Świętego Najczystszego Serca Maryi Panny jest stosunkowo młode, gdyż ustanowiono je dopiero w 1836 roku. Nikt wtedy ani później, w odróżnieniu od współczesnych “fatimistów” w “Triumf Niepokalanego Serca” nie wierzył, kiedy to wszystko odmieni się samo, nastanie raj na ziemi i “krowy więcej mleka dawać będą”, by sprowadzić te rojenia do absurdu. A dlaczego nie? Ponieważ czegoś takiego nigdy w historii ludzkości ani w historii Kościoła nie było, a Pan Bóg nie jest “Bogiem niespodzianek”, ale działa w sprawdzony sposób. Bo dlaczego Matka Boska miałaby robić coś za nas? Nigdy tego nie robiła. Dawała wsparcie, jak różaniec przeciwko heretyckim albigensom, których żołnierze zwalczali, a dominikanie nawracali. Ale na samym różańcu czy jakimś zawierzeniu się nie kończyło. Trzeba było wykonać konkretną robotę, która była niebezpieczna, mozolna i niekiedy krwawa. Tak samo w wojnach z islamem. Matka Boska niekiedy się na murach pojawiała, ale żołnierze walczyli sami i to nie tylko duchowo, ale realnie. A my chcemy leżeć i mieć wszystko za darmo.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.