Carol Byrne, „Msza dialogowana” (21 z 94): Anarchia liturgiczna wzrasta pod rządami Piusa XII.

Data

Szereg kongresów liturgicznych w latach 1950-tych za wiedzą i zgodą Piusa XII przygotowało reformę liturgiczną Vat. II oraz pośrednio Traditionis Custodes.

Od 1955 r. stawało się jasne, że papież Pius XII ustępował przed „kierowniczą” grupą ekspertów liturgicznych, którzy uważali się za nieodzownych organizatorów nowej liturgii dla Kościoła. Z przypadkowych początków w różnych krajach pod przewodnictwem znanych osobistości, takich jak Dom Lambert Beauduin, Ildefons Herwegen, Pius Parsch, Romano Guardini, Virgil Michel i Annibale Bugnini, połączyli się w zorganizowane grupy nacisku z pewnym wsparciem biskupim.

Pius XII w otoczeniu reformatorów liturgicznych: od lewej od góry do dołu, Beauduin, Parsch & Michel; racja, Guardini i Herwegen

Pius XII był ewidentnie na początku swojego pontyfikatu świadom, że planowana jest rewolucja liturgiczna, ponieważ w Mediator Dei (1947) zganił pewne odstępstwa od tradycji.

Nie wolno nam tracić z oczu faktu, że te odchylenia miały miejsce właśnie z powodu braku kontroli kościelnej. Słownym naganom Piusa XII nie towarzyszyły działania naprawcze mające zapobiec nawrotom. Nie podejmował kroków, aby usunąć z urzędu biskupów zaangażowanych w rewolucję liturgiczną, zastąpić ich bardziej godnymi kandydatami i wymagać od nich dyscyplinowania radykalnych księży.

Jest po prostu nie do pomyślenia, że ​​nie mógł zdobyć odpowiedniego poparcia wśród konserwatywnych biskupów świata – to była przecież epoka ultramontanizmu – aby zneutralizować skutki Ruchu Liturgicznego. Pomimo jego publicznego bicia w piersi, problem polegał na tym, że pod jego okiem nieubłaganie narastała anarchia liturgiczna. A ponieważ nie dał zdecydowanego i konsekwentnego sygnału o zjednoczeniu wysiłków w celu pokonania takiej taktyki dysydenckiej, postępowcy ośmielili się i stopniowo zdobywali przewagę. Antytradycyjne wyzwania dla władzy pozostały niekarane.

Radykalny program Ruchu Liturgicznego został wyrażony w znanych na całym świecie czasopismach[1], a także na międzynarodowych kongresach odbywających się na początku lat pięćdziesiątych: w Maria Laach (Niemcy), Mont Sainte-Odile (Francja), Lugano (Szwajcaria), Mont-César (Louvain, Belgia) i w Asyżu (Włochy).

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że kongresy te charakteryzował klimat wrzącego buntu przeciwko świętym tradycjom liturgicznym Kościoła. Wyglądało to tak, jakby wrzący kociołek powoli się zagotowywał, a ogień pod nim podsycany był wrogością do wielowiekowej tradycji liturgicznej.

W Maria Laach (1951)

Następujące punkty , jednogłośnie przyjęte przez delegatów, były wśród 12 uchwał, które miały zostać przekazane Stolicy Apostolskiej:

Historyczne spotkanie liturgiczne w opactwie benedyktynów Maria Laach w Nadrenii, Niemcy
  • Reforma cichych modlitw kapłana (w tym ofertorium) podczas Mszy św.;
  • Znaczące zmiany w Kanonie Rzymskim;[2] 
  • Likwidacja modlitw u stóp ołtarza (powołując się na reformę Wigilii Paschalnej jako precedens);
  • Całą Mszę aż do Prefacji należy odmówić z dala od ołtarza opróżnionego ze świętych naczyń;
  • Dłuższy cykl czytań pism świętych, tylko w języku ojczystym;
  • Wprowadzenie przez wiernych modlitw próśb z odpowiedziami w językach narodowych;
  • Rzadsza recytacja Credo ;
  • Eliminacja Confiteor przed Komunią;
  • Tłumienie wszystkich modlitw po Błogosławieństwie, czyli Ostatniej Ewangelii i modlitw Leonińskich.[3] 

W Mont Sainte-Odile (1952)

Spotkanie to w dużej mierze było kontynuacją próśb złożonych w Maria Laach z kilkoma uzupełnieniami:

  • Eliminacja niektórych przyklęknięć celebransa, Znaków Krzyża i pocałunków pateny;
  • Uproszczenie formuły Komunii wiernych i zmiana na „Ciało Chrystusa”;
  • Zwiększone możliwości włączenia się wiernych do śpiewania [części stałych] Mszy, zwłaszcza za pomocą nowo skomponowanych melodii w języku ojczystym w czasie Komunii.[4]

Kongres w Lugano (1953)

Następujące rezolucje zostały zatwierdzone przez całe zgromadzenie, w skład którego wchodzili kardynał Ottaviani i kardynał Frings z Kolonii, 15 arcybiskupów i biskupów oraz setki księży:

Na kongresie w Lugano Kard. Ottaviani odprawił Mszę św. twarzą do ludu
  • Zwiększone „aktywne uczestnictwo” świeckich, poparte przesłaniem bp. Montiniego w Rzymie;
  • Zachęta skierowana do świeckich, aby „modlili się i śpiewali we własnym języku nawet podczas Missa Cantata [Mszy śpiewanej]”;[5] 
  • Wszystkie czytania Pisma powinny być w języku ojczystym;
  • Rewizja wszystkich ceremonii Wielkiego Tygodnia zgodnie z niedawno zrewidowaną Wigilią Paschalną.

Kongres miał dwie godne uwagi cechy. Najpierw odczytano podpisane przesłanie papieża Piusa XII, datowane na 9 września 1953 r., w którym serdecznie zachęcał do obrad i błogosławił „każdemu uczestnikowi”.[6] 

Nie wydawał się mieć nic przeciwko temu, że Kongres został zorganizowany przez Instytut Liturgiczny w Trewirze i Centre de Pastorale Liturgique w celu wspierania ich rewolucyjnych programów; albo że wśród uczestników byli ci, którzy dążyli do zniszczenia Tradycji, np. Bugnini, biskup Albert Stohr z Moguncji i biskup Simon Landersdorfer z Passau (dwóch ostatnich współprzewodniczących Komisji Liturgicznej, powołanej przez Konferencję Episkopatu Niemiec do reprezentowania wszystkich dysydenckich reformatorów ziemie niemieckojęzyczne, w tym Guardini i Pius Parsch.)

Po drugie, kard. Ottaviani (słynący ze swojej interwencji) odprawił Mszę św. twarzą do ludu – szczególnie proroczy gest zapowiadający jego porażkę przez postępowców na II Soborze Watykańskim.

Konferencja w Mont-César (1954)

Spotkanie dotyczyło dwóch tematów:

  • Rozszerzony cykl czytań pism świętych podczas Mszy;
  • Nowy obrzęd koncelebry.

Jeden z uczestników zauważył, że w trakcie spotkania

„otrzymano telegram od ks. Montini ogłaszając błogosławieństwo papieskie wszystkim uczestnikom i wyrażając zadowolenie Ojca Świętego, że te dwa aktualne tematy były kompetentnie badane i omawiane z historycznego, teologicznego i duszpasterskiego punktu widzenia”.[7] 

Kongres w Asyżu (1956)

Ponieważ cały plan przyszłego Novus Ordo został już opracowany na poprzednich kongresach, uczestnicy z Asyżu po prostu dokonali ostatniego szlifu swojej radykalnej agendy. Kongres przekształcił się w pełen gratulacji „smugfest” [festyn zadowolenia z siebie] z uczestnikami, którzy czepiali się słuszności swojej sprawy i sukcesu w wyrwaniu papieżowi tak wielu ustępstw.

Na Kongresie w Asyżu w 1956 roku grupa Am Na Kongresie w Asyżu w 1956 roku grupa Amerykanów z ks. Godfrey Diekmann na czele stołu

W swoich referatach odczytanych na Kongresie wysławiali Ojca Świętego za „godne podziwu inicjatywy w dziedzinie liturgii duszpasterskiej”.[8] Kto by pomyślał, że Pius XII stanie się toastem liberałów?

Z Asyżu Kongres przeniósł się do Rzymu, gdzie zakończył się przemówieniem Papieża do uczestników. Pius XII stwierdził w nim, że Ruch Liturgiczny był

„znakiem opatrznościowych dyspozycji Boga na czas obecny, ruchu Ducha Świętego w Kościele”.

W ten sposób przyczynił się do zbudowania pozytywnego wizerunku Ruchu Liturgicznego na użytek publiczny, w wyniku czego to, co kiedyś było działalnością typu „hole-in-the-corner” [tj. zakulisową] i odizolowanym zjawiskiem pozbawionym wielkiego prestiżu, zostało mocno umieszczone na mapie i stało się gotowym, aby stać się głównym nurtem działalności.

Zwycięski kogut

Bugniniego Bugnini zapiał z zachwytem: „Kto by przewidział w tym czasie, że trzy lata później zostanie ogłoszone największe wydarzenie kościelne stulecia, Sobór Watykański II, w którym pragnienia wyrażone w Asyżu zostaną ogłoszone spełnione, a to za pośrednictwem tych samych ludzi, którzy byli obecni w Asyżu?[9] 

 
Pod jednym względem miał rację – wielu delegatów z Asyżu wywarło później ogromny wpływ na określenie przebiegu Soboru Watykańskiego II i stworzenie treści niektórych jego dokumentów.[10]  Jednak jego moc przepowiadania wydawała się go opuścić, kiedy oświadczył, że wydarzenie „było, w Bożym planie, świtem zapowiadającym świetlany dzień, który nie będzie miał końca”.[11] 

Zaklinanie Apokalipsy

Wezwanie uczestników z Asyżu do Rzymu na powitanie przez Papieża może być postrzegane jako papieskie poparcie dla ich programu. Ks. Löw ze Świętej Kongregacji Obrzędów stwierdził, że organizatorami Kongresu w Asyżu „były cztery ośrodki wysiłku liturgicznego w Niemczech, Francji, Włoszech i Szwajcarii”.[12]   

Równie dobrze mógłby powiedzieć „Cztery Konie Apokalipsy” z powodu chaosu, anarchii i zniszczenia, które panowały w wyniku Ruchu Liturgicznego i Vaticanum II.

Źródło


[1] Najbardziej znane to Orate Fratres Virgila Michela (przemianowane w 1951 na Worship) wydane w St. John’s Benedictine Abbey w Minnesocie; Ephemerides Liturgicae Bugniniego wydane w Rzymie; oraz La Maison-Dieu wydane przez Editions du Cerf dla Centre de Pastorale Liturgique w Paryżu.

[2] Ta całkowicie zdumiewająca sugestia, by dokonać przeglądu Kanonu Rzymskiego, uważanego dotychczas przez 15 wieków za tak święty, że aż nietykalny, nie została odnotowana w oryginalnych opublikowanych wnioskach Kongresu Marii Laach. Zostało to jednak zapisane przez jednego z uczestników, Dom Bernarda Botte, OSB, w swoich wspomnieniach: Le Mouvement Liturgique: Témoinage et Souvenirs, Paris: Desclée et Compagnie, 1973, s. 80-81. W tym miejscu stwierdził, że uchwała o wprowadzeniu istotnych zmian w Kanonie była częścią przemówienia wygłoszonego przez ks. Josef Jungmann SJ.

[3] ‘Conclusions of the First International Congress of Liturgical Studies held at Maria Laach in 1951: Problems of the Roman Missal’, La Maison-Dieu, n. 37, 1954, pp. 129-131.

[4] ‘Conclusions of the Second International Congress of Liturgical Studies held at Sainte-Odile in 1952: Problems of the Roman Missal’, La Maison-Dieu, n. 37, 1954, pp. 132-133.

[5] ‘Conclusions of the Third Congress, Lugano, 1953’, Worship, Collegeville, Minnesota: Liturgical Press, vol. 28, February 1954, p. 162. Śpiewanie w językach narodowych podczas śpiewanej Mszy było wyraźnie zabronione zarówno przez Leona XIII, jak i Piusa X.

[6] Przesłanie brzmiało: „Nasze dobre życzenia towarzyszą obradom tego zgromadzenia naukowego i serdecznie udzielamy Naszego Apostolskiego Błogosławieństwa wszystkim i każdemu z uczestników”. (Nous accompagnons de Nos voeux les travaux de cette savante assemblée et Nous accordons de tout coeur à tous et à chacun des participants la Bénédiction Apostolique.) La Maison-Dieu, n.37, 1954, p. 3.)

[7] O. Godfrey Diekmann OSB, „Louvain i Wersal”, Worship, tom. 28, 1954, s. 54.

[8] Gaetano Cicognani, „Przemówienie inauguracyjne” Kongresu.

[9] A. Bugnini, The Reform of the Liturgy 1948-1975, Collegeville, Minnesota: Liturgical Press, 1990, p. 11.

[10] Uczestniczyli w nim kardynałowie Gaetano Cicognani, prefekt Kongregacji Obrzędów i przewodniczący Komisji Przygotowawczej ds. Liturgii, Augustin Bea SJ, spowiednik Piusa XII i przewodniczący Komisji ds. Jedności Chrześcijan na Soborze Watykańskim II, Pierre-Marie Gerlier z Lyonu , znany ekumenista i teolog wyzwolenia, Gabriel Garrone z Tuluzy, który pomógł sformułować Lumen Gentium i Gaudium et Spes Soboru Watykańskiego II , oraz Giacomo Lercaro z Bolonii, który przyczynił się do niezwykle radykalnego artykułu na temat reformy Brewiarza, a później stał się jednym z czterech Moderatorzy Vaticanum II.

Innymi uczestnikami, którzy odegrali aktywną rolę w II Soborze Watykańskim byli ks. (później kardynał) Antonelli; biskup Wilhelm van Bekkum z Ruteng w Indonezji (o dostosowaniu liturgii do lokalnych zwyczajów i języków); biskup Otto Spuelberg z Miśni, który bronił Teilharda de Chardin na Vaticanum II jako „wielkiego naukowca”; i ks. Joseph Jungmann SJ, który promował antykwariusz i wyższość inicjatyw duszpasterskich nad obiektywną tradycją. Jungmann został później mianowany relatorem podkomisji, która opracowała schemat Mszy. Jako peritus (ekspert) na II Soborze Watykańskim w dużej mierze przyczynił się do napisania dokumentu o liturgii Sacrosanctum Concilium.

Dwaj wojowniczo reformistyczni prałaci, biskupi Edwin Vincent O’Hara z Kansas City i Albert Stohr z Moguncji, przyczynili się do wydawania dokumentów na Kongresie w Asyżu, ale zmarli przed Vaticanum II. Niemniej jednak istnieją wszelkie powody, by sądzić, że ich destrukcyjna spuścizna nie pozostała bez wpływu na Sobór.

[11] A. Bugnini, op. cyt. , p. 11.

[12] ‘Assisi 1956 and Holy Week 1957’, Worship, vol. 31, Collegeville, Minnesota: Liturgical Press, 1957, p. 236

[the_ad id="53440"]

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.


[the_ad id="53441"]

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy bezpłatny okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przełączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
×
×

Koszyk