Tradycja i Wiara

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (67). § 5. Oschłość (ii)

Jeśli Bóg przyzwala, by spotykała nas próba, jeśli nie możemy skupić się na modlitwie, jeśli czujemy oschłość podczas niej, to błędem jest gdy czekamy, żeby to minęło. Tak jak powiedział św. Ignacy: musimy na samym początku poprosić Boga o konkretną łaskę, o postęp w modlitwie. Sam Bóg to zresztą radzi, kiedy powiedział, że pozwoli się znaleźć, jeśli będziemy Go szukać z całego serca.
Posłuchaj
Oceń post

54. Spotykałem nieraz osoby, które rade byłyby wyjść z dezolacji, lecz czuły się jakby spętane pewnym skrupułem. Mówiły sobie:

Może sprzeciwia się to doskonałości prosić o koniec dla moich prób!

Gdyby jednak było sprzeczne z doskonałością prosić o uleczenie chorób duszy, byłoby także niewskazane prosić o zdrowie w chorobach ciała. Trzeba by zatem powiedzieć, że miejsca cudowne nawiedzają tylko osoby niedoskonałe.

”Nikt chyba – mówi ks. Lejeune – nie powie, że tłumy chorych, otaczające Zbawiciela za Jego życia ziemskiego, dopuszczały się przez to niedoskonałości i że byłyby lepiej postąpiły, zdając się na Niego bez słowa modlitwy i bez gestu błagania” (jw., cz. 2, r. 8).

Taki błąd pochodzi z fałszywego przypuszczenia, że prośby nie mogą iść w parze z prawdziwą rezygnacją (zob. r. 27, 25). Gdyby tak było, byłyby one istotnie niedoskonałością.

Inni znów mówią:

Ja przyznaję, że oschłość jest w ogóle szkodliwa, ale być może, iż dla mnie osobiście jest ona pożyteczniejsza niżeli łatwa modlitwa.

Odpowiadam:

Kiedy jesteś chory, czy czekasz z przyjęciem lekarstwa na objawienie Boże? Jeżeli nie, to niedobrze byś robił, bo być może choroba jest dla ciebie pożyteczniejsza niż zdrowie.

55. Św. Ignacy okazał się bardziej praktyczny. W swoich Ćwiczeniach wymienia ustawicznie pragnienia, które trzeba wywoływać w duszy. Nie chce, żeby czekać, nic nie robiąc, aż przyjdzie sama łaska pożyteczna czy potrzebna. Inercja nie jest ideałem tego człowieka czynu. Dlatego poleca zaczynać każde rozmyślanie pozytywną prośbą i powtarza to ustawicznie przy wszystkich rozmyślaniach. Każe zaś prosić nie o co innego, tylko właśnie o powodzenie, którego kierunek ściśle określa. A formuła, którą każe się posługiwać, nie jest bynajmniej niezdecydowana czy chwiejna. Nie mówi on:

Chciałbym, życzyłbym sobie,

lecz powiada z całą energią:

”Drugie przygotowanie polega na prośbie o łaskę, której chcę”.

Jest to nieodwołalna decyzja.

Jednemu z rozdziałów daje tytuł: Uwagi dla lepszego otrzymania tego, czego się pragnie. I w regułach, jakie przepisał swojemu zakonowi, poleca, aby

”wszyscy starali się usilnie o nabożeństwo wedle miary łaski, jaką im Bóg udzieli” (Reg., 21).

Dodajmy, że Innocenty XI potępił zdanie Molinosa przeciwne szukaniu pobożności, nawet w jej niższej, tzn. uczuciowej formie:

”Ci, którzy szukają uczuciowej pobożności i do niej się przywiązują, szukają i pragną nie Boga, lecz samych siebie. Kto postępuje na drodze wewnętrznej, źle robi, jeśli jej pragnie i stara się o jej zdobycie tak w miejscach świętych jak i w dniach świąt” (Zasada 27 Denzinger, Enchiridion, 1247).

Kościół nie pochwala tej zimnej i wymuszonej postawy względem Ojca niebieskiego. Jego sposób mówienia jest zgoła inny. W przeważającej części modlitw każe nam prosić o zwiększenie światła, o ochotę do dobrego, o smak do rzeczy niebieskich, jednym słowem, o pociechę w szlachetnym tego słowa znaczeniu. Wzywa on Ducha Św. jako Pocieszyciela i my sami idąc w ślad za Kościołem prosimy tego Ducha w modlitwie Veni Sancte Spiritus, byśmy mogli ”zawsze weselić się Jego pociechą”.

56. A więc nie bójmy się prosić o postęp w modlitwie, o pociąg do duchowych ćwiczeń i o łatwość w ich odprawianiu (zob. 13).

Celowo nie mówię: módlmy się o pociechy – bo temu sformułowaniu nadać można fałszywą interpretację. Mógłby je ktoś tak zrozumieć, że mamy szukać powodzenia w modlitwie głównie dla przyjemności, którą w niej pragniemy znaleźć, a nie dla rzeczywistego pożytku, który ona życiu duchowemu przynosi.

57. Są jeszcze inne dusze, którym pycha zabrania zajmować się oschłością, jak zauważa O. Gen. Acquaviva. Mówią sobie: Jestem bogaty w cnoty i niczego nie potrzebuję (Objaw., 3, 17). Bóg mnie traktuje nie jak dziecko potrzebujące mleka pociech. lecz jak dojrzałego człowieka. Miejmy zatem tyle pokory, aby uznać, że jesteśmy biedakami i że łaski modlitewne są nam bardzo potrzebne; i uczmy się wyciągać rękę, aby otrzymać od Boga tę jałmużnę.

58. Oto sposób, który pomaga niektórym osobom do pokonania w pewnej mierze oschłości. Trzeba zmusić się do zapisania po każdym ćwiczeniu jakiejś myśli, która nas bardziej uderzyła i pociągnęła ku dobremu. Ten zwyczaj stale praktykowany, wpływa nieznacznie na samą modlitwę, otrząsa nas z ospałości i dopomaga w dobrem. U wielu osób oschłość trwa mimo wszystkich środków, jakimi chcą się przed nią uchronić. Niepokoją się one, że czas modlitwy schodzi im tylko na roztargnieniach, bez możliwości zatrzymania się dłużej i z ochotą na jakiejś dobrej myśli. Mówią sobie: To czas stracony, lepiej wyrzec się tego ćwiczenia. Broni ich niekiedy od tej dezercji tylko reguła przepisująca trwanie na modlitwie.

Kierownicy powinni umacniać te dusze. Niech im tłumaczą, że taka modlitwa jest bardzo zasługująca, właśnie dzięki nudzie, jakiej doznajemy. Ściąga na nich te same łaski, których potrzebują do dobrego postępowania i które miały nadzieję zdobyć przez piękne rozmyślania. To oschłe ćwiczenie jest więc zarazem zasługujące i owocne dla duchowego postępu.

Niech też kierownik zwalcza tę deprymującą myśl, że brak pociechy jest zawsze karą Bożą za jakieś winy, z których nie możemy zdać sobie sprawy. Najczęściej są to przypuszczenia bezpodstawne (zob. 6).

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Najnowsze komentarze

Popularne

Demony kpią z Trójcy Świętej, bo się jej boją lub znowu o liturgii
Ofiara Kalwarii czy „Braterska uczta” lub kiedy Msza jest ważna?
Ponowne święcenia kapłańskie ks. Jacka Bałemby SDB. Kapłaństwo jako takie (1 z 4)
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
„Dzieje grzechu” lub o tym, że Bractwo św. Piusa X nie jest ratunkiem Kościoła (18 z 22).
Objawienia prywatne o. Rodrigue lub ponownie o tym, czy Ann Barnhardt jest opętana?

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Tradycja i Wiara