
2-go Listopada. Dzień Zaduszny.
W Dzień Zaduszny przynajmniej raz do roku możemy sprawić ulgę duszom w czyśćcu cierpiącym. Możliwe, że się zrewanżują, jak wejdą do wiekuistej chwały.

W Dzień Zaduszny przynajmniej raz do roku możemy sprawić ulgę duszom w czyśćcu cierpiącym. Możliwe, że się zrewanżują, jak wejdą do wiekuistej chwały.

Obchody Wszystkich Świętych przypominają nam całość, integralność i świętość Kościoła jak i właściwy, wertykalny cel naszego życia.

Brewiarz Trydencki na oktawę Wszystkich Świętych. Dzień pierwszy.

INTROITUS Gaudeámus omnes in Dómino, diem festum celebrántes sub honóre Sanctórum ómnium: de quorum sollemnitáte gaudent Angeli et colláudant Fílium Dei Ps 32:1 Exsultáte, iusti, in Dómino: rectos decet collaudátio. V. Glória Patri, et Fílio, et Spirítui Sancto. R. Sicut erat in princípio, et nunc, et semper, et in saecula saeculórum. Amen Gaudeámus omnes in Dómino, diem festum celebrántes sub honóre Sanctórum ómnium: de quorum sollemnitáte gaudent Angeli et colláudant Fílium Dei Radujmy się wszyscy w Panu, obchodząc uroczystość ku

św. Ida jest mało znaną u nas świętą, chociaż jest świetną patronką niewinnych i tyranizowanych przez mężów żon. Nic tylko podziwiać i naśladować!

Św. Andrzej z radością powitał swój krzyż i to nie metaforyczny, na którym konał trzy dni.

Znamy św. Leonarda z jego kazania o predestynacji, które bardzo zapada w pamięć. Jego inne kazania były niemniej piorunujące, a Pan Bóg nawet oddalił zarazę, by ludzie mogli go słuchać. I to wszystko w okresie Oświecenia, pod koniec XVIII wieku.

Bł. Benedykt Labre odnalazł swoje powołanie w żebractwie, bo odrzuciły go wszystkie zakony. Brakowało mu więc wszelkiego uznania jego drogi i pobożności, a pozostawały jedynie pogarda i cierpienie. I tą drogą doszedł do Boga.

Doprawdy szkoda, że pewnych świętych w ogóle nie znamy, a ich przykłady nie są nam stawiane przed oczy np. na rekolekcjach dla małżeństw. Bo stosunek Eulogiusza do żebraka to obraz niejednego małżeństwa. Potwarz, niewdzięczność aż do opętania włącznie, a dzięki temu właśnie świętość.

św. Konradowi kaplicę poświęcili aniołowi najwyraźniej na zasadzie Ecclesia supplet.

św. Katarzyna Aleksandryjska przedstawiana jest z kołem nie tylko dlatego, że było to narzędzie jej niedoszłej tortury, ale także dlatego, że swoją wiarą, wymową i wykształceniem pokonała filozofów neoplatońskich, dla których koło symbolizowało wychodzenie wielości z jedności. Kościół część rozwiązań neoplatońskich przejął, być może dzięki św. Katarzynie, która tę filozofię swoim chrztem krwi ochrzciła.

Chociaż św. Klemens Rzymski papież uczynił cud dla innych, to zginął w obozie pracy w ramach odwetu za dokonany cud. A jego śmierć spowodowała więcej nawróceń niż być może całe uprzednie życie. Pan Bóg działa inaczej.

Mąż św. Cecylii Walerian widział jej anioła, a jego brat poczuł zapach róż i lilii. Zatem przeżycia nadprzyrodzone nie są zarezerwowane wyłącznie dla świętych.

Św. Edmund był z wykształcenia matematykiem, zanim został teologiem. Być może to uporządkowanie myślenia pomogło mu w uporządkowaniu życia. Trudno uwierzyć, jak katolicka była niegdyś Anglia.

św. Elżbieta zwana z Polsce Węgierską, a w Niemczej z Turyngii miała żywot nie do pozazdroszczenia, z księżnej stała się bezdomną, a jej własny spowiednik ją bił. Przeżyła i trafiła prosto do nieba. Jak trudno tam od razu trafić.

Za wierność papieżowi św. Jozafat przypłacił życiem kładąc podwaliny pod przyszłe cierpienia unitów.

Podczas gdy ludzie polityki szukają swojego patrona, który by pokazał, jak pogodzić pobożność, politykę, rodzinę i zawód tacy święci już istnieli, tylko o nich nie wiemy. Jednym z nich był żonaty i dzieciaty święty Leopold Austriacki, który wiedział, że powodzenie jego panowania zależy od ilość i jakości mnichów.

św. Gertruda mistyczka była rodzoną siostrą św. Mechtchyldy także mistyczki. Siostry, dziewice, zakonnice, mistyczki – zatem można.

św. Stanisław Kostka potrzebował sporo heroizmu, żeby swoją niewinność i pobożność obronić, bo wszyscy chcieli go od niej odwieść. Ten heroizm przydał mu się i później i umarł jako święty.

św. Marcin I papież umarł za ortodoksję, za teologiczną prawdę, a jego śmierć poprzedzały długie upokorzenia i tortury. Tak to kiedyś było!

św. Marin z Tours to nie tylko żołnierz dzielący się płaszczem z żebrakiem, ale pogromca arianizmu i złych duchów i obrońca prawowierności.

św. Andrzej Awellino jako prawnik kościelny skłamał, a ponieważ stwierdził, że tym jednym kłamstwem wkracza na równię pochyłą urząd złożył. Brawo!

Św. Teodor był pierwszym patronem Wenecji, zanim zastąpił go św. Marek. Jego relikwie promieniują świętością do dziś.

Gdyby król tak hojnej jałmużny nie zostawił, męczennicy by nie zginęli. Tak to bywa, czasami ubóstwo jest bardzo pragmatycznym wyborem.
You cannot copy content of this page
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.