Tradycja i Wiara

Poulain SJ: I. Wiadomości przedwstępne do mistyki. Rozdział II. O czterech stopniach modlitwy zwykłej a szczególnie o dwóch ostatnich. (125) § 5. Rzut oka na dzieje modlitwy myślnej (I)

Modlitwa myślna, w sensie określonego sposobu, jak ją odprawiać, jest obecny w Kościele stosunkowo od niedawna, ponieważ dopiero od XV/XVI wieku. Czy to znaczy, że wcześniej nie było modlitwy myślnej? Była, tylko nikt nie opisał konkretnej metody, jak ją przeprowadzać, co teraz jest konieczny z racji bardziej dynamicznego życia, jaki prowadzimy na Zachodzie.
Posłuchaj
Oceń post

Czas lektury: 4 minuty

66. Przed XV a nawet XVI wiekiem nie spotyka się w Kościele modlitwy myślnej, metodycznej, tzn. określonej pod względem przedmiotu, sposobu i trwania24.

Dla uniknięcia nieporozumień zaznaczam, że chodzi tu tylko o modlitwę myślną metodyczną, a nie o taką, którą się odprawia bez stałych reguł, lecz wedle upodobania i ochoty, jaką się odczuwa do przedmiotu dostarczonego przez chwilowe natchnienie. Jest rzeczą jasną, że we wszystkich czasach zastanawiano się swobodnie nad prawdami zbawienia i usiłowano skupić się w Bogu bez trzymania się formuł. Była to oczywiście modlitwa myślna, ale innego rodzaju.

Przyjąwszy to twierdzenie, podaję na nie kilka dowodów. Zdaje się nie ulegać wątpliwości, że modlitwa starych zakonów polegała na przejęciu się ideami podanymi przez pacierze wspólne i Pismo święte, do których zakonnicy w wolnych chwilach powracali cicho, ale bez z góry ułożonego planu. Reguły zakonów przed XVI wiekiem nie ustalają żadnych modlitw prócz świętego oficjum. Słowem oratio oznaczają modlitwy ustne. Trzeba się strzec, aby nie tłumaczyć tego słowa w naszym pojęciu nowoczesnym (Zob. zbiór reguł wydanych przez Holsteniusa. Bibl. Wat., Codex Regularum, Rzym 1666).

Weźmy np. pierwotną regułę karmelitów, ułożoną przez św. Alberta patriarchę Jerozolimy, zatwierdzoną i przerobioną w r. 1248 przez Innocentego IV, a odnowioną przez św. Teresę, która dodała do niej dwie godziny modlitwy myślnej. Dawna reguła poprzestawała na tym, żeby zakonnicy przebywali w swoich celach lub w ich pobliżu, rozmyślali dniem i nocą o prawie Pańskim oraz czuwali na modlitwie, o ile inne godziwe zajęcia nie zwalniają ich od tego. Otóż prawdziwy sens tego zalecenia jest tylko ten, aby żyli w skupieniu i wśród myśli o rzeczach Bożych, bez oznaczania jakiegoś środka ku temu, np. czytania, modlitwy ustnej itp. Gdyby bowiem chodziło o medytację w obecnym znaczeniu tego słowa, nie można by było narzucić jej na stałe w ciągu dnia i nocy, bo wówczas należałoby podać jej praktyczne metody. Ta szeroka interpretacja, dana przez teologów z Salamanki, została przyjęta przez karmelitów. Sądzą oni, że czyni się zadość tej regule, studiując teologię scholastyczną i moralną oraz wszystkie gałęzie nauk, które do niej się odnoszą (Cursus Theol. mor., Tract. 21, c. 9, punkt 4, n. 63)25.

Odnośnie do zakonu św. Dominika, jeden z jego prowincjałów dał mi następujące informacje: W pierwotnych tradycjach nie nigdzie mowy o modlitwach indywidualnych, o określonym ich czasie i trwaniu (zob. dwóch autorów z XIII wieku: bł. Humbert de Romans i Gerard de Fraschet, Vitae Fratrum). Dopiero na kapitule w Mediolanie w r. 1505, prawie w trzy wieki po założeniu zakonu, pojawia się zmiana. Trzeba odtąd odprawiać wspólnie w chórze modlitwę myślną pół godziny rano i tyle samo wieczorem. Począwszy od roku 1569 dwanaście kolejnych kapituł uważa za konieczne powtarzać ten nakaz coraz dobitniej. Kapituła z r. 1868 za opuszczenie tej modlitwy nakłada karę na ten dzień: pozbawienie udziału w zasługach zakonu, chyba żeby opuszczenie wynikło z powodu choroby lub podróży. Kapituła Rzymska z r. 1670 nakazała głośne czytanie przedmiotu medytacji na początku ćwiczenia.

Odnośnie franciszkanów mamy wiadomość o traktacie z XVII wieku Commentaria in statuta et constitutiones Fratrum Minorum, przez O. Sanctora de Melfi, który tę rzecz napisał na polecenie swego generała (Rzym 1643). Tak streszcza on nakaz wydany przez Kapitułę Generalną w r. 159426i ponowiony w r. 1642:

“Nakazujemy, żeby po komplecie wszyscy zakonnicy, czy to bracia, czy klerycy, czy kapłani oddawali się pobożnie modlitwie myślnej przez pół godziny i równie długo po matutinum. Przed tym ćwiczeniem odczyta się jakiś krótki ustęp z odpowiedniej książki duchownej, by posłużył za przedmiot do medytacji” (Cp. V. stat. 2, s. 394).

Rzecz prosta, że to rozporządzenie z końca XVI wieku nie mogło wprowadzić raptownej zmiany. Należy przypuszczać, że już od pewnego czasu (nie wiemy, od jak dawna) modlitwa myślna była w użyciu w pewnych domach, czy prowincjach zakonu. Ale ten zwyczaj nie mógł być jeszcze powszechny i obowiązujący. Dokonywała się ewolucja. Byłoby pożądane, żeby te kwestie historyczne zostały zbadane przez specjalistów.

67. Te zwyczaje dawnych zakonów mają kilka przyczyn. Pierwszą z nich jest to, że w wielu zakonach modlitwa ustna trwała długo i że wywoływałoby to wielkie zmęczenie, gdy trzeba by było potem oddawać się jeszcze medytacji odprawianej wedle przepisów.

Drugi powód: zastępowano medytację przez reguły zabezpieczające ciągłe skupienie i przez częstość modlitw ustnych, rozłożonych na cały dzień. Komentator reguły św. Benedykta (Migne, t. 66, kol. 414 B.) mówi:

“W starych regułach mniszych nie spotykamy żadnej godziny przeznaczonej na modlitwę myślną, bo na każdym miejscu i w każdym czasie myślano orzeczach niebieskich”.

Słowem, panowała tam atmosfera nieustannej modlitwy wypływającej nie z jakiegoś szczegółowego ćwiczenia, ale z całości życia. Przeciwnie zaś, kiedy jest się wmieszanym w życie świata, trzeba powrócić w nastrój Boży, żeby pewne ćwiczenia miały formę ściślej zarysowaną, z dodatkiem takich czynników, jak przygotowanie punktów i postanowienia. I w rzeczy samej nadano im ważną rolę w nowszych zgromadzeniach męskich i żeńskich, gdzie albo usunięto, albo bardzo ograniczono modlitwy świętego oficjum.

Życie intelektualne dawnych epok wywierało wpływ i na modlitwę. Mnisi mieli mało książek i nie urozmaicali, jak my, swoich czytań. Przyzwyczajeni byli do jednostajnych myśli. Tak jak jeszcze i dziś jest na nieruchliwym Wschodzie i w klasztorach obrządku greckiego. Starożytni mieli duszę mniej skomplikowaną, powolniejszą od naszej i to objawiało się w ich modlitwach.

Wielkie zmiany dokonały się na Zachodzie w czasach Odrodzenia, kiedy myśl ludzka stała się może nie głębsza, ale bardziej ruchliwa i pod tym względem idąca wciąż coraz dalej.

68. Nawet św. Ignacy nie myślał zmieniać ogólnego zwyczaju. Od wstępującego do swego zakonu domagał się odprawienia miesięcznych rekolekcji w wielkim skupieniu. Potem obowiązkowa modlitwa poranna polegała tylko na półgodzinnej modlitwie ustnej, odmawiano też małe oficjum Matki Bożej. Profesów ogólnie tylko zachęcano do poświęcania modlitwie jak najwięcej wolnego czasu. Tak trwało przez lat około trzydziestu; potem weszła powoli w zwyczaj modlitwa myślna.

24 Cystersi, jak się zdaje, mieli od początku pewien czas wyznaczony na modlitwę myślną (zob. PL Migne, 153, 699, 701).

Przygotowanie punktów medytacji doradza pod koniec XV wieku Jan Mombaer z Brukseli (um. w Paryżu 1502. Meditatorium membr. 3). Należał do pobożnego Zgromadzenia Braci Życia Wspólnego, założonego pod koniec XIV wieku przez Gerarda de Groote w Niderlandach, a rozszerzonego później na Niemcy i Włochy. Tomasz a Kempis należał do kanoników regularnych tego stowarzyszenia.

O. Faber (Progrès de la vie spirituelle, r. 15) urobił sobie osobliwe pojęcie o modlitwie myślnej dawnych Ojców i świętych pustelników i mówi, że metoda używana w Saint Sulpice jest wierniejszą jej kopią niż metoda św. Ignacego. Sądzę, że jedna i druga jest od niej bardzo odległa. O. Faber żadnych dowodów nie przytacza.

25 W komentarzu do reguły św. Benedykta (Migne, Patr. Lat., t. 66) mówi Dom Martène, że rozmyślać u dawnych autorów znaczy tyle, co po prostu czytać (jak w 2 reg. Ojców świętych) albo oddawać się pobożnej nauce (kol. 414 reg. 8).

26 Codex redactus franciszkański podaje i wcześniejsze nakazy modlitwy myślnej: 1553 Salamanka, 1579 Paryż, 1590 Neapol, 1593 Valladolid. Przytaczają nawet niejasny tekst z r. 1475 Neapol i inny mało co jaśniejszy z r. 1592 Mesyna.

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Rod Dreher się rozwodzi lub o religijnych mężczyznach
Kard. Bona, "Feniks odrodzony czyli ćwiczenia duchowne", (1) Wstęp
Monachijska ekspertyza bezlitośnie nokautuje Benedykta XVI.
Rozmyślania na każdy dzień maja – DZIEŃ 15

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Podoba Ci się ten blog, masz konto Paypal-Konto i chcesz pomóc? Możesz wybrać dowolną kwotę mnożąc ją przez 20 zł. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
Tradycja i Wiara