Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (81). Wypowiedzi mistrzów życia wewnętrznego. Cierpienia kontemplatyków

Data

Cierpienie jest częścią życia, a jak dobrze do tego podejdziemy to zyskamy na tym i łaski, i nagrodę w niebie. A kiedy natężenie tego bólu będzie bardzo duże warto pamiętać, że Bóg nie dopuściłby tego, gdybyśmy nie byli w stanie tego znieść. Skoro zaś Bóg jest z nami, o co mamy się martwić?

104. Św. Teresa:

1. Ogarnęłoby was przerażenie, gdyby Bóg wam pokazał, w jaki sposób postępuje z kontemplatykami… Wiem, że cierpienia, przez jakie Bóg ich przeprowadza, są nie do zniesienia. Gdyby Bóg ich nie umacniał pokarmem rozkoszy wewnętrznych, nie zdołaliby ich znieść… Nasz Pan musi im dawać dla wzmocnienia nie jakąkolwiek wodę, lecz wino, które upaja, aby w tym świętym upojeniu, nie czując już niejako swoich cierpień, mogli je znosić. Toteż widać mało kontemplatyków, którzy by mężnie decydowali się na cierpienie… Ludzie czynnego życia, gdy tylko są świadkami jakiejś małej łaski udzielonej duszom kontemplatywnym, wyobrażają sobie, że w tym stanie mają one tylko słodycze i rozkosze. Ja zaś sądzę, że oni ani przez jeden dzień nie mogliby znieść cierpień zwyczajnych u kontemplatyków (Droga, r. 9).

2. Najcięższa praca jest w początkach… Zawsze jednak z początku, w środku i u kresu drogi wszyscy mają swoje krzyże, chociaż rozmaite (Życie, r. 11).

3. W ten czy w inny sposób nosić musimy swój krzyż, jak długo żyjemy na tym wygnaniu. Gdyby ktoś mi powiedział, że doszedł do piątego mieszkania (zjednoczenie pełne), doznając zawsze spokoju i rozkoszy, powiedziałabym mu, że do niego wcale nie doszedł (Twierdza, 5, 2).

4. O, Boże mój, ile to utrapień wewnętrznych i zewnętrznych trzeba przejść, zanim się wejdzie w to siódme mieszkanie! Doprawdy, gdyby dusza je widziała, zanim puści się w drogę, można by się bać, że przy swojej przyrodzonej słabości nie mogłaby się na nic zdobyć, jakakolwiek byłaby korzyść z ich przecierpienia… Kiedy jest ktoś w tym stanie, Pan zsyła zazwyczaj ciężkie choroby… W udręce wewnętrznej i zewnętrznej, jaką one przynoszą, nie wie on już, co ze sobą począć… Znam osobę, która od lat czterdziestu otrzymuje łaski, o jakich mówiłam, a która w tym długim okresie ani jednego dnia nie przeżyła bez cierpienia tak fizycznego, jak i moralnego (Twierdza, 6, 1).

5. Nie martwię się, gdy widzę duszę trapioną przez ciężkie pokusy. Jeśli ma ona miłość i bojaźń Pańską, wyjdzie z tych walk z wielkim zasobem owoców duchowych. Lecz kiedy widzę dusze zawsze spokojne i bez żadnej walki, a spotykam czasem i takie, nie nogę co do nich nabrać przekonania (Podniety, r. 2).

6. Kiedy nasz uwielbiony Zbawiciel daje nam udział w swoim krzyżu, trzeba to uważać nie za przykrość, jaką nam wyrządza, lecz za drogocenną łaskę (Twierdza, 7, 4).

105. Tauler:

1. Gdy Ojciec niebieski postanowił ozdobić duszę naszą wysokimi darami i przetworzyć ją we wzniosły sposób, ma zwyczaj nie umywać ją delikatnie, lecz skąpać ją w oceanie goryczy i tak ją zatopić, jak to uczynił z prorokiem Jonaszem (Institutiones, r. 21).

2. Człowieka szukającego Boga ogarnia nieraz bojaźń i ściśnienie serca: lęka się, że nie ma Boga wyłącznie na myśli i że dlatego czyny jego były niepożyteczne. Taka obawa odbiera mu spokój i pogrąża go w zmartwieniu i niepokoju. Ów smutek pochodzi niekiedy z choroby lub osłabionego organizmu albo ze zmian atmosferycznych, niekiedy od złego ducha, który usiłuje mącić mu duszę. Trzeba łagodnie odrzucać to złe usposobienie i zachować spokój. Źle jest odpychać gwałtownie i z gniewem tego rodzaju próby. Takie wstrząsy mogą zmęczyć i wyczerpać głowę. Podobnie rzecz się ma, jeśli zaczyna ktoś niespokojnie biegać za sługami Bożymi z prośbą o radę i pomoc, bo żaden nie będzie go mógł wydobyć z tej próby. Kiedy więc smutek i burza powstają w duszy, postępujemy jak w czasie ulewy lub gradu. Uciekamy wtedy prędko pod dach, by niepogodę przeczekać. Tak samo, jeśli czujemy, że tylko Boga pragniemy, a mimo to lęk nas ogarnia – uciekajmy cicho od burzy, aż pogoda powróci; znośmy siebie z cierpliwością i pogodą, aż Bóg powróci… Trzymajmy się pod dachem świętej woli Bożej (Pierwsze kaz. na Ziel. Święto).

106. Wielebna Maria od Wcielenia, urszulanka, mówi o drodze mistycznej:

Powtarzam: trzeba przechodzić przez wielkie wewnętrzne i zewnętrzne uciski, które przeraziłyby duszę, gdyby je ujrzała, zanim ich doświadczy, a może i odebrałyby jej zamiar dalszego postępu. Kiedy zaś ich doświadcza, podtrzymuje ją tajemna i głęboka siła (Życiorys, przez O. de Charlevoix, ks. 7).

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

error: Content is protected !!
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: