Munus, ministerium lub raz jeszcze o rezygnacji Benedykta. Munus i ministerium w Declaratio (7 z 14)

Data

Przemówienie Gänsweina

Zanim zastanowimy się, czy oddzielenie papiestwa na przyjemne bierne i nieprzyjemne czynne jest w ogóle możliwe, prześledzimy słynną mowę abp. Gregora Gänsweina wygłoszoną 20. Maja 2016 w rzymskim Gregorianum, która wyjaśnia intencje Benedykta. Ponieważ Gänswein jest osobą bliską Benedyktowi, toteż przyjąć można, że interpretacja Gänsweina pochodzi od samego Benedykta lub przynajmniej została przedstawiona w porozumieniu z papa emeritus. Angielski tekst pełnego przemówienia odnaleźć można tutaj, natomiast poniższa analiza przeprowadzona zostanie w oparciu o oryginał niemiecki.  Przytoczmy i skomentujmz celniejsze fragmenty przemówienia. Fragmenty w [] zostały dodane, ze względu na idiomatykę polską:

Doch heute leben wir seit drei Jahren mit zwei lebenden Nachfolgern Petri unter uns – beide konkurrenzlos untereinander, doch beide mit einer außerordentlichen Präsenz!

Lecz dziś [już] od trzech lat żyjemy z dwoma żyjącymi następcami Piotra pomiędzy nami – obydwaj są między sobą bez konkurencji, lecz obydwaj [odznaczają się] wyjątkową prezencją!

Jeśli jednak Benedykt ustąpił, to żadnych „dwóch żyjących następców Piotra” nie ma, bo papież jest jeden, jeśli jest ich dwóch, to założyć trzeba, że raczej ten pierwszy i wcześniejszy jest papieżem.

Denn ich war ja dabei, als Benedikt XVI. am Ende seiner Amtszeit seinen Fischerring ablegte, wie es nach dem Tod eines Papstes üblich ist, obwohl er in diesem Fall selbst noch lebte! Ich war dabei, als er entschied, seinen Namen hingegen nicht mehr zurück zu geben. Er ist nicht mehr zu Joseph Ratzinger geworden, wie Papst Coelestin V., der am 13. Dezember 1294 nach wenigen Monaten im Amt wieder zu Pietro di Morrone wurde.

Byłem przecież przy tym, gdy Benedykt XVI. pod koniec swojego pontyfikatu zdjął pierścień rybaka, jak jest w zwyczaju po śmierci papieża, chociaż w tym wypadku on sam jeszcze żył! Byłem przy tym, gdy zdecydował nie zrezygnować jednak ze swojego imienia [papieskiego]. Nie stał się on już Josephem Ratzingerem, jak papież Celestyn V., który 13. Grudnia 1294 po kilku miesiącach na urzędzie [Piotrowym] stał się znowu Pietro di Morrone.

Jak wiemy Benedykt jednak zachował pierścień rybaka i nie powrócił do dawnego imienia, dlatego, że najwyraźniej nadal się za papieża uważa.

Seit dem 11. Februar 2013 ist das Papstamt deshalb nicht mehr, was es vorher war. Fundament der katholischen Kirche wird es bleiben. Doch diesen Grund hat Benedikt XVI. nachhaltig verändert in seinem Ausnahmepontifikat, […]

Od 11 lutego 2013 urząd papieski nie jest już tym samym, czym był przedtem. Pozostanie on fundamentem Kościoła katolickiego. Lecz ten grunt zmienił długotrwale (nachhaltig) Benedykt XVI. swoim wyjątkowym pontyfikatem […]

Niemiecki przymiotnik nachhaltig trzeba oddać po polsku kilkoma słowami.  Oznacza on wprowadzenie skutecznej zmiany, która trwa długo. Benedykt zmienił papiestwo jako grunt i fundament Kościoła nachhaltig, to znaczy skutecznie, długotrwale, wprowadzając zmianę, która od momentu A trwać będzie i jako raz wprowadzona długo powodować zmiany. Ale jeśliby pontyfikat Benedykta poprzez abdykację się skończył, to żadna zmiana gruntu Kościoła i to nachhaltig nie byłaby możliwa, gdyż od momentu A żadnego pontyfikatu by już nie było. Ale przejdźmy to swego rodzaju bluźnierczego szczytu mowy Gänsweina:

Und ich muss gestehen, dass auch mir, als einem Zeugen aus nächster Nähe, für diesen spektakulären und unerwarteten Schritt Benedikts XVI. nur immer wieder neu jene berühmte und geniale Formel einfällt, mit der Johannes Duns Scotus im Mittelalter Gottes Ratschluss für die Unbefleckte Empfängnis der Gottesmutter begründete:

Decuit, potuit, fecit„.

Das heißt auf Deutsch: Es geziemte sich, weil es sinnvoll war. Er (Gott) konnte es, also tat er es. – Übertragen auf den Entschluss zum Rücktritt lese ich diese Formel so. Es geziemte sich, weil Benedikt XVI. gewahr wurde, dass ihm die nötige Kraft für das überschwere Amt abhandenkam. Er konnte es, weil er die Möglichkeit emeritierter Päpste für die Zukunft schon seit langem theologisch grundlegend durchdacht hatte. So tat er es dann.

I muszę przyznać, że także mnie samemu, który byłem bliskim świadkiem tego spektakularnego i nieoczekiwanego kroku Benedykta XVI., przychodzi ciągle na nowo na myśl owa słynna i genialna formuła, za pomocą której Jan Duns Szkot uzasadnił w Średniowieczu zamiar Boga dla Niepokalanego Poczęcia Matki Boskiej:

Decuit, potuit, fecit,

Co znaczy po niemiecku: Godziło się, bo było to sensowne. On (Bóg) mógł to zrobić, więc to zrobił. – W przełożeniu na decyzję abdykacji odczytuję tę formułę następująco: Godziło się, bo Benedykt XVI. uświadomił sobie, że brakowało mu koniecznej siły dla przeciężkiego urzędu. Potrafił, bo już zasadniczo przemyślał teologicznie możliwość emerytowanych papieży na przyszłość. Tak iż to uczynił.

I jeśli komuś przyszłości chciałoby się przedstawić, czym jest grzeszna i szkodliwa papolatria i do jakich szczytów zdolne jest pochlebstwo, to wystarczy mu pokazać ten fragment omawianego przemówienia. Rezygnacja z papiestwa, która rezygnacją nie jest, porównywana jest do Niepokalanego Poczęcia, a Benedykt do Boga. Rzeczywiście trudno to porównanie czymkolwiek przebić. Ale zwróćmy uwagę na to, że Benedykt „zasadniczo przemyślał teologicznie możliwość emerytowanych papieży na przyszłość” inicjując tym samym widać cały łańcuszek papieży emerytów. Ale skoro Benedykt nie był pierwszym papieżem, który abdykował, to musiał swoją abdykacją stworzyć jakąś nową jakość, którą porównać można do dunsowego decuit, potuit ergo fecit. Ale czytajmy dalej:

Im Wesentlichen war der epochale Rücktritt des Theologenpapstes deshalb ein Schritt nach vorn, als er am 11. Februar 2013 auf Lateinisch vor den überraschten Kardinälen die neue Institution eines „Papstes emeritus” in die katholische Kirche mit den Worten einführte, dass seine Kräfte nicht mehr ausreichten, „den Petrusdienst in angemessener Weise auszuüben”. Das Schlüsselwort dieser Erklärung ist der Begriff Munus Petrinum, das hier – wie meistens – als Petrusdienst übersetzt wurde. Doch das lateinische Munus hat eine vielfältige Bedeutung. Es kann Dienst, Aufgabe, Leitung, oder Geschenk heißen – bis hin zu Wunderwerk. Als Teilhabe an einem solchen „petrinischen Dienst” aber verstand und versteht Benedikt seine Aufgabe vor und nach dem Rücktritt bis heute. Er hat seinen Stuhl geräumt, doch diesen Dienst hat er mit seinem Schritt vom 11. Februar 2013 eben nicht verlassen. Er hat das personale Amt stattdessen ergänzt um eine kollegiale und synodale Dimension, als einen quasi gemeinsamen Dienst, als wollte er damit auch noch einmal die immanente Einladung jenes Mottos wiederholen, das Joseph Ratzinger sich schon als Erzbischof von München und Freising gab und als Bischof von Rom natürlich beibehalten hat: „cooperatores veritatis„. Das heißt auf Deutsch „Mitarbeiter der Wahrheit”. Denn es ist kein Singular, sondern eine Pluralform, entnommen dem 3. Johannesbrief, wo es im Vers 8 heißt: „Darum sind wir verpflichtet, solche Männer aufzunehmen, damit auch wir zu Mitarbeitern für die Wahrheit werden.”

Epokowa rezygnacja papieża teologa była zasadniczo z tego powodu krokiem naprzód, gdyż dnia 11. Lutego 2013 wprowadził on po łacinie do Kościoła katolickiego przed zadziwionymi kardynałami nową instytucję papa emeritus za pomocą słów, iż jego siły nie wystarczają już na to, by „wykonywać posługę Piotrową w odpowiedni sposób”. Kluczowym słowem tej deklaracji jest termin Munus Petrinum, który tutaj – jak zwykle – tłumaczy się jako Urząd Piotrowy. Ale łacińskie munus ma wiele znaczeń. Może ono oznaczać służbę, zadanie, przewodzenie lub dar [a znaczenie jego sięga] aż do cudu. Jako uczestnictwo w takim „urzędzie Piotrowym” Benedykt rozumiał i rozumie swoje zadanie przed abdykacją i po abdykacji do dziś. Opuścił on swój tron, lecz tym krokiem z 11 lutego 2013 nie opuścił [jednak] tej posługi. Zamiast tego rozszerzył on personalny urząd [papieski] o kolegialny i synodalny wymiar jak quasi wspólną posługę, jakby pragnął powtórzyć raz jeszcze immanentne zaproszenie zawarte w  owym haśle, które Joseph Ratzinger nadał sobie już jako arcybiskup Monachium i Freising, a które jako biskup Rzymu oczywiście zatrzymał: „cooperatores veritatis”. Po niemiecku „współpracownicy prawdy”. Gdyż nie jest to liczba pojedyncza, ale mnoga, zawarta z 3 Listu św. Jana, gdzie w 8 wersecie czytamy: „Dlatego jesteśmy zobowiązani do przyjmowania takich mężów, byśmy i my stali się współpracownikami prawdy”.

Zatem rezygnacja nie jest ucieczką, ale „krokiem naprzód” przypuszczalnie w kierunku przepaści, a personalny Urząd Piotrowy został rozszerzony o kolegialny i synodalny wymiar, jeszcze dwuosobowy, a kto wie jak liczny w przyszłości? Czy zatem rezygnacja z urzędu miała w ogóle miejsce? Nie miała, lecz nastąpiło rozszerzenie posługi Piotrowej do dwóch osób. I dokładnie to mówi sam Gänswein:

Seit der Wahl seines Nachfolgers Franziskus am 13. März 2013 gibt es also keine zwei Päpste, aber de facto ein erweitertes Amt – mit einem aktiven und einem kontemplativen Teilhaber. Darum hat Benedikt XVI. weder den weißen Talar noch seinen Namen abgelegt. Darum ist seine korrekte Anrede auch heute noch „Heiliger Vater” (in Italiano: Santità), und darum zog er sich auch nicht in ein abgelegenes Kloster zurück, sondern in das Innere des Vatikans – als sei er nur beiseite getreten, um seinem Nachfolger und einer neuen Etappe in der Geschichte des Papsttums Raum zu geben, den er mit diesem Schritt bereichert hat um das Kraftwerk seines Gebets und Mitleidens in den Vatikanischen Gärten.

Od wyboru jego następcy Franciszka dnia 13.marca 2013 nie ma więc dwóch papieży, ale [istnieje] de facto jeden poszerzony urząd – z jednym aktywnym i jednym kontemplacyjnym uczestnikiem. Dlatego też Benedykt XVI. nie złożył ani białej sutanny ani nie zrezygnował ze swojego [papieskiego] imienia. Dlatego jego poprawny tytuł brzmi także [i] dziś „Wasza Świątobliwość” (po włosku: Santità), i dlatego też [Benedykt] nie wycofał się do odległego klasztoru, ale do wewnątrz Watykanu – tak jakby odszedł jedynie na boku, by dać miejsce swojemu następcy na nowym etapie w historii papiestwa, którego to następcę [Benedykt] ubogacił mocnym dziełem swojej modlitwy i współcierpienia w Ogrodach Watykańskich.

Czy zatem zrezygnował? Nie zrezygnował, ale rozszerzył.

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: