Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXVI. Konieczne przymioty kierownika (92) (I)

Data

Na wszystko jest czas i miejsce. Każdy chciałby mieć świątobliwego i uczonego spowiednika, który by wskazał ścieżkę i doradził. Spowiednik, który zaś powinien prowadzić osoby na drodze mistycznej powinien mieć bardzo dobrą wiedzę. Jeśli nie mamy takich spowiedników zostaje nam szukać na własną rękę wiedzy.

1. Chodzi tu o kierownika, który byłby zdolny do prowadzenia duszy na drodze mistycznej, a nie tylko na drodze zwykłych cnót.

2. Św. Teresa wymaga od niego czterech przymiotów. Trzy pierwsze odnoszą się do światła, jakie powinien posiadać:

1. Powinien być roztropny, mam na myśli zdrowego ducha (Życie, r. 13).

2. Powinien być pobożny, sam oddany modlitwie i szukający własnego udoskonalenia, więc starający się o osobistą i praktyczną znajomość życia duchowego, przynajmniej odnośnie wypadków zwykłych. Dzięki temu będzie zdolny do prowadzenia w tym kierunku innych (tamże).

Najlepiej byłoby, żeby sam doświadczał stanów mistycznych[1].

3. Powinien być wykształcony w teologii, zwłaszcza ascetycznej. Wtedy bowiem podstawowe zasady kierownictwa będą mu dobrze znane (tamże).

Święta nie ma uznania dla półuczonych, których wszystko zaskakuje i przeraża, a których nieuctwo ją samą wiele kosztowało (Twierdza, 5, r. 1).

”Jeśli spowiednicy są zacni i dobrych obyczajów, lepiej jest, żeby nie mieli żadnej wiedzy, niż żeby ją mieli mierną. Wtedy bowiem będą niedowierzać tak jak ja własnym sądom, lecz będę szukać rady u ludzi rzeczywiście światłych”(Życie, r. 5).

3. Tak więc, jeżeli zabraknie mu trzeciego przymiotu: teologicznej wiedzy, będzie to pół biedy, bo ten brak może zastąpić dobra rada innych kierowników.

”Jeśli nie można znaleźć kierownika, który posiadałby równocześnie wszystkie te trzy przymioty, lepiej jest, żeby miał dwa pierwsze, bo w razie potrzeby można zasięgnąć rady innych osób światłych. Jakkolwiek, moim zdaniem, ludzie uczeni, nie obeznani z modlitwą, są mało odpowiedni do prowadzenia drogą postępu początkujących; nie mówię, że nie trzeba i do nich się udawać… Ja osobiście zawsze wyróżniałam ludzi o wybitnej wiedzy”(Życie, r. 13).

4. Inny wypadek. Przypuśćmy, że komuś brakuje równocześnie wszystkich tych trzech przymiotów.

”Jeżeli osoba ma zupełną swobodę wyboru, niech błogosławi Boga i niech nie pozbawia się tej świętej wolności. Powiem więcej: Niech zostanie raczej bez kierownika, dopóki nie znajdzie takiego, o jakim mówiłam. Pan da jej go z pewnością, byle z pokorą pragnęła na niego trafić” (Życie, r. 13; zob. św. Jan od Krzyża, Droga, ks. 2, koniec r. 30).

5. Nie trzeba się śpieszyć z wyborem.

”Zanim dusza się podda kierownictwu jednego mistrza, powinna starać się wybrać takiego, jakiego obraz naszkicowałam. Działać inaczej, byłby to duży błąd” (św. Teresa, jw.).

6. Skutki złego kierownictwa. Św. Jan od Krzyża oburza się na kierowników, którzy odwodzą dusze od mistycznego zjednoczenia, do jakiego Bóg je wzywa.

”Z braku światła i doświadczenia na tych drogach nie tylko nie są pomocą dla tych dusz, lecz wyrządzają im bardzo wielką krzywdę” (Przedmowa do Drogi).

Powraca on do tej sprawy w Żywym płomieniu (s. 3, w. 3). Św. Teresa mówi podobnie (Życie, r. 13).

Oboje święci mówią, że tacy kierownicy nie tylko odbierają spokój oraz wtrącają duszę w rozterki i głębokie utrapienia, lecz także przeszkadzają jej postępowi i wywołują stratę dóbr nieocenionych (w.).

Czyż byłoby więc to prawdą, że kierownik może stać się przeszkodą w działaniu Bożym, że może uniemożliwić postęp duszy, a nawet przyczyniać się do jej cofania się?

Może to sprawić pośrednio, bo jak mówiłem omawiając modlitwę prostoty (r. 2, 32), może on szczepić w duszy fałszywe reguły postępowania, wmawiając w nią, że jej stan modlitwy jest bez wartości, lub odbierając jej potężny motyw do hojności względem Boga, nie myśląc o tym, żeby jej do tego dodawać odwagi. Zostawia jej błędy szkodliwe dla zjednoczenia z Bogiem i nie tępi, jak mówi św. Jan od Krzyża,

”małych lisów, pustoszących winnicę duszy, już ozdobionej pierwszymi kwiatami” (Żywy płomień, jw., § 11).

Nie trzeba więc mówić:

Jeśli podoba się Bogu udzielić tych łask, nikt nie może Mu w tym przeszkodzić!

– Tak! Ale właśnie wtedy ”podoba Mu się” je dawać, kiedy są wypełnione pewne warunki. Złe zaś kierownictwo nie pozwala często na ich wypełnienie. Gdyby zaś dusza, mimo swej niewiedzy, robiła wszystko, co może, gdyby starała się w miarę sił odpowiedzieć łasce, Bóg uchroniłby ją niezawodnie od złych skutków, o jakich mówimy. Często jednak pozostaje ona daleko w tyle za tym, co mogłaby zrobić.

Jednym słowem, kierownik może być pośrednią przyczyną zła, a błędy duszy stanowią przeważnie jego przyczynę bezpośrednią.

7. Brak kierownictwa jest nie mniej szkodliwy niż złe kierownictwo. Nie trzeba mówić: Bóg działający w tej duszy potrafi zastąpić brak kierownika. Równie dobrze można by twierdzić, że Bóg zastąpi brak misjonarzy wśród niewiernych i że nie trzeba troszczyć się o ich nawrócenie.

[1] Św. Teresa:

”Kierownicy, którzy mają doświadczalną znajomość tych wzniosłych przeżyć (zachwyceń), są, jak sądzę, nieliczni. Ci zaś, którzy jej nie mają na próżno będą się starać dawać dobre rady, bez wprowadzania dusz w niepokój i rozterkę” (Życie, r. 11).

Ks. Lejeune:

”Kapłan, który odnośnie tych niezwykłych stanów modlitwy pozwala sobie na drwiący sceptycyzm albo wykazywałby zasadniczą nieznajomość tych zjawisk, byłby przewodnikiem, który przynosi więcej szkód niż pożytku” (L’oraison, cz. 2, r. 10).

Ten post ma 2 komentarzy

  1. No tak, gdybyśmy mieli taki spowiedników, to by nas tutaj nie było, ani by nie było tego bloga. Myślę jednak, że nigdy nie było gorzej, bo posoborowie całkowicie rozkłada realizm tego, o co w kierownictwie duchowym chodzi, mianowicie:

    a. Boga,
    b. duszy,
    c. demonów,
    d. stanów duchowych
    e. stanów mistycznych

    Ale w sumie nie jest to takie trudne, jakieś rozeznanie zdobyć, bo mnie Trydencki Brewiarz automatycznie ciągnie w górę odkąd go odmawiam. Trzeba więc założyć, że brewiarze do tego ostatniego miały działanie obiektywnie uświęcające i dlatego zaczęto je zmieniać i skracać. Więc żyjąc według wymogów stanu kapłańskiego, to jest codzienny brewiarz i stan łaski nie jest aż tak trudno jakieś minimalne rozeznanie zdobyć, a resztę doczytać. I ma św. Teresa rację, że najbardziej niebezpieczna jest rzekoma wiedza. Bo jak wie, że nie wie, to się zapyta. A jak myśli, że wie, to tego nie robi.

  2. Ale spieszę pocieszyć, że zawsze może być gorzej, bo Ann Barnhardt opowiadała, że była u spowiedzi w Katedrze św. Piotra w Rzymie i spowiednik syknął na nią: „Dlaczego nie pójdziesz się powiesić?”. Poinformowała się i dowiedziała się, że „ten ksiądz tak ma i nic nie można na to poradzić”. To niestety nie żart.

    Był w starożytnej Grecji pewien nauczyciel filozofii, który dawał dokładnie tę samą radę: „Idź i się powieś”, i niektórzy to robili. Widać ten sam demon ich kusił.

    Jak tak skrajnych przeżyć nie miałem.

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

error: Content is protected !!
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: