Ltd., Londyn 1922, s. 96. Te ustalenia są powtórzone w wielu innych badaniach.

[12] Alan Kreider, English Chantries, The Road to Dissolution, p. 61.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Najnowsze komentarze

Popularne

Demony kpią z Trójcy Świętej, bo się jej boją lub znowu o liturgii
Ofiara Kalwarii czy „Braterska uczta” lub kiedy Msza jest ważna?
Ponowne święcenia kapłańskie ks. Jacka Bałemby SDB. Kapłaństwo jako takie (1 z 4)
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
„Dzieje grzechu” lub o tym, że Bractwo św. Piusa X nie jest ratunkiem Kościoła (18 z 22).
Objawienia prywatne o. Rodrigue lub ponownie o tym, czy Ann Barnhardt jest opętana?

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Tradycja i Wiara