Pozasakramentalne możliwości odpuszczenia grzechów lekkich (10 z 12)

Data

Spowiedź działa ex opere operato

Każdy sakrament jest opus operatum – „uczynionym dziełem”, to jest obiektywnym i realnym czynem Chrystusa-Boga, który pozostawił swoją moc Kościołowi. Sakramenty skutecznie „działają to, co zawierają” i faktycznie sprowadzają łaskę uświęcającą. Stąd też i wszystko, co do formy i materii sakramentu przynależy ma miejsce ex opere operato.[1] Katolickie dogmatyki, przynajmniej te przedsoborowe, mówią o obiektywnej skuteczności sakramentów, co terminologia scholastyczna określiła następująco:

Sacramenta operantur ex opere operato – dosł. Sakramenty działają przez zdziałane działanie.

Mówiąc prościej sakramenty działają obiektywnie przez to, że się je po prostu sprawuje. Piszący te słowa wystawiając swój zegarek solarny na słońce mocą słońca go naładuje. Naładowanie mieć będzie miało miejsce ex opere operato – mocą (1) świecącego słońca i (2) wystawienia zegarka na słońce. Ilekroć wystawi się zegarek, tylekroć zostanie on naładowany. W przeciwieństwie do zegarka, którego możliwość naładowania jest ograniczona, ograniczenia naładowania duszy sakramentami nie ma. Naładowanie nie będzie miało miejsce jedynie wtedy, gdy jego tarcza zostanie czymś zasłonięta tak, że promienie słońca nie dotrą do paneli znajdujących się w tarczy zegarka. I dlatego dogmat dotyczący sakramentów brzmi (DH 1606):

Sakramenty Nowego Przymierza zawierają łaskę (continent gratiam), którą oznaczają (quam significant) i udzielają jej tym, którzy nie stawiają jej żadnej przeszkody (obex). (De fide)[2]

Co znaczy, że sakramenty zawierają łaskę?

Św. Tomasz ujmuje tę kwestię następująco (Summ. theol. 3. Q. 62, q. 3):

Artykuł 3

CZY SAKRAMENTY NOWEGO PRAWA ZAWIERAJĄ ŁASKĘ?[3]

Zdaje się, że sakramenty nowego prawa nie zawierają łaski (non contineant gratiam), bo:

Zawartość wydaje się być w tym, co ją zawiera (Contentum enim videtur esse in continente). Lecz łaska nie jest w sakramentach: ani tak jak w podmiocie, gdyż podmiotem łaski nie jest ciało, ale duch; ani tak jak w naczyniu, gdyż jak mówi Filozof: „Naczynie jest miejscem ruchomym” (4 Phys. 4 nr 12: 212, a. 4.); nie przysługuje zaś przypadłości być w miejscu. Wydaje się więc, że sakramenty nowego prawa nie zawierają łaski.[4]

Komentarz: Pierwszy zarzut, który w dalszej części odpiera św. Tomasz wychodzi od pojęcia zawierania (continere). Jeśli sakramenty zawierają łaskę (gratiam continent), to co to konkretnie znaczy? Jeśli zatem łaska jest niejako zawartością, to coś musi ją zawierać, bo zawartość – np. woda – jest wtedy zawartością, gdy coś – np. szklanka – ją zawiera. Bez szklanki nie ma zawartości, a co najwyżej kałuża. Jeśli zatem łaska byłaby zawartością, to musiałaby być jako zawierana (continetur) czymś ograniczana, np. ciałem, skoro znalazłaby się w człowieku. Jednakże podmiotem łaski jest duch, który niczym ograniczany nie jest. Jeśli łaska byłaby przypadłością (accidens) to nie mogłaby się zawierać w jakimś naczyniu, np. z krzyżmem, bo naczynie jest „miejscem przenośnym”, więc raz byłaby łaska tu, a raz tu, co nie ma miejsca w przypadku przypadłości, np. jestem blondynem, skoro przypadłość jest czymś stałym.

2. Sakramenty są po to, żeby ludzie przez nie otrzymywali łaskę. Lecz łaska jest przypadłością (accidens); i jako taka nie może przechodzić z jednego podmiotu do drugiego (de subiecto in subiectum).[5] A więc łaska w sakramentach byłaby na nic.

Komentarz: Jeśli łaska jest przypadłością (accidens) jak np. umiejętność francuskiego, to nie przechodzi ona z jednej osoby na drugą. Więc przekazywanie łaski – przypadłości – przez jakiekolwiek medium nie byłoby możliwe.

3. To, co cielesne nie zawiera tego, co duchowe, nawet gdyby w nim było; bowiem to nie ciało zawiera duszę, ale raczej dusza zawiera ciało. Wydaje się więc, że sakrament cielesny nie zawiera łaski, która jest czymś duchowym.

Komentarz: Jeśli łaska jest czymś duchowym, to jak może wiązać się sakramentalną materią (woda, krzyżmo, chleb, wino etc.)

Wbrew temu Hugo od św. Wiktora tak pisze: „Sakrament ze względu na to, że uświęca, zawiera niewidzialną łaskę” (De Sacram. L. 1, p. 9, c. 2 : PL 176, 317.).

Komentarz: Hugo od św. Wiktora zakłada, że trzeba posiadać to, czego się udziela. Sakrament udziela łaski, więc musi łaskę zawierać.

Odpowiedź: W wieloraki sposób jedno może być w drugim. Spośród nich dwa tylko sposoby wchodzą w rachubę. I tak, po pierwsze, łaska jest w sakramentach tak jak w znakach; bowiem sakrament jest znakiem łaski (sacramentum est signum gratiae). Po drugie, jest w nich tak jak w przyczynie (sicut in causa); bowiem, jak już powiedziano (a.1), sakrament nowego prawa jest przyczyną narzędziową łaski (instrumentalis gratiae causa). Stąd też łaska jest w sakramencie Nowego Prawa nie na podobieństwo gatunku, a więc tak jak skutek jest w przyczynie tego samego z nim gatunku; nie jest też w nim według jakiejś własnej, stale w nim przebywającej i proporcjonalnej do takiego skutku formy, tak jak są skutki w przyczynach, które są innego gatunku niż one, np. jak rzeczy powstałe [na skutek działania słońca] są w słońcu, ale jest w nich według jakiejś narzędziowej mocy (quandam instrumentalem virtutem), która jest płynna i niepełna w swym bycie natury, o czym niżej będzie mowa (a. 4).[6]

Komentarz: Otóż łaska nie zawiera się w sakramentach jak woda w szklance. Łaska jest w sakramentach jak w znakach, przy czym zastosować tutaj trzeba platońską teorię znaków lub teorię znaków naturalnych. I tak dym jest znakiem pożaru, a grom burzy. Jak pożar zawarty jest w dymie, a burza w gromie, tak też łaska zawiera się w sakramentach. Jednakże, o czym będzie jeszcze mowa poniżej, sakramenty nie wyczerpują łaski, jest jej więcej, tak jak „zajączek” rzucany lusterkiem nie zawiera całego słońca, ale jest jego znakiem w powyższym rozumieniu. Łaska jest przyczyną narzędziową łaski (causa instrumentalis).

W filozofii arystotelesowsko-scholastycznej rozróżniamy następujące przyczyny:

(a) przyczynę materialną (causa materialis),

(b) przyczynę formalną (causa formalis),

(c) przyczynę sprawczą (causa efficiens),

(d) przyczynę celową (causa finalis),

(e) przyczynę narzędziową (causa instrumentalis) i

(f) przyczynę wzorczą (causa exemplaris).

Przyczyny (a) do (d) pochodzą od Arystotelesa,[7] natomiast (e) i (f) dodała scholastyka. Popularnym przykładem z zastosowaniem wszystkich przyczyn jest przykład rzeźbiarza rzeźbiącego rzeźbę.

(a) Przyczyną materialną (causa materialis) rzeźby jest marmur.

(b) Przyczynę formalną (causa formalis) jest konkretne wyobrażenie rzeźbiarza np. św. Józefa, wedle której daną figurę rzeźbi.

(c) Przyczyną sprawczą (causa efficiens) jest sam proces rzeźbienia.

(d) Przyczyną celową (causa finalis) jest realizacja zamówienia.

(e) Przyczyną narzędziową (causa instrumentalis) jest młotek i dłuto.

(f) Przyczyną wzorczą (causa exemplaris) jest realnie istniejący na ziemi św. Józef.

W przypadku łaski lepiej posłużyć się przykładem węża przekazującego wodę pompowaną ze źródła. Wyobraźmy sobie długiego węża z różnymi kurkami. Każdy kurek (sakrament) zawiera wodę (łaskę) we właściwy sobie sposób, na podstawie swojej własnej przepustowości. Odkręcenie kurka daje wodę, a jest on przyczyną narzędziową wody. W przypadku naszego węża przyczyną materialną (causa materialis) byłaby woda w źródle, przyczyną formalną (causa formalis) wąż tę wodę przewodzący, przyczyną sprawczą (causa efficiens) pompa, przyczyną celową (causa efficiens) przekaz wody, przyczyną narzędziową (causa finalis) kurki, a przyczyną wzorczą (causa exemplaris) jakiś inny model dystrybucji.

I tak łaska nie jest w sakramencie jak gatunek, gdy np. gatunek małpy człekokształtnej znajduje się w każdej małpie człekokształtnej (scholastyka pojmowała gatunki realistycznie, a nie jak nominaliści konwencjonalnie),[8] nie znajduje się ona jak np. forma św. Józefa we wszystkich wizerunkach św. Józefa, ale łaska znajduje się w sakramencie jak jakaś „narzędziowa moc” (quandam instrumentalis virtus), jak woda w kurku z naszego przykładu. Kurek jest przyczyną narzędziową (causa instrumentalis) wody wtedy, jak się go odkręci, ale woda istnieje też gdzie indziej i kurek jej istnienia nie powoduje.

Na 1. Nie mówimy, że łaska jest w sakramentach jak w podmiocie, ani jak w naczyniu, o ile jest ono jakimś miejscem. Możemy jednak powiedzieć, że jest w nim jak w naczyniu, o ile ono jest narzędziem służącym do wykonywania jakiejkolwiek roboty (instrumentum alicuius operis faciendi), w myśl słów Ezechiela: „[Nadchodzą strażnicy miasta]. Każdy dzierży w swym ręku naczynie zniszczenia” (Ez 9,1).

Komentarz: I znowu kłania się przykład kurka i jego przepustowości. I tak łaska znajduje się np. w wodzie, sakramentaliach, czynnościach i słowach księdza podczas chrztu tylko w momencie czynności sakramentalnych. W tym rycie przekazywana jest łaska, ale łaska nie zawiera się w wodzie lub w kapłanie.

Na 2. Wprawdzie przypadłość nie przechodzi z jednego podmiotu na drugi, przechodzi jednak jakoś poprzez narzędzie od przyczyny do podmiotu: nie tak, żeby była w ten sam sposób w przyczynie, narzędziu i podmiocie, ale w każdym z nich według właściwego mu sposobu bytowania.

Komentarz: Przypadłość, jak np. znajomość francuskiego, nie przechodzi z podmiotu na podmiot. Jeśli jednak znający francuski poprzez narzędzie udzielania lekcji francuskiego przekaże swoją umiejętność innym, to przypadłość ta przejdzie za pośrednictwem tego narzędzia na inny podmiot, aczkolwiek nie bezpośrednio.

Na 3. Byt duchowy, istniejący w czymś doskonale, obejmuje, zawiera to, w czym jest; nie jest przeto zawarty w czymś. Lecz łaska jest w sakramentach niedoskonale: według istnienia płynnego i niezupełnego. Nie bez słuszności więc mówi się, że sakrament zawiera łaskę.

Komentarz: Zatem łaski jest więcej niż w konkretnych sakramentach, gdzie przebywają „płynnie i niezupełnie”.

Zatem sakramenty zawierają łaskę na zasadzie przyczyny narzędziowej (causa instrumentalis). Można rzec, że jej nie tworzą, ale ją ex opere operato sprowadzają.

[wpedon id=”24285″ align=”left”]


[1] Ott, Grundriss der Dogmatik, Bonn 2010, 457-458.

[2] Ott, 457.

[3] Komentarz o. Piusa Bełcha OP, polskiego tłumacza Sumy oznaczany będzie następująco {}. Reszta komentarzy pochodzi od Red. {Nauka Kościoła: Sobór Trydencki, sesja VII (1547) tak orzeka: „Jeśli ktoś twierdzi, że sakramenty nowego prawa nie zawierają oznaczanej przez siebie łaski, albo że nie dają tej łaski tym, którzy nie stawiają przeszkody, jak gdyby były tylko znakiem zewnętrznym łaski lub sprawiedliwości a trzymanej przez wiarę, czy jakimiś cechami chrześcijańskiego wyznania, które pozwoliłoby ludziom odróżnić wiernych od niewiernych – niech będzie wyklęty” (D. 849)}

[4] {Naczynie jest to jakaś rzecz służąca do umieszczania, umiejscowienia czegoś, no i przenoszenia. Np. wiadro jest naczyniem, w którym umieszcza się, umiejscawia wodę, no i przenosi, dokąd potrzeba. Jest więc ruchome. Naczynie jest miejscem rzeczy weń umieszczonej i umiejscowionej. Czy ją przeniesiesz tu, czy tam, zawsze niezmiennie jest miejscem rzeczy w nim umieszczonej. To miejsce, więc jest ruchome. Bo miejsce jest to ta wewnętrzna powierzchnia rzeczy (naczynia), z którą bezpośrednio styka się ciało w nią włożone i wypełnia i okala. Jest jeszcze inne, według Arystotelesa, wyjaśnienie tego, że miejsce jest nieruchome. Chodzi o to, że każde ciało ma we wszechświecie swoje właściwe miejsce, które jest niezmienne i nieruchome i ku któremu ciąży i w nim spoczywa. Czym dokładnie jest miejsce i jak jest nieruchome. patrz. t 1, str. 284, obj. /80/ oraz t. 4, str. 240, obj. /21/. Tylko ciało, substancja, może być w miejscu. Natomiast przypadłość nie. Nie można więc we właściwym znaczeniu mówić o miejscu liczby, jakości itd. A łaska jest przypadłością, jakością.}

[5] {Przypadłość nie ma swojego własnego istnienia. Zawsze istnieje w jakimś podmiocie i to według jego sposobu bytowania; do niego przynależy, przez niego jest określana i indywidualizowana. Sama z siebie nie może przenieść się z jednego podmiotu w drugi. Może to uczynić przyczyna nadrzędna i posłużyć się do tego jakimś narzędziem. Ale zawsze przypadłość będzie w przyczynie, narzędziu i podmiocie, według sposobu ich bytowania. Trzon artykułu i art. następne wyjaśniają, w jaki sposób ta przypadłość, jaką jest łaska, jest w nich.}

[6] {Koniec odp. Autor wyodrębnia trzy przyczyny: Pierwsza (jednoznaczna) powoduje skutek podobny do siebie co do gatunku, np. człowiek rodzi człowieka, ogień nieci ogień. Ten skutek jest w przyczynie na podobieństwo gatunku: taki sam gatunkowo jest w przyczynie co i w skutku. I w ten sposób łaska nie jest w sakramentach nowego prawa. Druga (analogiczna, nadrzędna) powoduje skutki różne od niej co do gatunku; np. słońce powoduje na ziemi różne skutki, które są innego gatunku niż samo słońce. Takowe skutki nie są w przyczynie na podobieństwo gatunku, ale w postaci wyższej, pełnej. Również i w ten sposób łaska nie jest w sakramentach nowego prawa. W ten bowiem sposób łaska – życie Boże jest przede wszystkim w Bożej naturze. Bóg udziela go człowiekowi częściowo w postaci jakiegoś uczestnictwa w tymże życiu Bożej natury, a jest to sposób posiadania nieskończenie niższy niż, jest w Bogu (patrz t. 1, obj. /59/, str. 285). Trzecia, to przyczyna narzędziowa. Jest to moc udzielona narzędziu przez przyczynę główną. Ta moc jest niepełna, płynna. O niej szerzej i głębiej w art. nast. 1 w ten właśnie sposób łaska jest w sakramentach, tzn. sakramenty zawierają łaskę. Oddaję instrumentalis przez narzędziowa, ponieważ ‘narzędna’ często była mylona z ‘nadrzędna’, jak to nieraz miało miejsce w poprzednich tomach Sumy, a niedawno w tłumaczeniu encykliki papieskiej Laborem exercens. Wrocławski Tygodnik Katolików, bezpłatny dodatek do WTK nr 12, str. 14 (ukazał się tuż po ogloszeniu Encykliki, w 1981 r., bodajże we wrześniowym numerze).}

[7] Arystoteles, Met. V, 2.

[8] Oznacza to, że w umyśle Bożym istnieje realnie małpa człekokształtna jako taka, w której istniejące na ziemi wszystkie małpy człekokształtne partycypują. Zdaniem scholastycznych realistów bez przyjęcia realizmu gatunków nie byłoby podstaw, by określać w taki a nie inny sposób (małpa człekokształtna), czegoś, co w taki, a nie inny konkretnie sposób jako małpa człekokształtna istnieje. Natomiast nominaliści twierdzili i twierdzą, że gatunki tworzy się jedynie na podstawie konwencji. Zatem ludzie umawiają się, że określają coś jako „małpę człekokształtną”, chociaż mogliby określić ten gatunek inaczej, a gatunek ten nigdzie faktycznie nie istnieje.

 
 

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
×
×

Koszyk