Refleksje po lekturze “wszystkich” objawień maryjnych (3 z 3)

Data

Lektura 918 objawień maryjnych pomaga naprostować niejeden mit. Jest inaczej niż nam mówiono.
Posłuchaj
Oceń post

Kolejny popularny mit brzmi w ujęciu sumarycznym następująco:

Mit 8: Wieki XIX i XX były najbardziej maryjne.

Prawda jest taka, że wieki te były najbardziej bezbożne i demoniczne oraz paradoksalnie obdarzone największą ilością prawdziwych lub domniemanych objawień maryjnych w historii. O ile piszący te słowa odbierał lekturę objawień maryjnych do XIX wieku jako lekturę pobożną i budującą, tak od roku 1800, a zwłaszcza od 1830 objawienia te stały się coraz bardziej wybujałe, psychotyczne, dziwne, rozwlekłe i niepokojące mając coś w sobie z maligny lub z powieści „Alicja w Krainie Czarów”, jeśli chodzi o duszność atmosfery. Co prawda nie wszystkie objawienia zostały uznane, także nie wszystkie są ogólnie znane, ale ta zmiana jakości objawień względem uprzednich wieków jest bardzo odczuwalna. Pomyślmy przez chwilę. Jeśli gdzieś, w jakiejś populacja jakaś umiejętność zanika jak pisanie i rozumienie prozy francuskiej z dworu Ludwika XIV wśród obecnej ludności Konga lub spisywanie sześciogłosowych fug ze słuchu pośród wielbicieli rapu, to założyć trzeba, że rozsądny człowiek nie będzie pisał w rozmawiał w Kongo jak kardynał Richelieu ani komponował dla miłośników rapu jak Bach. Bo tego nie zrozumieją. Jeśli głównie dzięki Rewolucji Francuskiej oraz następującej po niej sekularyzacji, to jest po zniesieniu zakonów kontemplacyjnych, życie duchowe w wieku XIX całkowicie podupadło, a zwykli wierni nie mieli ani duchowej ochrony ani pouczenia na temat wizji i objawień płynącego niegdyś z zakonów, to dlaczego Matka Boska miałaby się objawiać tak intensywnie akurat w tym wieku? Przecież ludzi, którzy by byli jej objawienia godni było coraz mniej, jak i tych, którzy o autentyczności objawień zdolni byliby wyrokować. O wieku XX w tym kontekście lepiej nie wspomnieć. Przecież „opiekun duchowy” Faustyny Kowalskiej nie przeczytał najwyraźniej nawet okładki jakiegoś podręcznika duchowości, skoro w swoim kierownictwie duchowym tak pobłądził. Wygląda więc na to, iż od XIX wieku demon dostał zgodę na to, by się coraz częściej pod Matkę Boską podszywać. Zdaje się, że zaistniało w makroskali to, przed czym św. Jan od Krzyża przestrzegał w mikroskali pisząc:

„[…] Szatan cieszy się bardzo, gdy dusza pragnie objawień i jest skłonna do nich; ma bowiem wówczas wiele sposobności, by ją łudzić i, jak tylko zdoła, umniejszać wiarę. […] Cierpi ona również rozmaite pokusy i dochodzi do różnych niedorzeczności”. (Droga na górę Karmel, Ks. Druga, 11, 12).[1]

„[…] Drugi powód [unikania objawień] jest ten, że należy unikać niebezpieczeństwa i trudu odróżniania dobrych widzeń od złych i rozpoznawania, czy pochodzą one od Anioła światłości czy ciemności. Trud taki nie przynosi żadnego pożytku, jest tylko stratą czasu, udręczeniem duszy i narażaniem się na okazję do niedoskonałości u upadku […]” (Droga na górę Karmel, Ks. Druga, 17, 7).[2]

Ponieważ Oświecenie wtargnęło do Kościoła już w XVII wieku, a z ambon płynęło samo moralizatorstwo, toteż lud kompensował swój głód wiedzy duchowej na drodze objawień prywatnych pragnąc zrozumieć, jak Bóg mógł do czegoś takiego, jak Rewolucja Francuska dopuścić. I trafiając na taki „popyt”, zły duch mógł generować „podaż”.

Przejdźmy do kolejnego mitu, o raczej małej skali znaczenia:

Mit 9: Wytryśnięcie źródła w Lourdes było ewenementem na skalę światową.

Otóż okazuje się, że także przed Lourdes już w kilku miejscach po objawieniach maryjnych wytryskały lecznicze źródła. Dla przykładu podamy jedynie: 1330 w Marienthal (Marianka) na Słowacji,[3] w 1457 w Matráverebély-Szentkist na Węgrzech,[4] w 1560 w Kordobie w Hiszpanii[5] czy w 1606 w Heiligwasser koło Innsbrucka w Austrii.[6]

I ostatni już mit raczej posoborowy, który niestety zawitał pod katolicką strzechę, a brzmi on:

Mit 10: Matka Boska jest wielką ekumenistką.

Naprawdę nic bardziej mylnego niż to. Matka Boska jest nie tylko pogromczynią wszelkich herezji, ale także wojowniczką, gdyż istnieje przynajmniej kilka udokumentowanych objawień maryjnych, w których Matka Boska walczyła po katolickiej stronie. Pierwsze z nich dotyczy roku 626 i Konstantynopola, gdzie podczas oblężenia przez króla perskiego Chosraua II. jakaś dama weszła do obozu perskiego wprowadzając tam taki zamęt, iż Persowie zaniechali dalszego oblężenia.[7] W roku 1363 Maryja objawiła się królowi Ludwikowi I. w Mariahilf na Słowacji podczas walki z wojskiem Tatarów,[8] na wyspie Rhodos w Grecji walczyła w roku 1479 z muzułmanami po stronie zakonu joannitów,[9] natomiast w roku 1587 wspomagała Portugalczyków w walce z Angolczykami w Angoli. Okazało się, że wielu Angolczyków widziało piękną panią wraz ze starcem noszących ogniste miecze.[10] Także podczas wojen szwedzkich w Niemczech, to jest podczas Wojny Trzydziestoletniej Maryja wspomagała katolików tak w 1632 w Mengen[11] oraz w 1633 w Konstancji.[12] Sułtan Maroko nawrócił się na Malcie w roku 1660 na skutek objawienia maryjnego.[13] W roku 1850 żona pruskiego oficera ujrzawszy trzykrotnie Watykanie Matkę Boską u boku Piusa IX. nawróciła się na katolicyzm.[14] Podobnie jak sławny Żyd bankier i adwokat, a późniejszy ksiądz Marie-Alphonse Ratisbonne, który w roku 1842 miał bardzo podobne objawienie, do tego, którego doświadczyła św. Katarzyna Labouré.[15]

Reasumując powyższe dane i wnioski stwierdzić można, że podobnie jak po Soborze fałszowany jest cały katolicyzm, tak też fałszowana jest prawdziwa pobożność maryjna, co ma z jednej strony miejsce przez odrzucenie objawień maryjnych, a z drugiej strony przez dogmatyzowanie ich. Z pewnością pierwsza skrajność jest bezpieczniejsza, ale okazuje się, że nie takie te objawienia maryjne straszne, jak je malują. Natomiast my wszyscy jesteśmy pod tym względem homo unius libri – „człowiekiem jednej, jedynej książki”, gdyż przeciętny katolik zna:

  1. Objawienia fatimskie
  2. Objawienia w Lourdes
  3. Objawienia w La Salette
  4. Objawienia w Lourdes
  5. Objawienia Cudownego Medalika
  6. Oraz kilka innych, głównie w własnego regionu.

Niestety większość księży lepszą znajomością popisać się nie może, pomijając takie postaci jak padre Jarek i podobnych kapłanów. Piszący te słowa zawsze tego rodzaju piśmiennictwa unikał, więc jest możliwe, że mu coś umknęło, ale wydaje się, że raczej nie publikuje się danych na temat dawnych objawień z całej Europy, a raczej pogłębia się informację na temat kilku objawień popularnych, zwłaszcza z własnych okolic. Pisze się jednak głównie na temat Fatimy, nie mówiąc już o nieautentycznych objawieniach w Garabandal, w Medjugorje lub gdziekolwiek bądź. Ludzie są do tych objawień, w które wierzą tak bardzo przywiązani, że gotowi są do walki o ich „reinterpretację” niekoniecznie „w świetle Soboru Watykańskiego Drugiego”. Zależnie od narodowości i pokolenia jest to Garabandal, Palmar de Troya, Oława czy Heroldsbach. To trochę tak, jakby chcieć słuchać ulubionego przeboju młodości. Naprawdę nie wiadomo, jaki ma być z tego pożytek, skoro świadków teraz przepytać już nie można. Bardzo ciekawą i niepokojącą tendencją jest posoborowe uznawanie wizjonerów i objawień, którzy za swego życia byli mocno kontrowersyjni. U nas była to Faustyna Kowalska, a Niemczech Teresa Neumann. Smutnym apogeum tego procesu jest uznanie Medjugorje przez polskiego biskupa, który zapraszał na stadion Bashoborę. Ale dlaczego mącić tylko doktrynalnie, a nie również objawieniowo? Babcia w chustce Rahnera nie przeczyta, a do Medjugorje z padre Jarkiem pojedzie i prędzej czy później doświadczy „odlotu”.

Dobrze byłoby mieć jakąś poważną publikację na temat objawień maryjnych z całego świata także po polsku, ale na to, jak na wiele rzeczy, przyjdzie nam i poczekać. Piszący te słowa po lekturze książki Hierzenbergera i Nedomansky’ego uświadomił sobie, że całkiem „normalne” objawienia maryjne miały miejsce. Matka Boska rzeczywiście niekiedy ingerowała w historię, ale robiła to zwykle dyskretnie i prywatnie. Autor wyklucza prawie na 99,9%, że w XXI jakieś autentyczne objawienia maryjne prędko nastaną, gdyż panuje ezoteryka, okultyzm, satanizm, zły duch hula, a po stronie kościelnej nie ma najwyraźniej ludzi, którzy byliby w stanie prawdziwe objawienie od fałszywego odróżnić, patrz Medjugorje i arcybiskup Hoser. Aby odróżnić światło od ciemności samemu trzeba żyć w świetle, a nie pisać jako arcybiskup „Tucho” Fernandey książek pt. „Uzdrów mnie swoimi ustami. Sztuka pocałunku”. Ponieważ Pan Bóg zna najlepiej stan swojego Kościoła, toteż prędko żadnych objawień maryjnych nie ześle. Przypuszczalnie posłuży się innymi, mocniejszymi środkami.

[1] Św. Jan od Krzyża, Dzieła, Kraków 1986, 208.

[2] Tamże, 236.

[3] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 101, por. Ernst, Lexikon.

[4] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 113, por. Ernst, Lexikon.

[5] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 132, por. Ernst, Lexikon.

[6] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 132, por. Ernst, Lexikon; Pichler/Böhm, Wege, 116.

[7] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 61, por. Ernst, Lexikon.

[8] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 103, por. Moser, Alexius, Wallfahrt der Heimatvertriebenen auf den Schönenberg. Erinnerungen an die alte unvergessene Heimat, Jestetten 1976.

[9] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 117, por. LThK „Johanniter-Orden”, Ernst, Lexikon.

[10] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 139, por. Ernst, Lexikon.

[11] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 153, Hansen, Die deutschen Wallfahrtsorte.

[12] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 153, Ernst, Lexikon.

[13] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 160, Ernst, Lexikon.

[14] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 208, Ernst, Lexikon.

[15] Hierzenberger/Nedomansky, Erscheinungen, 194, LThK, „Ratisbonne, M. – A.“; Ernst, Lexikon.

 

 

Pełen dostęp do treści i komentarzy dla subskrybentów. Zaloguj się lub przejdź do Rejestracji.

 

Nasze subskrypcje

Miesięczna

Indywidualna

29,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Roczna

Indywidualna

299 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subkskrybuj

Rodzinna miesięczna

Do 6 osób

49,90 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Rodzinna roczna

Do 6 osób

499 zł

7 dniowy zniżkowy okres próbny
Subskrybuj

Przelewem za 3 Miesiące

Indywidualna

90,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 6 Miesiący

Indywidualna

180,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Przelewem za 12 Miesięcy

Indywidualna

330,00 zł

Ustaje automatycznie, przyłączenie przez administratora
Subskrybuj

Więcej
wpisów

You cannot copy content of this page
en_USEnglish
×
×

Cart

Tradycja i Wiara