Franciszek wymyka się nocami z Watykanu. W jakim celu?

Data

Posłuchaj
Oceń post

288FD29400000578-3073882-image-a-98_1431360936342

Dzisiaj na niemieckiej glorii.tv znaleźć można informację meksykańskiej telewizji estella.tv o tym, że papież Franciszek, a w sumie antypapież,

  • wymyka się nocami z Watykanu,
  • przebiera się za zwykłego księdza i
  • odwiedza „bezdomnych”,
  • aby im „pomagać”.

Nie jest to wiadomość nowa, gdyż o tym, iż Franciszek „służy bezdomnym” ze znakiem zapytania na końcu informowała już prasa w roku 2013.[1] Inne źródła prasowe donosiły o tym, iż Bergoglio podczas nocnych wycieczek po ulicach Rzymu „daje pieniądze ubogim.”[2] Zatem owo wymykanie się trwa już od początków pontyfikatu Bergoglio, o czym informował również już w 2013 roku na swój niestety dosyć agresywny sposób bloger mundabor sugerując po prostu, że Bergoglio korzysta z usług prostytuujących się w nocy mężczyzn i odwiedza w tym celu gejowskie bary.

Piszący te słowa wówczas mundabor nie wierzył, bo wydawało mu się to nieprawdopodobne, a mundabor za ostry i za nienawistny w ocenie różnych faktów, by był wiarygodny. Niestety może to być prawdą, a nieprawdopodobieństwo takiego postępowania jest jego najlepszą ochroną. Bo kto takiemu prostytuującemu się homoseksualiście uwierzy lub która gazeta to  expressis verbis opublikuje? Franciszek jest liberalny i gay friendly, więc po co pisać o nim źle? Homoseksualna prostytucja uliczna w Rzymie jest faktem[3] i wynikające z tego skandele kościelne również.[4] Podobno Gwardia Szwajcarska odpowiedzialna za bezpieczeństwo papieża, już wcześnie odkryła jego eskapady, co doprowadziło to serii dymisji w tejże gwardii oraz do zastąpienia gwardzistów karabinierami, tj. włoskimi policjantami, którzy obarczeni rodzinami i hipotekami łatwiej przymykają na różne rzeczy oko.[5] Piszący te słowa czyta blog mundabor sporadycznie, gdyż razi go duża agresja i dosadność podawanych tam treści. W nocne wycieczki w wiadomym celu Franciszka zatem nie wierzył, skoro można sobie do domu Santa Marta kogoś w wiadomym celu zamówić. Ale jeśli po czterech latach pontyfikatu i tych franciszkowych praktyk zagraniczne telewizje kręcą na ten temat dokumenty, natomiast sam Franciszek swym wycieczkom dotychczas nie zaprzeczył, to eskapady te najwyraźniej mają miejsce.

Poza tym biuro prasowe Watykanu, sterowane oczywiście przez jezuitów, wprost na powyższy temat nie kłamie, a jedynie potwierdza to, co potwierdzić można nie wywołując skandalu. Bergolio rzeczywiście „daje pieniądze”, „bezdomnym” i „biednym”, tylko biuro prasowe nie podaje za co. Zakładając nawet, że Franciszek byłby świętym Franciszkiem odznaczającym się heroizmem cnót, także cnoty czystości, wówczas zadać można pytanie:

  1. Dlaczego tajnie?
  2. Dlaczego anonimowo?
  3. Dlaczego nocą?
  4. Dlaczego chyłkiem?
  5. Dlaczego w przebraniu księdza?
  6. Dlaczego daje pieniądze?

Bo „usługa” po prostu kosztuje albo odpłatność czynności jako takiej działa ekscytująco. Franciszek na to wszystko odrzec może:

„Kim jestem, by osądzać?”

i awansuje kolejnego homoseksualistę w hierarchi kościelnej. Nasuwa się pytanie, czy nie lepiej byłoby chodzić w takim celu w cywilu, to jest bez koloratki, aniżeli przebierać się „za zwykłego księdza”? Najwyraźniej nie, gdyż „bezdomni” i bezdomni łatwiej podejdą nocą do księdza lub człowieka ubranego za księdza, który być może ma więcej pieniędzy, łatwiej można go szantażować, jest schludniejszy i nie okaże się brutalnym sadystą, bo i tacy w tym światku bywają. Ksiądz budzi także w zagubionych duszach odruch zaufania, natomiast dokonywanie różnych czynności w koloratce dodaje im najwyraźniej dodatkowej perwersji. Przypuszczalnie w okolicach Watykanu ksiądz rzuca się w nocy mniej w oczy aniżeli świecki. A dlaczego go nikt nie rozpoznaje? Tego nie wiemy, może i rozpoznaje, ale ze względu na okoliczności jest to dosyć obojętne. Skoro informacje te przedostały się już w roku 2013 do prasy, to ktoś pozpoznał. Poza tym, nie każdego, kogo znamy ze zdjęć lub z telewizji poznamy na żywo, a szczególnie przy słabym świetle w nocy, gdy skupionym się jest na innych czynnościach. Również prawdopodobieństwo, że policja zgarnie podczas ewentualnej nocnej razzi w Rzymie księdza jest mniejsza, niż w przypadku świeckiego.  Szczególnie w Świętym Mieście, gdzie tolerancja obyczajowa, szczególnie po rządach Berlusconiego jest olbrzymia i zrozumienie „spraw ludzkich” również. Wydaje się zatem, że to przebieranie się za zwykłego księdza to sprawdzony latami praktyki kamuflaż.

Dlaczego w ogóle o tym brudzie pisać? Aby dodać kolejny argument do naszej tezy o opętaniu Franciszka, które jest coraz bardziej prawdopodobne, gdyż wspomniane nocne eskapady świadczą o tym, że Bergoglio od lat żyje w grzechu ciężkim przeciwko naturze. Zatem zły duch ma do niego stały dostęp. Piszący te słowa przeczytał niedawno wyznania pewnego byłego homoseksualisty oraz wysłuchał kilku wywiadów z nim przeprowadzonych. Osoba ta jest dosyć znana i obecna w katolickich mediach, ale nie podajemy ani nazwiska ani linków do tych materiałów ze względu na tak daleko posuniętą obrzydliwość opisywanych praktyk, przez co nie mamy na myśli samych praktyk homoseksualnych, ale dalej idącą perwersję, że sam nawrócony grzesznik opowiadając o swojej przeszłości zwymiotował do kamery (sic!), co nie było udawane. Z teologicznego punktu widzenia jest jednak ciekawe to, że człowiek ów przeszedł niejako spontanicznie z homoseksualizmu do satanizmu, gdyż stwierdził, że skoro i tak robi rzeczy obecne satanistycznychy rytuałach, to niech czerpie z tego moc, a nie tylko poniżenie i upokorzenie. Znamiennym jest jednak fakt, że chociaż człowiek ten bardzo szczegółowo i szczerze opowiadał o swoich praktykach seksualnych, to bał się opowiedzieć o tym, co podczas rytuałów satanistycznych się odbywało. Musiało być to rzeczywiście straszne i przypuszczalnie chodziło o ofiary z ludzi, co potwierdzają także inni wiarygodni świadkowie, którzy jeszcze żyją.[6] Istnieje zatem jakieś naturalnie – nienaturalne przejście pomiędzy homoseksualizmem, satanizmem i opętaniem, co musimy jeszcze od strony teologicznej dokładniej zbadać. Homoseksualizm stoi prawie na samym dole grzechów przeciwko czystości, więc logicznym jest, że im ciężej człowiek obiektywnie grzeszy (zatem nie jest grzechem tym, co on za takowy uważa), tym bardziej się na złego ducha otwiera. I dlatego w satanistycznych rytuałach zarówno homoseksualizm jak i jeszcze cięższe perwersje odgrywają rolę rytualnego wtajemniczenia będąc po prostu ofiarami składanymi diabłu w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Osoby, które homoseksualistami nie są nie mają na szczęście pojęcia o otchłaniach i odmętach tej formy życia oraz o obecnym tam seksoholizmie. Piszący te słowa czytał omówienie Kronosa Gombrowicza i żal mu było literata, który prowadził tak destrukcyjne życie i najwyraźniej te wszystkie rzeczy robić musiał. Opublikowanie tego pamiętnika niestety o miłości żony-wdowy Rity nie świadczy, bo trzeba było to spalić, spaliwsze się przedtem ze wstydu. Ale to inna sprawa. Niestety popęd homoseksualny ma coś bardzo przymusowego, co potwierdza z autopsji cytowany uprzednio anonimowy grzesznik, jak i inne źródła, gdyż tylko tak wyjaśnić można sytuacje, w które ludzie ci się pakują. Reżyser włoski Pier Paolo Passolini zginął z rąk męskiej prostytutki, z rąk call boya psychopaty zginął Gianni Versace, podobnie jak niemiecki projektant mody Rudolph Moshammer. Ten ostatni był za dnia bardzo czuły na kwestie swojego bezpieczeństwa. Zatrudniał ochroniarza, który nie miał nic do roboty, bo Moshammer był bardzo pracowity i nudny, natomiast nocami rzeczony projektant mody sam i bez ochrony wymykał się nocą samochodem, jeżdżąc po Monachium w wiadomym celu, do czasu, gdy został w trakcie jednej takiej eskapady zamordowany. Podobno nie zapłacił prostytutowi (chyba tak to się określa) tyle, ile obiecał.[7] Za życia Moshammera monachijska policja, która o tych eskapadach wiedziała, ostrzegała go, podobnie jak jego własny ochroniarz, przed niebezpieczeństwami tych „nocnych patroli”. Na co Moshammer, który założył także stowarzysznie pomocy bezdomnym (zatem jedno nie wyklucza drugiego), odparł, że on też ma też prawo do prywatnego życia, które skończyło się w roku 2005 mało prywatnie. Niestety seks nie ma nic wspólnego z racjonalnością, a im bardziej jest grzeszny i mroczny, tym mniej jest on racjonalny. Wszystko zatem wskazuje na to, że Bergoglio cechuje kompulsywne zachowanie wielu homoseksualistów, którzy w ten sposób rozładowują liczne stresy, a stresów Franciszek ma z pewnością wiele. Widocznie pewne okoliczności na niego „działają”, a inne nie. Jak poinformował Huffington Post Polak, arcybiskup Konrad Krajewski Bergoglio, robił już tak w Argentynie, nie precyzując o co konkretnie chodzi i unikając pytania reportera. Tego rodzaju wycieczki tłumaczą przypuszczalnie „pastoralne” zainteresowanie „ubogimi” obecnego papieża. Wszystko to jest strasznie niesmaczne, obrzydliwe i koszmarne, ale niestety wysoce prawdopodobne. Nie zazdrościmy katolickim prałatom w Watykanie, gdyż optymistycznie zakładamy, że tacy tam jeszcze są, nie zazdrościmy.

Ale po co o tym pisać? Po to, by ukazać po pierwsze prawdę lub przynajmniej bardzo prawdopodobny scenariusz, a po drugie pocieszyć siebie i innych, że być może pontyfikat Bergoglio się wkrótce skończy, gdyż zastanawiać się można, jak długo 81 letni mężczyzna (rocznik 1936), taki tryb życia zniesie. Życia, które zakończyć się może lada dzień w sposób naturalny lub kryminalny. Można zadać pytanie, że jeśli to prawda, to dlaczego Bergoglio nie boi się o własne życie, skoro żyje tak niebezpiecznie? Ponieważ z jakichś źródeł wie, że jego życie skończy się wtedy, a wtedy i do tego czasu nic się mu nie stanie, gdyż chroniony jest przez tego, któremu się zawierzył, a kim niestety nie jest Bóg. To tłumaczy również małe względy Franciszka dla swojej ochrony osobistej. O tym, że pontyfikat ten ma trwać maksymalnie pięć lat przebąkiwali już różni autorzy.[8] Pocieszyć można się także tym, że najprawdopodobniej Bergoglio nie jest papieżem, gdyż, jak po raz kolejny dowodzi Ann Barnhardt[9], ale robią to także inni, że skoro Benedykt „rozszerzył urząd papieski”, do czego prawa nie miał, bo „dwupapiestwa” nie ma, toteż faktycznie nie abdykował. Zatem Bergoglio nie jest niegodnym papieżem, nie jest on w ogóle żadnym papieżem. Czyż to nie ulga?

Jak zakończyć pozytywnie ten wpis? Czyńmy Bogu jakieś akty wynagradzające za to, co  się w Rzymie dzieje, by grzechy innych nas samych poprzez ekspiację i pokutę do Boga przybliżyły. Wpływ mamy jedynie na samych siebie, a Bergoglio, jeśli tak żyje, jak rządzi i naucza już nic nie pomoże. A na koniec cytat z listu św. Jana Apostoła:

Jeśli ktoś spostrzeże, że brat popełnia grzech, który nie sprowadza śmierci, niech się modli, a przywróci mu życie; mam na myśli tych, których grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono. (1 J 5, 16)

[1] http://www.huffingtonpost.com/2013/12/02/pope-francis-homeless_n_4373884.html

http://www.ilmessaggero.it/primopiano/vaticano/papa_francesco_visite_senzatetto_notte-221442.html

http://www.ilsole24ore.com/art/notizie/2013-11-28/papa-bergoglio-notte-incognito-va-visitare-senzatetto-elemosiniere-pontificio-francesco-mi-ha-detto-che-devo-vendere-scrivania-e-stare-la-gente–185733.shtml?uuid=ABInBVg&refresh_ce=1

[2] http://www.dailymail.co.uk/news/article-2517275/Pope-Francis-sneaking-Vatican-night-money-poor.html  http://www.n-tv.de/panorama/Die-naechtlichen-Aktivitaeten-des-Papstes-article11848226.html https://www.sudhorizons.dz/index.php/en/featured-news/short/9827-pope-francis-escapes-from-the-vatican-to-buy-shoes

[3] https://www.vice.com/de/article/kein-darkroom-und-kein-busch-einer-cruising-area-war-in-rom-vor-praelaten-sicher Proszę wprowadzić hasło: roma prostitutione gay lub vaticano prostitutione gay

[4] Np. http://www.secoloditalia.it/2015/10/altra-bomba-gay-in-vaticano-travolti-nello-scandalo-i-carmelitani-scalzi/

[5] https://mundabor.wordpress.com/tag/monsignor-ricca/

[6] Ostatnio były holenderski bankier pod własnym nazwiskiem: https://www.youtube.com/watch?v=xptyW0lObpA

[7] http://www.spiegel.de/panorama/justiz/moshammer-prozess-der-traurige-tod-eines-paradiesvogels-a-382584.html

[8] Por. https://onepeterfive.com/four-years-later-reflections-unprecedented-pontificate/ Rorate Caeli też coś takiego napisało, ale nie możemy znaleźć przypisu.

[9] http://www.barnhardt.biz/2017/05/21/when-someone-tries-to-claim-ratzinger-has-never-said-that-he-intended-to-only-partially-resign-the-papacy/  http://www.barnhardt.biz/2017/05/20/another-acknowledgment-of-the-invalidity-of-pope-benedicts-attempted-bifurcation-of-the-papacy/

 

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.

 

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

Tradycja i Wiara