Tradycja i Wiara

Nasze Subskrypcje - Tanio jak nigdy

Miesięczna online

19,90 zł

3 dni próby gratis
Subskrybuj

Roczna online

199 zł

7 dni próby gratis
Subskrybuj

3 miesiące przelewem

60 zł

Przelewem z góry
Subskrybuj

6 miesięcy przelewem

120 zł

Przelewem z góry
Subskrybuj

12 miesięcy przelewem

240 zł

Przelewem z góry
Subskrybuj

Rodzinna miesięczna

Online do 6 osób

29,90 zł

3 dni próby gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Online do 6 osób

349 zł

7 dni próby gratis
Subskrybuj

Pozasakramentalne możliwości odpuszczenia grzechów lekkich (1 z 12)

Oceń post

Wiosną roku 2020, w siódmym roku pontyfikatu panującego nam miłościwie antypapieża Franciszka, przy milczącej zgodzie papieża Benedykta XVI większość katolików Europy i USA znalazła się w sytuacji katolików Japonii, którzy przez kilkaset lat musieli obywać się bez księży i sakramentów. Teoretycznie księża w Europie i USA są, ale praktycznie ich nie ma, gdyż posłuszni postanowieniom biskupów nie udzielają oni praktycznie żadnych sakramentów. Nie wiemy, jak długo ta sytuacja potrwa, czy nie będzie precedensem pozostawienia spraw świeckim i nie wiemy, kiedy sytuacja ta znowu się powtórzy. Wyjdźmy jednak z założenia, że księży nie ma i nie będzie, a my musimy sobie sami radzić, gdyż często po Soborze absolutny wyjątek stał się the new normal.

Być może nie każdy katolik wie, iż obowiązek spowiedzi ma miejsce wyłącznie po grzechu ciężkim,[1] i tak Sobór Trydencki w swoich Kanonach o sakramencie pokuty (1551) stanowi:

Kan. 7 Jeśli ktoś twierdzi, że do odpuszczenia grzechów w sakramencie pokuty nie jest konieczne na mocy prawa Bożego wyznać wszystkie i każdy z osobna grzechy śmiertelne, które się pamięta po należytym i pilnym zastanowieniu się, nawet ukryte i te, które są przeciwne dwom ostatnim przykazaniom dekalogu, oraz okoliczności zmieniające rodzaj grzech, ale [twierdzi], że ta spowiedź jest pożyteczna tylko dla pouczenia i pociechy penitenta, a niegdyś stosowana była jednie przy nałożenie zadośćuczynienia kanonicznego, albo jeśli twierdzi, że ci, którzy starają się wszystkie grzechy wyznać, nic nie chcą zostawić miłosierdziu Bożemu do przebaczenia, albo wreszcie, że nie wolno wyznawać grzechów powszednich, niech będzie wykluczony ze społeczności wiernych. (DH 1707, BF [1988] VII. 472, por. DH 1680, BF VII.458)

Poprzez “grzechy ukryte” rozumie się te, które nie przedostały się do publicznej wiadomości lub te znajdujące się wyłącznie w sferze pożądania, o których mówią dwa ostatnie przykazania dekalogu. Co ciekawe argumentacja z warty „miłosierdzia Bożego” była już wówczas wśród heretyków popularna. No cóż, ten sam autor – diabeł – ten sam argument.

Natomiast nie każdy wie, że wyznawanie grzechów lekkich lub powszednich (patrz rozróżnienie pomiędzy grzechem lekkim i ciężkim) w spowiedzi konieczne nie jest. [2] I tak Sobór Trydencki naucza:

Powszechnie zaś [grzechy], które nas nie pozbawiają łaski Bożej i w które częściej upadamy, można przemilczeć bez winy i odpokutować innymi środkami (taceri tamen citra culpam multisque aliis remediis), chociaż na spowiedzi wyznaje się je słusznie [kan.7], pożytecznie i bez żadnej pychy, na co wskazuje praktyka pobożnych ludzi.  (DH 1680, BF [1988] VII.458)

Zatem grzechy lekkie można na spowiedzi:

  • przemilczeć bez winy,
  • odpokutować innymi środkami.

Możliwość przemilczenia grzechów lekkich bez winy jest dla piszącego te słowa pewnym novum, bo zawsze myślał, że zatajenie świadome jakiegokolwiek grzechu jest świętokradztwem, gdyż uczyli go księża. Okazuje się, że tak nie jest, chociaż lepiej je wyznać, bo z nawyku przemilczania grzechów lekkich łatwo wpaść w przemilczanie grzechów ciężkich. Także nauka o możliwości pozasakramentalnego zgładzenia grzechów powszednich jest prawdą raczej mało znaną współczesnym katolikom, chociaż praktyka ta była zawsze obecna w Kościele, o czym świadczy świadectwo św. Teresy z Avila piszącej tuż po Soborze Trydenckim:

20. Sądzę jednak, że tacy, choć w zasadzie wystrzegają się grzechów śmiertelnych, mimo to przecie niekiedy w nie wpadają, bo grzechy powszednie, choćby ich wiele na dzień popełnili, za nic sobie mają, a zatem niedaleko im do grzechu śmiertelnego. Po wiele razy z ust podobnych ludzi słyszałam takie zdania: „Na takie rzeczy miałbym jeszcze zważać? Od tego jest woda święcona i inne lekarstwa, jakie nam podaje Kościół, Matka nasza”. […] Na miłość Boga was proszę, córki, pilnie na to zważajcie, byście nigdy lekkim sercem nie dopuściły się grzechu powszedniego, choćby najmniejszego, tłumacząc się, że są łatwe sposoby zgładzenia tych win.[3]

Naszą uwagę skierujemy nie tyle na ostrzeżenie przed lekkomyślnym popełnianiem grzechów lekkich, ale na „łatwe sposoby zgładzenia tych win”, o których przypis 12 polskiego wydania stanowi co następuje:

Ma tu św. Autorka na myśli tak zwane sakramentalia, do których należą: przeżegnanie się wodą święconą, odmówienie spowiedzi powszechnej, ucałowanie krzyżyka, obrazka itd., a które pobożnie spełnione gładzą grzechy powszednie.

Komentator dzieł św. Teresy nie do końca ma jednak rację, gdyż spełniając te ww. czynności należy wzbudzić intencję zgładzenia grzechów powszednich, za które przedtem należy wzbudzić akt żalu. Więc wieczorem odmawiając spowiedź powszechną Confiteor lub żegnając się wodą święconą:

  1. Robimy krótki rachunek sumienia,
  2. Żałujemy za grzechy powszechnie, nawet jeśli sobie wszystkich nie przypominamy,
  3. Prosimy Boga o przebaczenie za pośrednictwem tych środków Kościoła
  4. Wykonujemy daną czynność jak przeżegnanie się czy pokropienie wodą święconą.

Piszący te słowa spotkał się w oazach z praktyką „duchowego oddychania”, to jest możliwości odpuszczenia grzechów na drodze pozasakramentalnej, co wydawało mu się mocno podejrzane, bo jest to jakieś protestantyzujące novum, jako niezwiązane z sakramentaliami i praktyką Kościoła.  Być może ks. Blachnicki też o katolickiej pozasakramentalnej możliwości odpuszczenia grzechów lekkich nie wiedział, bo inaczej by takiej praktyki nie wymyślił. Inna możliwość to taka, że wiedział, a mimo wszystko wymyślił. No cóż, dowiemy się na Sądzie Ostatecznym.

[wpedon id=”24285″ align=”left”]


[1] Diekamp – Jüssen, Katholische Dogmatik, 1044-1045; Ott, Grundriss der katholischen Dogmatik, 587-588.

[2] Diekamp – Jüssen, Dogmatik, 1050.

[3] Św. Teresa od Jezusa. Dzieła. Podniety miłości Bożej, Nr. 20, t. III, Kraków 1995, 113.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Kyriale XVII. czyli części stałe Mszy Trydenckich w okresie Adwentu i Wielkiego Postu
25-go Września. Żywot świętego Pelagiusza, Młodzieniaszka i Męczennika.
Wielki Egzorcyzm - pełen tekst
Ks. Edward Skotnicki: Neokatechumenat szansa czy zagrożenie dla Kościoła?
Czy Neokatechumenat jest sektą?
Bractwo św. Piusa X nie jest wyjściem: Przyczyny moralne (1 z 3)

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Zapowiedzi na listopad

Listopad - Miesiącem Czyśćca

"Rękopis z Czyśćca" - św. Katarzyna z Genui "Traktat o Czyśćcu" - Teologiczna wizja Czyśća - Ks. Arndt "O Opdustach" i wiele Więcej

Tradycja i Wiara
%d bloggers like this: