Niekiedy piszący te słowa ma wrażenie, że to on sam jest Chrisem Jacksonem i prowadzi trzeci blog w kolejnym języku. Odkrywa u tego autora taką zbieżność poglądów i akcentowania aktualnych wydarzeń, że się dziwi. Jest jednak ten sensus catholicus lub sensus fidei, gdy posiądzie się główne zasady systemu. Także u Cezarego z Heisterbach odkrywa mnóstwo własnych poglądów, podobnie jak u św. Tomasza, gdyż prawda jest jedna.
I akurat z kolejną publikacją tekstu McFaddena zbiega się wpis Jacksona na temat św. Ludwika, talmudu i kabały. Kochanej wiedzy nigdy dosyć, więc publikujemy.
25 sierpnia przypada święto św. Ludwika IX, króla Francji, krzyżowca, patrona ubogich i jednego z nielicznych monarchów wyniesionych na ołtarze Kościoła katolickiego. Kanonizowany w 1297 roku przez Bonifacego VIII, jest wzorem chrześcijańskiego królowania: sprawiedliwego, miłosiernego, modlitewnego i bezkompromisowego w obronie wiary. Zbudował Sainte-Chapelle, codziennie karmił setki biednych ze swojego stołu, obmywał nogi żebrakom i poprowadził dwie krucjaty w obronie chrześcijaństwa. Jego życie jest naganą zarówno dla słabych władców, jak i tchórzliwych pasterzy.
Jednak w dzisiejszym dziwnym świecie Trad Inc. nawet kanonizowany święty nie jest bezpieczny przed zniesławieniem, zwłaszcza jeśli jego świętość obraża współczesny kult dialogu.
Spór Paryski i spalenie Talmudu
W 1240 roku, za panowania św. Ludwika, zwołano słynną dysputę paryską. Mikołaj Donin, Żyd nawrócony na katolicyzm i franciszkanin, wysunął 35 zarzutów przeciwko Talmudowi, wykazując jego bluźniercze stwierdzenia dotyczące Pana Jezusa, Matki Boskiej i chrześcijaństwa. Wśród zaprezentowanych tekstów znalazły się fragmenty przedstawiające „Jeszu” (Jezusa) gotującego się w ekskrementach przez wieczność, obsceniczne legendy o Adamie i Noem oraz rabinackie przyzwolenia na zwodzenie chrześcijan. Czterech najwybitniejszych rabinów Francji zostało wezwanych do obrony tych pism.
Spór zakończył się wyrokiem skazującym Talmud. W 1242 roku w Paryżu spalono dwadzieścia cztery wozy pełne rękopisów, co było monumentalnym aktem w epoce przeddruku, liczącym prawdopodobnie łącznie 10 000 tomów. Ludwik IX zauważył później, że tylko wykwalifikowani teologowie powinni spierać się z Żydami, ale laicy, w obliczu bluźnierstwa przeciwko Chrystusowi, powinni dobyć miecza.
Z tego powodu współcześni komentatorzy tradycyjni wyśmiewają go, nazywając „wprowadzonym w błąd”. Ludwik IX nie działał jednak pochopnie; działał jak król chrześcijański. Widział, jak wiara jego ludu jest zagrożona przez księgi znieważające Zbawiciela, i bronił czci Chrystusa.
Joseph Shaw: Obrona Talmudu, atak na świętego
Porównajmy to z Josephem Shawem, przewodniczącym Towarzystwa Mszy Łacińskiej Anglii i Walii, prezesem FIUV i ulubieńcem Angelico Press. Na X (dawniej Twitterze) Shaw twierdził, że św. Ludwik „został wprowadzony w błąd” w kwestii Talmudu i że „poza kilkoma wersami, czytając go w kontekście, nie ma w nim niczego, co budziłoby zastrzeżenia”. Oświadczył nawet, że można „pójść do piekła naśladując wady świętych”, oskarżając w ten sposób św. Ludwika o grzech za obronę Chrystusa przed bluźnierstwem.


Twierdzenie Shawa, że Trydent „zbadał” Talmud i go obronił, jest historyczną fantazją. Sobór Trydencki nigdy nie tknął Talmudu; Indeks Trydencki z 1564 roku całkowicie go zakazał. Ewentualna krótkotrwała tolerancja nastąpiła jedynie jako niechętne, surowo ocenzurowane ułaskawienie pod naciskiem papieża, wkrótce odwołane przez Klemensa VIII, który zakazał nawet wydań ocenzurowanych. Twierdzenie, że św. Ludwik został „wprowadzony w błąd”, oznacza oskarżenie nie tylko króla, ale i samego Kościoła, który kanonizował go i przez wieki potwierdzał jego osąd.
To nie tylko błąd w osądzie historycznym, ale wręcz odwrócenie sytuacji. Kanonizowany święty, wyniesiony na ołtarze przez Kościół, jest oskarżany o grzech za spalenie bluźnierczych tekstów, podczas gdy te same teksty są obecnie bronione jako zasadniczo nieszkodliwe. W świecie Trad Inc. święty się myli, Talmud ma rację, a „dialog” z tekstami antychrześcijańskimi jest lepszy niż obrona czci Boga Wcielonego.
Shaw, Angelico Press i powiązania okultystyczne
Absurdem byłoby, gdyby komentarze Shawa były odosobnione. Ale tak nie jest. Shaw jest od dawna autorem w Angelico Press , wydawnictwie reklamującym się jako „katolicki tradycjonalista”, a jednocześnie publikującym stały strumień dzieł ezoterycznych, okultystycznych, kabalistycznych i hermetycznych. Katalog Angelico obejmuje obronę magii, astrologii i mistycyzmu perennialistycznego. Shaw nie tylko publikuje w Angelico, ale jest również członkiem wydziału Forum Romanum, obok Sebastiana Morello, innej postaci promującej nurty hermetyczne i tombergowskie.

Kiedy badacz Alistair McFadden przygotował artykuł demaskatorski dokumentujący okultystyczne powiązania Angelico, zawierający zrzuty ekranu i dowody z katalogów, Rorate Caeli początkowo zgodził się go opublikować. Jednak Shaw interweniował i zablokował publikację. Gdy McFadden opublikował artykuł gdzie indziej, te same tradycyjne głosy, które wcześniej zabiegały o jego badania, odwróciły się i potępiły go. Konflikt interesów Shawa, polegający na obronie prasy, która płaci mu tantiemy i wspiera jego karierę, nigdy nie został ujawniony.

W ten sposób dochodzimy do widowiska, w którym prezes Towarzystwa Mszy Łacińskiej broni Talmudu, współpracuje z wydawcami okultystycznymi i podważa autorytet świętego króla.
Absurdalność Trad Inc.
Trad Inc. przedstawia się jako wielki obrońca katolickiej ortodoksji, a jednocześnie jej liderzy bronią ezoterycznych wydawnictw, chronią okultystyczną infiltrację i szydzą z kanonizowanych świętych, gdy ich przykład zbyt mocno uderza we współczesną wrażliwość. St. Louis spalił Talmud; Shaw to usprawiedliwia. St. Louis władał mieczem w imię Chrystusa; Shaw twierdzi, że problematyczne jest tylko „kilka wersów”. St. Louis został kanonizowany przez Kościół; Shaw sugeruje, że zgrzeszył.
Co powiedziałby św. Ludwik takim ludziom? Jego własne słowa do syna Filipa brzmią jak echo: „Wolę widzieć cię martwego u moich stóp, niż winnego grzechu śmiertelnego”.
Wniosek
Katolicki król rozumiał lepiej niż współcześni tradycjonaliści, co znaczy bronić wiary. W dniu jego święta katolicy powinni naśladować cnoty św. Ludwika IX: jego sprawiedliwość, miłosierdzie, a przede wszystkim bezkompromisową obronę Chrystusa przed bluźnierstwami, zamiast tchórzostwa tradycyjnych działaczy, którzy poniżają świętych, broniąc jednocześnie prasy okultystycznej i rabinicznych bluźnierstw.

Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!

















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.