Teologiczne zasady rozeznawania prawdziwej i fałszywej mistyki lub 22 punkty Ks. Jana Wójtowicza

Data

El_Greco_-_Saint_Francis_Receiving_the_Stigmata_-_Walters_37424W naszych dyskusjach i polemikach z czytelnikami wywodzącymi się z ruchu charyzmatycznego i doświadczających różnych fenomenów, podobnie jak w dyskusjach ze zwolennikami Medjugorje, przedstawiamy często argument, że fenomeny te odpowiadają kryteriom fałszywej mistyki, które występowały już w historii Kościoła oraz zostały jako fałszywe skatalogowane i określone teologicznie. Ponieważ my tę wiedzę posiadamy, a czytelnicy nie, dlatego pragniemy ją wszystkim przybliżyć, by ułatwić życie duchowe i rzeczową dyskusję.

W niniejszym opracowaniu wychodzimy z założenia, że jest jedna, najprostsza droga do Boga, która znajduje się w Kościele Katolickim będąca zwyczajną drogą zbawienia (via salutis ordinaria) czyli tą drogą, którą Bóg zechciał ludzkość przez założenie Kościoła Katolickiego prowadzić. Drogę tę można porównać do zajęcia miejsca w pociągu relacji Kraków-Gdynia, w którym wolniej lub szybciej, wygodniej lub mniej wygodnie do Gdyni się dojedzie. Istnieje co prawda także nadzwyczajna droga zbawienia (via salutis extraordinaria), gdyż Bóg może działać jak chce i gdzie chce. Dlatego też czasami osoby zaczynające od ateizmu lub buddyzmu trafiają po wielu bojach i doświadczeniach do Kościoła lub dzięki ignorancji niezawinionej (ignorantia invicibilis)[1] dochodzą w swojej religii do jakiegoś stopnia poznania prawdy. Jednak świadome rezygnowanie ze zwyczajnej drogi zbawienia na rzecz drogi nadzwyczajnej porównać można do udania się z Krakowa, zamiast pociągiem do Gdyni, autostopem do Wiednia, a stamtąd poprzez różne kraje morza i oceany poprzez Azję do Stanów Zjednoczonych, by okrętem lub na tratwie jako pogryziony przez rekiny i nie tylko rozbitek po wielu dziesięcioleciach do tej samej Gdyni zawitać, do której pozostając w pociągu dojechałoby się w przeciągu kilku godzin. Można oczywiście powiedzieć, że nasz rozbitek coś przynajmniej przeżył, co jest prawdą, o ile w ogóle przeżył. I dlatego podążanie z własnej woli drogą nadzwyczajną jest grzechem i głupotą.

To samo dotyczy woli przeżyć nadzwyczajnych i nadprzyrodzonych, które są swoistą drogą nadzwyczajną w dziedzinie duchowości. Kościół Katolicki jest najstarszym wyznaniem chrześcijańskim. Nie zaczął się on ani wczoraj, ani przedwczoraj, ani w roku 1965, ale w momencie Pięćdziesiątnicy, którą, jako że Chrystus paradoksalnie narodził się jakieś 8-4 lat przed Chrystusem,[2] miała miejsce pomiędzy rokiem 25 a rokiem 29, zakładając 33 lata jako wiek Chrystusa w momencie śmierci. W roku 2015 mamy zatem do czynienia z okresem jakichś 1990 lat różnych doświadczeń w dziedzinie duchowości, w tym także doświadczeń upadków duchowych i fałszywej mistyki. Jest to doświadczeniem blisko 80 generacji chrześcijan (licząc jedna generacja 25 lat), a nie doświadczeniem jednostkowym kilku miesięcy czy lat. Wszyscy uczymy się na błędach, Kościół także. Jeżeli zatem różnego rodzaju drogi duchowości zostały explicite potępione, o czym napiszemy w innym miejscu, to przecież na podstawie negatywnych doświadczeń, gdyż z początku Kościół nie reaguje tylko obserwuje.

W niniejszym opracowaniu pragniemy podać zasady rozeznawania objawień prywatnych oraz fenomenów paranormalnych zgodnie z nauką i doświadczeniem Kościoła, które zaczerpniemy w prawie niezmieniony sposób z polecenia godnej książki ks. Jana Wójtowicza „Problem Medjugorje”.[3] Nie zamierzamy w tym miejscu odnosić niżej podanych prawideł wyłącznie do wydarzeń w Medjugorje, ale do wszystkich doświadczeń duchowych i fenomenów paranormalnych, spotykanych w prywatnej modlitwie, na spotkaniach charyzmatycznych, na mszach o uzdrowienie i uwolnienie, w miejscach „objawień” i w innych okolicznościach. Dlatego też pod tym, bardziej ogólnym. kątem punkty podane przez ks. Wójtowicza, które umieszczać będziemy w cudzysłowie, odpowiednio zmodyfikujemy.

O rozróżnieniu prawdziwych od fałszywych fenomenów nadprzyrodzonych, wedle ks. Wójtowicza,[4] świadczy:

  1. „Zgodność z dogmatem i nauczaniem Kościoła.”

Ponieważ Bóg jest prawdą (veritas) i dlatego, jako zgodny z Samym Sobą, jest prawdziwy (verax), nie może On Samemu Sobie zaprzeczać. Skoro Bóg objawił Prawdę Swoją w Jezusie Chrystusie i pozostawił ją do przechowywania (conservatio) i przekazywania (traditio) w Kościele Katolickim, dlatego też wszelkie objawienia, doświadczenia duchowe i ruchy, które dogmatom i nauczaniu Kościoła zaprzeczają i od Kościoła odwodzą, nie pochodzą od Boga.

  1. Dla rozpoznania jakości działającego ducha winna taka dusza zwrócić baczną uwagę na cały zasięg myśli, sugerowanej przez działającego w niej ducha: początek, środkowy przebieg, finał. Jeśli wszystkie elementy są dobre, jest to znakiem, że działa duch dobry; jeśli zaś w owym ciągu zasugerowanej myśli zarysował się choćby odcień zła, znakiem to będzie oczywistym, że działa na nią duch zła.”

Zasada ta odnosi się nie tylko do myśli jednostki, ale także do rozwoju wspólnot, ruchów czy miejsc pielgrzymkowych. Jeżeli coś (czyjeś objawienie, czyjś ruch) na początku jest dobre, a z czasem staje się złe (skandale obyczajowe np. w Medjugorje), a rozpoczyna się od czyjegoś objawienia, to pochodzenie danego objawienia od Boga jest wysoce wątpliwe.

  1. Jeśli wszystkie oznaki są dobre, osiąga się tylko prawdopodobieństwo, że objawienie jest dobre.”

Niestety, jak dowodzi tego historia Kościoła, a co opisuje od strony teologicznej kardynał Bona, zły duch potrafi długo i wytrwale się maskować, po to, by przez wiele lat w ukryciu przypuścić zdecydowany atak, który zwykle przebiega stopniowo.

  1. Skutki objawień szatańskich: początkowo radość, potem zamieszanie, zniechęcenie, smutek, osłabienie wiary. Św. Teresa Wielka: »Łaska zostawia zawstydzenie, pokorę, pokój, szatan przeciwnie: pewność siebie, pychę i niepokój«.”

Podane powyżej skutki objawień szatańskich przedstawiają niestety koleje każdej wspólnoty charyzmatycznej. Początkowa ponadprzeciętna radość jest przynętą, na którą zły duch łapie dusze, bo gdyby zaczął od rozpaczy, to nikogo by nie pozyskał.

  1. Szczególnie pycha jest znakiem diabelskiej iluzji.

Objawia się przez ducha niezależności od przełożonych i kierowników, upór przy swoim zdaniu, niechęć do poddania się badaniu i wręcz gniew. Jest znakiem pychy ulegać pewnej chęci do rozgłaszania łask, jakie się we własnym mniemaniu posiada. – Pokora przeciwnie, dąży do tego, by je ukrywać. Św. Teresa W: »Gdy dusza otrzymuje łaski i pociechy, musi się pilnie badać, czy pracz to rośnie we własnej opinii. I jeżeli nie upokarza się tym więcej, im serdeczniejsze są słowa, jakie słyszy, niech będzie pewna, że nie pochodzą one od Boga«. Pokorę szatan ma w szczególnej nienawiści, jej wyrazem jest posłuszeństwo. Szatan może namawiać do umartwień wbrew posłuszeństwu.”

Z dużym uporem i trwaniu przy własnym zdaniu, pomimo braku kompetencji i wiedzy, spotykamy się w naszej korespondencji z medjugorystami i charyzmatykami. Niestety osoby te chcą mieć rację i chcą również, by ich przeżycia pochodziły od Boga. Racji w konfrontacji z nauką Kościołą obiektywnie nie mają, więc pochodzenie tych przeżyć od Boga jest wysoce wątpliwe. Opisywanie o doznanych łaskach oraz chwalenie się umartwieniami (np. postami zalecanymi w Medjugorje) także o Boskiej proweniencji tych doświadczeń nie świadczą.

  1. Pychę zdradza żądanie, by nikt w to nie wątpił, bo tak mówi »Matka Boża«, więc »ma grzech«, kto nie wierzy.”

No właśnie, patrz komentarz do punktu 5.

  1. Podobnie jak Bóg dopuszcza zło, aby osiągnąć większe dobro, tak szatan może dopuścić mniejsze dobro, by osiągnąć większe zło.”

I dokładnie tak jest. Stąd biorą się te wszystkie uzdrowienia, uwolnienia, charyzmaty, objawienia czy medjugorskie „objawienia”. Wszystko niestety do czasu.

  1. Objawienia Boże odznaczają się dwiema istotnymi cechami:

1) zwięzłość,

2) prostota.

Przeciwieństwem tego jest powtarzanie w kółko rzeczy znanych (banał). Objawienia Boże są dziełem nie tylko wszechmocy, ale i mądrości Bożej: Bóg nie mnoży objawień i cudów bez bardzo poważnego motywu.”

I znowu święta prawda. Odkąd to i która „Matka Boska” czy Matka Boska objawiała się nieustannie przez 33 lata?! Dlaczego te „proroctwa” charyzmatyczne są takie podobne i banale: „Kocham was, dzieci moje, tak was kocham!” Dlaczego takie mnożenie objawień i cudów na mszach o uzdrowienie i uwolnienie? Dlaczego akurat teraz? Co robił Bóg przez dotychczasowe wieki i lata? Trzeba wiedzieć, że Bóg jest zawsze taki sam (semper idem) czyli niezmienny jak mówi teologia i dlatego nie zmienia On swojego modus operandi. Tak czyni tylko szatan, jak nie w ten sposób, bo w inny, aż do skutku.

  1. Przy fałszywych zjawieniach (szatańskich) nie musi się przypuszczać hipokryzji wizjonerek czy ich otoczenia. Wizjonerzy relacjonują to, co widzą i słyszą: chodzi o to, czy ten który się ukazuje, nie jest »kłamcą od początku«“.

Niestety „wizjonerzy” w Medjugorje często „plątali się w zeznaniach”, a kto zna liderów charyzmatycznych czy innych przywódców czy założycieli wie także, że raz jest u nich tak, a raz siak. Niestety różne skandale obyczajowe w Polsce (grupa Niebo, Betanki) czy na świecie (Mały Kamyk, Brat Efraim, Wspólnota Błogosławieństw) powstały także na podłożu charyzmatycznym, chociaż nie tylko (Marcial Maciel i Legioniści Chrystusa).

  1. Gdy szatan ukazuje się w formie cielesnej, może nadać sobie uroku, a nawet wygląd święty. Może mówić rzeczy wzniosłe i prawdziwe.”

Niestety tak bywa. Opętani i okultyści, którzy wedle własnych zeznań takie wizje miewają, chwalą niebywałe piękno tych istot.

  1. Po samym blasku zjawisk i wypowiedzi, który olśniewa, nie można rozeznać się w ich istocie i prawdziwości: »ex cauda cognoscitur inimicus« -»nieprzyjaciela poznaje się po ogonie«“ – trzeba przez analizę wychwytywać “kuśtykanie kuternogi“ czyli rzeczy podejrzane i fałszywe.”

Zawsze występuje jakiś drobny szczegół, który się z całością i świętością fenomentu nie zgadza.

12 „Bóg nie może dopuścić, aby objawienia szatańskie miały wszystkie cechy dobra, bo wtedy nie można byłoby ich rozpoznać.”

Na temat tej zasady pisaliśmy już w Medjugorje a „argument demonologiczny”: Zasady rozróżniania objawień. Szatańskie ułudy (3 z 8). [5]

  1. Szatan nigdy nie wywołuje wizji czy iluzji bez ostatecznego ich skierowania ku złu.

Właściwe jednak zamiary szatana mogą się nie ujawnić z samego początku. Szatan nie może jednak zdobyć się na jedno: prawdziwie i trwale pobudzać do prawdziwych cnót. Może tylko podstępnie udawać przez jakiś czas, że do nich zachęca, lecz zawsze czyni to w ten sposób, aby cnoty, źle praktykowane, wtrąciły duszę w przesadę i dziwactwa. Pod jego wpływem pokuty cielesne będą się pomnażać aż do utraty zdrowia i będzie im towarzyszyło nieposłuszeństwo, które rzekomą cnotę okryje w końcu śmiesznością i wzbudzi odrazę. Inaczej bowiem sprzeciwiłby się samemu sobie.”

I dokładnie tak bywa. Wszystko do czasu: udawanie cnoty, przesadna asceza, a następnie: dziwactwa, śmieszność i odraza. Przez dobrze pojęte miłosierdzie nie podamy adresu bloga, w którym, jak w podręczniku medycznym o chorobach, tam, o takich właśnie przejawach „duchowości”, codziennie przeczytać można.

  1. „Odrzucić należy wszelkie widzenie, które by się okazało przeciwne prawu moralnemu lub przyzwoitości. Podejrzanymi są zjawy, którym brak godności lub powściągliwości, a tym bardziej te wszystkie, z których przeziera śmieszność.”

No i właśnie te wszystkie charyzmatyczne obściskiwania, upadki, wycia, rozerotyzowanie, histerie i inne przejawy źle prezentują się na tle tej reguły.

  1. Pragnienie objawień rozwija niebezpieczną ciekawość. Św. Jan od Krzyża, pisze: »Nic milszego dla szatana nad duszę, która szuka objawień i jest na nie chciwa; znaczy to czynić mu wszelkie ułatwienia, by mógł podsunąć błędy i osłabić wiarę i w ten sposób dusza jest narażona na wszelkie dziwactwa i silne pokusy«“.

Nic dodać, nic ująć. Dochodzi rzeczywiście od psychicznego i duchowego uzależnienia od różnych uzdrowień i spotkań charyzmatycznych czy wyjazdów do Medjugorje. Nigdy nie jest dość, zawsze mało, trwa poszukiwanie jeszcze „mocniejszych” przeżyć, jeszcze bardziej charyzmatycznego księdza etc. A diabeł będzie podsuwał kolejne okazje.

  1. Przepowiednie – czy są jasno wyrażone i potwierdzone faktami. Fałszywi prorocy w razie niepowodzenia szukają ucieczki w jakimś nowym objawieniu.”

I tak wszyscy czekamy do dziś na wielki znak w Medjugorje, a różne zapowiedziane wydarzenia przez różnych proroków, których przez litość tutaj też nie wymienimy, nie miały miejsca. Ci ostatni rzeczywiście nie rezygnują, tylko brną dalej, w kolejne objawienia i kolejne akcje, zamiast koło domu trwę skosić i ogrodem się zająć.

  1. Słowa wewnętrzne: trzeba wpierw zdobyć pewność moralną, że pochodzą od dobrego ducha i do dobrego prowadzą. Niezastąpioną tu rzeczą jest rola spowiednika i posłuszeństwo jego poleceniom.”

I niestety nigdy pewności nie mamy, że takie słowa rzeczywiście od Boga pochodzą, a nie od nas samych lub od złego. Dlatego w razie wątpliwości należy kierować się zdrowym rozsądkiem i rozumem, na który zły duch ma mniejszy wpływ niż na wyobraźnię i uczucia i przedstawiać takie słowa kierownikowi duchowemu.

  1. Cud rzeczywisty jest objawem działania Bożego. Kościół jednak stale rozróżnia pomiędzy tzw. »cudem zmiłowania«, zdziałanym przez Boga jako wynagrodzenie za wiarę modlącego się o cud, a »cudem potwierdzenia«, którego zadaniem jest uwiarygodnić cykl wizyjnych zjawisk.

Pan Jezus przestrzega, że »fałszywi prorocy czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe, wybranych. Wy przeto uważajcie« (MK 13, 22). Jaki jest więc charakter owego cudu- znaku: czy ma na celu rzeczywiste dobro duszy i ciała, czy jest tylko dziwem, mającym zaspokoić ciekawość czy też chęć doznania nadzwyczajności, albo dla popisania się – do czego nakłaniał kusiciel Chrystusa.”

Niestety nie każdy „cud” w rozumieniu rzeczywistego fenomenu paranormalnego pochodzi od Boga. Także szatan potrafi przez swych przedstawicieli, którzy mogą być zakonnikami, księżmi, charyzmatykami czy innymi ludźmi działać cuda. Ci ludzie mogą o pochodzeniu swojego „daru” nie wiedzieć i działać w dobrej wierze. Im więcej dziwaczności, popisu, koncentracji na własnej osobie oraz nadmiernej ilości tych fenomenów, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że pochodzą one od Boga. Patrz Medjugorje a „argument demonologiczny”: Zasady rozróżniania objawień. Szatańskie ułudy (3 z 8).

  1. „Próba czasu i dyskuji. Trzeba rozpatrzeć wszechstronnie i obiektywnie wszystkie skutki, nie przeoczając ujemnych, i patrzeć na rozwój wypadków.”

No właśnie. Naszym zdaniem ruch charyzmatyczny tej „próbie czasu i dyskusji” nie sprostał, a Kościół hierarchiczny powinien wreszcie wyciągnąć konsekwencje i zabronić takich praktyk jak msze o uzdrowienie i uwolnienie, „upadki w duchu świetym”, „święty śmiech”, a w sumie całego ruchu charyzmatycznego.

  1. „Trzeba unikać pewnych pułapek. W pierwszą z nich wpadłby kierownik, gdyby pozwolił sobą rządzić. Prorokinie oświadczają mu, że niebo go wybrało, co tak bardzo przemawia do próżności. Sobie rezerwują sprytnie odbieranie komunikacji »Bożej«… Kapłan będzie miał całą głośną i doniosłą pracę zewnętrzną. W rzeczywistości jednak zostawiają mu niższe stanowisko: ma tylko słuchać… Bierze się kierownika w niewolę, każąc mu zrzec się swego rozumu, a zgiąć czoło przed objawieniami.”

Niestety z historii duchowości wiadomo, jak bardzo różne fałszywe mistyczki potrafiły manipulować swoimi spowiednikami. Podobnie ma się dzisiaj sprawa zwłaszcza z żeńskimi prorokiniami, a czasem i z męskimi prorokami. To, że ktoś ma stałego kierownika duchowego jeszcze o niczym nie świadczy, bo nie wiadomo, jakiej jakości jest ten kierownik i kto kim tak naprawdę kieruje.

  1. Relacje wizjonerów powinny być rzetelne i dokładne, podobnie opracowania książkowe: nie powinny pomijać szczegółów ujemnych, byłoby to fałszowaniem rzeczywistości i prowadziło do urabiania błędnych opinii.”

„Relacje wizjonerów” można czytać w tym kontekście jako „relacje ludzi, którzy pewnych fenomenów doświadczają”. Zwykle ukazują oni wyłącznie pozytywną stronę tych zjawisk, chociaż jest także zawsze strona negatywna.

  1. „Kiedy chodzi o udowodnienie, że jakieś objawienie pochodzi od złego ducha, nieraz wystarczy jeden tylko ze wspomnianych znaków, aby usunąć wszelkie wątpliwości. Natomiast, gdy chodzi o stwierdzenie prawdziwości objawień, trzeba, żeby wszystkie cechy były dobre. Pewność jest tym większa, im owe cechy występują wyraźniej. Jest to zgodne z zasadą: bonum ex integra causa, malum e quovis defectu – coś jest dobre, jeśli pod każdym względem jest dobre, złe zaś, gdy występuje jakikolwiek brak. Np.: garnek wygląda całkiem dobry, ale ma w dnie małą dziurkę… Któż go kupi?“

I dlatego prawdziwych objawień, fenomenów nadprzyrodzonych pochodzących od Boga oraz prawdziwej mistyki jest tak mało. Bo wszystko musi się pod każdym względem zgadzać. I dlatego prawdziwa droga mistyczna związana jest z tak długim i bolesnym oczyszczeniem, gdyż Pan Bóg przypalając i przetapiając bardzo długo przygotowuje swoje narzędzie. Powiedzenie: „Co nagle, to po diable” ma właśnie w tym kontekście swoje zastosowanie.

Przedstawione powyżej 22 punkty dotyczą, co chcemy raz jeszcze podkreślić, fenomenów paranormalnych i mistycznych, a nie normalnej drogi wiary. Ta ostatnia, będąca normalną drogą uświęcenia, związana jest z własnym wysiłkiem, pracą nad sobą, walka z grzechem i przyjmowaniem woli Bożej. Jest mało widowiskowa i skryta. Dlatego też tyle osób pragnie wejść na drogę mistyczną, która, o ile rzeczywiście Bóg nią nie prowadzi, jest zawsze niebezpieczną droga pseudomistycyzmu czyli drogą mistyki pochodzącej od diabła i dlatego bardzo niebezpieczną.

Chociaż tematykę Mistyki i pseudomistyki na naszym blogu będziemy jeszcze przedstawiać i drążyć, to poprzez prezentacje wyżej wymienianych 22 punktów księdza Wójtowicza zapewniamy naszym czytelnikom lekturę początkową i obowiązkową, która im z pewnością pomoże.

[1] Na temat pojęcia ignorancji niezawinionej: https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/03/21/kard-gousset-teologia-moralna-czyny-ludzkie-przeszkody-w-dobrowolnosci/ https://wobronietradycjiiwiary.com/2015/03/18/o-predyspozycjach-do-studiow-teologicznych-cz-5/

[2] Przyczynił się to tego błąd obliczeniowy Dionizego Małego http://pl.wikipedia.org/wiki/Dionizjusz_Ma%C5%82y.

[3] Wójtowicz, Jan ks., Problem Medjugorje, Przemyśl 1996. Cytujemy za http://www.antyk.org.pl/wiara/miediugorje/miediugorje2.htm Wstęp. 2.

[4] Ks. Wójtowicz opierał się, wedle własnych danych, na następujących pozycjach: „Przytaczam je według O. Ad. Tanquerey’a: “Zarys teologii ascetycznej i mistycznej“ (w cytatach skrót: T), następnie A. Poulain: “Łaski modlitwy“ (skrót: P) oraz ks. Józefa Warszawskiego TJ: “Garabandal – objawienie Boże czy mamidło szatańskie“ (skrót: W).” Nie jest to zatem praca autorska, ale przytaczanie Tradycji Kościoła.

[5] https://wobronietradycjiiwiary.com/2014/12/01/medjugorje-a-argument-demonologiczny-zasady-rozrozniania-objawien-szatanskie-uludy-czesc-3-z-7/

[the_ad id="53440"]

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.

 


Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
×
×

Koszyk