Blog darmowy pod znakiem zapytania

Data

Posłuchaj

Oceń post

 

Otrzymaliśmy niedawno komentarz, po lekturze którego musieliśmy się uspokoić i usiąść.  Przytaczamy go w całości, pogrubiając szczególnie irytujące fragmenty, a wszystkim czytelnikom zalecamy czytanie go wolno, punkt po punkcie:

Wracam jeszcze na chwilę do kwestii bloga darmowego i abonamentowego. Decyzja oczywiście zapadła i Redakcja „odgraża się”, że jest bardzo konsekwentna – co samo w sobie jest dobre. Spróbuję jednak przedstawić argumenty „przeciw”. Trochę czasu już upłynęło od „komercjalizacji” i zarówno czytelnicy jak i Redakcja zaczyna zapewne dostrzegać jej skutki i owoce. Jest więc jakieś doświadczenie, do którego można się odnieść.

Cel. Jaki jest cel prowadzenia bloga WOTIW? Nie znam oczywiście do końca motywacji Redakcji. Mogę się jedynie domyślać, że dysponując dużą wiedzą i widząc biedę i zagubienie naszego Kościoła chciała wyprostować te i owe zakłamania. Z biegiem czasu okazało się, że realizowanie tego celu na założonym poziomie jakościowym wymaga więcej pracy i wysiłku niż to się pierwotnie wydawało, a do garnka trzeba coś włożyć. Stąd zrodził się pomysł wspierania bloga przez czytelników nie tylko modlitwą, ale i pieniężnie. Ponieważ jednak wsparcie pieniężne okazało się być dużo poniżej oczekiwań, kolejnym krokiem stało się wymuszenie tego wsparcia poprzez blokowanie dostępu dla tych, którzy nie płacą. Dochodzimy więc do punktu, w którym warto postawić sobie znowu pytanie o cel: czy tak funkcjonujący blog faktycznie ma szansę dotrzeć do pogubionych ludzi Kościoła i im pomóc? Artykuły publikowane na blogu WOTIW są przecież tak „drastyczne” dla posoborowego katolika, że – zakładając optymistycznie dobrą wolę – będzie on musiał sporo przeczytać i przetrawić zanim przełamie się, i to w takim stopniu, żeby otworzyć swój portfel. Zamknięcie bloga dla wąskiej grupy przekonanych pozwoli nam oczywiście poszerzyć swoją wiedzę, ale nie przyczyni się do zwiększenia liczby czytelników. Brakuje mechanizmu „wypożyczenia”. Kupując jakąś książkę, mogę nie wiedzieć ile jest warta. Jeżeli jednak przeczytam i uznam za wartościową, mogę przekazać innej osobie, która samodzielnie podejmie decyzję o zakupie kolejnego egzemplarza, ale już w warunkach pełnego wglądu w treść. Obecnie, żeby zacząć czytać WOTIW (pomijając wpisy z archiwum) trzeba na wstępie zapłacić. Oczywiście, że 10zł to żaden koszt. Sama jednak potrzeba wykonania przelewu odcina 99% potencjalnych nowych czytelników.

Innym problemem, który dostrzegam jest kwestia dzielenia się zapoznaną tu wiedzą. Czytam artykuł, uznaję go za cenny i ważny i chcę polecić go swoim znajomym. Jak to zrobić? Wysłać link? Dostaną komunikat, że strony nie ma i zrezygnują. Wydrukować PDF do pliku i wysłać? Ani to legalne, ani wygodne. Dostępne tu materiały są na granicy akceptowalności dla wielu osób, więc jakikolwiek pretekst do nieprzeczytania zostanie wykorzystany. Oczywiście: ich sprawa, ich zbawienie. Ale: po co ten blog?

Jest również kwestia funkcjonowania w internecie. Bez względu na to, co o tym myślimy – przyzwyczailiśmy się, że treści w internecie są dostępne za darmo. Albo może inaczej: że są dostępne. Klikam i dostaję. Po wykupieniu abonamentu tak to faktycznie działa, ale nie w odniesieniu do nowych użytkowników. Dobrym rozwiązaniem byłoby blokowanie dostępu po przeczytaniu np. więcej niż 3 (darmowych) wpisów na tydzień. Dowolnych wpisów. W takiej sytuacji wysłanie linka skutkowałoby u nowego czytelnika zwykłym załadowaniem strony i późniejszym powiadomieniem o wyczerpaniu darmowego limitu.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia indeksowania stron WWW. Jeżeli materiał nie jest ogólnodostępny, to nie będzie uwzględniany w wyszukiwarkach internetowych. Wiele osób przecież trafia na WOTIW szukając informacji np. o ruchach charyzmatycznych. Teraz nie trafią.

No i last but not least: czy zastosowana strategia faktycznie przyczyni się do zwiększenia ściągalności abonamentu? Być może w krótkiej (początkowej) perspektywie. Z czasem jednak powolny (nieuchronny) odpływ czytelników może przeważyć nad przypływem nowych, bo ci nawet nie będą świadomi, że jest coś takiego jak WOTIW.

Zastosowana rygorystyczna strategia ma jednak jedną istotną zaletę: pozwala zweryfikować statystyki wordpressa. W chwili obecnej liczba odwiedzających powinna się równać liczbie płacących. Czy tak jest?

Nie spodziewam się entuzjastycznego przyjęcia tego komentarza przez Redakcję. Chciałbym jednak zaproponować powrót do wcześniejszego modelu otwartego bloga. Dla dobra Kościoła.

Z Panem Bogiem!

Z komentarza wynika, co następuje:

  1. Mnie się należy, a moje roszczenie ubieram w rzekomy idealizm, którego wymagam od innych.
  2. Oni mają mi dostarczyć i to za darmo.
  3. Bo mi się należy.

O tym, że prawie wszyscy czytelnicy tak roszczeniową postawę mają, zatem bez jakiegokolwiek poczucia sprawiedliwości, wiadomo było po pierwszym przeglądzie wpłat, przy którym okazało się, że jedynie pół promila czytelników to jest 0,05% wspiera blog. W ostatnim czasie po ponawianiu próśb okazała się, że blog wspiera całe pół procenta, bo aż 0,5% korzystających. Zatem 99,5% tego nie robi, przeto w tym wypadku nastawienie:

Płacę i wymagam!

nie sprawdza się,

Bo nie płacę!

Powstaje pytanie zadane już przy pierwszej weryfikacji relacji wpłat do czytelników (pół promila!):

Czy warto pisać tak duchowe, teologiczne i wysoce etyczne treści dla ludzi, którzy się elementarną etyką dnia codziennego i sprawiedliwością nie kierują?

Nie warto, ponieważ nic z tego nie zrozumieją, a nawet im to zaszkodzi. Jest to myślenie, jak najbardziej tradycyjne, gdyż dopiero formacja moralna („czytam – płacę”) umożliwia odbiór intelektualny i duchowy.

Chociaż komentarz jest jednostkowy, to nastawienie, które oddaje, jest powszechne 99,5% nic nie płaci, bo i tak ma za darmo.  Zatem tak jest i tak będzie. Ma się dokładnie takich księży, takie blogi i taki poziom teologii, na który się zasługuje, a my chętnie odsyłamy do kolegów, koleżanek i do „konkurencji”.

  • Pierwszą reakcją na ten wpis będzie znaczna redukcja wpisów ogólnodostępnych.
  • Drugą reakcją będzie odłączenie bloga darmowego na tydzień, to jest od 22.06 do 29.06.
  • Nad trzecią reakcją się zastanowimy.

 

Uzupełnienie z 29.06.2017 – święto św. Piotra i Pawła

Czy wierni mają obowiązek wspierania akcji katolickich? Owszem mają.

Stosunkowo niedanwe ukazało się kazanie w brewiarzu trydenckim na temat nakazu Chrystusa, by nie brać ze sobą „ani laski ani torby podróżnej etc.” (Matutin, Trident 1910, Czwartek Oktawy po Zielonych Świątkach http://www.divinumofficium.com/cgi-bin/horas/officium.pl) które brzmi następująco:

Lekcja 1

Czytanie Ewangelii świętej według Łukasza
Łk 9:1-6
Onego czasu: Jezus, wezwawszy dwunastu Apostołów, dał im władzę nad wszystkimi szatanami i moc uzdrawiania chorób. I tak dalej.

Homilia świętego Ambrożego, Biskupa
Księga 6., do rozdz. 9. Ewangelii wg św. Łukasza

Jakim powinien być ten, kto głosi Królestwo Boże, wskazują przepisy ewangeliczne. Nie ma mieć ani laski, ani torby podróżnej, ani sandałów, ani chleba, ani pieniędzy, to jest nie powinien się troszczyć o światowe pomocnicze środki, lecz całkowicie zaufać, iż o ile mniej pragnie tego, co doczesne, o tyle więcej może to otrzymać. Którzy chcą, tego się mogą trzymać, iż ten tekst zdaje się mieć na myśli tylko duchowe nastawienie, które niejako zdjąwszy z siebie szaty ciała, nie tylko wyrzeka się władzy, gardzi bogactwami, lecz i samego ciała ponęty odrzuca. Najpierw owym głosicielom dany jest nakaz ogólny co do pokoju i stałości. Mają nieść pokój, miejsca pobytu nie zmieniać, rościć sobie prawo do okazywania gościnności. Następnie dodano, iż głosicielowi Królestwa Niebieskiego winno być obce bieganie po domach i zmienianie nienaruszalnych, a okazywanych im praw gościnności.

Lekcja 2
Jak jednak jest zaznaczony obowiązek przyjmowania ich gościnnie, tak znowu kazano im, aby, jeśliby ich nie przyjęto, otrząsnęli proch z nóg swoich i opuścili to miasto. Niemała tu jest przedstawiona nagroda za należyte wywiązywanie się z gościnności, abyśmy tym, którzy nas gościnnie przyjęli, nie tylko pokój przynosili, lecz również, jeśli ich zaciemniają jakieś lekkomyślne winy, usuwali je za to, iż apostolską naukę przyjęli. Niedaremnie Mateusz zaznacza, iż należy wybrać dom, do którego Apostołowie wstępują, aby nie było powodu do koniecznej zmiany miejsca. Jednakże ta ostrożność nie jest nakazana temu, kto gościa przyjmuje, aby podczas wybierania gościa sama gościnność nie doznała uszczerbku.

Lekcja 3
Jak w literalnym znaczeniu czcigodny jest nakaz co do gościnności, tak też niebiańska wypowiedź zawiera w sobie mistyczne znaczenie. Jeśli się bowiem dom wybiera, to szuka się, aby godnym był ten, kto gościny użycza. Zobaczmy, czy przypadkiem nie oznacza to, że należy wybrać Kościół i Chrystusa. Jakiż bowiem dom byłby godniejszy, aby do niego wstąpiła apostolska nauka, jeśli nie Kościół święty? A kogóż, jak się zdaje, nad wszystkich wybrać należy, jeśli nie Chrystusa, który swym gościom zwykł był nogi umywać i nie dozwalał, aby każdy, który do Jego domu został przyjęty, miał brudne nogi i choć czyjeś życie poprzednio było zbrudzone, On je jednak łaskawie oczyszczał na dalszą drogę. On jest więc jedynym, którego nikt nie powinien opuszczać, nikt zmieniać. Słusznie Mu powiedziano: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego, a myśmy uwierzyli.

Zatem nie należy mieć wielkiego bagażu, bo Pan Bóg się poprzez ludzi o potrzeby głosiciela Dobrej Nowiny zatroszczy, a nam wolno włączyć rozum i zmienić miasto, jeśliby nas nie przyjęto. W przełożeniu tego na blog, utworzenie bloga dostępnego wyłącznie dla płacących abonentów jest jak najbardziej zgodny z

– Ewangelią
– Tradycją Kościoła
– zdrowym rozsądkiem

Jeżeli ktoś za te treści nie chce zapłacić przynajmniej 10 zł miesięcznie, to najwyraźniej nie są mu tego warte, a i nasza Redakcja może zająć się czymś innym. Amen.

 

 

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.

 

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page
pl_PLPolski
×
×

Koszyk

Tradycja i Wiara