O nazizmie i nacjonalizmie. (2 z 2) Przesłanie encykliki „Mit brennender Sorge”.

Data

W encyklice Piusa XI "Mit brennender Sorge" znajdujemy potępienie także współczesnego nacjonalizmu.
Posłuchaj
Oceń post

Czy Kościół potępił nacjonalizm?

A czy Kościół wspomniane w poprzednim odcinku prawicowo-nacjonalistyczne ideologie w ogóle potępił? Gdyż z teologicznego punktu widzenia jedynie to jest ważne. Katolik może teoretycznie głosować na każdą partię, która formalnie potępiona nie została. Kościół nie potępił przedwojennych nacjonalizmów explicite, gdyż w ten sposób potępił jedynie niemiecki nazizm (1933-1945) w encyklice skierowanej do biskupów Trzeciej Rzeszy pt. „Mit brennender Sorge”. Nacjonalizmy potępił co najwyżej implicite, gdyż we wspomnianej encyklice sporo fragmentów ma wydźwięk uniwersalny i odnosi się do ideologii narodowych także różnych od niemieckiego nazizm. W encyklice Piusa XI.  czytamy:

10. Kto, hołdując panteistycznej mglistości, utożsamia Boga ze światem, kto z Boga czyni coś ziemskiego a ze świata coś boskiego, nie należy do wierzących w Boga.

Co rozumie papież przez „panteistyczną mglistość”? Otóż nazizm utożsamiał „ducha narodu” z emanacją Boga, który niejako ucieleśnił się w historii i objawił się jako konkretny naród względnie objawił się w konkretnym narodzie. Filozoficzne tło tych poglądów stanowi filozofia Hegla, który nie tylko twierdził, iż Bóg objawił się w historii, co jest poglądem biblijnym, lecz także, że to historia jest objawieniem Boga i to objawieniem koniecznym. Tzw. lewica heglowska (Feuerbach, Marks, Engels i inni) przejęła ten pogląd głosząc tzw. „konieczność dziejową” socjalizmu, który panować musi, skoro „historia”, nie zaś personalny Bóg, tak chciała. Istniała jednak również mniej znana prawica heglowska, która wpłynęła na niemiecką filozofię (tzw. völkische Philosophie), na teologię protestancką, a następnie katolicką. Wpływem Hegla na posoborową teologię katolicką zajmiemy się w innym miejscu, obecnie przyjrzymy się mało znanym wpływom panteizmu na teologów katolickich. I tak np. kulowski teolog ks. Czesław Bartnik w swojej „Polskiej teologii narodu” przedstawia poglądy, które „panteistyczną mglistością” i nacjonalizmem nieco trącą. Są one problematyczne nie tylko dlatego, że są prawicowe i narodowe, nad czym oczywiście ubolewają np. Więź i Tygodnik Powszechny, ale dlatego, że ich podstawą jest Hegel, a przez to panteizm. Nie chcemy sprowadzać poglądów Bartnika do dyskursu politycznego w stylu Gazety Wyborczej, że „naród to prawicowy i wykluczający Żydów” względnie do tego, czy głosować czy nie głosować na PIS. Powstaje pytanie, czy „naród” może być w ogóle przedmiotem teologii? Naszym zdaniem nie może, bo przedmiotem teologii jest Bóg i prawda przez niego objawiona, a nie wszystko. Albo przedmiotem teologii jest wszystko, jak to po Soborze, a przez to nic, albo „naród” jest dlatego przedmiotem teologii, bo jest on czymś boskim lub emanacją Boga. Jeśli bowiem naród polski, niemiecki lub słowacki jest czymś „boskim”, to przecież jedynie dlatego, że akurat w niego, a nie w naród sąsiedni, wcielił się heglowski „bóg historii”. Są to poglądy zdecydowanie niekatolickie, a nawet niechrześcijańskie, bo chrześcijaństwo żadnego wcielenia Boga w historię jako taką nie uznaje, a jedynie Wcielenie Boga w człowieka Jezusa z Nazaretu, co miało miejsce w konkretnym czasie w historii. Jeśli bowiem przyjąć jakieś alternatywne „wcielenie boga w naród”, to przyjąć należy alternatywną teorię grzechu, łaski, odkupienia i ewangelizacji. I tak nazizm lub nacjonalizm stałby się anty-katolicyzmem i anty-religią.

11. Kto idąc za wierzeniami starogermańsko – przedchrześcijańskimi, na miejsce Boga osobowego stawia różne nieosobowe fatum, ten przeczy mądrości Bożej i Opatrzności, która „sięga potężnie od krańca do krańca i włada wszystkim z dobrocią(1), i wszystko prowadzi ku dobremu. Taki człowiek nie może sobie rościć prawa, by go zaliczać do wierzących w Boga.

Hitler w swoich przemówieniach wielokrotnie twierdził, iż to Opatrzność (Vorsehung) postawiła go na czele narodu niemieckiego, co można było interpretować jako: „Wszelki sprzeciw jest bezcelowy”. Ale pojęcie fatum pochodzi właśnie z panteistycznej wizji bóstwa, które działa koniecznie jako duch historii i duch narodu

12. Kto rasę albo naród, albo państwo, albo ustrój państwa, albo przedstawicieli władzy państwowej albo inne podstawowe wartości ludzkiej społeczności, które w porządku doczesnym zajmują istotne i czcigodne miejsce, wyodrębnia z tej skali wartości ziemskich czyniąc z nich najwyższą normę wszelkich wartości, także religijnych, i oddaje się im bałwochwalczo, ten przewraca i fałszuje porządek rzeczy stworzony i ustanowiony przez Boga – Człowieka i daleki jest od prawdziwej wiary w Boga i od światopoglądu odpowiadającego takiej wierze.

Oczywiście naród, państwo i władza są czymś dobrym, o ile, co na właściwym miejscu i nie oddaje im się czci boskiej.

15. Tylko płytkie umysły mogą popaść w ten błąd, by mówiąc o bogu narodowym, o religii narodowej. Tylko one mogą podjąć daremną próbę, by w granicach jednego tylko narodu, w ciasnocie krwi jednej rasy zamknąć Boga, Stwórcę wszechświata, Króla i Prawodawcę wszystkich narodów, wobec wielkości którego narody są jakoby krople u wiadra.(2)

Katolicyzm jest w swej naturze kosmopolityczny, bo powszechny. Kościół uznaje wartość różnych narodów, nazywając sam siebie „Matką Narodów”. By nazwa ta była zasadna musi istnieć kilka narodów i muszą się one od siebie różnić. Katolicyzm nie może być z definicji religią narodową jednego narodu, skoro jest religią wszystkich narodów. Stąd też naród jest w ujęciu katolickim czymś podrzędnym, a nie nadrzędnym.

17. Dziękujemy […] którzy spełnili i spełniają swe obowiązki chrześcijańskie w obronie praw Majestatu Bożego przeciwko agresywnemu neopogaństwu, znajdującemu, niestety, często poparcie stron wpływowych. […].

Oczywiście, że podstawy nazizmu stanowiło germańskie pogaństwo oraz mniej germański okultyzm, o czym będzie jeszcze na naszych łamach mowa. Warto jednak przypomnieć fakt, że wierzenia pogańskie były zawsze wierzeniami partykularnymi i narodowymi, gdyż każdy naród czcił swoich narodowych bogów lub bogów miejsca. Uniwersalizm religii wnieśli dopiero Żydzi, a sprzyjali mu od strony filozoficznej Stoicy. Pogańskie próby wprowadzenia uniwersalnej religii poprzez kult cesarza były sztuczne i nie ostały się długo, gdyż poganie przyzwyczajeni byli do swoich lokalnych wierzeń, a wszyscy wygnańcy, jak słynny Owidiusz, którego zesłano do Scytii, dzisiejszej Rumunii, tęsknił do swoich ludzi i swoich bogów, gdyż do kultu bóstw miejsca zesłania nie się zobowiązany.

20. […] Żaden człowiek – choćby nawet wszelka władza, wszelka umiejętność i cała zewnętrzna potęga ziemi była w nim ucieleśniona – nie może położyć innego fundamentu jak ten, który już jest położony w Jezusie Chrystusie(10). Kto świętokradzko zapoznaje przeogromną, istotną różnicę pomiędzy Bogiem – Człowiekiem a ludźmi i odważa się kogokolwiek ze śmiertelników, choćby to nawet był największy człowiek wszystkich czasów, postawić obok Chrystusa lub nawet ponad Nim i przeciwko Niemu, ten musi pozwolić sobie powiedzieć, iż jest obłąkanym prorokiem, głoszącym urojenia […].

Oczywiście ubóstwienie przedstawiciela władzy – Führera – katolickie nie jest i stanowi świętokradztwo.  Z pewnością wodzowski kult Hitlera miał cechy religijne, gdyż ludzie pozdrawiali się nie potocznym „Dzień dobry” czy „Pochwalony”, ale „Heil Hitler”, co można przełożyć jako „Chwała Hitlerowi”, ale również jako „Zbawienie Hitlerowi”, gdyż rzeczownik „Heil” oznacza „zbawienie, zdrowie”. Zabawne było również salutowanie do obrazów Hitlera, które wisiały wszędzie, co było odpowiednikiem przeżegnania się przed świętym obrazem.

29. Szczególnie bacznie będziecie musieli czuwać, Czcigodni Bracia, by podstawowych pojęć religijnych nie pozbawiano ich zasadniczej treści i nie nadawano im znaczenia świeckiego.

Niestety zabieg ten jest popularny także w Polsce. Polska „Mesjaszem narodów”, „męczeństwo narodu polskiego”, „męczeństwo Sybiraków” to właśnie „pozbawianie pojęć religijnych i zasadniczej treści i nadawanie im znaczenia świeckiego”, przed czym 1937 przestrzegał papież. Jest to również forma panteizmu, gdyż albo każdy jest Mesjaszem, więc nie było prawdziwego Mesjasza, albo Polska jest na tyle boska, że cokolwiek czyni staje się mesjańskie.

31. Wiara polega na tym, że uznaje się za prawdziwe to, co Bóg objawił i przez Kościół podaje: „jest poręką tych dóbr […], dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”(21). Radosna i droga każdemu dumna ufność w przyszłość swego narodu oznacza coś zupełnie innego niż wiara w znaczeniu religijnym. Wygrywać jedno przeciwko drugiemu, chcieć zastąpić jedno drugim, i z tego powodu chcieć być przez prawdziwego chrześcijanina uznanym za „wierzącego”, to nic innego jak pusta gra słów albo świadome zacieranie granic, albo też coś gorszego.

Skoro nacjonalizm jest nową anty-religią to posługuje się on własnym znaczeniem przyjętych terminów religijnych. Tak też „wiara” nie jest wiarą w Boga, ale wiarą w przyszłość własnego narodu.

36. Łaską w znaczeniu niewłaściwym można nazwać wszystko, co stworzenie otrzymuje od Stwórcy. Jednak łaska w znaczeniu właściwym i chrześcijańskim obejmuje nadprzyrodzone dowody miłości Bożej, łaskawość i działanie Boga, przez które podnosi On człowieka do owego najściślejszego uczestnictwa w swym życiu, nazwanym przez Nowy Testament synostwem Bożym. […] Odrzucenie tego nadprzyrodzonego wyniesienia przez łaskę, z racji rzekomej niemieckości, jest błędem, jest otwartym wypowiedzeniem walki jednej z podstawowych prawd chrześcijańskich. Stawianie na tym samym poziomie łaski nadprzyrodzonej z darem natury jest burzeniem skarbca językowego stworzonego i uświęconego przez religię. Pasterze i stróże ludu bożego zrobili dobrze, przeciwstawiając się czynnie tej grabieży świętości i dążeniu do wprowadzenia zamieszania w umysłach.

Ofiarą kolejnego wynaturzenia padło pojęcie „łaski”. Łaską jest bowiem w rozumieniu nazizmu bycie Niemcem, a nie wyniesienie przez Boga do uczestnictwa w Jego naturze. Stąd też niemieckość jest formą boskości, gdyż panteistyczne bóstwo objawiło się w tym, a nie w innym narodzie.

Śledząc treści encykliki „Mit brennender Sorge“ stwierdzić można, że niektóry jej treści są zadziwiająco aktualne i być może nie zostały do dziś dostrzeżone. Kierując się encykliką uważamy, iż   katolik żadnym nazistą lub nacjonalistą być nie może, gdyż ubóstwianie własnego narodu dzieje się zwykle kosztem narodów ościennych, co jest sprzeczne z miłością bliźniego. Jest ono panteistyczne i dlatego kłóci się z chrześcijańskim monoteizmem. Katolickie monarchie były zwykle wielonarodowe i wielonarodowościowe. Panująca w nich prawdziwa religia niwelowała niejako w naturalny sposób nacjonalizmy, gdyż rządziło prawo monarchy oraz miejscowy zwyczaj. Państwa narodowe powstały dopiero w XIX wieku jako pokłosie ateistycznej Rewolucji Francuskiej mającej także podłoże nacjonalistyczne, gdyż porewolucyjny podbój Europy stanowił nie tylko ekspansję rewolucji, ale i francuskości i francusczyzny. Podobny rozwój odnotować można było w komunizmie, który był co prawda kosmopolityczny w założeniach, ale rosyjski i rosyjskocentryczny w praktyce. Prawdziwi komuniści, kształceni w sowieckich kominternach, nie tylko mówili biegle po rosyjsku, ale starali się czynić to z dobrym moskiewskim akcentem. Stąd też podsumować można, iż każdy nacjonalizm staje się z czasem religią, a każda niekatolicka religia, jak luteranizm czy husytyzm stają się czasem nacjonalizmem. Świadczą o tym niesamowicie nacjonalistyczne pisma późnego Lutra, po tym, jak odrzucił on międzynarodowy katolicyzm. W nacjonalizmie zawsze czczony jest bóg narodu zamiast Boga żywego i prawdziwego, transcendentnego i uniwersalnego Boga Kościoła.

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 zł

 

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.

 

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

Tradycja i Wiara