Tradycja i Wiara

Rozmyślania na każdy dzień maja – DZIEŃ 2

Posłuchaj
()

Madonna-and-Child-401x500

„Jak wierzyła Maryja”

I. „Niech mi się stanie według słowa Twego!” odpowiedziała Anio­łowi zwiastującemu Jej rzeczy, tak niepodobne do prawdy! Uj­rzała od razu, że Bóg Jej omylić nie może i przyjęła rozkaz Jego, choć był dla Niej niezrozumiały. A był niezrozumiały, bo zapytała: „a jakże się to stanie?” Lecz Anioł Jej tego nie wytłumaczył, tylko ukazał wiel­kość tajemnicy, mówiąc o mocy Najwyższego, która zakryć chce, zasłonić, zaćmić swoje dzieła przed ułomnym wzrokiem naszym, i Maryja od razu się zgodziła na wszystko. Pisarze święci mówią, że w tym „Fiat mihi” Maryi, w tym pokornym, cichym: „niech mi się sta­nie”, jest jakby nowe stworzenie, drugie „Fiat lux„, „stań się światło”, bo od chwili tego zezwole­nia rozpoczęło się Odkupienie, królestwo łaski, światła Bożego w duszach, – stworzenie nadprzy­rodzone nowego człowieka, Krwią Zbawiciela obmytego, zaopatrzo­nego w wszelką pomoc do zba­wienia. Wiara Maryi zjednała nam to wszystko. Rolą, na której taka wielka wiara mogła zakwitnąć, była czystość serca, było życie wewnętrzne, rozwinięte, był sto­sunek z Bogiem utrzymany przez modlitwę. W zepsute serce trudno wlać wiarę, trudno orać na skale. Wszelkiej niewiary korzeń leży w błocie namiętności, jak wszel­kiego odstępstwa od wiary po­czątkiem jest jakaś chuć nieprawa. Maryja chciała tylko Boga i Jego chwały, Jego miłości; wierzyła przeto, że cokolwiek by Pan ze­słał na Nią, będzie miało związek z tą chwałą i będzie wynikiem tej miłości. Stąd ten spokój w przyjęciu zmian tak niesłychanych. „Życie z wiary”, o którym mówi święty Paweł, było w Maryi w naj­wyższym stopniu i temu zawdzię­czamy wymówione przez nią „Fiat„, które nam dało życie duszy.

Czytamy w Ewangelii, że Pan Jezus raz tylko jeden powiedział Piotrowi, że się za niego modlił, a modlił się o to, aby wiara Pio­tra nie ustała. Wiara Piotra dała mu klucze Kościoła i trzyma je dotąd w rękach jego następców, mimo burz tylu, wśród przewro­tów wszelkiego rodzaju!… Lecz Maryja najpierwsza uwierzyła, – przed Apostołami, przed Męczen­nikami, co krew przelali za wiarę, przed Wyznawcami, którzy wy­trwali w wierze do końca. Słusznie Kościół nazywa Ją „stolicą mądrości” – taka prosta, pokorna wiara z mądrości, z świętości tylko płynąć mogła.

II. Jakąż małą rolę gra dzisiaj w świecie wiara? Zimnymi usty mówimy „Credo”, a sercu pozwa­lamy spać wśród tego. Takie też i czyny nasze; nie ma w nich świadectwa wiary. Nie łudźmy się; prócz wody Chrztu świętego, co płynie po czole nie myślącego dziecka, nic nam nie idzie na po­żytek, co bez wiary z wiary świętej bierzemy. Istnieją stowarzyszenia, mające na celu rozkrzewienie wiary między dzi­kimi, – ach, załóżmy cichą ligę rozniecenia wiary między oświe­conymi. Tą propagandą bez roz­głosu niech będą czyny tych szczęśliwych co wierzą, – niech te uczynki noszą stempel swego pochodzenia, niech w nich blichtru pozłacanego nie będzie, lecz czy­sty metal szczerej prawdy. Wie­rzysz, więc kochaj, – wierzysz, więc ufaj, wierzysz, więc przeba­czaj, więc sądź łagodnie, więc się usuwaj drugim z lepszego miej­sca, – więc się nie ubiegaj o nic ziemskiego, bardzo gwałtownie. Czerp z wiary szczęście, – a dru­dzy pójdą za tobą. Dobrze jest rozmyślać niekiedy „Credo”, bio­rąc słowo po słowie i z szeregu takich rozmyślań utworzyć sobie jakby odnowienie w wierze. W symbolu apostolskim znajdziemy wszystko, co Pan Bóg uczynił dla nas, – a jeżeli się przy tym szczerze pomodlimy o wiarę – wzmocni się ona niezawodnie w nas i świecić będzie jak pło­myk zapalony w latarni morskiej, a oprócz nas oświeci niejedno serce wśród bałwanów zbłąkane.

Westchnienie. O Maryjo, pochod­nio wiary, przez Ciebie mamy Je­zusa, przez Ciebie niech Go zna­my i wyznawamy. Wlej w serce moje żywą wiarę, dopomóż w oświeceniu się w religii, nie dopuść obojętności na to, czego nas Syn Twój najmilszy, życiem Swoim naucza i co nam w Kościele Swoim zostawił. O Maryjo, módl się za nami, jak Jezus mo­dlił się za Piotrem, ażeby wiara nasza nie ustała.

Praktyka: Zmówię „Credo” (z Mszy świętej), zastanawiając się na chwilę przy każdym arty­kule.

–––––––––––

Rozmyślania na każdy dzień maja. Zapiski z konferencyj majowych ks. Zygmunta Goliana. Dodano najwyborniejsze modlitwy i pieśni do Matki Najświętszej. Kraków 1931. Wydawnictwo Księży Jezuitów, ss. 11-16.

Spodobało się? Wspieraj nas!

Kartą, paypalem lub bezpośrednim przelewem.

Datki

Jak podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!

Średnia ocena / 5. Policzone głosy:

Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

Jeśli podobał Ci się ten wpis ...

Obserwuj nas na mediach społecznościowych!

Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp
Email

Translate

Ostatnie wpisy

Popularne

Potop i akta Epsteina
Sobotni brewiarz i ofiary z dzieci
Abp. Vigano o stosunkach FSSPX z Watykanem
16-go Lutego. Żywot świętej Julianny, Panny i Męczenniczki.
Czyżby kolejny łańcuszek? 12 "złotych piątków".
"Tucho" to świntuch lub jak to wszystko pogodzić

Nasz youtube

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Nasze Produkty

Datki

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Odwiedź nas na:

Rozmyślania na każdy dzień maja – DZIEŃ 2

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski