Tradycja i Wiara

Carol Byrne, „Msza dialogowana” (6 z 94): Partycypacja, wokalizacja i wulgaryzacja

Posłuchaj
Oceń post

Rzeczywiście trudno jest wytłumaczyć komuś dzisiaj, że jeśli mu czegoś nie wolno, to nie jest on gorszy. Ludzie łatwo akceptują hierarchie w pracy, a w Kościele już nie. Wielu katolików uważa, że to, co przed Soborem lub akceptowane przez Piusa XII, to już bezpieczne i katolickie. Tymczasem Msza dialogowana klasyczna nie jest i przed latami 1920-następne jej po prostu nie było. Człowiek nie musiał się martwić, że nie znał łaciny, bo nie miał żadnej czynności liturgicznej. Ksiądz się modlił do Boga, a wierny sobie klęczał. I komu to przeszkadzało?

Jest oczywiste, że Ruch Liturgiczny, zgodnie z koncepcją Dom Lamberta Beauduina, był próbą zarówno zdyskredytowania, jak i zniechęcenia metod słuchania Mszy, które są kwintesencją katolickiej. W wyniku jego wyraźnej zdolności do znieczulania księży i ​​wiernych na tradycyjne wartości, niewielu dzisiejszych katolików, nawet wśród tradycjonalistów, wydaje się pojmować szersze znaczenie odpowiedzi świeckich [Red. t.j. odpowiedzi liturgicznych wraz z ministrantem na Mszy dialogowanej].

Nigdy nie było nauczaniem Kościoła, że ​​wierni mają absolutne, sui generis prawo do zaangażowania wokalnego jako środka uczestnictwa w liturgii. W rzeczywistości papież Pius X nigdy nie wspomniał o „prawie” świeckich w ogóle do przemawiania lub śpiewania podczas liturgii.

Jednak pod transformującym piórem Beauduina wezwanie Piusa X do udziału w liturgii – które nie określała żadnej szczególnej działalności dla świeckich, a na pewno zawierało zachętę do uważnego słuchania – stało się jednoznacznym wezwaniem do wokalizacji [w tym kontekście chodzi o wokalny, to jest głośny udział w liturgii].

Świecka wokalizacja we Mszy neokatechumenalnej

Poprzez sprytne połączenie tych dwóch koncepcji – uczestnictwa i wokalizacji – Beauduin podniósł formę „dialogu” do niezbywalnej konieczności, argumentując (bez żadnych podstaw w tradycji katolickiej), że milczenie wiernych wskazuje na ich izolację od publicznego kultu Kościoła.

Powiedział, że każdy, kto modli się w ciszy podczas Mszy św., nie łączy się z modlitwą Kościoła. Następnie zaczął sypać osobiste obelgi pobożnych katolików, nazywając ich oddalonymi, odizolowanymi, samotnymi, obcymi, niedoskonałymi, troszczącymi się tylko o siebie i pozbawionymi jakiejkolwiek troski o dobro wspólne, zbudowanie czy apostolat.[1] 

Był to oczywiście czysty wymysł. Pełne uczestnictwo świeckich podczas Mszy św. nie wymaga odpowiedzi ustnych. We Mszy świętej łaska Boża jest udzielana na mocy słów i czynów kapłana, niezależnie od jakiejkolwiek zewnętrznej działalności świeckich, i jest skuteczna dla wiernych, o ile wewnętrznie są odpowiednio przygotowani do jej przyjęcia.

Poza tym nie ma obiektywnych dowodów na to, że recytowanie na głos rzeczywiście zwiększa wewnętrzne uczestnictwo świeckich. Ponieważ prawdziwe uczestnictwo we Mszy jest wewnętrzne, tylko Bóg wie, kto z „aktywistów” w ławkach faktycznie uczestniczy. Idea „dialogu”, która rzekomo zapewnia wszystkim zesłane z nieba środki do prawdziwego uczestnictwa we Mszy św., jest w oczywisty sposób nie do utrzymania.

Beauduin, którego sztuka zwodzenia rozpoczęła się od „Mszy Dialogowanej”, kontynuował budowanie dalszych wielkich teorii (na przykład ekumenizmu) na podobnie nieistniejących podstawach.

Manipulacje Beauduina

Podstawą nalegania Beauduina na „dialogowaną” formę Mszy może być jego błędne pojmowanie lex orandi (prawa modlitwy) Kościoła : podobnie jak jego spadkobiercy Novus Ordo , postrzegał Mszę jako zasadniczo braterskie spotkanie i wierzył, że celem liturgii parafialnej jest mobilizacja wiernych wokół księdza do apostolstwa społecznego.[2]  (Zobacz jego pracę na ten temat tutaj )

W ten sposób zastąpił transcendentne cele liturgii, o których wspomniał papież Pius X, własną subjektywnością i stronniczością. Idea „aktywnego uczestnictwa” Beauduina nadała następnie ton „politycznie poprawnej” reformie liturgicznej, która ostatecznie podważy lex orandi, jakie istniało od wieków.

Beauduin również fałszywie przedstawił rolę kapłana we Mszy św., gdy stwierdził:

„Kapłan mówi do ludu i to lud, a nie ministrant powinien odpowiadać”.[3] 

Nie powinniśmy lekceważyć wagi tego błędu ani śmiertelnego zagrożenia, jakie stanowi on dla katolickiej koncepcji Mszy i konsekwencji dla samego lex orandi.


„Msza Dialogowana” jest pojęciem błędnym

Jak wiedział nawet najbardziej niepiśmienny katolik sprzed Soboru Watykańskiego II, podczas Mszy kapłan skierowany jest do Boga, a nie do nas. Siła rytuału, która mogła przekazać to wrażenie, była widoczna w tradycyjnym rycie bez potrzeby dalszych wyjaśnień.

Była jego święta atmosfera, cześć dla Najświętszego Sakramentu, ścisłe trzymanie się rubryk, własny język liturgiczny, którym posługują się ministranci przy ołtarzu, śpiew chóru, cisza zgromadzenia i to, że kapłan stoi twarzą do Boga, nie do wiernych.

Wierni nigdy nie mieli zamiaru rozmawiać z kapłanem, który działa in persona Christi

Nawiasem mówiąc, ten ostatni punkt stanowi zagadkę dla niektórych współczesnych katolików uczestniczących w tradycyjnej Mszy św.: Są oni naprawdę zdziwieni, dlaczego ksiądz odwraca się do nich plecami, kiedy ich zdaniem ma się do nich zwrócić. Nie zdają sobie sprawy, że „dialog” nie jest rozmową między kapłanem a ludem, ale serią modlitw skierowanych do Boga przez kapłana działającego w osobie Chrystusa, Najwyższego Kapłana.

Fakt, że niektóre modlitwy kapłana wymagają odpowiedzi, nie wskazuje na rolę werbalną dla świeckich. Oczywiście członkowie zgromadzenia liturgicznego mogą śledzić odpowiedzi w swoich mszalikach. Ale te modlitwy mają odbywać się naprzemiennie między kapłanem a usługującymi przy ołtarzu – lub, w przypadku Mszy śpiewanej, chórem, który również pełni funkcję duchowną [t.j. posługa chóru przynależy do posługi duchowieństwa, a nie ludu], jak wyjaśnił papież Pius X.

Nie przewidziano więc dla kongregacji wiernych żadnej roli, aby śpiewać lub przemawiać podczas Mszy. Nawet ministranci wykonują swoje zadania wyłącznie na podstawie indultu [Red. gdyż zasadniczo, by pełnić ich funkcje liturgiczne trzeba mieć odpowiednie niższe święcenia] i są ubrani w stroje chórowe na znak, że z konieczności zastępują duchownych w świątyni, a nie dla świeckich w ławkach.


Wczesne wpływy feministyczne

Kobieta czyta epistołę na Mszy Jana Pawła II

Jedną z inicjatyw Beauduina była seria rekolekcji, które wygłosił na początku lat dwudziestych XX wieku w żeńskim opactwie benedyktynów Ancilla Domini w Wépion w Belgii. Jego celem była przygotowanie świeckich kobiet do ról liturgicznych.

Jego uczeń, Dom Virgil Michel, skorzystał z benedyktyńskiej inicjatywy na rzecz zwiększenia roli kobiet w Kościele (4), a także wspierał przywództwo kobiet w liturgii. Na przykład Justine Ward (1879-1975), która prowadziła i popularyzowała mieszane chóry liturgiczne w całych Stanach Zjednoczonych, została członkiem pierwszej rady redakcyjnej Orate Fratres .


Złe skutki formy „Mszy Dialogowanej”

  • Przyznanie ról wszem i wobec we Mszy św. przesłania wyjątkową rolę kapłana i prowadzi do wulgaryzacji liturgii (w obu znaczeniach tego słowa) [Red. w języku angielskim vulgarization oznacza zarówno „popularyzację”jak i „wulgaryzację”], tak że zostaje utracona święta atmosfera.
  • Antycypuje ona Novus Ordo, ponieważ zachęca świeckich do niewłaściwego zajmowania się ze świętymi sprawami, poczynając od języka liturgicznego i śpiewu.
Podczas Mszy Życia Młodzieży obfitują nadużycia, które kładą nacisk na uczestnictwo
  • Robi to wrażenie świeckim, iż wspólnie z kapłanem odpowiadają za odmawianie / śpiewanie Mszy św., wywołując w ten sposób zamieszanie co do ról duchownych i świeckich.
  • Zachęca do feminizacji liturgii, dając kobietom rolę mówioną / śpiewaną, która była wcześniej zabroniona z powodu per impossibile. [Red. to znaczy, że kobiety z tego powodu, że są kobietami są niezdolne do czynności liturgicznych, gdyż te czynności są powiązane z niższymi i wyższymi święceniami kapłańskimi, których kobiety otrzymać nie mogą].
  • Tworzy dwupoziomowy system między tymi, którzy mogą udzielić odpowiedzi łacińskiej, a tymi, którzy nie mogą, sprzyjając w ten sposób ohydnej atmosferze rywalizacji.
  • Ci, którzy źle rozumieją łacińskie zwroty, po prostu mówią bezsensowne bzdury.
  • Zestaw odpowiedzi wypowiadanych z różną szybkością i głośnością przez kongregację jest niestosowny w liturgii.
  • Jest to źródło rozproszenia dla tych, którzy próbują po cichu podążać za modlitwami Mszy św. w języku angielskim [Red. lub innym narodowym]. Zakłóca również medytację innym, próbującym modlić się na swój własny sposób.
  • Stwarza to niepotrzebne napięcie i konfrontację między pasterzami, którzy opowiadają się za formą „dialogu”, a członkami kongregacji, którzy wolą milczeć podczas Mszy św.

W następnym artykule przyjrzymy się sposobom, w jakie papieże Pius XI i Pius XII nadali coraz większy oficjalny impuls rewolucyjnej idei „aktywnego uczestnictwa”, w tym w szczególności „Mszy Dialogowej”. Idąc za przewodnictwem Beauduina, oficjalnie poparli i potwierdzili to postępowe stanowisko, udzielając aprobaty i wskazując na jego wdrażanie w Kościele.

Źródło



[1] »’Ils ne s’associent pas à la prière, au sacrifice« … »on n’est qu’un catholique distant, un isolé, un solitaire, un catholique étranger … un catholique qui ne s’additionne pas, qui ne s’occupe que de soi, qui n’a aucun souci du bien général, aucune préoccupation d’édification et d’apostolat. « L. Beauduin, Questions Liturgiques et Paroissiales, Louvain: Abbey of Mont César, 1922, s. 50.

[2] Por. L. Beauduin, Questions Liturgiques, s. 51–52.

[3] Tamże, s. 52: „Le prêtre parle au peuple, et ce n’est pas l’enfant de chœur, c’est le peuple qui devrait répondre.”

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Najnowsze komentarze

Popularne

Czy Desiderio desideravi szykuje Nową Ekumeniczną Mszę? (1 z 3)
Jezuityzm ojca Remigiusza Recława SJ (4 z 4)
O. Wojciech Gołaski OP odchodzi do FSSPX lub "gdy zabraknie cukierków".
W demonologicznym lesie przyfrontowym – plusy dodatnie i ujemne (74). Zakonnice za granicę lub naga prawda
Kard. Bona, "Feniks odrodzony czyli ćwiczenia duchowne", (7) Ćwiczenia duchowe (i) Wstęp i wskazówki
5-go Lipca. Żywot świętej Godolewy, Męczenniczki.

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
Tradycja i Wiara