Tradycja i Wiara

Kaplice rodowe [chantries] a przytulność

O tym, dlaczego kaplice powinny być też przytulne.
Posłuchaj
5/5 - (3 głosy)

Czas lektury: 1 minuta

Piszący te słowa miał w swoich dawnych oazowych czasach koleżankę, która była bardzo mała, nie większa od 11 letniego dziecka. Uwielbiała dzieci, dzieci ją, gdyż z powodu tego samego wzrostu uważały ją za jedną z nich. Tak, tak, dzieci i zwierzęta reagują na wzrost, stąd, jak wiemy z filmu „Bogowie muszą być szaleni” przy spotkaniu z dzikiem zwierzęciem, nie dzieckiem oczywiście, należy sztucznie swój wzrost powiększyć, bo zwierzę da się tak oszukać, bo za mądre nie jest. Koleżanka ta, by może z powodu niskiego wzrostu, być może nie, zawsze nalegała, że musi stać tuż przy ołtarzu, bo inaczej:

nie może w pełni uczestniczyć w Mszy Świętej.

Masz ci los! Trzeba było się więc z nią przez tłumy na imprezach typu Msz biskupa, Msza papieskie do przodu przepychać, co przez resztę tłumu było niemile widziane, bo dlaczego nie mogła stać z tyłu, jak wszyscy inni? Piszący te słowa uważał to podejście również za fanaberię, ale nie był położeniu koleżanki, która podobnie jak dziecko widziała tylko las nóg. Aby dobrze uczestniczyć, trzeba mieć jednak kontakt wzrokowy z ołtarzem lub celebransem, a nie z karkiem przed sobą, jak na Mszach papieskich, pielgrzymkowych i innych masowych, chyba, że ktoś jest tak dalece skupiony i wyciszony, że mu nic nie przeszkadza, ale taki ktoś Mszy masowych unika, więc koło argumentacji się zamyka. Kościoły z czasem stawały się olbrzymie, a wierny ginął w nich jak mucha na łące. Jednakże przed Soborem nikt nie kazał odprawiać jedną jedyną Mszą np. w katedrze w Strassburgu i patrzeć sokolim wzrokiem przed siebie tam, gdzie powinien znajdować się ołtarz. Wszędzie były ołtarze boczne, odprawiano kilkanaście lub kilkadziesiąt Mszy równocześnie, ludzie mogli mieć kontakt wzrokowy z księdzem i ołtarzem, jeśli tego chcieli, a na dodatek w chantries, to jest w kaplicach rodowych/grobowych/cechowych było i transparentnie i przytulnie. Być może ludzie mniej chcieli się spotykać ze sobą, co mieć własną małą przestrzeń łaski. Piszący te słowa był kilka razy w tak małych kaplicach, gdzie niejako „świętość buchała”, która rozrzedniła by się, gdyby pomieszczenie było większe.

A jak to działa?

Wartość Mszy Świętej jako takiej jest nieskończona, ale ilość łask dołączonych (adnexae), które zależą od świętości kapłana i zebranych są skończone i najwyraźniej też lokalne oraz skończone. Łaski te są tam niejako generowane i pozostają w tym miejscu, co tłumaczy nadal sakralną atmosferę byłych klasztorów lub kościołów. Im mniejsze pomieszczenie, tym większe zagęszczenie sacrum, więc przypuszczać można, iż uczestniczy Mszy w kaplicach chantries nawet przez kratę z tego korzystali.

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 zł

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Rod Dreher się rozwodzi lub o religijnych mężczyznach
Kard. Bona, "Feniks odrodzony czyli ćwiczenia duchowne", (1) Wstęp
Monachijska ekspertyza bezlitośnie nokautuje Benedykta XVI.
Rozmyślania na każdy dzień maja – DZIEŃ 15

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
Tradycja i Wiara