Tradycja i Wiara

Kazania do Ewangelii Mszy Trydenckiej – Niedziele 2 – 4. Niedziela po Pięćdziesiątnicy

Utrzymywanie obecności w internecie kosztuje. Nic nie jest darmowe, lecz opłacane przez kogoś innego. Czytasz ten post za darmo, ponieważ inni za niego płacą. Rozważ subskrypcję lub jednorazowy datek dla twórców. Wśród pierwszych pięciu dawców co miesiąc rozlosujemy kody rabatowe na subskrypcję lub produkty z naszego sklepika. Zwycięzca zostanie ogłoszony na stronie. Bóg zapłać!

Posłuchaj
()
marlay-cutting-fr-6-1-201106-mfj22-dc1-edit3
Jean Bourdichon – Miniatura przedstawiająca Mszę św. Grzegorza

Ewangelia na 4. Niedzielę po Epifanii

Mt 8, 23-27 Onego czasu: Gdy Jezus wstąpił do łodzi, weszli za Nim uczniowie Jego. A oto burza wielka powstała na morzu, tak że fale zalewały łódź. A On spał. I przystąpili do Niego uczniowie Jego i obudzili Go mówiąc: «Panie, ratuj nas, giniemy». I rzekł im: «Czemu jesteście bojaźliwi, małej wiary?» Wtedy powstawszy rozkazał wiatrom i morzu i stała się cisza wielka. A ludzie zdumiewali się mówiąc: «Kto jest ten, że wichry i morze są mu posłuszne?»

Homilia księdza Jakuba Wujka TJ

Przystąpiwszy tedy do niego, budzili go, mówiąc: Panie wspomóż nas, boć giniemy. Nie masz się, czemu dziwować, iż uczniowie budzili Pana, aby ich zachował. Bo jeszcze nie mieli zupełnej wiadomości o Boskiej mocy Jego. I przetoż mniemali, żeby nie wiedział, co się z nimi działo. Którego obudziwszy, spodziewali się, że ich mógł wybawić. Ale temu się równiej dziwujmy, że my, którzy Go Bogiem wyznawamy, i równej natury i istności z Ojcem, żeśmy tak niedowierni, jakobyśmy żadnej nadziei, ani ufności w nim nie pokładali. A nie tylko, gdy co wielkiego a ciężkiego na nas przypadnie, ale i na wszelki powiew wiatru wnet serce tracimy. A co jest gorszego, siła ich nie umieją uciekać się do Boga o pomoc. Ale się im równie tak przydaje, jako się uczniom pańskim przydało na drugim przewozie, którzy widząc Pana, po morzu chodzącego, mniemali że jaka obłuda. Tak też i ci, gdy się w człowieczych wypadkach i smutkach obaczyć mieli i naukami słowa Bożego opatrywać, tedy ich najwięcej zapominają i rzecz chrześcijańską jakoby za obłudę jaką i wymysły mają.

Jako na przykład: kiedy kto ma głównego nieprzyjaciela, tedy widzi, że jest w wielkim niebezpieczeństwie, a przecie w tym niebezpieczeństwie, nie mówiąc już o tem, aby się do Boga o pomoc uciec miał, ale jeszcze dalej, niż przedtem od niego odstępuje. Bo tak długo, ani się nie spowiada, ani do stołu Pańskiego przystępuje, póki pozostaje w onej nieprzyjaźni. Jakaż to ślepota, więcej niż pogańska. Tymczasem powinien był się z Bogiem pojednać,gdyż to jest najpewniejsza droga do zwycięstwa nad nieprzyjacielem. Jako napisano: Iż gdy się będą Bogu podobać drogi człowiecze, tedy i nieprzyjaciela jego nawróci do pokoju. Czegoby się każdy mógł nauczyć i z ludzkich przykładów. Bo widzimy, iż gdy kto ma jaką wielką sprawę, tedy się wszelakim obyczajem stara, aby króla, albo starosty, albo sędziego łaskę sobie zjednał. A ci, im w większym niebezpieczeństwie są postawieni, tem też większe nieprzyjaźni wiodą, którymi się od Boskiej obrony tembardziej oddalają.

Toż czynią w chorobach cielesnych. Bo acz wiedzą z Pisma św., iż Pan Bóg dla grzechów choroby przypuszcza, a wżdy gdyby się do Pana Boga uciekać mieli, aby przez pokorną spowiedź, a prawą pokutę przyczynę choroby, to jest grzech oddalić, nic o tym nie myślą, i owszem na wzmiankę spowiedzi lękają się. O wielkie szaleństwo tego się bać, co jest najpewniejszym dla dostąpienia zdrowia i dopiero go żądać (i to poniewoli), kiedy już nic pomóc nie może i kiedy się choroba tak wzmoże, że już żadnego lekarstwa nie dopuszcza. Bo acz i tam mógłby im Pan Bóg przywrócić pierwsze zdrowie, który umarłe wskrzesić może, ale niegodni są tacy niewdzięcznicy, aby miał Pan Bóg dla nich jakie cuda czynić.

Toż niedbałość pokazują w przyjmowaniu Oleju św., albo ostatecznego pomazania, które z nauki apostolskiej jest ustanowione nie tylko dla dusznego, ale i dla zdrowia cielesnego. Bo tak o tym Jakób św. mówi: Jeśli kto choruje między wami, tedy niechaj wezwie kapłanów kościelnych i niech modlą się nad nim, pomazując go Olejem w imię Pańskie, a modlitwa wierna uzdrowi chorego, i podniesie go Pan Bóg, i jeśli będzie w grzechach, będą mu odpuszczone. Którymi słowy jaśnie okazuje, że to jest lekarstwo na zdrowie tak duszne, jako i cielesne. A wżdy przecie tak są ślepi, że na imię tego pomazania, dobrze nie omdlewają, i mniemają, żeby tym rychlej umrzeć mieli, nie mówiąc, aby się stąd zdrowia spodziewali. Takci prawie zginęła wiara z ziemi.

Modlitwa

Módlmy się. Boże, Ty wiesz, że z powodu ludzkiej ułomności nie możemy się ostać wśród tak wielkich niebezpieczeństw; daj nam moc duszy i ciała, abyśmy z Twoją pomocą pokonali to, co cierpimy za nasze grzechy. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Jak podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!

Średnia ocena / 5. Policzone głosy:

Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

Jeśli podobał Ci się ten wpis ...

Obserwuj nas na mediach społecznościowych!

Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp
Email

Translate

Ostatnie wpisy

Popularne

Leon XIV: A jeśli umrze?
O nieróbstwie, kobietach i kulturze
Ponowne święcenia kapłańskie ks. Jacka Bałemby SDB. Od nieróbstwa do skrupułów (4 z 4)
„Dzieje grzechu” lub o tym, że Bractwo św. Piusa X nie jest ratunkiem Kościoła (20 z 22).
Neoprezbiter lub brać się za bary ze światem
Bractwo św. Piusa X: nadużycia seksualne w Afryce, ks. Stehlin doprowadzał chłopców

Nasz youtube

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Nasze Produkty

Datki

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Odwiedź nas na:

Kazania do Ewangelii Mszy Trydenckiej – Niedziele 2 – 4. Niedziela po Pięćdziesiątnicy

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski