Kard. Bona. „O rozpoznawaniu duchów” (103). Zrozumienie ekstaz przez analogię

Data

Chociaż ekstaz doświadczają nieliczni, to każdy z nas ma do nich wrodzoną predyspozycję. Mianowicie poprzez myślenie, gdy formalnie jednoczymy się z przedmiotem myślenie i poprzez pożądanie, gdy do pożądanego przedmiotu dążymy.

Oczywiście zbliżamy się w takie rejony mistyki, które są nie tylko niepojęte, ale i prawie niedoświadczalne. Trzeba zatem posługiwać się analogiami, gdyż do zrozumienia tego, co nieznane i niedoświadczone dochodzimy przez to, co znane i doświadczone. I tak ten, kto był w górach powyżej 3000 m i doświadczał działania tzw. „rozrzedzonego powietrza” oraz intensywności promieniowania ultrafioletowego może przenieść te doświadczenia na „strefę śmierci' powyżej 8000 m, gdzie tlenu nie ma, a promieniowanie jest zabójcze.

I tak, gdy myśląc o czymś bardzo intensywnie scalamy się niejako całkowicie z poznawanym przedmiocie, a pożądając np. jedzenia ukierunkowani jesteśmy wyłącznie na jedzenie, tak też poznając Boga realnie obecnego w duszy, która jest na tyle oczyszczona, by mogła go pojąć, dusza ta porywana jest poprzez to, co duchowe do tego stopnia, że pociąga za sobą ciało. Kardynał Bona przytacza kilka zdań na temat teoretycznej możliwości ekstaz, która przecież istnieć musi, skoro sporo ludzi w biegu historii ekstaz doświadczało.

Oczywiście, że rozwiązywanie problemów intelektualnych lub zatopieniem w myślach ekstazą nie jest, ale potencjalnym stanem w ogóle ją umożliwiającym. Bardzo precyzyjna w opisie swoich ekstaz jest św. Teresa z Avila, podobnie jak inni mistycy. Trzeba pamiętać jednak o tym, że ekstazy są co prawda prawie zawsze występującym etapem zjednoczenia mistycznego, ale zawsze są one przechodnie.

A dlaczego ekstazy nie trwają stale?

Bo są bardzo niepraktyczne. I tak św. Teresa miała po Hiszpanii jeździć, z „inwestorami” lub dobroczyńcami konferować i klasztory zakładać, w czym by jej stałe ekstazy przeszkadzały. Twierdziła ona również, że można nad tym zapanować i ekstazy nie dopuścić, „żeby widowiska z siebie nie robić”, chociaż wyrażała się inaczej. I po tym, o czym będzie później mowa, odróżnić można ekstazy pochodzące od Boga i te od diabła. Te pierwsze są przechodnie, te drugie trwałe, patrz „objawienia” w Garabandal. Pan Bóg ma umiar, a diabeł go nie ma. Pan Bóg jest także niesłychanie ekonomiczny, gdyż wie, że każdy człowiek, także mistyki, ma bardzo określony czas na dokonanie czegoś, tak iż nie będzie tego czasu na rzeczy niepotrzebne, jak częste ekstazy, marnował. Cuda i ekstazy Boże są krótkie i na temat.

Kard. Jan Bona

Rozdział XIV.

O zachwyceniach i porwaniach. Co to jest i ilorakie jest zachwycenie? Jaki jego skutki? Czem się różnią od porwania? Czem się różnią zachwycenia i porwania Boskie od naturalnych i szatańskich.

Dodaj komentarz

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: