Ewangelia na Nawiedzenie Panny Maryi.
Łk 1, 39-47 Onego czasu: Powstawszy Maryja udała się śpiesznie w okolicę górzystą do miasta Judy. I weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. I stało się, skoro usłyszała Elżbieta pozdrowienie Maryi, skoczyło dzieciątko w łonie jej, i napełniona została Elżbieta Duchem Świętym, i zawołała głosem wielkim, mówiąc: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twego. A skądże mi to, że przyszła Matka Pana mego do mnie? Oto bowiem skoro zabrzmiał głos pozdrowienia Twego w uszach moich, poruszyło się z radością dzieciątko w łonie moim. I błogosławionaś, któraś uwierzyła, że wypełni się to, co ci oznajmiono od Pana». I rzekła Maryja: «Uwielbia dusza moja Pana. I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim».
Homilia księdza Jakuba Wujka TJ
Przypatrzmyż się rozmaitym cnotom tej Najświętszej Panny. A najpierw wielkiej Jej pokorze, bo która zasłużyła od anioła być nawiedzoną i tak dziwnym i niesłychanym obyczajem być pozdrowioną, ta się oto nie wstydzi nawiedzić i pierwiej pozdrowić Elżbietę, a będąc Matką Boża, nie leni się posługiwać matce sługi Syna swego i zostawia nam tenże przykład pokory świętej, który potem Syn Jej, Pan Chrystus, zostawił, kiedy przyszedł do chrztu Janowego i raczył być ochrzczonym od niego. Nie mniejsza też miłość, pilność i uczynność Jej ku bliźniemu w tem się ukazuje, iż tak ochotnie bieży, aby się ucieszyła ze szczęścia i błogosławieństwa powinowatej swej i onej służyła, jako młodsza, a bieży na góry i daleką a trudną drogę z chęcią podejmuje, aby jeno powinności swej dosyć uczyniła. Na ostatek, iż bieży z kwapieniem, w tem też przykład daje wszystkim białogłowom, a najwięcej pannom, wstydu panieńskiego. Uczcie się tu, panny – mówi Ambroży św. – nie biegać w oględy, nie stawać na ulicach, nie zwlekać na drodze (gdy się wam przyda wynijść), nie wdawać się w gadki, ale co najprędzej uchodzić przed oczyma ludzi, a zwłaszcza mężczyzny.
Przedniejsze cnoty białogłowy są te: wstyd, milczenie i nie dawać się widzieć. Bo i samo społeczne widzenie białychgłów z mężczyzną nigdy snadź bez szkody i bez obrazy przynajmniej dusznej czystości być nie może. A cóż gdy k’temu jeszcze przystąpią rozmowy, zalecania, żarty, tańce i insze przymioty szatańskie. Trzy klejnoty miewa białogłowa: urodę albo gładkość, czystość oraz dobrą sławę. Lecz te nigdzie nie są bezpieczniejsze, jako gdy w domu siedzi, między ludźmi obcując, szybko je utraci. By się była Uriaszowa żona przed oczyma Dawidowymi nie umywała, tedyby się cudzołożnicą nie stałą, ani Dawida o ciężki grzech, ani męża swego o gardło nie przyprawiła. By była Dina, córka Jakubowa, w oględy do Sychem nie chodziła, tedyby była panieństwa nie straciła, ani ojca i braci swej o wielkie niebezpieczeństwo i o wielkie rozlanie krwi nie przyprawiła. By się była Ewa z onym starym wężem w gadki nie wdawała, tedyby była i siebie i nas nie zatraciła.
Modlitwa
Módlmy się. Prosimy Cię, Panie, udziel sługom Twoim daru łaski niebieskiej: jak macierzyństwo Najświętszej Dziewicy stało się dla nich początkiem zbawienia, tak niechaj uroczysty obchód Jej Nawiedzenia stanowi przymnożenie pokoju. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Jak podobał Ci się ten wpis?
Kliknij na gwiazdkę, by go ocenić!
Średnia ocena / 5. Policzone głosy:
Jeszcze bez oceny. Bądź pierwszy!















Możliwość komentowania dla zalogowanych użytkowników.