Tradycja i Wiara

Poulain SJ: V. Próby zsyłane przez Boga kontemplatykom. Rozdział XXIV. Istoty i rodzaje prób (66). § 5. Oschłość (i)

Zarówno dezolacja lub przygnębienie, jak i oschłości mają także swoje dobre strony, a naszym zadaniem jest znaleźć sposób jak wykorzystać to na dobre.
Posłuchaj
Oceń post

48. Już w rozdziale 15 traktującym o pierwszej nocy duszy badałem jeden specjalny rodzaj oschłość Należy teraz omówić kwestię oschłości w sposób ogólniejszy.

49. Określenie. Oschłość, zwana też dezolacją, jest przygnębieniem, brakiem pociechy w czasie modlitwy. Jest to stan, w którym, mimo wysiłków, nie możemy wywołać ani pobożnej myśli, ani dobrego uczucia, na skutek czego doznajemy nudy i niesmaku. Ta próba miewa nieraz czysto naturalne przyczyny, które możemy usunąć lub osłabić:

a) Życie rozproszone napełniające wyobraźnię drobiazgami czy głupstwami. Ich wspomnienia powracają i rozpraszają nas w czasie modlitwy.

b) Brak bezpośredniego przygotowania do modlitwy.

c) Zmęczenie pochodzące albo ze złego stanu zdrowia, albo z nadmiaru zajęć. W tym wypadku niekiedy wskazane jest zmienić godzinę modlitwy albo podzielić ją na krótkie części (zob. św. Teresa, Życie, r. 11).

50. Oschłość, jak wszystkie próby, ma swoje korzystne i niekorzystne strony. Te dwa rodzaje skutków wyrównują się wzajemnie, lecz tylko w wypadku, gdy oschłości energicznie przeciwdziałamy i z własnej winy nie przedłużamy.

Mężna dusza znajduje w oschłości obfite okazje do umartwienia, może też wyrabiać się w pokorze, gdy naocznie się przekonuje, jak jest niedołężna [11]. Niebezpieczeństwem dla niej będzie tylko zniechęcenie i niedbalstwo, którym może ulec.

51. Dezolacja, oschłość, może pociągać za sobą wielkie niedogodności, jeżeli się jej mężnie nie zwalcza.

1. Ze względu na wpływ złego ducha, Św. Ignacy wyraża się, że w dezolacji jesteśmy głównie pod działaniem szatana. Wpływa on na rozum, aby go zaciemnić i wszczepić mu niedobre rady; na wolę, żeby nabrała wstrętu do samozaparcia, na wyobraźnię i uczuciowość, żeby obudzić namiętności. Taka akcja trwająca przez czas dłuższy nie może w naszej słabej naturze nie pozostawić zgubnych następstw. Szybko wyczerpuje się zasób sił zebrany w czasie pociechy.

2. Jeżeli patrzymy na oschłość jako taką, pomijając już wpływ szatana, widać, że jest ona chorobą duszy [12]. Powoli ją osłabia, jak przewlekłe niedomagania albo jak niezdrowa atmosfera. Można ją też porównać do powolnego stygnięcia ciała. W lodowatej atmosferze członki sztywnieją i tracą siłę; jeśli organizm nie przeciwdziała, musi przyjść koniec. Nawet roślinne życie nie może się rozwijać wśród ciemności i zimna.

52. Widać więc, jak bardzo trzeba modlić się o wyzwolenie z tej próby, bo inaczej nie wyzyskiwalibyśmy wszystkich środków, jakie są w naszej mocy. Modlitwa, którą tak łatwo zaniedbać, jest właśnie środkiem najpotężniejszym, bez którego wszystkie inne byłyby w ogóle nieskuteczne, bo pociecha i powodzenie w modlitwie to są łaski, do otrzymania zaś łask modlitwa jest środkiem nieomal koniecznym (zob. 13 i 27).

Według św. Filipa Neri najlepszym lekarstwem przeciw oschłości i odrętwieniu, które niejako paraliżują duszę, jest stanąć przed Bogiem i Jego świętymi jako biedak proszący bardzo pokornie o jałmużnę (Bolland. 26 maja, II żywot, n. 189).

Rozumie się, że i ta prośba o wyzwolenie, jak i każda inna, musi łączyć się z pełnym zdaniem się na wolę Bożą. Trzeba więc czekać na wysłuchanie w pogodnej rezygnacji [13].

Należy się tu wystrzegać dwóch skrajności. Najpierw nie trzeba tak żywo pragnąć pociechy, aby tracić pokój i zgodę z wolą Bożą; po wtóre, nie trzeba aż tak daleko posuwać się w rezygnacji, żeby się już nic samemu nie chciało robić, ani działania własnego nie łączyło się z czynnością łaski.

53. Święta Teresa poleca, żeby mimo milczenia Boga trwać w nadziei bliskiego czy dalszego wyzwolenia.

“Ta przykrość (roztargnień czy oschłości) jest bardzo ciężka, jeżeli jednak błagamy z pokorą naszego Pana, by ją usunął, wierzmy, że wysłucha nasze prośby. W nieskończonej swojej dobroci nie będzie chciał zostawiać nas samych, lecz zechce nam przywrócić swoje towarzystwo. Jeśli nie możemy otrzymać tego dobrodziejstwa w jednym roku, pracujmy przez kilka lat i nie żałujmy czasu tak dobrze użytego. Oto co od nas zależy” (Droga, r. 28) [14].

Według powyższych słów można wierzyć, że pewne z naszych oschłości trwałyby krócej, gdybyśmy prosili o wyzwolenie.

[11] Bossuet:

“Drzewo w zimie niczego ze siebie nie wydaje, pokryte jest śniegiem. Mróz, wiatry, szron otaczają je zewsząd. Czy jednak ono nic nie działa, kiedy tak z zewnątrz wygląda jak uschle? Korzeń jego się rozciąga, wzmacnia i ogrzewa nawet pod wpływem śniegu i kiedy tak skrzepnie, może we właściwej porze wydać doskonałe owoce. Dusza oschła, zimna i sucha oraz udręczona przed Bogiem sądzi, że nic nie robi, ale ona taje w pokorze, pogrąża się w swojej nicości i dzięki temu zapuszcza głębokie korzenie, które przyniosą wiele owoców cnót i wiele dobrych czynów dla Boga” (Questions et réponses, § 2, t. 7, s. 491).

[12] Bardzo słusznie tak nazywa oschłość O. Gen. Acquaviva (Industriae, r. 3). Przeciwnie mówi Molinos:

“Niesmak do rzeczy duchowych jest dobry, bo nas oczyszcza z miłości własnej” (Zasada 28).

O tym wszystkim doskonale poucza wspomniana wyżej książka ks. Lejeune.

[13] Św. Teresa tak pisze:

“Gdy dusza wchodzi z odwagą na drogę modlitwy myślnej i gdy opanuje się na tyle, żeby nie radować się zbytnio wśród pociech i nie smucić się za wiele w oschłościach – przebiegła ona już znaczną część tej drogi” (Życie, r. 11).

[14] W. O. Rigoleuc:

“Spodziewaj się od Boga wielkich i wybitnych łask z mężną ufnością godną dziecka Bożego i dziedzica zasług Chrystusowych. Nabierz przekonania, że wszystkie skarby łaski są dla Ciebie otwarte i przez zasługę śmierci Zbawiciela, i przez skłonność do udzielania się, jaką ma Bóg. Niskie pojęcia o dobroci Bożej tak samo nas oddalają od Niego, jak pycha i zarozumiałość” (tr. 3, r. 2).

Translate

Reklama

Ostatnie wpisy

Komentarze

Popularne

Św. Alfons Liguori, Przewodnik spowiednika (50). Rachunki sumienia (ii) Księża - słuchanie spowiedzi
Nieoczekiwana diagnoza raka lub prośba o modlitwę
Bruno Devos, Byłem w Opus Dei, (8 z 13). Wypaczenie apostolstwa
Modlitwa przed jedzeniem - krótka
Ks. Edward Skotnicki: Neokatechumenat szansa czy zagrożenie dla Kościoła?
Św. Tomasz z Akwinu o złych duchach. (5 z 5). Czy pokonany diabeł przestaje innych napastować?

Archiwa

Hierarchicznie
Chronologicznie

Podziel się

Reklama

Nasze Produkty

Datki

Darowizna przez Paypal

Chcesz pomóc przez Paypal? Wybierz dowolną kwotę. Jeśli możesz, przejmij opłaty Paypal, to więcej do nas dotrze. Dobroczyńców zapewniamy o modlitwie. Bóg zapłać!

20,00 PLN

Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

3 dniowy okres próbny gratis
Subskrybuj

Przelewem

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

You cannot copy content of this page

pl_PLPolski
%d bloggers like this: