Święci średniowieczni byli niebywale waleczni i aktywni. Nie leżeli pokotem, nie odmawiali różańca i nie czekali na „Triumf Niepokalanego Serca”. I tak św. Wacław: „Wtem widzi, jak jakiś poganin uchodzi na koniu z porwaną panienką. Chce ją ratować, ale nie może dla swej rany. Woła więc na panienkę, ażeby się z konia spuściła, a tem samem wroga z sobą ściągnęła. I stało się tak: oboje spadli na ziemię, przeto Władysław mógł teraz leżącego na ziemi pohańca łatwo zabić, lecz wolał z nim stanąć do pojedynku, w którym nieprzyjaciela położył trupem.” Aktywny był św. Wacław, aktywna panienka i wróg trupem położony. Święci Średniowiecza patrząc na naszą bezczynność i niezgułowatość złapaliby się za głowę.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.