Pius XII: O muzyce sakralnej w encyklice Mediator Dei et Hominum z 1947 roku

Data

pius-xii przy biurkuPopełniając mały anachronizm prezentujemy fragmenty dotyczące muzyki z Mediator Dei (1947) po prezentacji Musicae sacrae (1955). Fragmenty muzyczne Mediator Dei, oprócz otwarcia na muzykę współczesną, w dużej mierze powtarzają restryktywną linię Piusa X. Jest to być może spowodowane tym, że do roku 1947 Pius XII miał innych doradców, aniżeli w latach 1950-tych, gdyż już w roku 1948 została powołana tzw. Komisja Piusowa (Commissio Piana), której sekretarzem został o. Bugnini. Komisja ta podjęła stopniowo „dzieło reform”, których konsekwencje, także muzyczne, ponosimy do dziś.

Pius XII

ENCYKLIKA
MEDIATOR DEI ET HOMINUM

Część czwarta. II.

Troska o muzykę sakralną

Co się tyczy muzyki należy trzymać się sumiennie w liturgii wyraźnych i znakomitych przepisów, wydanych przez Stolicę Apostolską. Śpiew gregoriański, który Kościół uważa za swą własność, gdyż przejął go w starożytności od przodków i strzegł starannie w ciągu wieków, oraz który Kościół zaleca wiernym jako i również ich własność, a który wprost przepisuje w niektórych częściach liturgii,[171] nie tylko dodaje większego powabu i większej uroczystości celebrze świętych tajemnic, lecz przyczynia się także w wysokim stopniu do pomnożenia wiary i pobożności obecnych. Toteż Poprzednicy Nasi, niezapomnianej pamięci Pius X i Pius XI, zarządzili – a My chętnie potwierdzamy to Naszą powagą – aby w seminariach i zakładach zakonnych pielęgnowano pilnie i gorliwie śpiew gregoriański i aby przynajmniej w głównych kościołach przywrócono dawne zespoły śpiewaków (scholae cantorum). W wielu miejscach już to przeprowadzono z pomyślnymi wynikami.[172]

Ponadto „aby wierni tym czynniej brali udział w kulcie Bożym należy przywrócić śpiew gregoriański wykonywany przez lud, w tych częściach, które ludowi przypadają. A doprawdy konieczną jest rzeczą, aby wierni, nie jakby postronni lub niemi widzowie, lecz przeniknięci do głębi pięknością liturgii,… w taki sposób uczestniczyli w świętych ceremoniach, aby według przepisów śpiewali na przemian z kapłanem lub chórem. Jeśli się to szczęśliwie powiedzie, to nie będzie się już zdarzać, żeby lud na wspólne modlitwy odmawiane w języku liturgicznym czy potocznym albo wcale nie odpowiadał, albo jakimś lekkim i przyciszonym mruczeniem”.[173] Niewątpliwie nie może milczeć zgromadzenie, uczestniczące skupionym duchem w Ofierze Ołtarza, w której Zbawca nasz wraz ze swymi dziećmi, świętą Krwią odkupionymi śpiewa weselny hymn niezmiernej swej miłości, „śpiewać bowiem jest potrzebą miłującego”[174] i, jak już starożytne przysłowie głosi, „kto dobrze śpiewa, dwa razy się modli”. Wobec tego Kościół wojujący, a więc lud wraz z duchowieństwem, łączy głos swój z pieśniami Kościoła triumfującego i chórami Aniołów i wszyscy razem śpiewają wspaniały i wieczny hymn chwały Trójcy Przenajświętszej według słów „dozwól, błagamy, aby i nasze głosy przyłączyły się do nich”.[175]

Udostępnić także muzykę współczesną

Nie można jednak twierdzić, że melodie i śpiewy muzyki współczesnej, należy zupełnie usunąć z kultu religii katolickiej. Owszem, jeżeli nie zawierają niczego tracącego światłością, niczego niewłaściwego w stosunku do świętości miejsca i akcji liturgicznej, jeżeli nie wywodzą się z czczej jakiejś pogoni za oryginalnością i niezwykłością, to oczywiście trzeba otworzyć im nasze kościoły, gdyż mogą przyczynić się niemało do świetności obrzędów świętych i do wzniesienia myśli w górę, a jednocześnie do rozniecenia prawdziwej pobożności w duszach.

Popierać religijny śpiew ludowy

Wzywamy was również, Czcigodni Bracia, aby staraniem waszym popierano ludowy śpiew religijny i by przy zachowaniu należytej godności, pilnie go wykonywano, gdyż łatwo roznieca i zapala wiarę i pobożność rzesz chrześcijańskich. Zgodny i potężny śpiew naszego ludu niechaj wzniesie się ku niebu, jak huk szumiącego morza,[176] a dźwięcznym i donośnym głosem niech wyrazi jedno serce i duszę jedną,[177] jak przystoi braciom i synom jednego Ojca.

 [171] Motu Propio Piusa X Tra le sollecitudini, 22. XI. 1903.

[172] Pius X, Tra le sollecitudini; Pius XI, Konst. Divini Cultus 2, 5.

[173] Pius XI, Divini Cultus, 9.

[174] Św. Augustyn, Sermo 336, n. 1.

[175] Mszał Rzymski, Prefacja.

 [176] Św. Ambroży, Hexameron, III, 5, 23.

[177] Dz 4, 32.

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Fides

    Szczęść Boże
    Mam pytanie do redakcji: w kontekście różnych dziwnych zachowań pojawiających się w kościele: tańce, podskoki, flashmoby, czy jest jakiś dokument mówiący o tym jak należy się zachowywać się w kościele. Nie mówię tu o liturgii, bo to sprawa oczywista, o czym przypomniał kard. Sarah http://www.pch24.pl/kard–sarah-o-naduzyciach-liturgicznych–eucharystia-to-nie-teatr,35165,i.html

    Chodzi chociażby o różne spotkania, głównie formacji, wspólnot odnoszących się w mniejszym lub większym stopniu do „odnowy”. Mnie osobiście drażnią tego typu sytuacje. Co np. z koncertami scholi czy zespołów grających tzw. „muzykę chrześcijańską”.

    Jedni biskupi zabraniają wprost, w innych archidiecezjach jest to dozwolone.

  2. Administracja

    @ Fides.
    Takiego dokumenty nie znamy i wydaje nam się, że go nie ma, bo dotychczas było to raczej wiadome, jak się w kościele zachować wolno, a jak nie wolno.

    Ale kwestie tego, co się w danym kościele dzieje znajdują się w gestii proboszcza i on jest za to odpowiedzialny, a za niego jego biskup.

    Kwestiamy celebry Novus Ordo oraz np. sposobem udzielania komunii, do którego każdy wierny ma prawo do ust i na klęcząco zajmują się między innymi encykliki Redemptionis sacramentum i Ecclesia de Eucharistia, ale o ile pamiętamy na temat na temat samego zachowania w Kościele nic tam nie ma.

    Jeżeli się z czymś takim spotkamy i chcemy zainterweniować to możemy to zrobić pisząc:
    1. Do biskupa danej diecezji powołując się na uprawnienia wynikające z Redemptionis Sacramentum 183 i 184. W razie braku interwencji biskupa piszemy bezpośrednio
    2. Do Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów powołując się również na ww. paragrafy Redemptionis Sacramentum.

    Zaleca się przestrzeganie kolejności tych punktów, gdyż, jeśli biskup nie został powiadomiony, to nie może niczego zrobić.

    Jak wynika z pokazy mody w pewnym warszawskim kościele kilka lat temu, wierni zaapelowali do arcybiskupa, a ten ich przeprosił.

    Zwykle kolejność jest taka:
    1. Nadużycia
    2. Skargi wiernych do biskupów
    3. Do Rzymu
    4. Pisemna interwencja Rzymu w postaci jakiejś Instrukcji odnosząca się do całego Kościoła.

    Bezpośrednio Rzym interweniuje szybciej. Należy zatem korzystać ze swoich praw jako katolik i się pisemnie skarżyć. Prędzej czy później dochodzi do masy krytycznej, która coś zmienia.

    1. Administracja

      @ Fides
      Jeszcze jednak uwaga. Ecclesia de Eucharistia i Redemptionis sacramentum dotyczą, jak można się domyślić, liturgii eucharystycznej, a nie czynności pozaliturgicznych.

      Jednak w takich kwestiach można argumentować niebezpieczeństwem profanacji lub rzeczywiście zaistniałą profanacją. Kościół katolicki to znaczy budynek kościoła poprzez bardzo rozbudowany obrzęd poświęcenia kościoła (w Vetus Ordo oczywiście jest on dużo bardziej rozbudowany) został raz na zawsze wyjęty z użytkowania świeckiego i jest miejscem Boga i dlatego miejscem kultu Bożego. Nie jest to zatem jakaś inna hala wielofunkcyjna. Tym różni się rozumienie katolickie i prawosławne od rozumienia protestanckiego, gdzie kościołów się nie święci, z tego co nam wiadomo.

      Oczywiście mówimy tu o normalnych czasach, a nie czasach kataklizmów lub wojny, kiedy to kościoły, prawdopodobnie za zezwoleniem władzy duchownej, zamieniane były np. na szpitale. Ale jak to konkretnie wyglądało tego nie wiemy i czy ktoś np. w Powstaniu Warszawskim słał petycje do biskupa miejsca. Jednak jest stałą strategią wrogów Kościoła przynajmniej od Reformacji zamienianie kościołów katolickich na jakieś miejsca, jak najmniej z kultem Bożym licujące. Tak było za Reformacji, za Rewolucji Francuskiej, podczas wojen napoleońskich, tak było np. w zaborze pruskim, gdzie, piękny późnogotycki kościół, w którym piszący te słowa przystąpił do Pierwszej Komunii, przez wiele lat służył jako magazyn soli oczywiście po to, by sól jak najbardziej go zniszczyła. Tego rodzaju politykę uprawiał także Związek Radziecki czy Albania. Pewna osoba opowiadała, że była we Lwowie pod koniec lat 1970-tych, kiedy żadnego funkcjonującego kościoła nie było, a w jednym znajdował się sklep meblowy. Jednak mało kto tam meble kupował, bo jak głosiła urban legend (miejska legenda), jeśli ktoś tam meble kupił, to albo on sam albo ktoś w jego rodzinie musiał umrzeć. Oczywiście nie wiemy czy to prawda, ale skoro przez 30 lat takie przekonania narosły (zatem od zajęcia Lwowa przez Armię Czerwoną a momentem pobytu tej osoby), to musiały mieć one jakieś podstawy. Pan Bóg także się o swoje upomni.

      I dlatego użytkowanie świeckie pozaliturgiczne danego kościoła zawsze kryje w sobie niebezpieczeństwo profanacji. Oczywiście, czy i kiedy ona zaistniała jest kwestią sporną, ale nawet w ostatnim roku tam, gdzie aktywistki Femen rozbierają się na ołtarzu np. w Notre Dame miał miejsce następnie obrzęd ponownego poświęcenia i ekspiacji.

      Ale z praktycznego punktu widzenia, o ile ktoś przemocą do kościoła w celach profanacji nie wtargnie, za tego rodzaju zachowania odpowiada proboszcz, o ile je dopuszcza. Skarga go biskupa działa czasami cuda. Zakładając nawet, że jakiemuś księdzu czy nawet biskupowi kwestie liturgii czy dobra dusz są obojętne, to nie będzie chciał mieć on skarg wiernych w swoich aktach personalnych, które są w każdej diecezji przechowywane, decydują o awansach, a w przypadku biskupów informacje o nich przechowywane są w Rzymie. Zatem należy pisać, jeżeli coś takiego rzeczywiście miało miejsce, i nie ustawać.

  3. Fides

    Akurat w diecezji w której mieszkam od jakiegoś czasu nie ma z tym problemu. Arcybiskup zabronił jakichkolwiek koncertów, poza muzyką organową czy sakralną, w ścisłym tego słowa znaczeniu. Czasami zdarzy się, że jakaś schola zagra, ale o Arce Noego, Maleo, czy innych muzykach póki co nie ma mowy. Od tego są kina, teatry, stadion, hale sportowe. Chwała Panu.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: