
Zalety Byrne i konsekwencja Jungmanna
O tym, dlaczego Carol Byrne jest Agathą Christie i Margaret Thatcher teologii oraz o przebiegłej konsekwencji Jungmanna.

O tym, dlaczego Carol Byrne jest Agathą Christie i Margaret Thatcher teologii oraz o przebiegłej konsekwencji Jungmanna.

Ponieważ Podniesienie ukazuje, że chodzi o Boga zstępującego na ołtarz, dlatego Jungmann je zwalczał i usiłował pomniejszyć.

Rozważania o tym, gdzie ta nadprzyrodzoność, skoro taka nieodczuwalna?

Ci, którzy tego, co nadprzyrodzone nie odczuwali, atakowali je. Wtedy i dzisiaj.

O destrukcyjnym wpływie de Lubaca na liturgię Novus Ordo.

Rozważania na temat zgubnego wpływu Henriego de Lubaca SJ na „gromadzenie się wokół ołtarza”.

Kolejne pytanie, jak to możliwe, że już przed Soborem księża mieli tak dość tego, co ich wyróżniało, że dali się zwieść Jungmannowie lub po prostu podzielali jego poglądy.

Odrzucenie alegorycznej interpretacji szat liturgicznych przez Jungmanna doprowadziło do likwidacji tych ostatnich, które po Soborze miały być funkcjonalne, brzydkie i tanie. Nic nie miało przypominać księdzu ni ludziom o jakimś niewidzialnym boskim świecie, którego odzwiercieleniem jest liturgia.

Rozważania o platonizmie jako paradygmacie liturgii tradycyjnej, również o możliwości czarów i czarownic.

Skoro liturgia jest odbiciem nadprzyrodzonej rzeczywistości, to kluczem do tej pierwszej jest alegoria, gdyż niewyrażalne treści objawiają się pod osłoną znaków.

„Hermeneutyka ciągłości” od początku skazana była na niepowodzenie, gdyż Novus Ordo z katolicyzmem pogodzić się nie da. To dwie różne religie.

Kto przeszkadza tak naprawdę w liturgii będącej „dziełem ludu”? Zdaniem Jungmanna Bóg i Eucharystyczny Chrystus. Z tej perspektywy żadnych nadużyć liturgicznych nie ma, bo chodzi o to, by ludzie się dobrze bawili.

To, co w Polsce wydaje się gorszącym nadużyciem liturgicznym jest po prostu konsekwencją Novus Ordo. Z właściwej perspektywy, wedle której to lud jest właściwym leiturgosem sprzeczności rozwiązują się same.

Jeśli cały lud jest leitourgosem, jak stwierdza KKK, to nie potrzeba kapłanów, gdyż lud ofiaruje i świętuje sam siebie, gdyż Bóg jest panteistycznie obecny wśród nich.

Stopień zakłamania ideologii Novus Ordo przypomina Czarną Księgę Cenzury PRL. Zakłamanie wielowymiarowe i totalitarne.

„Leitourgia” nie oznacza „działa ludu”, ale „dzieło wystawione przez sponsora dla ludu”. Lud pozostawał zawsze bierny.

Jungmann i reformatorzy zastosowali metody znane z totalitaryzmu, gdyż wprowadzili totalitaryzm liturgiczny.

Historia dostarcza bogatych analogii na temat przebiegu, celu i końca rewolucji.
Małe studium porównawcze.

„Charakter wspólnotowy” Mszy Św. nie oznacza, według Jungmanna, że zgromadzona jest na niej wspólnota, ale to, że to wspólnota ofiaruje Bogu samą siebie, a nie kapłan Chrystusa. Stąd koncelebracja świeckich i przejmowanie przez nich funkcji kapłański (świeccy szafarze brr …) jest jak najbardziej konsekwentna.

O tym, jaka intencja unieważnia Mszę Święta. Sam Novus Ordo tego nie czyni.

Historia Mszy Jungmanna rodzi pytania w umyśle dociekliwego czytelnika: Dlaczego miałby on poświęcić dekadę na żmudne i drobiazgowe badania, aby stworzyć dzieło,… Pełen dostęp do treści

Autorytet Jungmanna był dla papieża Piusa XII tak niepodważalny, że brał on każde słowo niemieckiego uczonego za dobrą monetę. Dopiero ostatnie badania po Summorum Pontificum ukazały, jak bardzo Jungmann był stronniczy i jak bardzo się mylił. Szkoda, że wtedy nikt tego nie zauważył. Ciekawe, dlaczego?

Kiedy Pius XII przemawiał do uczestników Kongresu w Asyżu w 1956 roku (tu i tutaj), zrobił coś więcej niż tylko przyjemną opowieść… Pełen dostęp do treści

Dlaczego Piusa XII uległ myśleniu grupowemu chociaż był dyplomatą? Próba odpowiedzi w tekście.
You cannot copy content of this page
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.