Redemptoryści Transalpejscy przyłączyli się do sedewakantystów 1958, my jedynie do sedewakantystów 2022 roku.
I jaka to różnica?
Naszym zdaniem prawdziwa sediswakancja trwająca do dziś nastąpiła z dniem śmierci Benedykta XVI. Ponieważ to Benedykt nie abdykując cały czas był papieżem, toteż herezje Bergoglio – Franciszka – nie miały większego znaczenia.
Stolica Piotrowa pozostaje wolna od błędu, gdyż uchodzący za papieży Franciszek i Leon XIV papieżami nie są.
Naszym zdaniem papieże od Jana XXIII do Benedykta XVI herezji sensu stricto w rozumieniu sententia haeretica nie głosili.
Twierdzenie heretyckie (sententia haeretica) to takie, które wprost i bezpośrednio sprzeciwia się prawdzie wiary katolickiej jako sprzeczne (contrarie) lub przeciwstawne (contradictorie).
Jeśli prawda wiary brzmi „wszyscy ludzie zmartwychwstaną”, to twierdzenie sprzeczne (propositio contraria) brzmi „żaden człowiek nie zmartychwstanie”, a twierdzenie przeciwstawne (propositio contradictoria) „pewien człowiek nie zmartwychwstanie”.
Naszym zdaniem papieże Vat. II herezji (sententia haeretica) nie głosili, a jedynie twierdzenia bliskie herezji (sententia haeresi proxima) lub twierdzenia trącące herezją (sententia sapiens haeresim).
Naszym zdaniem nieomylność papieska także w nauczaniu zwyczajnym dotyczy wolności od sententia haeretica a od nie wszystkich cenzur.
Porównując to z prawem karnym czym innym jest wykroczenie karane grzywną (mandat) czym innym zbrodnia karana karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata, zgodnie z prawem polskim.
Prawie każdy jakieś wykroczenie popełni, nie każdy jest zbrodniarzem w rozumieniu prawa karnego.
Jako pierwszy herezję popełnił nie-papież Bergoglio w Amoris Laetitia, patrz tutaj. Posoborowie skrzętnie unikało jasnych sformułowań, by się na zarzut herezji nie narazić. Jeśli mówi i pisze się mętnie trudno kogoś na czymś przyłapać.
Artykuł III: Sobór Watykański II i jego konsekwencje
Mając na uwadze, że Sobór Watykański II ogłosił Nostra Aetate, Unitatis Redintegratio i Dignitatis Humanae, które nauczają o indyferentyzmie religijnym, fałszywym ekumenizmie i wolności religijnej; zasady te zostały określone przez kardynała Suenensa jako
„1789 w Kościele”[1],
przy czym rewolucja francuska była dziełem masonerii;
Podczas gdy nauki te stoją w bezpośredniej sprzeczności z niezmiennym nauczaniem papieży sprzed Soboru Watykańskiego II; Mając na uwadze, że pretendenci do papiestwa Paweł VI, Jan Paweł II, Benedykt XVI, Franciszek i Leon XIV dopuścili się czynów uosabiających indyferentyzm: papież całujący Koran, spotkania międzyreligijne w Asyżu, kontrowersja wokół Pachamamy oraz publiczne nauczanie w Singapurze, że:
„Wszystkie religie są drogami do Boga”;
Artykuł IV: Dogmat jako światło rozeznania
Podczas gdy Sobór Watykański I (1870) ogłosił i stwierdził:
„Stolica św. Piotra pozostaje zawsze wolna od wszelkiego błędu” (Denzinger 1836);
Mając na uwadze, że Bóg, który jest nieomylną Prawdą, objawił, iż Stolica Piotrowa pozostaje wolna od błędu;
Mając na uwadze, że gdyby Stolica Piotrowa nauczała błędu, to bez cienia wątpliwości osoba nauczająca tego błędu nie jest katolickim papieżem; a jeśli nie jest katolickim papieżem, to nie jest w ogóle papieżem; Zważywszy, że nauczanie papieży sprzed Soboru Watykańskiego II dotyczące indyferentyzmu, wolności religijnej i ekumenizmu stanowi autentyczną, niezmienną naukę wiary katolickiej;
Mając na uwadze, że Paweł VI, Jan Paweł II, Benedykt XVI, Franciszek i Leon XIV zaprzeczyli nauczaniu papieży sprzed Soboru Watykańskiego II, co prowadzi do logicznego wniosku – nie jest to osąd kanoniczny, ale wniosek wymagany przez wiarę – że ci ludzie nie nauczali z Stolicy Piotrowej, ponieważ Stolica św. Piotra zawsze pozostaje wolna od jakiegokolwiek błędu.
Zważywszy, że papież Pius IX ogłosił, iż sprzeciwianie się prawdziwemu papieżowi nie tylko w sprawach wiary i moralności, ale także w sprawach dyscypliny, stanowi akt schizmy:
„W rzeczywistości, czcigodni Bracia i umiłowani Synowie, chodzi o uznanie władzy (tej Stolicy), nawet nad waszymi kościołami, nie tylko w sprawach dotyczących wiary, ale także w sprawach dotyczących dyscypliny. Kto temu zaprzecza, jest heretykiem; kto to uznaje, a mimo to uparcie odmawia posłuszeństwa, zasługuje na anatemę.”[2]
W ten sposób Kościół naucza, że tradycjonalistyczna praktyka uznawania człowieka za papieża, przy jednoczesnym odrzucaniu lub sprzeciwianiu się jego naukom, jest poważnym błędem zasługującym na anatemę.
[1] Arcybiskup Lefebvre, List otwarty do zagubionych katolików, wydanie drugie (Stuttgart: Sarto, 2004, s. 141) N.B. Sam Suenens powtórzył to twierdzenie, potwierdzając w watykańskiej gazecie L’Osservatore Romano z 18 stycznia 1984 r., że „Kościół… wraz z Soborem przyjął i przewyższył liberalno-demokratyczne zdobycze rewolucji francuskiej”.
[2] 1876: Pius IX, encyklika Quae in Patriarchatu [1 września 1876 r.], nn. 23-24)

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.