Opatrzność Boska na wszelki sposób ukazuje nam, że kolejne konklawe będzie nieważne.
Zakładając nawet, iż:
- Franciszek był prawowicie wybranym papieżem,
- który podczas swojego pontyfikatu nie popadł w herezję,
- przez co wszystkie jego nominacje kardynalskie były ważne,
to podwyższenie liczby kardynałów elektorów do 135 stanowi pogwałcenie obowiązującego prawa kościelnego.
Prawo dotyczącego wyboru papieża zawarte jest w:
- Konstytucji Apostolskiej Universi Dominici Gregis (1996) wraz z późniejszymi poprawkami zamieszczonymi w
- De aliquibus mutationibus 11 czerwca 2007,
- Normas nonnulas z 22 lutego 2013.
Podwyższenie liczby elektorów stanowi pogwałcenie paragrafu 33 Universi, który brzmi:
33. Prawo wyboru Biskupa Rzymskiego przysługuje jedynie Kardynałom Świętego Kościoła Rzymskiego, z wyjątkiem tych, którzy przed dniem śmierci Papieża lub dniem, w którym nastąpił wakat Stolicy Apostolskiej, ukończyli już osiemdziesiąty rok życia. Maksymalna liczba Kardynałów wyborców nie powinna przekroczyć stu dwudziestu. Jest absolutnie wykluczone prawo wyboru czynnego z tytułu posiadania jakiejkolwiek innej godności kościelnej, podobnie jak wykluczona jest interwencja władzy świeckiej jakiegokolwiek stopnia lub porządku.
Jednak liczba 135 kardynałów przekracza liczbę 120 kardynałów.
W związku z tym Watykan wydał następujące oświadczenie:
W oświadczeniu przekazanym przez prasę Stolicy Apostolskiej w środę 30 kwietnia kardynałowie zwrócili uwagę na tę kwestię, stwierdzając: „W odniesieniu do kardynałów elektorów Kongregacja ujawniła, że Jego Świątobliwość Franciszek, tworząc większą liczbę kardynałów niż 120 przewidzianych w nr 33 Konstytucji Apostolskiej Universi Dominici Gregis św. Jana Pawła II z dnia 22 lutego 1996 r., w ramach wykonywania swojej najwyższej władzy, uchylił ten przepis prawny, zgodnie z którym kardynałowie przekraczający ustalony limit nabywali, zgodnie z nr 36 tej samej Konstytucji Apostolskiej, prawo do wyboru papieża rzymskiego od momentu ich mianowania i ogłoszenia”.
Autor się z orzeczeniem kardynałów nie zgadza. Gdyby Franciszek był papieżem i zechciał uchylić ten przepis prawny musiałby wydać w tym celu własny dokument z mocą prawną, na przykład motu proprio, jak zrobił to Benedykt XVI w De aliquibus i Normas nonnulas.
Dokumenty prawne nie są niezmienne i każdy papież może prawie dowolnie zmieniać dokumenty swojego poprzednika, o ile nie łamie tym samym prawa naturalnego i pozytywnego prawa Ewangelii.
Mógłby w ten sposób znieść lub zmienić treść punktu 33, do czego jako papież i najwyższy prawodawca Kościoła miałby władzę. Ale Bergoglio nawet tego nie uczynił.
Zatem w świetle prawa kościelnego obowiązuje nadal konstytucja Universi Dominici Gregis wraz z późniejszymi zmianami oraz maksymalna ilość elektorów wynosząca 120 kardynałów.
Czy 135 elektorów unieważnia konklawe?
Dobre pytanie i moglibyśmy go uniknąć, twierdząc, że skoro Franciszek nie był papieżem, to nie ma ono większego znaczenia. Mimo to postaramy się o odpowiedź.
Prosta odpowiedź brzmi: tak, konklawe będzie nieważne.
Jeśli bowiem podczas samego głosowania liczy się każdy głos, to wydaje się, że zwiększanie ilości elektorów w nieskończoność stanowi naruszenie zasad konklawe.
Jeśli teraz kardynałowie twierdzą, że zwiększenie ilość elektorów i to bez formalnego aktu prawnego, a jedynie „w ramach wykonywania najwyższej władzy” nie stanowi pogwałcenia Universi, to kolejny antypapież może zwiększyć ją do 500 kardynałów i też będzie dobrze.
Rozwiązanie pośrednie polegające na dopuszczeniu wszystkich 135 kardynałów do konklawe z uwzględnieniem głosów tylko 120 kardynałów mija się z celem.
Jakie bowiem kryterium wybrać dla odrzucenia tych, którzy liczbę 120 przekraczają? Datę nominacji? Wybór losowy? Przecież nieuznanie każdego kardynała stanowi ingerencję w wynik wyboru.
A czyż nie każdy gest papieża stanowi prawo?
Jest to bardzo dobre pytanie i odpowiedź na nie brzmi: nie. Jeśli kichnie, nie stanowi to prawa kichania. Gdy pogłaszcze dziecko po głowie – prawa głaskania.
Istnieje co prawda prawo zwyczajowe z pewnością też papieży, które jednak musi istnieć przynajmniej 30 lat (kan. 26), by stało się prawem (Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 23-28).
Ale jednorazowe podwyższenie liczby kardynałów elektorów nie stanowi jeszcze żadnego zwyczaju, tym bardziej, że dotyczy sprawy tak gardłowej jak wybór kolejnego papieża, strzeżonego rygorystycznymi przepisami prawnymi.
Trzeba wyjść z założenia, że skoro najwyższy prawodawca nie chciał formalnie prawa zmienić, to nie zostało ono zmienione i nadal obowiązuje nr. 33 Universi Dominici Gregis.
Zatem zakładając nawet papiestwo Franciszka jego nie da się uznać za kanonicznie ważnie wybranego papieża. Ponieważ następca Bergoglio wybrany zostanie z pogwałceniem Universi Dominici Gregis, dlatego jego wybór będzie nieważny.
Autor da się chętnie pouczyć przez jakiegoś kanonistę, ale oni wszyscy nabrali teraz wody w usta, by nie podpaść. I gdzie to prawo kanoniczne, gdy go potrzeba?
[ays_poll id=148]
[ays_poll id=149]
[ays_poll id=150]

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.