Ten post ma 5 komentarzy

    You must be logged in to view the comments.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest

H. Reed Armstrong, Wątpliwa inspiracja: wpływ de Lubaca i von Balthasara na myśl katolicką (2 z 2)

7395c9087e0a16bb3cbf04223b74842a--heaven-and-hell-angels-and-demons

Kolejny odcinek jest w sumie przerażający, gdyż w innej perspektywy ukazuje to, co odkryliśmy sami. Wszystkiemu winna kabała, pochodząca wiadomo od kogo. No niestety takie fakty i stąd filosemityzm niestety katolicki nie jest, ani bratanie się ze „starszymi braćmi” także nie. Aj, waj.

II

Pośród współczesnych de Lubacowi, dla których był on mentorem w La Fourvière, był Hans Urs von Balthasar (S.J.), którego wielu, jeśli nie większość „konserwatystów” uważa za wiodącego teologia post-Koncyliarnego Kościoła.

Po ukończeniu siedmioletniej nauki w La Fourvière, von Balthasar został wyświęcony na księdza w 1936 roku. Pracował on wówczas krótko w Monachium dla jezuickiego dziennika Stimmen der Zeit. W roku 1940 z nazistowskim reżimem wkraczającym w wolność katolickich dziennikarzy, opuścił Niemcy i rozpoczął pracę w Bazylei jako kapelan studentów.

To właśnie tam spotkał dwukrotnie zamężną protestancką mistyczkę Adrienne von Speyr, którą nawrócił na wiarę katolicką. W 1945 roku założyli oni wspólnie stowarzyszenie religijne nazwane Community of St. John aby promować wizjonerską teologię Frau von Speyr. Z powodu sprzeczności z doktryną, von Balthasar opuścił Jezuitów w 1950 roku aby kontynuować na poważnie współpracę z von Speyr. Według słów von Baltashara z jego książki Our Task (Il nostro compito)[1],

„nasze dzieła są całkowicie niepodzielne: ani psychologicznie ani filologicznie. Ponieważ oba tworzą połówki całości, której środkiem jest wyjątkowy fundament” … „Głównym celem tej książki jest po prostu zapobieżenie jakimkolwiek próbom oddzielenia mojego dzieła od dzieła Adrienne von Speyr, po mojej śmierci.”

Adrienne utrzymywała, że Niebo powierzyło jej i von Balthasarowi duchową misję. W „Maryjnej” wizji Adrienne mówi Bogu:„Oboje (Adrienne i von Balthasar) pragniemy Cię kochać, służyć Tobie oraz dziękować Ci za Kościół, który nam powierzyłeś”. Ostatnie słowa, ciągnie Adrienne, były wypowiedziane spontanicznie i zostały podyktowane przez Matkę Bożą, to znaczy przez nas (Matkę Bożą i Adrienne);

„obie wypowiadałyśmy te słowa równocześnie i na ułamek sekundy przekazała dziecko w moje ramiona, jednakże nie było to tylko dziecko, to była Una Sancta (Kościół) w miniaturze, jak sądziłam, jako wyobrażenie jedności wszystkiego, co zostało nam powierzone a co tworzy dzieło boże dla katolickiej [wiary].”[2]

Twierdzenie, że Matka Boża osobiście złożyła przyszłość Kościoła w ich (Hansa i Adrienne) ręce, mówiąc krótko, w prywatnym objawieniu, niezależnie od hierarchii i magisterium, jest podejrzane i wysoce niezwyczajne. Niezrozumiałym jest, że hierarchia i magisterium uznały te kontrowersyjne objawienia za autentyczne na pierwszy rzut oka.[3]

Von Balthasar najbardziej znany jest szerokiej publiczności z wydanej w 1986 roku kontrowersyjnej książki Dare We Hope That All Men Be Saved?, która oparta jest częściowo na spekulacji błyskotliwego greckiego teologa Orygenesa (185-254), którego myśli zawarte w traktacie De Principiis 1.6.-3 na temat apokatastasis (powszechnego zbawienia, włącznie z diabłem) zostały jednakże potępione podczas Drugiego (Piątego Ekumenicznego) Soboru w Konstantynopolu (553).[4]

W epilogu niniejszej pracy von Balthasar stwierdza, że Orygenes, podobnie jak Grzegorz z Nyssy oraz Maksym Wyznawca, oparł swoją okólną teorię historii prowadzącą do  apokatastasis na platońskich i gnostyckich teoriach szeroko rozpowszechnionych w Cesarstwie Wschodniorzymskim w tamtym czasie. Sugeruje on także, że idee te odżywają w dziełach Mistrza Ekharta i Teilharda de Chardin.[5]

Mniej znane jest jego elegijne posłowie (przedmowa w wydaniu niemieckim) do książki Valentina Tomberga z roku 1985, zatytułowanej Meditations on the Tarot, a Journey into Christian Hermeticism.[6]

Brak miejsca nie pozwala na pełne omówienie tej książki, która zasługuje na dogłębną recenzję, jednakże znajduje się w niej nieco znamiennych cytatów, które oddają dość dobrze myśl przewodnią tej pracy. „Anonimowy” autor, Valentin Tomberg, przedstawia Gnostycyzm, Magię, Kabbalah (Kabałę) oraz Hermetyzm jako nie tylko zgodne z, ale wręcz kluczowe dla prawdziwej katolickiej wiary. Podczas gdy cytuje on św. Pawła i św. Jana Ewangelistę i wysławia wizje takich katolickich mistyków jak św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Avila i św. Franciszek z Asyżu, zarówno cytując za św. Augustynem i św. Tomaszem z Akwinu, poświęca tyleż samo uwagi masońskiemu Martyniście Saint Yves d`Alveydre, znanemu Lucyferianiście Stanislasowi de Guaita, Satanistycznemu Magikowi Eliphasowi Lévi, jak również Kabalistycznemu fałszywemu Mesjaszowi Sabbatai Zevi, Madame Blavatsky, Swami Vivekananda, Rudolfowi Seinerowi, Teilhardowi de Chardin, Jacobowi Boehme, Swendenborgowi, Carlowi Jungowi i wielu innym.

Von Balthasar ma wyłącznie uznanie dla tego dzieła. W swojej przedmowie (w wydaniu niemieckim)/posłowiu (w wydaniu angielskim), ma tyleż do powiedzenia:

„Myślący, rozmodlony Chrześcijanin o niewątpliwej czystości wyjawia nam symbole Chrześcijańskiego Hermetyzmu w jego różnych poziomach mistycyzmu, gnozy i magii, zajmując się także Kabałą (Kabbalah) oraz pewnymi elementami astrologii i alchemii …. tak zwaną „tajemną wiedzą Egipcjan ….” (podkreślenie dodano)

Profesor von Balthasar kontynuuje mówiąc: „Jednakże, podobnie jak silne w swojej twórczej mocy transformacji, silne jest wcielenie Chystozofii Jacoba Boehme…”

„…Autor zajmuje się pokrótce trzecim, mniej wyraźnie zakreślonym przeniesieniem: czyli antycznej magii/alchemii do świata psychologii podświadomości C.G. Junga.

…Mistyczne, magiczne, okultystyczne dopływy, które wpadają do potoku jego (Tomberga) medytacji są o wiele bardziej ogarniające; aliści zbieg ich wód wewnątrz niego, pełnych ruchu, staje się duchowo jednością chrześcijańskiej kontemplacji…. Ponawiano próby umiejscowienia Kabały i Tarota w katolickim nauczaniu. Najszerzej zakrojone działania w tym kierunku podejmował Élephas Lévi (znany pod pseudonimem Abbé Alphonse-Louis Constant), którego pierwsze dzieło (Dogma et ritual de la haute magie) ukazało się w 1854 roku.

Lista „duchowych” poszukiwaczy promowanych w tym płomiennym posłowiu jest dłuższa, jednakże krótkie przedstawienie niektórych z powyższych wystarczy by wykazać ich niezgodność z wiarą i moralnością katolicką.

Przede wszystkim – Jacob Boehme (1575-1624), cygański szewc, pochodzący z luterańskiej rodziny, który – podobnie jak pani von Speyr – doświadczał wizji, które rozpoczęły się w 1600 roku, kiedy to ujrzał wspaniałe światło na ciemnym cynowym talerzu, co doprowadziło go do wygłoszenia poniższego twierdzenia:

„Byt wszelkich bytów jest niczym jak tylko pojedynczym bytem, już rodząc samego siebie, dzieli się na dwa pierwiastki, na światło i ciemność, na radość i ból, na zło i dobro, na miłość i gniew, …Kreacja sama w sobie jako własna gra miłosna pomiędzy przymiotami obu wiecznych pragnień.” (Jakob Böhme, Sämtliche Schriften wyd. W.E.Peuckert, tom 16, Stuttgart: Frommann 1957, str. 233)

Carl Gustav Jung (1875-1961) – renomowany szwajcarski psychoanalityk, syn pastora Szwajcarskiego Kościoła Reformowanego, zaczął słyszeć głosy i doświadczać wizji w roku 1913. Jego religijne wnioski zawierają następujący cytat:

„W naszym schemacie, Chrystus i diabeł jawią się jako równi i przeciwstawni, tak więc odpowiadają idei „adwersarzy”. To przeciwstawienie oznacza konflikt do końca; a zadaniem ludzkości jest podtrzymywanie tego konfliktu aż koniec czasu lub punkt zwrotny zostanie osiągnięty, gdzie dobro i zło zaczynają się relatywizować nawzajem, poddawać się w wątpliwość i podniesie się wołanie o moralność ‘ponad dobrem i złem’.” (Carl Gustav Jung, Zur Psychologie der Trinitätslehre, tłum. Tom 11, wydanie drugie Complete Works, Princeton: Princeton University Press, 1969, str. 174)

Éliphas Lévi, znany również jako  Abbé Alphonse-Louis Constant (1810-1875), francuski okultysta, urodzony Katolik, ex-seminarzysta, znany najlepiej ze swojego dzieła Dogme et rituel de la haute magie (1854)[7]:

„Więcej niż absurdalne i bluźniercze jest przypisywanie imienia Lucyfera diabłu, to jest, uosobionemu złu. Intelektualny Lucyfer jest duchem inteligencji i miłości; to paraklet, to Duch Święty, podczas gdy fizyczny Lucyfer jest wielkim pośrednikiem uniwersalnego magnetyzmu. (Éliphas Lévi, The Mysteries of Magic, str. 428; podkreślenie własne)

Stworzony pierwiastek [yod] to boski fallus; a stworzony pierwiastek to formalny [cteïs] organ kobiecy. Wprowadzenie pionowego fallusa do poziomej cteïs tworzy krzyż gnostycki, lub filozoficzny krzyż masoński.

(Éliphas Lévi, Dogme et rituel de la haute magie[8], Chacon Frères, Paryż, 1930, str. 123-124)

 Poniższa rycina podpisana przez Léviego, z głową kozła, fallusem w stanie wzwodu i kobiecymi piersiami, jest klasycznym wyobrażeniem Szatana.[9]

 Der_Daemon_Baphomet

Wszyscy wspomnieni wyżej autorzy zgodni są co do twierdzenia, że aby osiągnąć uniwersalną czy też boską harmonię, apokatastasis, zajść musi wzajemne oddziaływanie i zjednoczenie pomiędzy siłami męskimi i żeńskimi [androgynia], światłem i ciemnością oraz dobrem i złem – Bogiem i Diabłem.

Jest to wyraźna doktryna Kabały (Kabbalah), jaka jest propagowana przez ezoteryczny mistyczny Judaizm i Wolnomularstwo i znów jaką wychwalał powyżej von Balthasar. Poniżej znajdują się dwa ciekawe odniesienia do Kabały, pierwsze argentyńskiego autora, Jorge Luis Borgesa, drugie autorstwa Éliphasa Lévi:

„Kabała zakłada konieczność zła, teodyceę, która to, wspólnie z Gnostykami, zrównuje niedoskonałego Boga stworzenia, który nie jest ostatecznym Bogiem …. [to znaczy] doktrynę Greków zwaną  apokatastasis, że wszystkie stworzenia, włącznie z Kainem i Diabłem, powrócą na końcu wielkiej wędrówki dusz aby złączyć się ponownie z Boskością, z której uprzednio powstały.[10]

Lucyfer Kabały nie jest potępionym i strąconym aniołem; jest aniołem, który oświeca, który odradza się w ogniu.[11]

Albo też, jak wyjaśnia Albert Pike w rozdziale XXII swojej autorytatywnej Morals and Dogma of Freemasonry „Sublime Prince of the Royal Secret”:

„Pierwotna tradycja jedynego objawienia została zachowana pod nazwą „Kabała” (sic.) … Równowaga pomiędzy Dobrem i Złem, Światłem i Ciemnością w świecie, który zapewnia nas, że wszystko jest dziełem Nieskończonej Mądrości i Nieskończonej Miłości.”[12]

Ta „teodycea” jest całkowicie obca ortodoksyjnemu Katolicyzmowi i bluźniercza w najwyższym stopniu, jako, że św. Paweł ostrzega nas, nie przez magnetofon, ale poprzez swoje pisemne instrukcje,

„…Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?” (2 Kor 6, 14-15)

Podczas gdy osobista wiara Hansa Urs von Balthasara oraz nabożeństwo do Chrystusa i Naszej Pani nie może być kwestionowana, jego panteon, wywnioskowany z powyższego, okazuje się włączać Lucyfera/Szatana i upadłe anioły jako koniecznych uczestników boskiego dramatu powszechnego zbawienia.

[1] Hans Urs von Balthasar, Our Task, Ignatius Press, San Francisco 1994, str. 130

[2] Ibid., str. 51

[3] Jeden przykład teologii von Balthasara i von Speyr, oparty na wizjach von Speyr, dotyczy doktryny zawartej w wyznaniu wiary [Credo] mówiącej o zstąpieniu Chrystusa do piekieł (ad inferos). Podzielając pogląd Johna Calvina von Speyr utrzymuje, że Chrystus odczuwał całkowitą samotność i cierpienie w Piekle potępionych, co dalekie jest od tradycyjnego poglądu wyrażanego przez św. Tomasza Akwinatę, że Chrystus nie zstąpił do Piekła potępionych, ale do limbusa [Otchłani] sprawiedliwych, aby ich uwolnić (św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologica III, 52 cz. II). Inna jaskrawa sprzeczność to jej protestancka wizja Eucharystii wyjaśniona w książce The Passion from Within (opublikowana w angielskim tłumaczeniu w 1998 r.), w której to twierdzi ona, że Chrystus w Eucharystii staje się chlebem i jest chlebem: „Stając się ciałem, teraz staje się chlebem … oddaje swoje ciało chlebowi.” I ponownie stwierdza, „daje On Kościołowi akt stania się chlebem jak również stan bycia chlebem”, ponownie powtarzając „Chleb nie jest częścią Jego ciała; jest całym ciałem … i w ten sposób osiąga całkowitą jedność pomiędzy obiema formami ciała.” (cit. Ann Barbour Gardiner, New Oxford Review, wrzesień 2002 r., str. 24, 31, 37)

[4] Mgr. Philip Hughes, History of the Councils, http://www.christusrex.org/www1/CDHN/coun6.html

Według von Balthasara „diabeł” nie jest zbawiony, ponieważ (on-ono) nie jest naprawdę osobą, jako że (on-ono) nie jest osobą z uwagi na niezdolność odczuwania miłości.

[5] Hans Urs von Balthasar, Dare We Hope That All Men Are Saved? Angielskie tłumaczenie Dr. David Kripp and Fr. Lothar Krauth, Ignatius Press, San Francisco 1988, posłowie

[6] Anonymous (Valentin Tomberg), Meditations on the Tarot, Jeremy P. Tarcher/Putman, New York 1985

[7] Cały tekst tej książki w angielskim tłumaczeniu Artura Waite dostępna jest w formacie PDF tutaj: http://www.iapsop.com/ssoc/1896__levi___transcendental_magic.pdf

[8] Ten oraz inne cytaty odnaleźć można pod hasłem “Eliphas Levi.” AZQuotes.com. Wind and Fly LTD, 2017. 10 marca 2017. http://www.azquotes.com/author/8769-Eliphas_Levi

[9] Dogme et rituel de la haute magie (1854), angielskie tłumaczenie Arthura Waite jako Transcendental Magic http://www.iapsop.com/ssoc/1896__levi___transcendental_magic.pdf (p. 174)

[10] Jorge Luis Borges, Seven Nights, New Directions, New York 1984), cytowane w The University Bookman, ed. Russell Kirk, Winter 1987, str. 15, recenzja; Anthony Kerrigan

[11] Dogme et rituel de la haute magie (1854), angielskie tłumaczenie Arthura Waite jako Transcendantal Magic, George Redway, London 1896, str.177

[12] Albert Pike, Morals and Dogma of the Ancient and Accepted Scottish Rite of Free Masonry, Southern Jurisdiction, A\M\ 5680, Charleston, str. 841, 859

error: Content is protected !!
pl_PLPolski
en_USEnglish pl_PLPolski
×
×

Koszyk

%d bloggers like this: