Historia adwokata diabła (1 z 3)

Data

Przystępny opis historii adwokata diabła, urzędu, który powstał formalnie w 1587, lecz sięga dawniejszej tradycji prawnej.

Niniejszym publikujemy kolejny przedruk z Unam Sanctam Catholicam, tym razem na temat „Historii adwokata diabła”. Jest to dobrze i prosto napisany cykl, który prezentujemy dzięki uprzejmości google translator i własnym poprawkom. Czytając poniższy tekst człowiek uświadamia sobie, jak bardzo posoborowie jest nawrotem barbarzyństwa i powrotem do niego, skoro po 1962 zarzucono normy prawne najpierw poprzez nieprzestrzeganie ich, a następnie przez takie ich ujęcie w kodeksie z 1983, by znaczyły wszystko i nic, bo niestety nowy kodeks jest dużo mniej precyzyjny niż dawny. I o ile na początku ostatniego tysiąclecia tzw. dekretyści stwierdzili, że Kościół musi mieć centralny system prawny i należy odejść od partykularnego prawa zwyczajowego, tak niestety po 1962 prawem jest aktualna wypowiedź papieża, która raz jest taka, a raz siaka, a diecezjalny partykularyzm dwoi się i troi. Jest to oczywiście czysty anomizm – to jest bezprawie, jak i alogicyzm, jeśli przypomnimy sobie wypowiedź jezuity Antonio Spandaro, że „2 + 2 = 5, jeśli papież sobie tak zażyczy”. Ale oczywiście anomizm i alogicyzm prowadzą do tyranii, gdzie prawem jest każdorazowe życzenie wodza, a z drugiej strony tyrania do anomizmu i alogicyzmu przywodzi. A tymczasem prawo i logika to także odblaski Boga w stworzeniu, a konkretnie w umyśle ludzkim. I dlatego diabeł ich nie znosi i pragnie je zniszczyć.

Jest szansa, że ​​wszyscy słyszeliśmy wyrażenie „adwokat diabła” opisujące rolę osoby, która spiera się z argumentem, za którym opowiada się, w celu sprawdzenia go pod kątem wad lub słabości. Adwokatem diabła było w rzeczywistości oficjalne imię Promotora Fidei – Promotora Wiary, urzędu po raz pierwszy potwierdzonego za pontyfikatu Leona X (1513-1521) i formalnie założonego podczas kontrreformacji przez Sykstusa V w 1587 r. Obowiązkiem Promotora Fidei było nadzorowanie każdego aspektu procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego, upewniając się, że żadna osoba nie przyjmuje pochopnie zaszczytów świętych, że przestrzegana jest właściwa forma prawna, a każda potencjalna słabość lub sprzeciw wobec kanonizacji świętych został podniesiony i oceniony, aby tylko ci, którzy byli naprawdę godni, zostali podniesieni do godności ołtarzy, stąd termin „adwokat diabła” (advocatus diaboli). W tym artykule przyjrzymy się historycznemu pochodzeniu, urzędowi i uzasadnieniu dla advocatus diaboli, a także konsekwencjom zniesienia urzędu przez bł. Jana Pawła II w 1982 r.


Historyczny rozwój prawnych aspektów kanonizacji


Pierwsza wzmianka o osobie pełniącej rolę advocatus diaboli pojawiła się podczas prac przygotowawczych do beatyfikacji św. Wawrzyńca Justyniana (1381-1456). Wydaje się, że urząd został ustanowiony przez Leona X., chociaż beatyfikacja Wawrzyńca nastąpiła dopiero w 1524 r. za papieża Klemensa VII. Funkcja adwokata diabła stała się oficjalna za Sykstusa V. w 1587 r., a w 1708 r.  advocatus diaboli (zwany technicznie Promotor Fidei) stał się najważniejszym urzędem rzymskiej Kongregacji Rytów. Jednakże skupienie się wyłącznie na utworzeniu urzędu i jego rozwoju instytucjonalnym daje nam tylko częściowy jego obraz, gdyż nawet Leo X odwoływał się do znacznie starszej tradycji prawnej, gdy w sprawie św. Wawrzyńca Justyniana domagał się utworzenia urzędu adwokata diaboli. Uzasadnienie, dlaczego papieże epoki trydenckiej entuzjastycznie przyjęli ten urząd, jest związane z szerszym historycznym rozwojem kultu świętych.


W pierwszym tysiącleciu Kościoła kult miejscowego świętego był ogłaszana przez biskupa diecezji, w której święty mieszkał lub działał. Popularni święci, tacy jak Augustyn z Hippony czy Izydor z Sewilli, zdobyli uznanie i kult nawet poza swoimi diecezjami i zostali powszechnie uhonorowani przez Kościół powszechny, choć żadnego formalnego procesu kanonizacyjnego nie było.


Z powodów historycznych, które wykraczają poza zakres tego eseju, te lokalne kanonizacje coraz bardziej odbiegały od standardów oczekiwanych przez Kościół powszechny w X i XII wieku. Począwszy od późnej epoki Karolingów, papieże zaczęli odgrywać bardziej bezpośrednią rolę w kanonizacjach, przeglądając postanowienia biskupów lub karcąc ich za zbyt pochopne wyniesienie ludzi na ołtarze, czasem nawet uchylając ich decyzje i nakazując wykreślenie lokalnie kanonizowanego świętego z kalendarza, co uczynił na przykład papież Aleksander III. w 1173 r. Ta tendencja do centralizacji trwała do czasu, gdy papież Aleksander III. wydał bullę w 1170 r., zastrzegając wszystkie kanonizacje wyłącznie dla Stolicy Apostolskiej. To był początek „nowoczesnego” procesu kanonizacyjnego, jaki znamy.


Dlaczego Stolica Apostolska nalegała w tym czasie na przejęcie procesu kanonizacyjnego? Należy zauważyć, że przejęcie wszystkich kanonizacji przez Stolicę Apostolską miało miejsce równolegle z ruchem kanonistycznym XI-XIII wieku. Ruch kanonistyczny był w dużej mierze legalną rewolucją w zarządzaniu Kościołem. Wyzwolony spod władzy świeckich władców w następstwie sporu o inwestyturę, Kościół XI wieku rozpoczął trudny, ale ważny proces usprawnienia swojej administracji w oparciu o tradycyjne precedensy, co w średniowieczu oznaczało sprowadzenie stuleci odmiennych praktyk ze wszystkich zakątków chrześcijaństwa do harmonii i wyprowadzając z nich ogólne zasady prawne – Dekrety. Późniejsze przebudzenie w badaniu prawa kanonicznego zostało zapoczątkowane przez uczniów takich ludzi, znanych jako dekretyści.


Przebudzenie dekretystów trwało do połowy XIII wieku i charakteryzowało się chęcią zastosowania uregulowanych norm prawnych do każdego aspektu zarządzania Kościołem. Tak więc rozwój procedury kanonizacyjnej w obecnym czasie odzwierciedla chęć odejścia kanonizacji od kręgu pogłosek i powszechnego sentymentu w kierunku solidnej podstawy prawnej, która nadała procesowi większą wiarygodność i chroniła integralność wiary. Zatem kanonizację można scharakteryzować jako prawo stosowane do ustanawiania świętych.

Podobny rozwój prawny przebiegał równolegle z przejęciem kanonizacji przez Stolicę Apostolską: powstanie sądów inkwizycji, najpierw biskupich, a następnie papieskich. Jeśli kanonizacja była prawem stosowanym do ustanawiania świętych, sądy inkwizycyjne były prawem stosowanym do zajmowania się herezją. Ze względu na nacisk na procedurę prawną miało sens, aby zarówno Inkwizycja, jak i proces kanonizacji były postrzegane w kategoriach procesu. Domniemany święty jest oskarżonym, a jego świętości należy bronić przed ewentualnymi oskarżeniami. Chociaż dokładne procedury kanoniczne dotyczące kanonizacji między XII wiekiem a okresem trydenckim nie są z całą pewnością znane, jest pewne, że rozpatrywano je w kategoriach procesu.

Można to łatwo zauważyć w procedurze zastosowanej podczas kanonizacji św. Dominika w 1234 r. Przesłuchiwano Świadków, składano zeznania, starannie katalogowano „dowody” i odnotowywano „zeznania”.

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: