Tradycja i Wiara

Historia adwokata diabła (3 z 3)

Adwokat diabła miał prać brudną bieliznę przed wystawieniem kandydata na ołtarze. Odkąd go nie ma brudy pierzemy po kanonizacji i publicznie.
Posłuchaj
5/5 - (1 głosy)

Jan Paweł II kanonizował masowo, ekumenicznie, realizując postanowienia Soboru. Nie zdajemy sobie chyba jeszcze sprawy z niszczycielskich konsekwencji tych kanonizacji. Bo kiedy się to wszystko odkręci i oddzieli prawdziwych świętych od posoborowo-janopawłowych? Przecież, mówiąc językiem prawa, ci nowi święci „nie mieli rzetelnego procesu” i może na niejednego świętego padnie cień podejrzenia i janopawłowej masowości? Oj dolo, dolo.

Zniesienie Promotora Fidei i tego konsekwencje

Gdybyśmy mieli podsumować zadanie Promotora Fidei, należałoby powiedzieć, że jego zadaniem było zapewnienie, by kanonizacja pozostała kwestią obiektywnych faktów. Oprócz ścisłej linii dochodzenia zaproponowanej przez Promotora Fidei, do kanonizacji potrzebne były również cztery cuda. To z pewnością oznaczało, że kanonizacje były rzadkimi wydarzeniami; od 1900 do 1978 kanonizowano tylko 98 świętych, co, jak zobaczymy, blednie w porównaniu z liczbą kanonizacji po 1978 roku.

W XX wieku niektórzy zaczęli twierdzić, że proces kanonizowania świętych był zbyt uciążliwy; za pontyfikatu Piusa XI wprowadzono kilka reform, takich jak utworzenie specjalnego departamentu do badania przyczyn „historycznych”, odrębnego od departamentu, który zajmował się teologicznymi aspektami życia kandydata. Ale biskupi nadal narzekali, że proces ten był zbyt dużym obciążeniem; wielokrotnie prosili papieża o bardziej „usprawnione” podejście, które niemniej jednak zachowałoby integralność procesu śledczego. Papież Paweł VI następnie utworzył Kongregację Spraw Kanonizacyjnych w 1969 roku, oddzielając ją od Świętej Kongregacji Obrzędów, która później stała się Kongregacją Kultu Bożego.


Ale prawdziwa reforma nastąpiła za pontyfikatu Jana Pawła II, który w 1983 roku wydał konstytucję Divini Perfectionis Magister, która zmieniła cały proces kanonizacyjny znany od czasów trydenckich, uchylając wszystkie poprzednie przepisy dotyczące tegoż procesu i ustanawiając nowe normy. W ramach reform Jana Pawła II rola promotora Fidei zostaje zastąpiona przez sekretarza, którego zadanie równe jest przewodniczącemu komitetu zapewniającego przestrzeganie procedury. Pisma teologiczne świętego są badane przez teologów cenzorów, którzy szukają błędów teologicznych w dziełach; inni, zwani Relatorami, przygotowują raporty dokumentujące cnoty, a komisja lekarska dokumentuje rzekome cuda.

A co z Promotorem Fidei? Wbrew powszechnej opinii jego urząd nie został zniesiony, chociaż Jan Paweł II zdegradował go i zmienił do tego stopnia, że ​​nie jest już rozpoznawalny jako ten sam urząd ustanowiony przez Sykstusa V. W rozdziale drugim Divini Perfectionis Magister Jan Paweł II mówi:

Święta Kongregacja ma mieć jednego Promotora Wiary lub Prałata Teologa. Do jego obowiązków należy:

1. przewodniczenie zebraniu teologów z prawem głosu;

2. przygotowanie sprawozdania z samego spotkania;

3. być obecnym jako ekspert na spotkaniu Kardynałów i Biskupów, chociaż bez prawa głosu
.[1] 

Widzimy, że zasadniczo procesowy charakter procesu kanonizacyjnego został zniesiony. Zamiast stawiać kandydata przed sądem i stawić czoła oskarżeniom Promotora Fidei jako „prokuratora” Kościoła, procedura przyjmuje teraz formę posiedzenia komisji, na którym eksperci przedstawiają sprawozdania. Rażące problemy z życiem kandydata lub cudami nadal muszą zostać wyjaśnione, ale inkwizycyjny aspekt procedury już minął. Przykładem może być stary system, w którym Promotor Fidei był odpowiedzialny nie tylko za przewodniczenie i przygotowanie raportu, ale także aktywne poszukiwanie naturalistycznych przyczyn cudów i samolubnych motywów w życiu kandydata. Ich zadaniem było nie tylko wskazywanie problemów, ale także aktywne ich poszukiwanie. 

Ponadto, w nowoczesnej procedurze Promotor Fidei nie szuka aktywnie problemów i nie ma już nic bliskiego prawa weta w stosunku do tego procesu; jego wpływ ogranicza się do przedstawienia raportu i bycia pod ręką jako „ekspert”, którego opinię można uzyskać, ale nie ma nic w nowoczesnej procedurze, w której Promotor Fidei przedkłada listę zastrzeżeń, na które muszą odpowiedzieć postulatorzy. Promotor Fidei nie ma również żadnego upoważnienia do osobistego zatwierdzania wszelkich dowodów i dokumentacji w postępowaniu pod rygorem nieważności. Wraz z usunięciem prokuratorskiej roli Promotora Fidei i zmniejszeniem jego władzy, zamiast forum do sporu za cnotami kandydata lub przeciw nim, Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych staje się teraz bardziej komitetem, który zbiera pozytywne świadectwa kandydatów i wydaje raporty na ich temat. Odpowiednie zmniejszenie liczby niezbędnych cudów z czterech do dwóch dodatkowo zmniejsza ciężar dowodu na korzyść kandydata.

W rezultacie współczesna Kongregacja [ds. Świętych] została niekorzystnie porównana do „fabryki świętych”. Powyżej zauważyliśmy, że w latach 1900-1978 odbyło się 98 kanonizacji, średnio 1,2 rocznie. Kiedy dochodzimy do pontyfikatu Jana Pawła II, Kościół kanonizował 480 świętych w latach 1978-2005, średnio 17,7 rocznie, prawie 1000% wzrost. Ten wzrost jest bezprecedensowy. Oprócz kanonizowania większej liczby świętych niż wszyscy jego poprzednicy XX wieku, kardynał Saraiva Martins szacuje, że sam Jan Paweł II kanonizował więcej świętych niż wszyscy poprzedni papieże sięgający 1588 r.[2]

Kościół nadal może i czasami zatrudnia wrogich świadków, aby próbować znaleźć winę kandydatom, ale bardzo często ci specjaliści nie są katolikami, nie mają wykształcenia teologicznego, a zgłaszane przez nich zarzuty są bardzo świeckie. Na przykład ateiści Aroup Chatterjee i Christopher Hitchens zostali poproszeni o zeznanie przeciwko Matce Teresie podczas jej przesłuchań w 2002 roku. Ich zarzuty były absurdalne; Chatterjee sprzeciwił się temu, że Matka Teresa zaszkodziła reputacji Kalkuty i że jej dobroczynność nie była skuteczna w zmniejszaniu całkowitego ubóstwa. Takie światowe zastrzeżenia zostały zauważone, a następnie starannie zignorowane przez Kongregację. Tymczasem problemy, które naprawdę miały wpływ na teologię katolicką, takie jak praktyka modlitwy Matki Teresy z poganami, zachęcanie Hindusów do bycia lepszymi Hindusami (patrz tutaj) nie zostały uwzględnione, ponieważ nikt nie został wyznaczony do przedstawienia potencjalnie obciążających dowodów przeciwko kandydatce. Matka Teresa została należycie beatyfikowana bez rozwiązania tych problemów.

Chociaż niektórzy twierdzą, że złagodzenie ciężaru dowodu i podstawowe wyeliminowanie Promotora Fidei z jego tradycyjnej roli niekoniecznie oznacza osłabienie integralności procesu, nie można zaprzeczyć, że reformy Jana Pawła II wyeliminowały zabezpieczenia, które zostały wprowadzone przez poprzednich papieży, takich jak Aleksander III, Sykstus V i Benedykt XIV, właśnie w celu zachowania „interesu i honoru Kościoła” oraz „dla zbudowania Jego Kościoła, dla chwały Jego imienia”. Dlatego należy wysunąć mocny argument, że eliminując te zabezpieczenia, współczesne Magisterium rzeczywiście zaszkodziło spójności i prawidłowość procesu.

Innym problematycznym elementem w podejściu współczesnego Magisterium jest uzasadnienie, które leży u podstaw masowego wzrostu liczby kanonizacji. Zamiast ogłaszać świętych, ponieważ w rzeczywistości byli obiektywnie świętymi, współczesne kanonizacje wydają się mieć ukryty motyw: pokazać powszechne wezwanie do świętości nauczane na Soborze Watykańskim II. Komentując liczne kanonizacje Jana Pawła II, kardynał Martins stwierdził, że Jan Paweł II postrzegał swoje kanonizacje w kontekście „spełnienia” wizji Soboru Watykańskiego II:

Pierwszym powodem, dla którego Papież dokonał [tak wielu kanonizacji], było to, iż beatyfikując tak wielu sług Bożych, nie uczynił nic innego jak tylko implementował Drugi Sobór Watykański, który stanowczo stwierdził, że świętość jest istotną cechą Kościoła… Dlatego Jan Paweł II powiedział, iż – według Soboru Watykańskiego II – świętość jest w Kościele najważniejsza. Nikogo więc nie powinien dziwić fakt, że Papież chciał przedstawić chrześcijanom, Ludowi Bożemu, tak wiele wzorów świętości.

Drugim powodem jest niezwykłe ekumeniczne znaczenie świętości. W „Novo Millennio Ineunte” papież stwierdził, że świętość świętych, błogosławionych i męczenników jest być może najbardziej przekonującym ekumenizmem, takie są jego słowa, ponieważ świętość, powiedział z jeszcze mocniejszymi słowami, ma swój ostateczny fundament w Chrystusie, w którym Kościół nie jest podzielony. Dlatego ekumenizm, którego wszyscy pragniemy, domaga się wielu świętych, aby przekonujący ekumenizm świętości został umiejscowiony na w świeczniku świętości Kościoła”.[3]

Kto wie, czy kard. Martins wypowiada w tym miejscu intencje Jana Pawła II, czy też nie, ale jeśli tak by było, to jest to wymowne. Wiemy jednak, że świętości nie potwierdza się przez usunięcie zabezpieczeń ustanowionych przez Tradycję, zabezpieczeń, których samo istnienie służyło zapewnieniu tego, że zostały przedstawione jedynie prawdziwe modele świętości. Nie można zrobić więcej soku pomarańczowego wlewając po prostu więcej wody do dzbanka. To, co mamy we współczesnym Magisterium, to w zasadzie wlewanie wody do dzbana; dodatek technicznie zwiększa objętość, ale zawartość powstałej mieszaniny nie jest tak czysta.

Ale drugie stwierdzenie na temat ekumenizmu jest bardziej interesujące, ponieważ Kardynał zasadniczo przyznaje ukryty motyw we współczesnych kanonizacjach: „ekumenizm, którego pragniemy, wymaga wielu świętych”, a zatem musimy mieć więcej świętych! Końcowym efektem tego wszystkiego jest to, że o ile Promotor Fidei zapewnił, że kanonizacja pozostanie sprawą obiektywną, podporządkowanie kanonizacji „potrzebom” współczesnego Kościoła skutecznie upodmiotowiło procedurę. W kanonizacji nie chodzi już o to, czy kandydat rzeczywiście spełnia standardy świętości Kościoła, ale o to, jakie wzorce do naśladowania „potrzebuje” współczesny Kościół w dowolnym momencie, aby promować swoją szczególną wizję.

Czy należy kwestionować współczesne kanonizacje? Ostatecznie większość teologów uważa, że kanonizacje są nieomylne, przynajmniej w ich ostatecznym ustaleniu – to znaczy faktu kanonizacji, niekoniecznie integralności dowodów, procedury, metodologii itp. To, czego jesteśmy świadkami, to nie święci, którzy nie są naprawdę święci, ale święci, których poziom świętości jest znacznie niższa niż oczekiwana przez poprzednie pokolenia, a także mniej zdolna do przeciwstawienia się kontroli świeckich krytyków. Podczas gdy nikt nie mógł wątpić w cuda w Lourdes, które nawet nawróciły ateistów, to nawet mąż kobiety, którą uzdrowiła Matka Teresa, nie wierzy w faktyczność [oryg. legitimacy, legalność, zgodność z prawem, chodzi o to, że prawidłowo stwierdzono, że cud miał rzeczywiście miejsce] cudu, nie czynią tego także lekarze [którzy kwestionują cudowność uzdrowienia]. Jednak ze względu na zanik roli Promotora Fidei te zastrzeżenia nie muszą zostać ostatecznie rozwiązane. W dawnych czasach Promotor Fidei atakował lub analizował nawet dobre uczynki kandydata; teraz nawet wątpliwe kwestie są ignorowane.

Nawiasem mówiąc, jesienią 1965 roku, kiedy niektórzy biskupi zaczęli wzywać do kanonizacji Jana XXIII zaledwie trzy lata po jego śmierci, wysiłek ten został zablokowany przez potężnego kardynała Suenensa i samego papieża Pawła VI, który uważał za przedwczesne przedstawianie kandydata do kanonizacji tak szybko po jego śmierci.[4] 

Czy Kościół potrzebuje wzorów świętości? Absolutnie tak. Jak je zdobędziemy? Musimy pielęgnować duchową atmosferę w naszych parafiach i domach, która karmi prawdziwych świętych, abyśmy rzeczywiście mieli obiektywny wzrost liczby świętych ludzi. Nie możemy zdobyć więcej świętych, ułatwiając ich głoszenie. Nie możemy zrobić więcej soku, dodając do niego wodę.


[1] Jan Paweł II, Divini Perfectionis Magister, II, 10: 1-3 (1983).

[2] http: //www.ewtn. com / library / MARY / zmanysaints.HTM

[3] ibid.

[4] Roberto de Mattei, Sobór Watykański II: niepisana historia (Fitzwilliam, NH: Loreto Publications, 2010), 459.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Najnowsze komentarze

Popularne

Czy Desiderio desideravi szykuje Nową Ekumeniczną Mszę? (1 z 3)
Rod Dreher się rozwodzi lub o religijnych mężczyznach
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców
2-go Lipca. Uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.
Refleksje po lekturze “wszystkich” objawień maryjnych (1 z 3)
Komu wolno błogosławić lub o błogosławieństwach przez świeckich

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Tradycja i Wiara