Portal dla katolików. Duchowość, doktryna polemika.

Ze względu na dużą ilość komentarzy Forum zostanie zamknięte. Pytania niezwiązane z poszczególnymi wpisami prosimy kierować tutaj, to jest na stronę Pytania do Redakcji.

This Post Has 42 Comments

  1. Tomcio

    Nie mogę odnaleźć tego wpisu, gdzie podawało się uwagi techniczne, więc piszę tutaj:

    Obiecałem napisać kilka słów nt. czcionek, ale za Chiny nie mogę się do tego zabrać… zwłaszcza, że strona wygląda coraz lepiej i bez moich uwag. Proszę tylko uważać, żeby nie przesadzić z grubością (wagą) czcionek i unikać skrajności. Zarówno czcionki zbyt tłuste, jak i zbyt cienkie są słabo czytelne. W nagłówkach artykułów, w górnym menu i jeszcze w paru miejscach przewija się właśnie taki „chudzielec”. Jeśli to się komuś podoba, to oczywiście jego sprawa, natomiast przy małym rozmiarze jest właśnie słabo czytelne, takie cieniuśkie, wychudzone…

    1. Dziękuję, poprawki trwają. Ten temat ma możność zrobienia podglądu na komputer, tablet i komórkę, wiec niestety to, co wygląda dobrze na jednym, nie wymaga dobrze na drugim. Więc zdecydowałem się na taki kompromis. Myślę, ze większość czyta na komputerze, a potem na komórce, a te też są różnej wielkości.

  2. Prospector Veritatis

    Mam pytanie. Zostałem ostatnio zapytany o akcje „różaniec do granic nieba” i modlitwy które są tam zawarte. Po przeczytaniu ich mam bardzo sceptyczną opinie, te modlitwy brzmią dziwnie co tez powiedziałem w odpowiedzi. Mógłby Pan zobaczyć te dwie modlitwy i napisać jak one oraz ta akcja z teologicznego punktu widzenia wyglądają?

    W linku poniżej treść modlitw oraz całego wydarzenia.
    https://rozaniecdogranic.pl/modlitwa

  3. Przeczytałem i mogło być gorzej. Jest to jakaś kolejna pobożna bogoojczyźniana akcja, która większych szkód nie wyrządzi ani też korzyści nie przyniesie.

    1. Dlaczego „do granic nieba”? Niebo nie ma granic, a nasza modlitwa do świętych w niebie na żadne granice nie napotyka.

    2. Jeśli „Bóg Ojciec jest całkowicie wolny w swoich decyzjach, On decyduje jakie łaski nam ofiaruje,” to po co ta akcja i modlitwa? Może jest to jakaś liturgiczna tęsknota za oktawą Wszystkich Świętych, którą zniesiono?

    3. Modlitwa do Boga Ojca jest sentymentalna, „za życiem” i większych szkód nie powoduje.

    4. Modlitwa do dzieci zawiera natomiast poważny błąd teologiczny, bo dzieci nieochrzczone Boga twarzą w twarz nie oglądają, so są w limbusie, który jest częścią piekła i ich kara, z powodu grzechu pierworodnego, polega właśnie na tym, że tego oglądu nie mają. Czy są potępione? Tak są, bo są pozbawione oglądu Boga, jak i pozytywnych kar piekła. A modlić się do dusz potępionych nie wolno.Być może otwiera się furtkę demonowi, który się za takie dziecko poczęte podszyje.

    Niedawno ktoś zapytał mnie, czy wolno modlić się do dusz czyśćcowych, a nie tylko za nie. Odpowiedź jest taka, że nigdy takiej liturgicznej tradycji nie było, ale Kościół tego nie zakazywał i tolerował, Istnieją pozytywne wypowiedzi na ten temat synodów prowincjonalnych z XIX wieku, w 1885 w Wiedniu i w 1865 w Utrechcie oraz modlitwa Leona XIII z 1889 roku (Acta Sedis XXII, 743, która jednak nie figuruje już w zbiorach odpustów z 1937 i z 1950 roku), podaję za Diekamp-Jüssen, Katholische Dogmatik, Wil 2012, 1203. Ale dusze w czyśćcu są w czyśćcu, a dusze dzieci nieochrzczonych nie.

    Myślę, że była powściągliwość odnośnie tych dusz czyśćcowych, ponieważ granica z kultem przodków i spirytyzmem może być płynna. Modlę się do mojej babci w czyśćcu, żebym zdał egzamin.

    Ta akcja to takie „wszystko w jednym”: Bóg, ojczyzna, dzieci poczęte etc., a tymczasem Tradycją Kościoła jest prosić konkretnie o konkretne łaski i taka jest modlitwa liturgiczna obecna choćby w kolektach Vetus Ordo.

    Więc dobrze Pan sprawę czuje, odradzam.

  4. MariaMagdalena

    Pomimo przedłużenia subskrybcji, nie mam dostępu do pełnej treści.

    1. Przykro mi. Szukam przyczyny. Czy inni czytelnicy też mają ten problem? Czy dotyczy to wszystkich wpisów, czy tylko niektórych?

  5. Barbara

    Szukam artykułów na temat biskupa Schneidera. W marcu zaczął się cykl „Papież heretyk automatycznie traci urząd lub błędy biskupa Schneidera 1z 4”, potem ukazał się jeszcze jeden artykuł z tego cyklu, a powinny być 4. Czy pozostałe w ogóle się ukazały, a jeżeli tak to kiedy? Pamiętam też, że Redakcja pisała o biskupie w kontekście przynależności do jakiegoś zgromadzenia, co tłumaczyłoby jego tok myślenia. Być może było to w komentarzach.Byłabym wdzięczna za odnalezienie tego tekstu.

  6. Barbara

    Coś nie działa, nie mogę otworzyć wpisu.

  7. quaerere1

    Ja też nie mogę otworzyć ostatniego wpisu.

      1. Traditio et Fides

        Naprawiłem chwilowo. Znowu coś spowodowało problem. My już wiemy, nieznani sprawcy. >(

  8. MariaMagdalena

    Wylogowałam się, a teraz nie mogę się zalogować. Znaczy przy każdym komentarzu muszę wpisywać swój e-mail i dodawać podpis. Zdaje się mam dostęp do treści.

  9. MariaMagdalena

    Dziękuję, już wszystko działa.

    1. A odnośnie stygmatów czy innych darów nadprzyrodzonych, to zgadzam się z Ann Barnhardt, że obecnie tak mało ludzi Kościoła ma jakikolwiek dar rozeznania, że Pan Bóg nie będzie prawdziwych miStyków wysyłał. A w sumie jest tak przynajmniej od 70 80 lat.

  10. Daria

    Chciałabym zapytać o dar języków czyli bełkot szamański. Jak się go pozbyć oprócz tego, że się przestało używać ? Czy Pan coś wie na ten temat? Kiedy zaczynam myśleć o tym darze i zwracam swoje myśli czy on jest i czy mogę go używać, to okazuje się, że to się włącza i dalej mogę tak bełkotać? Kto wie czy to nie jakieś zlozeczenie Bogu?

    1. @ Daria
      Niech Pani nie używa i się tym nie przejmuje. Aby Pana Boga obrażać musi być ku temu intencja. Co prawda mówienie w językach, których się nie uczyło, to jedna z oznak opętania, ale „dar języków” przecież żadnym językiem nie jest.

  11. Daria

    Matko!!! Z tym opętaniem to zaczęłam nawet się zastanawiać, ale później przeczytałam gdzieś, że to jakis objaw emocjonalnej i infantylnej histerii u ludzi, którzy wiarę opierają na emocjach. Uspokoiłam się trochę i przestałam myśleć, że mogę tak bełkotać dziwnymi sylabami.

  12. Daria

    Redakcjo, chciałabym spytać czy jak Pan znajdzie siły i możliwości to czy Pan mógłby napisać coś o relacji psychologii jako części filozofii tomistycznej?Ta zależność teologia, filozofia a psychologia współczesna ta od Freuda. A może już Pan coś wie na temat. Otóż, kiedy zaczęłam burzyć gnostycko-charyzmatyczna duchowość też zostałam nakierowana na psychologię racjonalna opartą o sw. Tomasza. Psycholog p. Wasiukiewicz mówi o tym, że psychologia jest częścią filozofii i krytykuje ta współczesną. Jak słucham teraz różnych psychologów i to chrześcijańskich. To nie mogę tego wysłuchać bez irytacji kiedy wcześniej uważałam to za prawdę objawiona:) Odbieram to często jako atak na rodzinę, siedlisko wszystkich problemow i jacy to rodzice są dysfunkcyjni, bo niezaspokojone zostały przez nich takie i takie potrzeby dzieci wyszczególnione przez tego i tamtego psychologa…a wszystko to mimo,że myślę,że jeśli rodzice nie prowadzą życia duchowego i nie korzystają z sakramentów to wielu popadając w nałogi rzeczywiście szkodzi dzieciom….może kiedyś jakiś cykl o tej zależności?Mam wrażenie że teraz psycholog od Freuda czy tz chrześcijański zastępuje księdza i ta linie że należy walczyć z wadami i kształtować cnoty?

    1. @ Daria

      Tak, mam to w planach. W sumie zrobił to już w swoim doktoracie ks. Ripperger, ale to bardzo suche i zbyt szczegółowe. Obecnie zacząłem montować rodzaj filmów animowanych, które będą tutaj prezentowane jako forma wykładów i myślę, że to świetna forma rysunkowego przybliżenia św. Tomasza. Można prosto, ale nie prostacko.

  13. Daria

    Zanika pojęcie, że jesteśmy dotknięci grzechem pierworodnym i dzieci mają skłonność do złego i do kształtowania wad, a rodzice mają nakierowywac ku dobru i formowaniu się cnoty. Teraz to trzeba wg współczesnych nurtów złość czy gniew dzieci znosić bez nagany, że gniew należy poddać pod kontrolę rozumu…posłuszeństwo dzieci lepiej nie mówić o czymś takim….

  14. Daria

    Redakcjo, przeczytałam wpis o rezygnacji z bloga polskiego. Bardzo mi smutno. Dopiero niedawno odkryłam miejsce i nie dam rady tego zgłębić tak szybko przy rodzince i trojgu dzieci. Co ja zrobię? Czy rzeczywiście za jakiś czas nie będzie dostępu do tych treści?Nie znam języka niemieckiego:( Czy mogę jakoś zapłacić i te treści kupić?

  15. Daria

    Te komentarze polskich czytelników były tragiczne. Współczuję. Matko jak można nie rozumieć że za wiedzę się płaci.

  16. Daria

    Czy są tu osoby, które się boją nadchodzących być może wydarzeń? Śledzę niezależne dziennikarstwo w Ameryce np. Andy Choinski. Mamy już informacje, że platforma paszportów szczepionkowych to ta sama platforma co system kredytowej kontroli społecznej w Chinach…to koń trojański do wprowadzenia na zachodzie. Segregacja,kontrola,ocenianie, odejmowanie punktów,komuna. O ile w komunie było gdzie uciekać to w takiej sytuacji cały świat wchodzi w ucisk. Może będą odejmować punkty i nie możesz pójść na mszę świętą…brzmi to absurdalnie, ale w Chinach to jest i paszport to precedens. Jak można przyjąć szczepionkę z linii aborcyjnych?To zaciąganie grzechu?

  17. Daria

    Boję się i jestem sparaliżowana strachem. Może powinnam się więcej modlić.

    1. Tak jest. Struck zawsze pochodzi od złego ducha. On ukazuje że jest bez wyjścia, bo rzutuje na nas swoją własną sytuację.

  18. Daria

    Dziękuję bardzo za wsparcie. Wiem, że teologicznie to na Redakcję mogę liczyć 🙂Paraliżuje mnie jeszcze strona medyczna, ale ciężko o coś konkretnego. Znam co to są powikłania poszczepienne. A dodatkowo mówi się, że to są preparaty eksperymentalne genetyczne, które mogą namieszać w ludzkim ciele krótko mówiąc. Wolałabym już chyba świadomie ponieść śmierć męczeńską niż dać sobie wstrzyknąć jakiś eksperymentalny preparat ze skutkiem np. stwardnienie rozsiane, bo to jest na listach powikłań… będę się modlić.

  19. Daria

    Ps. Przepraszam, że tak spamuje. To dla mnie ważne i mam zaufanie. Wypowiadają się naukowcem niezależni w Stanach czy w Polsce np. dr Hałat, że trudno nazwać te preparaty eksperymentalne genetyczne szczepionkami. Nie zostały stworzone jak szczepionki dotychczas tworzone. To tylko nazwa ,żeby uspokoić ludzi. A są to eksperymentalne leki oparte o inżynierię genetyczną. Sztuczne białko, które wstrzyknięte ma wbudowywać się w nasze komórki, to zupełnie nie szczepionki jeśli chodzi o produkcję. I dodatkowo badania trwają.

    1. @ Daria
      Niech się Pani tak tym nie przejmuje. Nie jest powiedziane, że:
      1. w ogóle Pani to szczepienie przyjmie,
      2. jest w nim rzeczywiście jakiś składnik, a nie tylko woda lub placebo,
      3. są jakieś skutki uboczne
      4. i jakieś będą Pani dotyczyć.

      Radzę zająć się zupełnie czymś innym. Odmówić Majowe, wyjść na spacer, posprzątać na działce, jeśli Pani ma, upiec ciasto etc.

      Bo jeśli, co nie daj Boże i w co osobiście nie wierzę, Panią po tej szczepionce sparaliżuje, to będzie Pani się zastanawiać, dlaczego lepiej przedtem nie wykorzystała czasu, gdy była zdrowa 🙂

      1. Daria

        Redakcjo, zgodnie z chęcią głębszej modlitwy, mam pytanie czy spis modlitwy i praktyk pobożnych w pdf z 1890 roku, tych wcześniej z odpustami jest jeszcze do ściągnięcia?Jak klikam na stronie w plik pdf to niestety już pokazuje błąd niedostępny.

      2. Traditio et Fides

        @Daria

        Proszę o cierpliwość. Robię z tego książeczkę wraz z mp3 z wymową. Jest tego 101 stron. Będzie można nabyć drogą kupna za cenę „co łaska”.

    1. Jakbym to wszystko wymyślał, to sam bym stwierdził, że ta informatyka już nudna, mało kto rozumie, o co chodzi. Może jakąś lewitację wprowadzić albo kosmatą łapkę? A tutaj nic, stara informatyczna bieda, bo prawdziwe. Ale coś ciekawego i innego. Ponieważ bardzo źle śpię, budzę się w bólach i cały spięty, ze względu na koszmary, lekarka przepisała mi środek mający zapobiegać „zbyt żywym snom”. Brałem, ale albo mało co dawał, albo może 10% polepszenia. Wczoraj mi się skończył i spałem dobrze jak rzadko, piękne, pozytywne sny i odprężenie. Koszmary miałem jak niczego nie brałem, jak brałem, teraz nie biorę i było dobrze. Może to jedynie chwilowe, a może nie? Ale taka paradoksalna reakcja na leki jest przy dręczeniach dosyć częsta. Leki nie działają wcale, albo odwrotnie. Najlepiej więc nie brać. Chciałem spróbować, ale widać, że to na nic.

      I jest to oczywiście działalność przemyślana i po najmniejszej linii oporu. Bo jak źle śpię, to się nie regeneruję i na drugi dzień gorzej myślę, kiedy trzeba nowe awarie reperować lub coś sensownego napisać. I co robić? Ano wytrzymać i czynić akty rezygnacji. Do św. Magdalena da Pazzis się pomodlić, czego jeszcze nie zrobiłem. Może on pomoże?

Leave a Reply

You cannot copy content of this page

en_USEnglish
×
×

Cart